Jump to content
Dogomania

mira_c

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mira_c

  1. No pewnie, że same zostały :lol: W domu jakichkolwiek szkód brak :multi: Zapomniałam napisać - Laila od kilku dni chodzi na spacery bez smyczy :multi: I nie ma ochoty uciekać :multi:I sama wraca do domu jak jej się spacerek bądź leżenie na trawce znudzi. Prawdę mówiąc po pierwszym i jedynym samowolnym spacerze, w śniegu po pas bałam się jej spuszczać ze smyczy czy choćby wypuścić smycz z ręki. A tu taka niespodzianka :evil_lol:
  2. Samo wysłało w trakcie pisania:(
  3. U nas dziś wreszcie słoneczko, ale nie za ciepło. Laila leży pod balkonem w pokoju i opala się przez szybę :lol: Laki po długaśnym spacerze odpoczywa w legowisku. Wczoraj znaczną część dnia nas nie było, więc czworonogi miały spokój od piszcząco/krzyczącej Magdy :evil_lol: Za to jak wróciliśmy to witały się z nami jakby nas rok nie było, a nie sześć godzin :multi:
  4. [quote name='Kapsel']A tak w ogóle to mało piszesz, nawet jednej łapki nie masz i jak to wygląda Laleczka bez łapek? :roll:[/QUOTE] Jak to bez łapki? Mam ich w domu całe 12 sztuk:evil_lol: Nie myślisz,że wystarczy:eviltong: Idą w albach, ale pod nimi muszą mieć spodnie i koszule, no i buty. Alba jest przykrótka, więc nie mogą być za krótkie spodnie. W za małych butach też nie pójdzie. A poza tym na I komunię Moniki też musi wyglądać jak człowiek :)
  5. [quote name='Kapsel']Ciesz się kochana że chłopak rośnie, a że rzeczy nowe trzeba nabyć? Toż to sama przyjemność robić zakupy! :evil_lol:[/QUOTE]Nienawidzę chodzić po sklepach, czekać aż przymierzy któreś z kolei buty z miną cierpiętnika :( A "w ciemno" kupować nie potrafię. Muszę zobaczyć, przymierzyć...
  6. [quote name='Kapsel']Mireczko nie potrzebujesz czasami jakiś prezencików na Dzień Dziecka? Można dwie pieczenie przy jednym ogniu upiec :multi: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/183971-ZABAWKI-DLA-DZIECI-na-amputacj%C4%99-Rufusa-d0-30.04-do-22.00[/URL] ;)[/QUOTE] Bardzo chętnie bym skorzystała, pod warunkiem, że szybko znajdę bogatego sponsora:placz: Przede mną I komunia siostrzenicy, rocznicówka I komunii Konrada i się spłuczę maksymalnie :( Bo mi dziecko dużo urosło i nagle okazało się, że wszystko za małe i trzeba nowe nabyć :(
  7. To my jesteśmy zadowoleni, że mamy tak cudnego chłopaka :) A Laki i Marek są dla siebie po prostu stworzeni.Ja nie potrafię tak z nim szaleć, tak szarpać się i bawić jak M., bo to M. jest głównym towarzyszem zabaw.
  8. I nie płakać ciotki !!! Nawet ze szczęścia :) Co sobie chłopak pomyśli jak przeczyta coś takiego? Bo on dzielnie mi towarzyszy przy czytaniu i pisaniu :) I kazał Was ucałować. A wiecie jak on kręci doopką jak się do niego mówi? On chyba kości nie ma, taki elastyczny :)
  9. Fotki zostały zrobione wczoraj. Mnie na nich nie ma, bo to ja je robiłam.I usiłowałam zrobić jak się bawi, ale Laki okazał się szybszy niż aparat. Laiki też faktycznie nie ma, ale uciekamy z nią ze słońca, bo nagrzanie / przegrzanie (a o to nie trudno) powoduje ataki. A na razie od trzech tygodni mamy spokój :loveu: Osłaniam Laili balkon i tam sobie weranduje :) A wczoraj Laila po raz pierwszy wyszła na dwór bez smyczy :evil_lol: Podreptała po podwórku, pobiegała, poskakała i grzecznie wróciła do domku :)
  10. No pewnie,że namieszałam :( Bo miałam już takiego nerwa, że nie chce mi wysłać, że przy 20 próbie wrzuciłam w mail jakiekolwiek fotki. A wczoraj narobiłam całe mnóstwo chłopakowi na dworzu. Normalnie sępolec z niego pierwsza klasa :) Wczoraj minęły trzy tygodnie jak chłopak jest u nas. Dalej przy nodze, jak cień za człowiekiem chodzi.
  11. No to próbuję po raz kolejny wysłać do Ciebie Marto :) Też nie widzę, choć prędzej widziałam :(
  12. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=2996318c7097cc66"][IMG]http://images45.fotosik.pl/285/2996318c7097cc66m.jpg[/IMG][/URL] Laki na spacerku. To nie jest buda !!! To jest "domek" zakrywający wejście do szamba :) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6562576b06ba1fa5.html"][IMG]http://1.1.1.1/bmi/images39.fotosik.pl/280/6562576b06ba1fa5m.jpg[/IMG][/URL] a tu Laki odpoczywający jak zwykle przy moich nogach :) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1f6d850f601d1255.html"][IMG]http://1.1.1.5/bmi/images46.fotosik.pl/283/1f6d850f601d1255m.jpg[/IMG][/URL] a tu na spacerku w lesie [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7649e605709d51b5.html"][IMG]http://1.1.1.3/bmi/images40.fotosik.pl/280/7649e605709d51b5m.jpg[/IMG][/URL] i przed domem z piłką. Niestety net mi działa jak działa :( I nie chce fotek wysłać. Dlatego choć miniaturki wrzucam:)
  13. Cieszę się, że Laki miał takiego dobrego sąsiada, który zainteresował się jego losem. Uważam, że psiak ma teraz dobrze i jest zadowolony :) Ma zapewnione to czego potrzebuje: człowieka, który głaszcze, przytula, ale i wymaga ; pełną miskę; odpowiednią do jego potrzeb dawkę ruchu na świeżym powietrzu; własne miejsce do spania... Wet widział (to chyba najwłaściwsze określenie) go dwa razy. W maju znów wizyta z Lailą, więc Laki też pojedzie na kolejną wizytę zapoznawczą. Najpóźniej w czerwcu Laki zostanie przebadany. Pomimo jego oporu. W końcu kiedyś trzeba to zrobić. Musimy sprawdzić oczy (ma bielmo) i kości , bo wiek wskazuje na taką potrzebę.Serducho ma jak dzwon :) A my sobie spokojnie żyjemy :) Korzystamy ze ślicznej pogody.Laki uwielbia wspólne spacerki. I tylko czeka,by ktoś rzucił mu piszczącą kostkę i by mógł się poszarpać .No i uczymy go właściwego stosunku do dzieci. Teraz to ja mogę go tylko chwalić:multi: Bo zaczął wykonywać polecenia chłopaków !!!I stali się oni głównymi "zabawiaczami" :) Fotki standardowo wstawi Marta - za co strasznie dziękuję !
  14. [quote name='Kapsel']No to czyli dobre wieści, grzeczny chłopczyk.:loveu: W takim układzie kup mu Mireczko w nagrodę kosteczkę piszczącą, zasługuje na to [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183649-Piszcz%C4%85ce-sze%C5%9Bcienne-kostki-JU%C5%BB-3%21-na-utrzymanie-Chestera-do-30-kwietnia-g.-20.00"]http://www.dogomania.pl/threads/183649-Piszcz%C4%85ce-sze%C5%9Bcienne-kostki-JU%C5%BB-3!-na-utrzymanie-Chestera-do-30-kwietnia-g.-20.00[/URL][/QUOTE] Kosteczka dla Lakiego kupiona :) Farta miałam - załapałam się na ostatnią :) Pewnie na mnie czekała:) A psiaki po kolacji, spacerku cichutko na legowiskach.
  15. Dziś mijają dwa miesiące jak biegasz za TM :( I znów przychodzi odpędzana natrętna myśl - co dziś byś robił? Co dziś byś umiał? Na ile byś się zmienił? Niestety, nie mam okazji przekonać się jaki byś był teraz :(
  16. A teraz czas na kilka słów o Lakim :) Temat ugryzienia uważam za zakończony. Stało się i się nie odstanie, a na rozpamiętywanie przyjdzie czas kiedy indziej. Oczywiście wszelkie rady chętnie przyjmę. To, że jest wspaniały i przesympatyczny to wiecie. Że cieszy się straszliwie mocno z każdej chwili poświęconej mu to też wiecie. Chłopak zrozumiał, że "nie wolno" znaczy nie wolno! I odciągnięcie go od miski Laili nie stanowi dla mnie (na razie tylko dla mnie,ale popracujemy nad tym) problemu :) Wie,że nie wolno mu wskakiwać na kanapę i fotel. Grzecznie idzie na legowisko słysząc "na miejsce". I nie drapie już w drzwi,by wejść do pokoju na noc (bo oba psy mają legowiska w korytarzyku między pokojami).Poza tym zawsze zaachowuje czystość w domu. Gości wita niezwykle wylewnie, zaraz po tym jak obszczeka wjeżdżający na podwórze samochód.Ale nie jest natarczywy. Ślicznie podsuwa doopkę do głaskania i drapania.
  17. Jestem (przynajmniej staram się być) normalna :) Życie nauczyło mnie pokory,odpowiedzialności i konsekwencji. Czy byłabym dobrym człowiekiem gdybym oddała / porzuciła mojego syna? Gdybym poddała się teraz? Przecież mój pierworodny nie spełniał "oczekiwań"; był / jest szczęśliwy na swój sposób. Nauczyliśmy się wspólnie żyć, sprawiać sobie małe radości, dzielić smutki...Pomimo tego, że z autystycznym dzieckiem nie zawsze jest łatwo. Epi i mpd "dokładają" mało fajnych chwil. Czy dlatego, że Mateusz nie jest super wysportowanym, komunikatywnym 11-latkiem powinnam go umieścić np. w placówce opiekuńczej??? Dlaczego więc mam nie walczyć o Lakiego? Bo nie urodziłam? Przecież on tak samo chce być kochany, chce mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa jak Mateusz. On też czuje i myśli ! Wystarczy zamieszania w jego życiu! I będę walczyła o to, by miał u nas nasze serce, poczucie bezpieczeństwa, własne miejsce i pełną miskę! Wiem,że można!!! Pomimo obaw, uprzedzeń, strachu...Po prostu wiem. I będę się starała. I włączę w to domowników. Nie jestem wspaniała - jestem odpowiedzialna. Pies nie powinien ponosić konsekwencji moich decyzji. A z problemami trzeba się zmierzyć i pracować, by je wyeliminować.Wiem,że najłatwiej jest powiedzieć "znajdźcie psu inny dom", ale to nie rozwiąże problemu psa.Rozwiąże problem w danym domu tylko.A psu wprowadzi dodatkową destabilizację i dodatkowy powód do manifastacji negatywnych uczuć / zachowań.Bo po raz kolejny się zawiedzie, bo znów ktoś zaburzy jego poczucie bezpieczeństwa... Pozdrawiam serdecznie :)
  18. [quote name='Yana']może nie był kopany, ale pewnie nie raz oberwał smyczą i teraz jej się boi. Super, że Laki zna komendy, to z pewnością dobry początek. Posłuszeństwo trzeba ćwiczyć jednak w różnych sytuacjach, tak by pies słuchał zawsze, w każdej sytuacji. Laki źle zareagował, gdy jeden z domowników próbował odsunąc go od łóżka, nie wiem czy tylko zawarczał czy próbował ugryźć ? i o ile warczenie w sytuacjach gdy się boi jest jeszcze zrozumiałe, to w tej sytuacji była to już taka mała próba sił. I mimo, iż pies zwykle przywiązuje się mocniej do jednej osoby takie zachowanie wobec innych domowników jest niedopuszczalne. Może jeśli zaczyna łóżko i jego okolice traktować jako swoje terytorium to nie powinien wogóle mieć pozwolenia na leżenie na łóżku ? oczywiście to takie moje gdybanie, bo trudno coś ocenić na odległość. Laki z pewnością potrzebuje też czasu, żeby w pełni się zadomowić, zaufać i pokonać swoje lęki. W takiej sytuacji, gdy piec boi się różnych ruchów i gestów, kontakty z dziećmi powinny być pod kontrolą. Z drugiej strony dzieci należy uczulić, że np. przy Lakim nie należy wykonywać gwałtownych ruchów, machać rękami, podchodzić do śpącego psa (nagle obudzony pies często odruchowo kłapie zębami) Mira nie gniewaj się proszę, że tak tu się trochę rozpisałam, ale chciałabym, żeby Laki jak najszybciej w pełni się u Was zadomowił, ale z drugiej strony, żeby nie próbował Was sobie ustawiać. Boksie są kochane, ale niektóre mają charakrerki i powinny być konsekwentnie prowadzone[/QUOTE] Laki "ugryzł" (zostawił "rysę" po kłach) M. jak ten próbował odgonić go od łóżka i dlatego został zapięty na smycz i wyprowadzony z pokoju (bo rozwiązania "siłowe" to dla nas niefajne są i raczej nie do zrealizowania).Automatycznie dostał bana na łóżko/kanapę/fotel.Dla nas to była naturalna konsekwencja. I przy każdej próbie wskoczenia pada "na dół" i nie ma problemu - Laki wie, że musi zejść.Pomimo ,że pierwsze parę razy trzeba było smyczy użyć (tzn.zapiąć go i sprowadzić na podłogę). Z dziećmi (tymi starszymi) przeprowadziłam długą rozmowę, tłumacząc "krok po kroku" że pewnych rzeczy absolutnie nie wolno, na pewne rzeczy trzeba mocno uważać. Najmłodszą będę pilnować :) Ja się wcale nie gniewam!!! Każda uwaga, propozycja, porada jest na wagę złota !!!Mi też strasznie zależy na tym, by Laki poczuł się bezpieczny u nas. I byśmy odwzajemniali jego uczucia. A że nie mieliśmy nigdy tak wiekowego psa, tym bardziej przyjętego na domownika w tym wieku, to wszelkie uwagi tym bardziej cenne :) A jestem w stanie się dostosować, popracować z psem, wykorzystując porady, by został z nami już na zawsze. Bo ani dla niego nie będzie dobre gdy znów trafi dla nowego domu, ani dla moich dzieci nie będzie to poprawne wychowawczo. Bo to powód do pogardy dla człowieka ' "zabawka" nie spełnia oczekiwań to trzeba jej się pozbyć' :( Jestem przeciwna takiemu rozwiązaniu i dlatego zrobię co tylko będę mogła, by relacje między nami a Lakim były jak najlepsze :) Trzymajcie cioteczki kciukasy,by relacja w domu "została naprawiona".
  19. Ale to nie tak,że mu wszystko wolno. Tak jak i Laila musi się dostosować. I na co dzień Laki jest posłusznym psem, wykonuje polecenia wszystkich domowników i tak "siad" znaczy siad, "zostań" znaczy zostań... Jak się boi - warczy ostrzegawczo (bardzo boi się nogi - Laila wystarczy poruszać nogą, potupać i ona odbiera to jako zaproszenie do zabawy, Laki w takich sytuacjach jeży się i warczy i podnoszonej smyczy - ja noszę smycz na szyi i pomimo,że nigdy go nie uderzyłam takie "zarzucenie" smyczy traktuje jak próbę zaatakowania go,jak zamachnięcie się na niego).
  20. [quote name='Greven']Mam nadzieję, że po prostu rozbawiony uderzył chłopca pyskiem i przypadkiem zahaczył zębem. Takie rzeczy zadarzają się w konfrontacji rozbawionego dziecka z dużym, silnym, rozbawionym psem. Oby tylko to, oby...[/QUOTE] Ja też chcę w to wierzyć !!! Pomimo, że to jego drugi raz kiedy w ten sposób zareagował; tyle,że pierwszy w stosunku do dziecka. I pierwsza sytuacja jest dla mnie w pełni wytłumaczalna - M. chciał go odsunąć od łóżka na którym ja spałam. A ja jestem głównym opiekunem. Udało mi się rozładować atmosferę w domu, przekonać M. że to jeszcze nie czas by Laki miał szukać innego domu.W końcu każdemu trzeba dać szansę. I starać się zrozumieć. Teraz będę pilnowała, pilnowała i pilnowała. Bo gdyby Laki zareagował w ten sposób w stosunku do naszej córki to wiem, że M. by nie odpuścił :( A chłopaki starsze, więc można im przetłumaczyć. Poza tym zachowaniem Laki to cudny pies. I nadal żywioł :)Wiecznie biegająco - skaczący. I gotowane jedzonko smakuje jak nic innego :) Trzymajcie kciuki i łapki,by sytuacja nie powtórzyła się. Bo nie mam aż takiego daru przekonywania, a wiem, że u nas chłopak czuje się dobrze i mocno bym chciała, by został u nas już na zawsze. Pozdrawiam serdecznie.
  21. Kapselku - ja już kiedyś pisałam,że do mnie tylko cudne boksiki trafiają :) Tylko brak odpowiedniej reklamy powoduje,że te moje cuda w początkowych opisach tak blado wyglądają.
  22. A jak mają mieć te boksiowe cuda? W końcu trafiły do normalnego domu :) Z mniej normalną opiekunką,którą socjalizują :) Uczą się śpiewać, bo u mnie cały dzień coś gra. Chyba zacznę im włączać płyty do nauki angielskiego (albo choć z bajkami) to się języka może nauczą ? :)
  23. A tak w ogóle to korzystamy z pogody i większość dnia spędzamy na dworzu. Laki biega za piłką, bawi się z Songiem, odpoczywa na zielonej trawce. Poza tym pilnuje domu obszczekując wszystkich :) Poza tym przeszedł na gotowane jedzonko i puszki; nowe żarełko zdecydowanie bardziej smakuje niż jakakolwiek karma sucha / namoczona (z wyjątkiem karmy Laili) . Tyle, że przy takiej ilości ruchu marne szanse, by chłopak się roztył i wyglądał podobnie do opiekunki. Strasznie mocno podoba mi się postawa przychodzących do nas / do biura ludzi - otwierają bramkę (na cholerę nacisnąć dzwonek? ) i wchodzą na podwórze, by w wieeelkim pośpiechu wrócić grzecznie przed furtkę i szybciutko ją zamknąć :) I nagle okazuje się, że i wzrok się poprawia i dzwonek widzą :) Jak już podejdę (lub ktoś inny) ją otworzyć z Lakim przy nodze ten zaczyna łasić się i ślicznie witać przybysza. I to nieme zdziwienie w oczach - no cudownie widzieć coś takiego. Szkoda, że boksiki są postrzegane przez wielu jako agresywne psy :( A Laika stała się wierną słuchaczką radia i uczy się śpiewać :) A jak nie może być pierwszym głosem to próbuje uciszyć to wyjące coś (no niestety - nie da rady ugryźć płaskiego głośnika; to chociaż go poliże ). No i trochę pokazała chłopakowi, że kurczak jest tylko jej i się nie powoli pobawić. Resztę zabawek oddała Lakiemu. Laki chyba chce pokazać, że z niego kulturalny facet, bo na warczenie i obszczekiwanie go odpuścił; porzucił kurczaka.
  24. Focie wrzucę Ci na maila :) Jak tylko zrzucę na kompa.
  25. Bunia jest szczęśliwa za TM. Goniu - przytulam serdecznie.
×
×
  • Create New...