Jump to content
Dogomania

mira_c

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mira_c

  1. Alinko na naszym autikowym forum są głównie ludzie zagubieni, przed/w trakcie/świeżo po diagnozie. Nie sądzę, by taki dom, z dzieckiem w początkowym etapie terapii był odpowiednim miejscem dla psiaka. Tym bardziej chorego psiaka. Wiem z własnego doświadczenia jak wyglądają początki terapii i wierz mi nie jest to na pewno miły i spokojny dom :( Wiecznie zdenerwowana mama, usiłująca za wszelką cenę zrozumieć dziecko, latająca od specjalisty do specjalisty; dziecko, które nie wiadomo jak zareaguje na psa :( Ale będę próbowała tam gdzie się da :) Tym bardziej, że - z tego co wyczytałam - Tekilka jest w dużo lepszym stanie niż Laika gdy trafiła do mnie. Jest normalnym, kontaktowym psiakiem. Musi być cudna. Jak moja Laila teraz.
  2. Alinko z różnych względów forum dla rodziców autystycznych dzieci nie jest dobrym miejscem na szukanie temu konkretnemu psu domu :shake: Na drugim forum (zamkniętym), na którym działam propaguję razem z Olą (od Ashy/Kaji) witrualne adopcje i akcję pełna miska, bo osoby tam będące nie są w stanie dać choćby DT. A na "moich" choruszkach spróbuję :) I na blogu Laiki i Lakiego :) Jakoś późno dotarłam do tego wątku :-(
  3. Ja też czekam na akceptację :) A teraz zabieram się za pisanie o doświadczeniach z roku z panienką, bo za trzy tygodnie minie rok jak mieszkamy razem :) Tekilka ja wierzę, że na Ciebie też czeka gdzieś domek ! Tylko musi do końca rozwiać wątpliwości. Powodzenia panienko !
  4. Domeczku dla Tekilii gdzie jesteś ??? Wiem, że gdzieś jesteś, ale uważam, że czas najwyższy się ujawnić :evil_lol: Boisz się padaczki? Nie ma czego ! Nikt nie wymaga cudów, tylko normalnego domku dla panienki :lol: Gdzie będzie miała zapewnione poczucie bezpieczeństwa, pełną miskę i odpowiedzialnych opiekunów, którzy będą pamiętali o podawaniu tabletek. W zamian Tekilka da swoją miłość, boksikową radość, odbarzy zaufaniem :evil_lol: I w końcu Domku zauważysz, że kochasz tą uroczą sunieczkę całym sercem! Bo inaczej się nie da :lol: Moja Laika też ma padaczkę. I odkąd nam zaufała, pokochała nas nie wiemy co to ataki! Za nami pierw kilkudniowe przerwy w atakach (bo nowe miejsce,nowi ludzie,dzieci,stres), potem kilkutygodniowe, by dojść do 4 miesięcy (które przerwała choroba uszu). Za kilka dni miną kolejne dwa miesiące bez ataków. Domku dla sunieczki - nie obawiaj się choroby sunieczki; daj jej siebie, daj jej szansę! Nie będziesz żałował ! Panienka już tak długo czeka na Twoje ujawnienie się. Nie wiem dlaczego ludzie boją się padaczki :shake: Nie rozumiem :shake: Ja - niestety - pomimo najszczerszych chęci nie mogę być domkiem dla sunieczki, bo TZ eksmituje mnie :placz:
  5. Mam nadzieję, że Montek czuje się dobrze. A czemu nie wysłałaś choćby sms-ka?
  6. [quote name='ageralion']Hehehehe a to lobuz jeden. Moze sprobuj mu zapychac brzusia drobniutko startymi albo mielonymi warzywami z np. jogurcikiem?[/QUOTE] Marto warzywka z jogurtem to możemy my sobie pojeść :lol: Chłopak to prawdziwy smakosz i degustator :evil_lol: I królikiem nie jest żeby warzywka zajadać; jeszcze pewnie ma się cieszyć, co? :lol: On nie szuka żarełka z głodu. On po prostu chce mięcha ! Lakuś przyzwyczaił się do normalnego jedzonka; mięsko, ryż, marchewka (w bardzo rozsądnych ilościach), puszka mięsna dla psiaka... A to babsko okrutne (czytaj: ja) zbuntowana przez jakiegoś konowała (czyt: naszego znajomego weterynarza) przestała Lakusiowi gotować :shake: I jakąś suchą karmę połączoną z puszką usiłuje psu wcisnąć :shake: Leniwa ta baba się zrobiła i pewnie gotować się nie chce :shake: Na początku - usiłując Lakiego przekonać do karmy - dorzucałam do suchego kawałki mięsne. Które Lakuś wybierał, zostawiając suche żarełko - cwana bestia :evil_lol: Teraz "dziabdziam" wszystko widelcem i mieszam i miska coraz częściej dno odsłania po jedzeniu :) Nie jest mi ciężko odmawiać, mam wprawę przy dzieciach :diabloti: Moje psiaki nigdy nie dostawały naszego jedzenia, resztek ze stołu; no chyba, że robione przeze mnie z normalnego mięsa (od gospodarza, a nie ze sklepu i nie doprawiane), bo te wszystkie "ulepszacze" nie są wskazane w diecie zwierzaka.W naszej zresztą też nie, dlatego dużo robię sama.Poza tym żeby Lakiemu nie było jakoś mocno ciężko (i mi też odmawiać) to na czas naszego jedzenia jest eksmitowany. Poza tym wiem, że robię to dla jego dobra. Sama wiesz w jakim stanie były jego stawy :shake: Jest zdecydowanie lepiej niż było, mięśnie super są i łapki mocniejsze, ale nie mogę dopuścić do sytuacji gdy będą obciążone ze względu na nadwagę (samo to, że wiek domaga się swoich praw wystarczy). Podobnie Laika - je tylko i wyłącznie swoją karmę. W ramach nagrody dostaje kawałki puszki hill's k/di wcina aż jej się uszy trzęsą. Znów skleroza się zablokowała :evil_lol: (zdecydowanie za dużo się dzieje żebym o wszystkim pamiętała) - Laila woła, że chce na dwór :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Do tej pory wychodziłyśmy "na wyczucie", ale zdarzało się, że załatwiała się w domu; teraz przychodzi i szczeka :lol:
  7. Dopiero zauważyłam swój błąd (za szybko myślę i za wolno piszę ) - oczywiście od 13 września Laika bez ataku, więc do pełnych dwóch miesięcy brakuje nam kilka dni. Pamiętam w jakim stanie Lakuś do nas trafił :( Tylko na chwilę o tym zapomniałam i chyba dlatego "narzekam". Jutro postaram się zrobić mu fotkę na dworzu - co jest niezwyklle trudne, bo Laki biega, skacze i jest szybszy od aparatu - zobaczycie jakie ładne mięśnie ma :) I jaką super klatkę :) Jak nie staruszek :) O i zapomniałam napisać - ze względu na to, że sam ograniczył sobie ruch musieliśmy zmienić mu żarełko na takie z mniejszą ilością białka, bo chłopak by jeszcze bardziej przytył (a to co ma mu w zupełności wystarczy - nie jest za gruby, jest w sam raz) i nie jest specjalnie zadowolony :shake: Pierwszy tydzień faktycznie głód musiał w żołądek porządnie zajrzeć, by pojadł trochę z miski :shake: I wiecznie stał pod lodówką albo polował na to co do śmieci się wyrzuca ( i papier po maśle był dobry do polizania, i pudełko po mięsie czy wędlinie też nadawał się doo wylizania).
  8. Dawno mnie tu nie było :( Z Lakiego zaczyna wychodzić wiek :( Dużo odpoczywa, ale jak przychodzi pora spaceru to pierwszy przy drzwiach :) I cały czas radosny :) Nadal w wolnych chwilach gra w piłkę i skory do zabawy, tyle że w mniejszym wymiarze czasu.Legowisko pozostało w kuchni, pod kaloryferem, bo chłopak lubi się do niego przytulać (a nie lubi kocyka). Laika odkąd wyzdrowiała jest bez ataku !!! 13 września miną dwa miesiące !!! Poza tym panienka cudna; gdzie tam cudna - najcudowniejsza ze wszystkich psiaków na świecie !!! Sama radość i żywioł ! Rewelacyjny boksik pełnym pycholem ! Jak wracam z zajęć (bo zaczęłam/wróciłam na studia) to wita mnie ze swoją pozakręcaną doopką razem z Lakim nim zdążę buty zdjąć :) Ta choroba była nam chyba potrzebna, by wydobyć całą resztę boksika, która w niej drzemała. Jak w ciągu dnia nie ma czasu na zabawę to sama się jej domaga, zaczepiając kogokolwiek (interesantów przychodzących do biura też :) ). Jest 100 % boksikiem !!! Pozdrowionka serdeczne.
  9. Jak tak słuchałam jak Marta zorganizowała opiekę dla Montiego jak Ona jest w pracy to aż serce rośnie :evil_lol: Cudnie Monti trafił :evil_lol: Taki domek każdemu psiakowi by się przydał :evil_lol: A do Oli jedzie ALDA z SOS Bokserom :multi:
  10. Właśnie z Tobą rozmawiam :) Ale dla przypomnienia : nie zapomnij gryźć jedzonka Montusiowi :-) I naucz się szczekać nie sepleniąc :-) Szybkiego dochodzenia do normalnej formy.
  11. Super,że w tak krótkim czasie udało się zebrać na psiaka :) Moje grosiki też dotrą za chwilę pewnie. Krzyczeć na Ciebie nie będę; tylko MOBILIZUJĘ - kup kabelek :) Miłego dnia.
  12. Chłopak widać lubi wygody :) Choć przesadnie wymagający nie jest, skoro karton mu wystarcza :-)
  13. No Alinko jak tu się nie cieszyć? Ech, nareszcie zawitało u nas to co dobre :) Jeszcze porządek z ułamanym zębem trzeba zrobić, ale musimy dać Laice dojść do względnej normy.Najważniejsze, że - jak na razie - nie boli i nic się nie dzieje,co by wymuszało natychmiastową wizytę u weta.Sunieczka wystarczająco przeszła przez ostatni miesiąc i na razie nowe sytuacje jej nie potrzebne.
  14. Naumiałam się :) Laika dalej bez ataku :) Zaczynam pisać monotonne wiadomości; po przeżyciach ostatniego miesiąca - NARESZCIE !!! Musi kilogramy zgubione nadrobić, bo nie wygląda ładnie z żebrami na wierzchu :( Dalej dostaje krople z antybiotykiem do ucha; do wtorku. Trzeba będzie wezwać weta do domu żeby ocenił czy leczenie można zakończyć, bo do Bydgoszczy boję się jej wziąć. Za kilka dni Laki wróci na swoje stałe miejsce. Mam nadzieję,że nic się nie zmieni z tego powodu.Czuje się dobrze, forma znakomita :)
  15. [IMG]http://2.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TJZscnJXFII/AAAAAAAAAIg/5D1dO6iwKwc/s1600/Laki+008.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://1.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TJZrswgZL_I/AAAAAAAAAIQ/LGbpVwNEpG8/s1600/Laki+021.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://4.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TJZr5u85XhI/AAAAAAAAAIY/v4gO0aIZEqY/s1600/Laki+023.jpg[/IMG]
  18. Jak on słodko wygląda :) Cudny chłopak :)
  19. Oj Marto :shake:Moja córka by się zapytała "zmundrzysz"? Są ludzie, którzy mogą wziąć psiaka i dać mu "tylko" dach nad głową i swoją miłość. I chwała im za to, że przy finansowej pomocy innych dają psiakowi to na co mogą sobie pozwolić.Gdyby nie tacy ludzie w schhronach siedziałoby zdecydowanie więcej psiaków.I to, że ktoś może dać "tylko" tyle nie jest żadną ujmą czy powodem do wstydu!!! Nim wzięłam Porciaka (*) zaznaczyłam,że nie stać nas na utrzymanie kolejnego psiaka (tym bardziej,że Porciak - tak jak i Laika - wymagał weterynaryjnej karmy i stałego leczenia) i SOS sponsorowało jego karmę i leki.Podobnie nim wzięłam Lakiego - powiedziałam, że nie wiem czy będzie nas stać na zapewnienie mu tego co potrzebne.Okazało się, że damy radę.Pod warunkiem, że Lakuś nie zacznie chorować.Wtedy będziemy zmuszeni skorzystać z pomocy finansowej SOS-u.Nie widzę w tym nic złego czy godnego pogardy; chyba ważniejsze jest to, że psiak nie siedzi w schroniskowym boksie niż to kto wykłada pieniądze na karmę czy leczenie.
  20. Mam nadzieję,że wiadomość dotrze :)Bo dogo w dalszym ciągu mnie nie lubi :( Marta - tłumaczyłam Ci wczoraj! Z jakiego powodu jest Ci głupio? - bo masz serce i nie pozwoliłaś psiakowi w schronie zostać?Przewietrz się, dotleń to zaczniesz normalnie myśleć :) Nadal uważam, że Monti powinien mieć swoje stałe deklaracje. Jak zliczysz wszystkie wizyty u weta, podaane leki, jedzenie to wyjdzie konkretna suma. Nie chcesz na żarełko dla psiaka, więc chociaż na weta powinien mieć zabezpieczenie! Napisałam Ci pw.
  21. Dziękuję za trzymanie kciukasów ! Są nam potrzebne ! Minęło właśnie dwie i pół doby od ostatniego ataku Laiki :evil_lol: Wczoraj byłam u weta po recepty na luminal; bo on nie widział potrzeby wypisywania ich nam jak zabieraliśmy Laikę z kliniki. Musiałybyście zobaczyć jego minę jak powiedziałam, że sunia czuje się całkiem fajnie :crazyeye:, tylko wagę musi nadrobić. Według niego nie powinna wyjść ze stanu padaczkowego. I dzięki temu wróciła refleksja - Laika od dziewięciu dni powinna być za TM. I jak tu nie wierzyć,że miłość potrafi cuda zdziałać? A dziś okazało się,że będę musiała jechać raz jeszcze i zamówić karmę royala. Bo krakvet już nie prowadzi sprzedaży karm tej firmy :shake:A u weta na stanie hill's, którego Laika nie lubi (suchego, puszki je aż jej się uszy trzęsą :evil_lol: ). Laki znów zawiedziony koniecznością siedzenia w domu, bo od rana pada :shake: Zaczynam rozważać założenie mu kubraczka (dostaliśmy zimą od Pani Danusi R. dla Laiki, taki nieprzemakalny) i wypuszczenie go, by pobiegał. Tylko trochę boję się,że jakiś katar czy kaszel się przyplącze, a Laki weta (żadnego) nie darzy sympatią. Miłego dnia.
  22. Ale fajnie czyta się takie wiadomości :evil_lol: Chłopak zadomawia się :lol: I grzeczny :lol: I wygodnicki jest :lol: Powodzenia u weta i zdaj relacje !
  23. A co z ogłoszeniami czy allegro dla chłopaka? I może warto tytuł wątku zmienić i wrzucić, że zbiórka na hotel/poszukiwany dt/ds?
  24. Mam nadzieję,że noc minęła Wam spokojnie i choć trochę pospałaś Marto. Skrobnij słówko w chwili przerwy między głaskaniem psa a załatwianiem tysiąca ważnych spraw :lol: Miłego dnia. Dogo mi znów dziś wariuje, zalogowałam się po raz dziesiąty :shake:
×
×
  • Create New...