-
Posts
404 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mira_c
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ageralion']Matko i jak tu ufac weterynarzom!!!!! Mirus jak dobrze, ze Ty madra babka jestes i nie wierzysz slepo w kazde ich slowo :shake: Laila ma niesamowite szczescie, ze trafila do Was inaczej juz by jej z nami nie bylo :angryy:[/QUOTE] Marto - nie do końca tak. Były dwie ZŁE możliwości: - albo pozwalamy na trwanie w stanie padaczkowym, co uszkadza mózg - albo podajemy "przerywacze" i uszkadzamy wątrobę. Z dwojga złego wybrałam to - moim zdaniem - mniejsze zło. Obie opcje zagrażały życiu Laiki.Wybrałam tak, bo wiem, że mózg można stymulować i dzięki temu z "roślinki" zrobić w miarę kontaktowe zwierzę. Z bardzo uszkodzoną wątrobą żyć się niestety nie da; nawet jako "roślinka". Mądra nie jestem, za to żyję w temacie padaczki i możliwości leczenia jej od prawie 12 lat. To prawda, że Laika żyje tylko dlatego,że była ze mną. M. posłuchałby weta i zostawił ją na noc w klinice. Suńka zainteresowała się jedzonkiem, więc jest dobrze :multi:Wysłałam Germaine fotkę Laiki i dostałam taką odpowiedź /cytuję kawałek/ "kurcze jak szybko schudła" - możecie sobie wyobrazić jak Laika musi wyglądać skoro taka jest odpowiedź. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Po wysikaniu się sunieczka, odurzona taką ilością uspokajaczy, zaległa na kocyku. Wet zaczął ze mną dość dziwną rozmowę :( Czy ja wiem,że ataki uszkadzają mózg? - wiem doskonale. Czy ja wiem, że "przerywacze" uszkadzają wątrobę? - wiem i dlatego Laika w domu nie dostaje przerywaczy /zdarzyło się z dwa razy/.To skoro tyle wiem o epi to on sugeruje, by panienka została na noc w klinice.Dopytuję po co? Czy po to,by ją tam zabili i rano zadzwonili,że niunia odeszła? - "po co takie wielkie słowa" usłyszałam w odpowiedzi. Dopytuję dalej - czy jeśli będzie miała kolejny atak zostanie podana jej kolejna dawka relanium - TAK!!! Dla mnie to jednoznaczne z zabiciem sunieczki. W takim razie biorę sunię do domu.Pomimo wszystko. Zdając sobie sprawę z tego, że Laika może odejść w każdej chwili.Bo w takim jest stanie. Chcę jeszcze kropli na uszy z antybiotykiem (bo uszy w międzyczasie zostały zbadane - stan zapalny ucha zewnętrznego). I głupie pytanie - a po co mi te krople?No cholera jak to po co??? I zalecenie w takim razie, że mam podać w domu wieczorną dawkę luminalu i wróciła z Laiką do kliniki następnegoo dnia /dlatego nie wyjęłi jej wenflonu/.I tu zapaliła mi się wielka lampa ostrzegawcza - Laika dostała rano luminal 100,potem wlewkę diazepamu i cztery dawki relanium; na jaką więc cholerę mam podać jeszcze luminal?No i powrót do kliniki następnego dnia - jak wrócę znów nafaszerują ją świństwem.Według mnie i mojej wiedzy na temat padaczki i leczenia w poniedziałkowe popołudnie i wieczór dostała zdecydowanie za dużo;mojemu synowi,który waży 12 kg więcej niż Laika nie podałabym w tak krótkim czasie tylu środków.Szybciutko sunieczkę zawinęłam w kocyk i do samochodu. M. został żeby zapłacić za krople i wizytę.Sunieczka całą drogę spała.M. musiał wnieść ją do domu,bo nie miała siły stanąć - choćby chwiejnie - na łapkach. We wtorek poiłam ją na siłę; strzykawka z wężykiem do pychola i wlewanie wody.Jedzonko w dalszym ciągu wypluwała.Tylko pięć ataków.Późnym wieczorem zrobiła siku -brunatno-czerwona maź, o konsystencji skrzepu (?). W środę rano biegiem z próbką "moczu" do weta.Pierwsze co się dowiedziałam - próbka sugeruje,że nerki i/lub wątroba przestały pracować.I czekanie na wynik do godz.15-tej, bo na miejscu nie robią wszysstkiego i próbka poszła do laboratorium w szpitalu.Najgorsze godziny - oczekiwanie na wynik.Jeśli potwierdzi się to co powiedział wet patrząc na próbkę to niestety będę musiała podjąć decyzję,której nie chcę podjąć albo patrzeć na cierpienie sunieczki i jej bardzo bolesne odchodzenie. Na nasze szczęście próbka była za mała do zrobienia badań. Wet zaleca przetaczanie krwi i/lub podanie kroplówek nawadniających,by pobrać większą próbkę. Obawiając się powrotu do kliniki nie zgadzam się na przetaczanie krwi (by oczyścić organizm), a dwie kroplówki zabieram do domu.Ale nie wiem czy robię dobrze, dlatego dzwonię do Germaine. Uff, Germaine zgadza się ze mną - Laila nie powinna wracać do kliniki.Przy okazji kupiłam puszki hill's k/d, bo royala jeść nie chciała.Wracam do domu,podaję kroplówki,poję strzykawką i wkładam kawałki "pasztetu" (bo taką konsystencję mają puszki hill's) do pycholka,przytrzymując go trochę,by sunieczka nie wypluwała.Późnym wieczorem mamy pierwsze tego dnia siku - ŻÓŁTE!!! Teraz wychodzimy na prostą.Lailunia pomału wraca do nas. Wieczorem zainteresowała się miską; co prawda ma problemy z koordynacją i ciężko trafić do miski, ale przecież można z ręki nakarmić i strzykawką napoić.Dzisiejszej nocy miała tylko dwa ataki (jeden mocny,ale krótki ok.godz. 1.30, drugi lekki chwilkę po 5 rano). To oznacza, że wyszliśmy ze stanu padaczkowego !Do teraz nie miała jeszcze żadnego ataku od godz.5 !Teraz musimy doleczyć uszy, zadbać by sunieczka nadrobiła brak masy.Potem unormujemy ataki,by były jak najrzadziej. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Pytasz Alinko co się stało. Hm, zacznę od początku. Wróciło nam zapalenie ucha. Ból/niepokój z tym związany spowodował, że Laika weszła w tzw. stan padaczkowy; ataki trwały powyżej 10 minut i następowały w krótkich odstępach czasu bądź były kilkuminutowe i powtarzały się co kilka minut.Tak wyglądała nasza sobota i niedziela cała.Nim wyłudziliśmy receptę na diazepam-wlewkę i sprowadzono nam ją z hurtowni był poniedziałek.Laila w tym czasie nic nie jadła, wkładane kawałeczki jedzenia wypluwała.Pić też nie chciała i nie bardzo była możliwość porządnego napojenia jej.Dostawała kropelki na język.Zawiezienie jej do kliniki,w trakcie ataku,nie było dobrym pomysłem, bo było niebezpieczne dla suni. Po podaniu wlewki przerwaliśmy atak, Laileczkę do samochodu i biegiem do weta (dobrze,że mamy tylko 30 km).Po przekroczeniu kliniki Laika dostała kolejny atak.Podano jej relanium podskórnie,który nie zadziałał.Założono jej wenflon i podano DRUGĄ dawkę dożylnie.Sunieczka zasnęła,atak przerwano nim się dobrze rozwinął.Dostała kroplówkę z elektrolitami.Po przebudzeniu ciąg dalszy ataku i kolejna TRZECIA dawka relanium.Po kolejnej godzinie i wybudzeniu się sunieczki historia powtórzyła się, dostała CZWARTĄ dawkę relanium. Tak dotrwaliśmy do godziny 23 z kawałkiem. Laila ponownie się obudziła i chciano jej podać kolejną dawkę relanium, na co ja nie zgodziłam się.Na szczęście kroplówka się skończyła, więc zażądałam, by sunieczkę pomóc znieść mi ze stołu na kocyk na podłodze i okazało się,że szarpanie się z nami na stole - sugerujące kolejny atak - nie jest atakiem, tylko Laika chciała siku.W końcu od godziny 15 nie sikała. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='Soema']Mirko.... tak mi przykro, że to wróciło. Trzymam za Was bardzo mocno kciuki! Jesteście mega dzielnie i na pewno dacie radę! Zdjęcia teraz najmniej ważne, w wolnej chwili pisz co u Was. Będziemy czekać :calus:[/QUOTE] Oj cioteczko gdybyś mnie zobaczyła w ostatnich dniach, zaryczaną, odpędzającą od siebie myśl, że czas żegnać się z sunieczką (zdaniem wetów Laila powinna zostać w klinice na noc i gdzie zabiliby ją kolejnymi dawkami relanium) to nie powiedziałabyś,że jestem dzielna.Gdybyś mnie widziała wczoraj u Aśki, gdy czekałam na wyniki moczu (tej brunatno-czerwonej mazi) to powiedziałabyś,że jestem rozklejoną babą. Dziś wiem, że postąpiłam dobrze zabierając panienkę z kliniki,że uratujemy się. Laika opuściła klinikę na moje żądanie. W tamtej chwili stwierdziłam, że jeśli ma przejść za TM to w domu,w bezpiecznym i lubianym miejscu, a nie na stole w klinice.Z naszą obecnością,czując nas i nasze serca. Bo w takim stanie zabierałam sunię z kliniki. Dopiero wczoraj zadzwoniłam do Germaine - wcześniej wysyłałam sms-y - bo nie byłam w stanie rozmawiać.Bo zamiast głosu były łzy.Kilka dni spałam z sunią na rozłożonej w korytarzyku kołdrze;bo tam nie ma sprzętów,o które mogłaby się obijać w trakcie ataków. Lakuś mało zadowolony mieszkaniem w kuchni :p Ale uważam to za jedyne rozsądne wyjście. Na razie Laika i jej bezpieczeństwo jest najważniejsze.I odzyskanie poczucia bezpieczeństwa. Oczywiście to nie jest tak, że cały dzień jest sam w kuchni; ma kontakt z nami, jest głaskany,ma zapewnioną zabawę/spacerki/jedzonko/przytulanko...Legowisko ma w kuchni i tam odpoczywa/śpi. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Przepraszam - obiecałam fotki, a nie podesłałam Marcie. Niestety, zrobiło się mało ciekawie i trzeba było zająć się Lailą i walką o nią. Laleczka "dzięki" nawrotowi bólu ucha weszła w stan padaczkowy :-( Po całonocnych atakach trafiłyśmy do kliniki, by zmienić jej krople do uszu. Niestety, dostała kolejnego ataku i nafaszerowano ją relanium. W konsekwencji po godz. 23 zaproponowano mi, by sunia pozostała w klinice. W wiadomym celu."Bo po co psa męczyć atakami?". Nie mogłam jej zostawić i odebrać rano telefonu,że sunieczka odeszła.W domu pojawiły się kolejne problemy zdrowotne - "brunatno-krwisty" mocz, sugerujący że nerki i wątroba przestały pracować. Laila musiałaby wrócić do kliniki, gdzie znów pewnie nafaszerowano by ją lekami,które uszkadzają wątrobę i w konsekwencji prowadzą do śmierci.Po rozmowie z Germaine zdecydowałam, że sunieczka nie wraca do kliniki i nie zgadzam się ani na przetaczanie krwi ani na podanie kroplówek w klinice (wzięłam dwie do domu).Przy okazji kupiłam jej puszki do jedzenia, bo sunia przez prawie trzy dni nic nie jadła i niewiele piła (trochę z ręki ją zmusiłam).Straciła na wadze, waży niecałe 22 kg :-( Ale dziś mogę napisać, że WYGRAŁYŚMY!!! Wyszła ze stanu padaczkowego, pojadła żarełka z puszki (trochę na siłę,tzn. wkładałam jej kawałki "pasztetu" do pychola i połykała),popiła wody (ze strzykawki z "wężykiem" z rurki z kroplówki) i dziś po raz pierwszy sama wstała. Co prawda nieporadnie, chwiejnie...ale wstała ! I świadomość powróciła; sama podeszła pod drzwi balkonowe by wyjść za potrzebą.I pojawił się mocz koloru żółtego (bardzo ciemny, ale nie krwisty) i kupka - wreszcie :multi:Nasza walka dalej trwa.Jeszcze trochę potrwa nim sunieczka wróci do formy, ale kryzys przeszedł. Gero odchodził, a ja walczyłam o Lailę.Bo wczoraj rano jej stan wskazywał, że będę musiała podjąć decyzję o pomocy w przejściu za TM sunieczki. Teraz na BARDZO PILNIE szukam stomatologa dla Lailusi, bo w trakcie nieustannych ataków złamała kła i uszkodziła drugiego (ma pęknięty - przynajmniej tak mi się wydaje). Lakiego musiałam oddelegować do kuchni, bo chłopak nie wiedząc co się dzieje warczał na sunieczkę i próbował zębami przywrócić u niej stan normalny. Na szczęście nie ugryzł jej i żadnej krzywdy większej nie zrobił. Fotki podeślę albo wrzucę link do fotek jak już wyjdziemy na prostą całkiem. Bo sunia dalej jest karmiona i pojona przeze mnie.Jak chce schylić się do miski to się przewraca. Trzymajcie kochane kciuki.Bo musi być dobrze! -
Marto - będzie dobrze ! Zobaczysz ! Jeszcze będziesz narzekała, że nic zrobić nie możesz,bo Gero domaga się głaskania i przytulania. Tylko potrzebuje czasu. Cierpliwości i spokoju życzę. Trzymam za Was kciukasy i będę zaglądała na wątek. Pozdrowionka serdeczne od nas i naszych czworonożnych domowników Laili,Lakiego i Songa.
-
Marto - będzie dobrze ! Zobaczysz ! Jeszcze będziesz narzekała, że nic zrobić nie możesz,bo Gero domaga się głaskania i przytulania. Tylko potrzebuje czasu. Cierpliwości i spokoju życzę. Trzymam za Was kciukasy i będę zaglądała na wątek. Pozdrowionka serdeczne od nas i naszych czworonożnnych domowników Laili,Lakiego i Songa.
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Nasz wet uciekł na urlop i dlatego trafiliśmy do przypadkowego.Bo "coś się działo" i nie można było czekać. Marto - jak Ty tak możesz o Lakim "zrzędliwy dziadek" napisać? Wstydziłabyś się :) On kochaniutki jest ! I posłuszny, a nie żaden zrzęda ! Tylko czasem trzeba go do pionu ustawić, jak mu się zapomni, że "nie ustawiamy innych". Przeczytałam cały wątek Lakiego od początku. I nie znalazłam wpisu, w którym chwalę się (he he ja z tych mega skrommnych :) ) - Laila nie miała 4 (CZTERY !!!) miesiące ataków. Dopiero ten ból ucha przypomniał, że ma epi. Po wyleczeniu ataki ustały znów i odliczamy od początku, czyli za nami 10 dni bez ataków. Fotki wieczorkiem zrzucę :) -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za brak wiadomości przez tyle czasu, ale dogo mnie nie lubi i wylogowuje kiedy chce. Dużo się u nas działo. Basen poległ pod pazurkami, więc wystawiliśmy psiakom piaskownicę młodej. Laila miała kilka dni pod rząd po kilka ataków, obgryzła wszystkie narożniki w korytarzu. Sądziliśmy, że ma coś z zębami/dziąsłami. Wizyta u weta (chciałoby się napisać konowała) nie przyniosła spodziewanego efektu. Pan na wiadomość,że Laika ma padaczkę stwierdził, że nie ma co psa stresować i skoro mówimy, że w pycholu coś się dzieje to na pewno od kamienia i nie trzeba zaglądać do niego. Zalecił spray na kamień. Dwa dni psikania nic nie pomogło. Panienka zaczęła piszczeć z bólu. Trafiliśmy po raz kolejny do weta; tym razem trafiliśmy na weterynarza. Okazało się, że Laika ma chore ucho. Podane krople w dwa dni rozwiązały problem (oczywiście dostawała antybiotyk z kroplekami przez 7 dni). Poza tym Laika nauczyła się odpowiadać na zaczepki Lakiego :roll: Nie zawsze w taki sposób, w jaki byśmy chcieli. Ale dzięki temu wiemy, że panienka potrafi się odgryźć w obronie (tzn. nie gryzie Lakiego, ale potrafi warknąć i trącić go pycholem ostrzegawczo). Laki nadal z mnóstwem energii,wyposzczony siedzeniem w domu (bo przy upałach na dwór wychodził za potrzebą i na chwilkę pobiegać) wreszcie korzysta z przebywania na świeżym powietrzu do woli.Troszkę walczymy z jego chęcią dominowania nad Lailą i Songiem.Co prawda Songo nie ugryzie, ale swoim ciężarem może Lakiemu krzywdę zrobić. Po dietce odchudzającej (przez te upały wszystkie trzy psiaki zdecydowanie mniej jadły) nadrabiają braki w tkance tłuszczowej. A ja - jak przystało na "szczęśliwą inaczej" opiekunkę - wydzwaniałam po ludziach pytając dlaczego psiaki jedzą mniej, bo pewnie coś im dolega :p Pozdrowionka serdeczne. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Laki postanowił się wykąpać. W basenie. Basen poległ w zderzeniu z pazurkami/zębami (?) chłopaka.I nie bardzo potrafiłam Lakiego wyciągnąć; bo on wcale nie miał ochoty na powrót do domu. Fakt, u nas drzewa w miarę skutecznie chronią przed nadmiarem słońca, zawsze jest się gdzie schować. Zapomniałam napisać - chłopak urządza sobie spacerki do suni sąsiadów,a ona odwiedza go. Normalnie lovelas się w nim odezwał. Żebyście widziały jak kombinuje żeby nikt nie zauważył, że wyłazi z podwórza; pierw zalega pod krzaczkiem udając, że odpoczywa. I tak powolutku zmienia krzaczki, by jak najbliżej furtki/bramy się znaleźć. Do połowy sierpnia mamy mieć ogrodzone całe podwórze - ciekawe w jaki sposób wtedy chłopak będzie próbował się wydostać,by iść na randkę? Laila dostaje leki p/padaczkowe raz w tygodni;jest na dawce podtrzymującej.I super reaguje na obcych; chyba od Lakiego nauczyła się witać wszystkich i domagać się drapania i głaskania. Troszkę rywalizują z sobą o uwagę,ale w końcu człowiek ma dwie ręce :) Psiaczki od sąsiadów już w nowych domkach :) Został jeden,który od początku miał zostać. Sunia po sterylce, więcej szczeniaczków nie przyniesie. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
U nas bez zmian.Chłopak z panienką zmęczeni upałami wiecznie wylegują się na kafelkach w korytarzu. Apetyt mniejszy, za to hektolitry wody wypijane na dobę. Ograniczyłam harce na dworzu, bo pogoda rzeczywiście nie służy; tym bardziej,że Laki już wiekowy jest i nie wiadomo jak jego serducho odpowie na upały, a Laika ma epi,więc długie przebywanie na słońcu nie wpływa korzystnie. Pozdrowionka serdeczne. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Dowody obiecuję podesłać Marcie jak tylko fotek narobię i zrzucę.Bo lapek padł (znaczy oblałam go i się zwarcie zrobiło :placz:) i znów musiałam się z moim starym złomem pogodzić :placz:A nie mam kabli od aparatu,wszystko z karty zrzucałam. Laila nadal nie ma ochoty przypomnieć sobie co to atak :evil_lol: A za kilka dni moje dzieciaki czworonożne przeprowadzą się na piętro,bo na dole remont będziemy robić. A Laki - jak to Marta napisała mi - myśli,że jest ratlerkiem i rewelacyjnie,zupełnie bezproblemowo wskakuje na ławeczkę i na kolana ludzisków się pcha :evil_lol: /na samym początku był tak zesztywniały,że trzeba mu było troszkę pomóc wsiąść do samochodu/.Teraz biega do woli,więc i sztywność, i "trzęsienie się" ustąpiło :lol: -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Zaczynam się powtarzać :-) Lalia nadal bez ataku !!! 2 miesiące i 18 dni :-))) Laki szczęśliwiec poznał pręguskę Korę od sąsiadów.I ma wierną towarzyszkę zabaw (czytaj; szaleństw) :-) Bo Laili nie szaleństwa w głowie,to przecież dystyngowna dama :-) Chłopak oduczył się otwierania drzwi wejściowych,tzn.zrozumiał,że samemu absolutnie nie wolno,trzeba iść do tego dwunożnego i mu powiedzieć. Pozdrowionka serdeczne. -
To wspaniała panienka znalazła dom,a nie odwrotnie :evil_lol: Z najnowszych wiadomości - właśnie minęło dwa miesiące i 18 dni jak Laila nie miała ataku :lol::lol::lol: Więcej informacji o panience jest w wątku Lakiego [URL]http://www.dogomania.pl/threads/181755-Laki-10letni-bokser-z-patologii-ma-wspanialy-dom[/URL] który stał się towarzyszem Laili. Pozdrowionka od czworonożnych i dwunożnych domowników.
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='ageralion']Mireczko, Twoje slowa sa jak balsam na moja dusze :) Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze Lakus trafil do Ciebie. To wspanialy pies, ktory zaslugiwal na szczesliwa jesien zycia :) On rozkochuje w sobie wszystkich, ktorzy go spotykaja na swojej drodze ;) A Laila tak dlugo bez ataku, swietne wiesci. Znaczy, ze czuje sie bez piecznie i szczesliwe w Waszym domu :) PS sikoreczka nie przezyla, tak jak sie spodziewalas :([/QUOTE] Sikoreczka nie przeżyła :( To było do przewidzenia,zresztą mówiłam to od razu :( Pomimo,że nie chciałam - jestem realistką. Lakuś trafił do nas,bo widocznie tu było jego miejsce :) Tylko musiało minąć trochę czasu żeby odnalazł właściwą drogę.W ciągu tygodnia chłopak miał szansę na trzy domy,jednak nie udało się.Bo czekał aż my się pojawimy :) Do nas miał trafić Falco;stało się inaczej. Innego wytłumaczenia nie ma - szukaliśmy się i w końcu znaleźliśmy :) -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Jeszcze chwilka; Alinko zauważyłaś,że mam łapkę? :) Co prawda tylko/AŻ niebieską,ale mam :evil_lol: -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kapsel']Mireczko Kochana, Ty wiesz, że nas wszystko interesuje dot, Laili i Lakusia i Ciebie i Twojej rodzinki :loveu::loveu::loveu: Laila bez ataku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:To wielki WASZ SUKCES :loveu::loveu::loveu: Ty wiesz, że my Was Kochamy, czy nie wiesz? :calus::calus::calus:[/QUOTE] Oczywiście,że wiem :loveu: Naszym wspólnym sukcesem jest to,że panienka bez ataku tyle czasu :evil_lol: Długo czekała na dom;ten jeden jedyny. I myślę (bardzo skormnie ha ha ha),że dobrze trafiła.Teraz życzyłabym sobie żeby Tekilka,która też ma epi i "zajęła miejsce Laili" w DT znalazła domek swój własny na stałe. Lakuś też nie ma u nas źle.Podobnie jak Laila.Czasem chciałby porządzić,ale się nie da.Nie u nas.I chłopak już to zrozumiał. Nie muszę nawet się z nim kłócić żeby uzyskać to co chcę ;) Żałujcie,że nie widzicie jak chłopak je swojską kaszankę z ognicha.Fotka tego nie oddaje, a on sęp pełną gębą się robi jak tylko czuje zapach.I to jego spojrzenie - jakby przez tydzień nic nie jadł.Człowiek nie ma sumienia mu nie dać (oczywiście w rozsądnych ilościach). I drugie spojrzenie jak zobaczy/wywącha suchą karmę w misce mówiące " żryj to sobie sama".W połączeniu z kręcącym się łebkiem wyrażającym co najmniej zdziwienie i rozczarowanie tak paskudną postawą człowiek (no jak można psiakowi suchą karmę dać?) wygląda przekomicznie :evil_lol: Mistrz w robieniu min,tylko aparat tego nie chwyta :razz: Spokojnych snów. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Jakby Was interesowało to Laila nadal bez ataku :) :) :) Nasze szczęście nie zna granic. Dziś mieliśmy okazję przekonać się,że Laila kocha dzieci; obce,nieznane prędzej dzieci :) I zaczepia,by ją głaskać i drapać. Laki troszkę zazdrosny. Ale daliśmy radę przetłumaczyć dzieciom,że chłopak pomimo wyglądu jest cudny i krzywdy im nie zrobi.Zabawa była na maksa :) Psiaki wygłaskane za kilka dni,wydrapane,wypieszczone :) W końcu doszło dodatkowe sześć rąk do zabawy :) Pozdrowionka. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
No pewnie,że pies z padaczką to nic strasznego. Tylko mamy taką mentalność,że patrzymy na tą konkretną chorobę i inne choroby/zaburzenia neurologiczno-psychiczne w niefajnych kategoriach.Niewiedza powoduje strach.A tak naprawdę nie ma się czego bać.I każdy kto mnie zapyta czy wziąć takiego psa dostanie odpowiedź twierdzącą. Soema - nie wiedziałam,żeś "wyłudzaczka" :D Bardzo nam pomogły te zorganizowane dla panienki leki.Dzięki temu,że zaoszczędziliśmy na nich sporo nie korzystamy z SOS-owej skarpety na wyżywienie dla Lakiego.I tak długo jak się da/jak sami będziemy dawać radę korzystać z niej nie zamierzamy.A przy ilości tabletek p/padaczkowych,które bierze obecnie Laila mamy zapas na dobre kilka miesięcy :) Oczywiście jak pojawią się ataki wrócimy do maksymalnej dawki leków i nasycenie krwi środkiem p/padaczowym.Na razie nie ma takiej potrzeby;Laila na chwilę obecną nie ma nawet zwiastunów/aury (kręciła się wokół siebie,z błędnym wzrokiem,kuliła się przy próbie pogłaskania i było widać stres). -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Można prosić bez ,,pani ";) ? Na blogu już byłam, boksery są cudne :)[/QUOTE] Można prosić :) :) :) Że boksiki cudne to wiem; w końcu moje :) -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
wysłało sobie :( będę miała więcej czasu na bieżące informacje i fotki na blogu. -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Przepraszam;faktycznie w profilu nie ma adresu bloga. Obiecuję poprawę.I dziękuję Marto za wrzucenie adresu by Pani R. nie musiała szukać :)Miłej lektury. Teraz,gdy nadejdą w końcu wakacje, będę -
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
mira_c replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
* w poprzednim poście - wyjaśnienie Pani od trileptalu to Pani,która odezwała się zupełnie "przypadkowo" i dzięki niej nie wydajemy mnóstwaa kasy na leki dla Laili.Bo mając recepty od weta płacilibyśmy prawie 250 zł za leki p/padaczkowe.Dziękuję bardzo!!! Osobne podziękowanie zamieściłam na blogumoich psiaków; tam też więcej fotek moich czworonożnych dzieci. Pozdrowionka serdeczne.