Jump to content
Dogomania

mira_c

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mira_c

  1. [quote name='Maruda666']Witam :) Dostałam namiary na wątek od Kapsla. Jeszcze nie doczytałam całości, ale już muszę napisać, że jestem pełna podziwu dla tego co robisz :) Życzę zgody między czworonogami, dużo sił dla dwunożnych i 0 ataków padaczki - to marudzę ja, ta wredna baba ;) od Trileptalu ( doszła druga partia?).[/QUOTE] Odnośnie trileptalu - doszła kolejna partia,za co strasznie dziękuję;wysłałam list do Pani.* Nie ma mnie/nas za co podziwiać, nie robimy nic szczególnego.Laila szukała domu,Laki również.Trafiły do nas boksiki,które miały małe szanse na dom - to fakt.Właśnie dlatego do nas trafiły.I nie pomyliliśmy się w wyborze; oba psiaki są rewelacyjne !Pomimo,że oba miały małe szanse na dom (zupełnie nie wiem dlaczego). Kapselku - 1 czerwca minęły pełne [B]DWA MIESIĄCE [/B]bez ataku Laili :evil_lol: Panienka jest na bardzo minimalnej dawce leków,takiej podtrzymującej (dostaje leki p/padaczkowe raz na TRZY DNI!!!; bo nie będziemy jej wątroby marnować - oczywiście takie podawanie leków jest uzgodnione z weterynarzem).I bierze tylko trileptal (dużo łagodniejszy w działaniu jak luminal;dodatkowo osłonowo na wątrobę i hormon). Lakuś chciałby być pierwszym w czworonożnym stadzie :) Trochę mu się to nie udało (i nie uda),bo u nas wszyscy równi sobie. Songo /na szczęście/ nie był nigdy uczony agresywnych zachowań i "odcinania się", bo Laki nie miały szans na obronę. Zakończyło się pokojowo i Lakuś chyba zrozumiał,że prymatu to nikt u nas nie wiedzie :lol: Nie rozpieszczam chłopaka żarełkowo; dostaje to co powinien,co potrzebne mu do prawidłowego funkcjonowania ;) Zapomniałam - wet nam nie przeszedł. Laki nie ma ochoty na pozwolenie na sprawdzenie sobie wszystkiego. Tym razem nie miałam butów na obcasach :evil_lol:
  2. Dni mijają nam na wylegiwaniu się pod drzewkiem.Bo pogoda cudna. Laila dalej bez ataku :) Wczoraj Laki ściął się z Songiem.Bo chłopak chce być pierwszy i jedyny przy człowieku.Jednak w zderzeniu z 60 kg kudłaczem szans nie miał. Songo nic mu nie zrobił,bo nie jest nauczony gryzienia się z innymi psami.Usadził Lakiego własnym ciężarem i przytrzymał do czasu aż Laki uspokoił się/przestał się szamotać. Dzieciaki się zestresowały trochę, bo nie wiedziały czego się spodziewać. Poza tym chłopak zrobił się wybredny w kwestii jedzonka :) Suchej karmy nie ruszy :) Powąchał,popatrzył na mnie z miną "żryj to sobie sama" i położył obok miski.Jednak gotowane + puszka zdecydowanie lepiej smakuje niż sucha karma.No i swojska kaszana za ognicha też jest rewelacyjna :) Nie ważne,że była to micha Songa;w końcu jak on ma co innego to trzeba spróbować,może coś lepszego mu dali?Muszę nowe fotki chłopakowi (i panience też) zrobić i zacząć nieśmiało uśmiechać się do Marty żeby wstawiła :) Pozdrowionka serdeczne od czworonogów i dwunożnych :)
  3. [quote name='ageralion']Jakby tak patrzec, to mogla bys wymienic kilka albo kilkanascie stanowisk jakie pelnisz ;) Szef kuchni, wykwalifikowana opiekunka, psycholog, ogrodnik, itp itd :evil_lol: Co Ci faceci by zrobili bez swoich bab :eviltong:[/QUOTE] No właśnie; i gdzie z moim wyglądem do kury ? Opowiem Wam jak w piątek się ubawiłam dzięki Lakiemu, ale zaczne od końca. Na początku jak Laki zamieszkał z nami wychodziłam z nim zawsze na dwór. Ale chłopak udowodnił, że ludzi traktuje przyjaźnie, więc teraz wypuszczam go samego zawsze kiedy chce. Mamy takiego faceta z energetyki, który jak przyjeżdża z rachunkiem zawsze robi obchód podwórza. Działa to na mnie jak płachta na byka, ale sposobu na to nie miałam żadnego. W piątek znów przyjechał. Wiedziałam, że to on, bo jako jedyny wjeżdża na podwórze, a nie czeka przy bramce. Wypuściłam po chwili jego łażenia Lakiego na dwór drugimi drzwiami i poszłam do drzwi od strony podwórka. Nawet nie przyszło mi do głowy, że facet potrafi tak szybko biegać. Więcej już chyba nie odważy się wyjść z samochodu. A Lakuś był niezadowolony, bo facet ani nie pogłaskał chłopaka, ani nie zagadał do niego. Pomimo, że ósemeczki śliczne robił i zachęcał do zabawy. NiJaSe - pomimo najszczerszych chęci nie dam rady wspomóc kolejnego biednego psiaka :(
  4. [quote name='Kapsel']Oj przepraszam Panią ja jestem kobieta pracująca, a nie siedząca i nic nie robiąca kura domowa :no-no-no::razz: i na głowę mi siada owszem ale co inne! :smile::smile::smile:[/QUOTE] Kapselku - jak to dobrze, że nie istnieje taki stanowisko jak kura domowa :eviltong: Jestem PREZESEM DOMU :eviltong:
  5. Wiecznie pada, więc siedzimy w domu. Laila nadal bez ataku !!! Minęło już półtora miesiąca ! Laki grzeczny, kochany i radosny.
  6. [quote name='ageralion']Pomysle pomysle :cool3: Tylko zastanawiam sie dlaczego meczycie biedna sasiadke :eviltong:[/QUOTE] Bo mamy psy :) B. (najbliższy nasz i jej sąsiad) ma prócz psów koty,kury, krowy, perliczki...A ona chciała spokoju, a nie wrzasku drobiu czy muczenia krów. I zupełnie nie rozumie jak można wyjść z psem bez kagańca i bez smyczy.
  7. [quote name='ageralion']A nie macie tam jakiejs chalupy na sprzedaz? Duza byc nie musi... musze zmiescic sie tam ja, TZ, syn, bokser lub dwa i... hotelik dla psow :evil_lol:[/QUOTE] Domu na sprzedaż u nas nie znajdziesz, no chyba że z bali letniskowy-całoroczny (śliczny naprawdę - nowa sąsiadka po prawie roku ma dość) :) Zawsze można kupić ziemię i się pobudować :)
  8. [quote name='ageralion']Czy Wy mieszkacie w jakims magicznym miejscu, przyciagajacym ludzi o wielkich sercach? :) Buziaki dla faflaczkow i dzieciaczkow. A jak bedzie potrzeba pomocy w szukaniu domkow, to pisz smialo :)[/QUOTE] Magiczne miejsce, bo z dala od cywilizacji, więc blisko natury :) Człowiek, który potrzebuje rozrywek miastowych długo tu nie wytrzyma. To jest urok tego miejsca - naturalna selekcja mieszkańców. Kto pędzi, w pogoni za ...ten tu nie mieszka.
  9. [quote name='ageralion']Aaaa czyli ten sasiad faktycznie jest super, a nie "super" :) To ta boksia trafila do niego juz zaciazona?[/QUOTE] Sąsiada mam faktycznie SUPER!!! To on opiekował się moją trójką przez parę godzin jak wracałyśmy z Lakim :) Sunia trafiła/przybłąkała się do niego z dwa tygodnie temu, więc w wysokiej ciąży. W naszej okolicy wszyscy wiedzą, że wystarczy B. przerzucić zwierzaka przez płot, by pozbyć się problemu. On na pewno nakarmi, podleczy, zaszczepi...i będzie szukał DOBREGO domu. Ma jednego jedynego psa na dworzu, w ocieplanej budzie (biały wielki pies, z długą i gęstą sierścią - zresztą też znajdka).
  10. [quote name='ageralion']Wiadomo chociaz z czym te boksiki zmieszane? Pewnie chce je sprzedawac, co?[/QUOTE] Małe najprawdopodobniej po dwóch boksikach. Sunia jest pręgowana, a małe biszkoptowe. I mają cudne pyszczki. Sprzedawać ich nie będzie, zdecydowanie prędzej wyda. A już na tyle uświadomiony, że pewnie pierw wykastruje pieski (4 szt) i wysterylizuje sunie (2 szt). Swoje już ma po zabiegach, tzn. te cztery,które prędzej u niego znalazły dom. Bo B. to super człowiek, przygrnia wszystko co bezpańskie.I w domu ma istny zwierzyniec.
  11. Zdecydowanie za późno na sterylkę aborcyjną, sunia wczoraj się oszczeniła. Ma sześć ślicznych boksików. I trzeba im zacząć szukać domków.
  12. Mój sąsiad ma (niestety) wystarczającą ilość psów.Boksia też ma, a raczej bokserkę - pręguskę jak Lakuś. Młodziutką, dopiero co się przybłąkała. I wszystko wskazuje na to, że będzie się szczeniła "za chwilę" :shake: Czemu ludzie są tacy podli??? Po co biorą psa, a potem porzucają? Nie zrozumiem tego chyba nigdy :-(
  13. [quote name='Kapsel']Mireczko opisz nam proszę drzwi? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[B]w jaki sposób Lakuś otwiera sam[/B] A dla Laleczki z Okazji 2 latek, wszystkiego najboksiowego :tort::new-bday::BIG:[/QUOTE] Bo Laki to zdolny chłopak. I nie ma dla niego znaczenia czy drzwi otwierają się na zewnątrz po skoczeniu na klamkę czy do wewnątrz.I nie ma znaczenia na jakiej wysokości jest klamka. Te otwierane do wewnątrz jak już klamka puści otwiera sobie noskiem :evil_lol: Ze względu na samodzielne spacerki Laili muszę pilnować żeby drzwi na dwór były zawsze zamknięte na zamek. Laila nie ucieka, ale muszę pamiętać o tym, że ma padaczkę. I nie ma znaczenia, że od ponad miesiąca nie miała ataku; w końcu zawsze może się zdarzyć.
  14. Długi weekend zaskoczył nas brzydką pogodą,więc zdecydowanie dużo czasu spędziliśmy w domu. Goście, którzy nas odwiedzili (z dwuletnim dzieckiem) byli mile zaskoczeni tym, że Laki jest tak posłusznym psem :lol: I tak akceptuje wszystkich, zachęcając do zabawy :evil_lol: Staliśmy się chwilowymi posiadaczmi malutkiego zajączka. Nieświadomy człowiek zabrał maleństwo schowane w trawie, gdy zajęczyca poszła się najeść :shake: I zadzwonił do nas z pytaniem co teraz ma z nim zrobić. Karmimy go pipetką i liczymy na to,że uda się go odkarmić i wypuścić na wolność. Laki jest mocno zainteresowany nowym domownikiem. Ale bynajmniej nie w celach konsumpcyjnych :evil_lol: Obwąchał futrzaczka i wystarczyło, teraz zagląda ze zdziweniem do klatki z maleństwem :roll: Bo to takie niepodobne do boksika :razz: Laila skończyła 2 lata :evil_lol: Coraz częściej wspólnie z Lakim biega. Albo wykorzystuje fakt, że Lakuś otwiera drzwi i wybiera się na samodzielne spacerki, z których niespecjalnie ma ochotę wrócić do domu :cool3: W końcu samodzielne bieganie jest zdecydowanie lepsze niż z człowiekiem, który tak szybko biegać nie potrafi ;) Pozdrowionka od czworonogów i od nas :loveu:
  15. [quote name='Kapsel']Mireczko, Laila jest w kalendarzu na maj![/QUOTE] Ależ ja to wiem odkąd kupiłam kalendarz :) I 4 maja Laila kończy 2 lata !!! Aluś - mi też szkoda byłch właścicieli, nawet jeśli darzą swe czworonogi chorą miłością - pewnie nie zdają sobie sprawy z tego, że krzywdzą tą istotę. Jak wiesz/wiecie mam syna z problemami natury neuro-psychicznej i naprawdę mam w sobie niezwykłą ilość empatii dla ludzi pokrzywdzonych w ten sposób przez los, życie... Wiem, że Lakiego nie oddamy NIKOMU!!! To jest jeden z naszych domowników i tyle! Ma takie same prawa do bycia szczęśliwym jak każde moje dziecko,jak Marek, jak ja; ma zapewnione domowe ciepło, pełną miskę i nasze serca. I nie wyobrażam sobie,by zniknął z naszego domu; jest jednym z "elementów" (tak jak i my) nadających właściwy "kształt" naszemu domowi.Nie mam na myśli wystroju, ale "klimat domu",tego na co zwracają uwagę osoby odwiedzające nas. Ja z M. mogę się pokłócić, posprzeczać, ale czuć tą więź, która jest między nami, między nami a psami, między dziećmi a psami. I masza 2.5 letnia córka jest nauczona szacunku dla każdego stworzenia.Bo jak nie wpoimy jej podstawowych zasad teraz, to kiedy ją naprawimy? Nie mamy dvd, super nowoczesnych mebli, nie spędzamy wczasów w Egipcie, ale mamy SIEBIE (rodzina z psami) i to jest najważniejsze. Wszyscy domownicy mają takie same prawa i obowiązki,czyli dbanie o innych,nie krzywdzenie i posłuszeństwo.Ani to dużo, ani mało. Nic więcej nie oczekujemy.I pewnie dlatego jesteśmy z sobą szczęśliwi, uzupełniamy się nawzajem.
  16. [quote name='Kapsel']i dużo fotek prosimy, może to ukoi moje serducho...[/QUOTE] Fotki dostałaś na @ :) I przytulamy Cię strasznie mocno. Marto - ja po 1.5 roku po raz pierwszy przespałam całą nockę. Choć też nie, bo na początku budziłam się, bo przecież Magda za chwilę się obudzi. Laila dalej bez ataku !!! Miesiąc minął, wiecie? I nic na nią nie działa :) nawet hałasu odpalonej piły się nie boi ! A na początku pojawienie się gościa powodowało stres. No i minęło pięć miesięcy jak stała się kolejnym domownikiem. Laki wiecznie przy człowieku. Każdego musi obszczekać, a potem przywitać jak na kulturalnego psiaka przystało. Zaczyna być widać mięśnie u chłopaka. I łapki się nie trzęsą. I sztywnienie ustało i sam wskakuje do samochodu, bez pomocy. Chłopak potrzebował mięska i ruchu żeby lepiej funkcjonować :) Znaczną część dnia spędzamy z czworonogami na dworzu. Słoneczko świeci, a na naszym podwórzu zawsze jest co robić. Muszę pochwalić moje / nasze boksiki - nie taranują zasianych roślinek czy posadzonych kwiatków, czego nie mogę powiedzieć o Songu (jak tylko wyczuje świeżo skopaną ziemię biegnie by przekopywać dalej). No i wiernie mi kibicują przy grabieniu :) Napiszę o czymś, co jest dla mnie ważne, choć niekoniecznie smaczne. Laki jest nauczony załatwiania potrzeb fizjologicznych poza podwórzem, nie zdarza mu się zostawić "niespodzianki" na trawce, biegnie do lasu* między drzewka. A Laila ma swoje stałe miejsce, które jest sprzątane. * las mam w koło podwórka :) Jak to dobrze, że przegadałam kiedyś Markowi, że chłopak jeszcze zostanie u nas i spróbujemy mu pomóc zrozumieć panujące u nas zasady. Teraz mamy jedną wielką radość, bo chłopak jest przekochany :) Jak ten czas szybko leci, 28 marca Laki zamieszkał z nami. W ogóle ten 28 to dla nas jakiś szczególny dzień; 28 listopada zamieszkała z nami Laila, 28 stycznia Porciak, 28 marca Laki. Po wolnym muszę jechać z psiakami (głównie Lakim) do weta. Nie, nie, nic się nie dzieje złego. Dwa dni temu zadzwoniła do mnie Marta i przekazała nowe informacje o chłopaku. Według słów właściciela, który się pojawił Laki miał (?) / ma (?) raka i trzeba sprawdzić tą informację i porobić chłopakowi szczegółowe badania. Może to być trudne ze względu na wieeelką antypatię jaką Laki żywi do weterynarzy, ale coś wymyślimy, by dla chłopaka było to jak najmniej stresujące.
  17. Przed nami długi weekend, więc i będzie dodatkowy czas na zabawy na dworzu (mam nadzieję, że pogoda dopisze). Laki czuje się dobrze, sprawia wrażenie zadowolonego. Przestrzeń do biegania, zabaawki i gotowane jedzonko to to czego Laki potrzebował najbardziej. Z Lailą i SOngiem się dogaduje, z dziećmi i z nami również. Czego chcieć więcej?:lol: Pozdrowionka serdeczne.
  18. [quote name='Soema'][quote name='Kapsel']A ja dzisiaj paczuszkę dostałam i nie mogłam odpakować, bo Kapsel aż trzęsawki dostał, gdy wyczuł zabaweczkę. Fakt trochę twarda ale jest tak przeszczęśliwy, ze na popołudnie mam go z głowy. :multi::lol: [B]Mierczko ja doskonale wiem, że jak odpakowałaś zabawkę to chodziłaś na czworakach i nosiłaś ją w zębach, aby tylko Lakuś się nią zainteresował :evil_lol:[[/B]/QUOTE] Kapsel :mdleje:[/QUOTE] Alinka - padłam i się już nie podniosę :-) Jakby ten mój nadmiar kg padł na podłogę na czworakach to do piwnicy byśmy wpadali :) No i musiałabym mieć dużą wadę zgryzu (a nie mam) i dziwną budowę twarzy (też raczej nie mam :) ), by tak wielką kostkę z zębach nosić :) A tak na serio : kostką zainteresowała się Laila :) Przesuwa sobie ją noskiem i jest cała dumna z siebie. A jak kosteczkę rzuciłam to Laila pokazała, że umie fruwać. Z przytupem :) I idealnie trafić łapkami obok kostki. I wcale jej nie przeszkadza, że kostka jest twarda. Tylko piszczałkę musiałam zutylizować, znaczy wyciszyć (żeby nie było, że popsułam zabawkę), bo Laila nie lubi piszczących.
  19. [quote name='Kapsel']Jak to nie zainteresowany???? :shake: Trzeba go zachęcić do zabawy, popiszczeć, pokazać, schować pod pazuchę lub pod kołdrę, wyeksponować i zachęcić psiak do zabawy a nie tylko paczkę odpakować :evil_lol:[/QUOTE] Guma za twarda dla chłopaka :( ALe namoczyłam we wrzątku, może będzie bardziej miękka ?:) Chłopak ma ulubione dwie kości gumowe. Przez miesiąc nie zrobił im żadnej krzywdy, nie poddał utylizacji, bo zęby ma w kiepskim stanie. A i z szarpaniem trzeba uważać, bo łatwo dziąsła mu zranić (ma nadziąślaki). Ale zabawek u mnie dość, więc chłopak czy panienka nie powinny narzekać jak nową zabawką "zaopiekuje" się Madzia :) Ech Alinko jak Ty o mnie możesz tak myśleć, że odpakowałam paczkę i na tym skończyła się próba zachęcenia psiaków do zabawy?
  20. Ale Ty Alinko jesteś - Marcie chciałaś pokazać co by szybciej z wózkiem biegła :evil_lol: A dziś dotarła do mnie kosteczka dla Lakiego. Ale Laki mało zainteresowany na razie nową zabawką.
  21. [quote name='Kapsel']Jakbyś zobaczyła mój biust to jeszcze bardziej za Tobą by się kurzyło :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Jak taka chętna jesteś na pokazywanie to koniecznie przyjeżdżaj !!! Ja muszę pilnie koniecznie, w trybie natychmiastowym powiedziałabym schudnąć ok. 20 kg, a brak mi mobilizacji do jakiegokolwiek ruchu poza tym niezbędnym :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  22. [quote name='ageralion']To ja juz wiem czemu ta kurtka byla taka rozpieta :evil_lol: a juz chcialam od zboczuchow tutaj kogos wyzywac za ostentacyjne eksponowanie biustu :evil_lol:[/QUOTE] Ustawa o pprzeciwdziałaniu alkoholizmowi zabrania reklam napitków :evil_lol: a poza tym weź tu napisz, że będą to pół Polski się zleci i mniej dla nas będzie :lol: O jakiej kurtce Ty Alinko piszesz rozpiętej - przecież Ty byś kurtki zapomniała :lol: A płot sama pomaluję, bo lubię :lol: tylko marzy mi się jaka muzyka przy tym zajęciu, a nie mam tak długiego przedłużacza żeby sobie jakie cudo grające zatargać ;) A jak byście trochę mniodku łyknęły to byłybyście lepsze od Whitney Houston :evil_lol:
  23. [quote name='Kapsel']Psy pobiegną za nami ze szczęśliwości, że coś fajnego się dzieje. Nie sądzę nawet w swojej wielkiej wyobraźni, że boksie mogłyby na pogonić z agresją i komendą poszczucia.... no chyba że Songo :evil_lol:[/QUOTE] Alinko - no nie wierzę po prostu :cool3: Jak Ty możesz Songa o tamkie nieładne zachowania podejrzewać :shake: Żaden z moich psów nie zna takiej komendy i na pewno by nie zareagował na próbę poszczucia. No chyba, że byłby to atak w celu wygłaskania i wydrapania :evil_lol: Bo do tego chętne i bez jakichkolwiek komend :lol: A wiecie, że Lakuś tylko czeka aż kolana ludzia będą wolne, by na nie się wdrapać ? Ale tylko przednimi łapkami i nadstawia wtedy pychol do głaskania. Udało nam się przy pomocy dental stix troszkę oczyścić mu zęby ( czytaj: nie zabija oddechem :evil_lol: ). Fotki - prześlij mi Alinko nr kom na maila lub pw to będę Cię molestowała fotkami chłopaka i panienki :) Bo gdzieś wsiąkł mi Twój nr tel. Mam net tylko 1 G, a to naprawdę nie jest dużo przy dwóch chłopakach urzędujących na stronach z gierkami. A do końca umowy jeszcze 10 m-cy. Poza tym jezdem tympa do potengi i nawet kurs wrzucania fotek mi nie pomoże :shake: Ależ Wy nie musicie napadać na nasz dom; już wcześniej pisałam i mówiłam - ZAPRASZAM !!! Miejsce do spania zawsze się znajdzie, łóżeczko z pościelą dla maluszka też (Madzia ma alergię na łóżeczko :mad:) . I będziemy sobie ognicha robiły, i spacerowały z psiakami po lesie (wiecie, że jest zakaz??? Wysypana jest w wielu rejonach trutka na szczury - uważajcie na swoje psiaki ! A za chwilę będą zrzuty szczepionek przeciwko wściekliźnie) . No i pomożecie mi płot malować, bo aż prosi o nałożenie środka konserwującego do drewna :lol:
  24. Laki najadł się kaszanki z ogniska, takiej pysznej - mama M. robiła. Smakowała strasznie mocno. I nawet chlebek pszenny był dobry. I grillowane warzywka. Pogoda była dziś fantastyczna, więc nabiegaliśmy się, nagoniliśmy za piłką i ...poopalaliśmy na trawce przed domem. Laika dziś z wielką dozą niedowierzania, że faktycznie nie jest na smyczy pobiegła przed siebie. Jakieś 30 m. I bez wołania jej wróciła. Zachwycona faktyczną wolnością zrobiła kilka rundek na długość podwórza :) Po przebiegnięciu kawałka stawała i czekała aż dojdę do niej, by pobiec w drugą stronę. Radość była niesamowita. Tylko fotek nie dało się robić, bo nie nadążałam. Pozdrowionka cieplutkie.
  25. Jutro miną cztery tygodnie jak Laki jest z nami. A odnoszę wrażenie jakby był od zawsze. Chłopak w pełni zadomowiony, ślicznie żebrzący, ale nie natarczywy, no i posłuszny. Dzieci też już słucha :) Myślę, że już się dotarliśmy :) Pozdrowionka serdeczne od chłopaka i laleczki.
×
×
  • Create New...