Jump to content
Dogomania

mira_c

Members
  • Posts

    404
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mira_c

  1. Jesteście naszymi dobrymi duszkami :) Za każdym razem jak tu napiszę, że zaczęło być/jest niefajnie to Laika postanawia udowodnić, że się mylę :) Dziś 5 dzień bez ataku :evil_lol: Pogoda trochę się poprawiła, nie leje, wiart nie urywa głowy :) Dzięki temu Laki więcej na dworzu jest. I chętny do biegania za nami :) Tylko bardzo mocno nie lubi kubraczka :( Usiłował sobie go ściągnąć, dlatego odpuściłam ubieranie chłopaka. Powli do przodu :) Pozdrowionka.
  2. Witam :) U nas dużo się ostatnio dzieje. Może za dużo :p Laika przestała walczyć z dziąsłem, widać że nic jej już nie przeszkadza w pycholu :evil_lol: Jednak wróciły ataki :-( I to takie mocne :-( Jest na maksymalnej dawce leków p/padaczkowych :shake: Wiem czym są spowodowane, dlatego ograniczyłam do niezbędnego minimum wizyty u mnie, dzieciaki mocno pod kontrolą (żeby nie biegały po domu, nie krzyczały...). Ale [B]DAMY RADĘ[/B], bo jak nie my to kto? Lakuś - hm, wiek o sobie przypomina :( Z utęsknieniem czekamy na wiosnę żeby chłopak mógł pobiegać, rozruszać i wygrzać stare kości. Bo sztywnienie jest dość duże :shake: Wrócił chłopak z legowiskiem do kuchni, bo wychodzenie na spacerki po schodach z piętra zaczynało być problemem. I cały dzień chodzi sobie Laki po całej chałupce - najczęściej zalegając pod moimi nogami w pokoju - a na noc idzie do legowiska do kuchni. Kiedyś mi przyszło do głowy, że pewnie zastanawiacie się czemu psiaczki nie śpią z nami w pokoju - bo moja córcia chodzi w nocy ( a to nocnik, a to pić się chce, a to miś inny do spania koniecznie potrzebny - jak to 3-letnie dziecko) i nie chciałam żeby przeszkadzała psiakom spać. Nie oszukujmy się - zapalenie światła kilka razy w nocy nikomu nie służy; tym bardziej psiaczkom po przejściach. Opanowaliśmy problemy z łapką Songa :multi: Psiak już normalnie chodzi :multi: I jeszcze z przyjemnych rzeczy - semestr skończyłam ze średnią z egzaminów 4.7 :multi:, zrobiliśmy remont w kuchni i wymieniliśmy meble :multi: Jeszcze tylko narożnik na stół z krzesłami wymienię (ale pierw banknoty jakieś trzeba odłożyć) i będzie całkiem super :evil_lol: Polećcie cioteczki jakieś fajne legowiska, które można prać w pralce.Bo Laki na roczek u nas dostanie nowe legowisko, a Laika chwilę później (4.05) kończy 3 lata i też przy okazji by dostała :) Lakuś ze swojego zrobił jedno wielkie rozdeptane jajo :diabloti: Laiki też wypada wymienić, bo panience zdarza się w czasie ataku siku zrobić w legowisko i częste pranie (tzn. szczotką,bo jest duże i do pralki się nie zmieści) spowodowało,że w niektórych miejscach jest przetarte. A kołderka i kocyk w środku nie zawsze spełnią swoją funkcję, bo panna rozkopuje :diabloti: Pozdrowionka serdeczne.
  3. Super, że Montek zdrowy :) i że kolejna bida (już nie bida) znalazła dom :) Powodzenia :)
  4. Trafiło na nas jakieś prawo "czarnej serii" :-( Pierw Laiki ząb i późniejsze problemy, w międzyczasie Songo poczuł zew natury :( Pobiegł sobie chłopak na suczki :( Wrócił w stanie wołającym o pilną pomoc weterynarza :( Pogryziony, z masakrycznie opuchniętą łapą, na której nie jest w stanie stać. Wet łapę ogolił, wyczyścił z mnóstwa ropy która się w niej zebrała, podał antybiotyk i zalecił opatrunki + antybiotyk + metronidazol + przeciwbólowe + osłonowe. Na szczęście sytuację ogarnęliśmy: - Laika od niedzielnego poranka spokojna :) - Laki zadowolony z mieszkania z chłopakami na górze :) - łapka Songa opanowana :) Mam nadzieję,że to koniec naszych problemów zdrowotnych u psiaków.I jak tak dalej pójdzie to za maksymalnie tydzień Laki znów będzie na dole. Bo schody są problemem. Pozdrowionka serdeczne.
  5. Mamy kołnierz, ale panienka na sam jego widok bardziej niespokojna się robi :shake: Jak założyliśmy jej go tak w jeszcze szybszym tempie ściągaliśmy :shake: Bo waliła tą lampą w ścianę :shake: Spokojna noc i całe do południa :) Znaczy jest lepiej :)
  6. Klejenie w pycholu - nie wiem czy to by "trzymało", w końcu tam "mokro", bo ślina i picie i chyba istnieje ryzyko "rozwodnienia" kleju. Nie wiedziałam,że w przypadku zwierzaków też się stosuje.
  7. Laika rozgryza suchą karmę, dlatego kazali nam dawać rozwodnione puszki bądź namoczone suche. No właśnie - panienka nie powinna "grzebać" przy pycholu. A ona wczoraj rozorała pychol cały :( Łącznie z tym, że znów gryzła ściany i szwy puściły, bo dobrała się do metalowej "listwy" w narożniku :( Dziś uszyłam jej z miękkiego materiału "kaganiec", bo ten kupiony (kolejny) nie sprawdził się.Ma założone szwy rozpuszczalne, by po raz kolejny nie narażać jej na stres przy ściąganiu.Mają się wchłonąć się w ciągu maksymalnie 14 dni. Dziś cały dzień tylko jeden atak bólu (? - myślę, że Laiki nie boli, bo dostaje p/bólowe, tylko odczuwa dyskomfort i może szwy rażą gdzieś w dziąsło). I to taki delikatny, szybko zażegnany :) Ona zaczyna piszczeć (skomleć?) i usiłuje się drapać po pycholu :( Teraz cały czas jest w "moim kagańcu". Zdejmuję go do jedzenia (bo Laika sygnalizuje,że chce jeść) i do podania leków /dostaje antybiotyk, p/padaczkowe w maksymalnej dawce, osłonowe i p/bólowe/; pić może w nim. Laki zagłaskany trochę przez dzieciaki :) Widzać, że się chłopakowi podoba :) Tylko widać też, że zestresowany, niespokojny :( Cały czas nasłuchuje odgłosów z dołu :( Myślę,że dopóki z Laiką nie będzie całkiem ok to niestety będzie musiał być u góry. Szkoda jego nerwów.
  8. Wczoraj wieczorem jechaliśmy z Laiką do weta, bo miała atak bólu (?) i puściły szwy :-( Korytarz, w którym ma legowisko przypominał pobojowisko - tyle rozbryzganej krwi było :-( Przy okazji dostała inny lek przeciwbólowy. I od rana jest spokój. Widać, że szwy przeszkadzają (urażają ?) i usiłuje się do nich dobrać, ale reaguje na "nie wolno" tak jak powinna :) Egzaminy poszły mi rewelacyjnie - trzy egzaminy i trzy 5 :evil_lol: Lakuś zagubiony w całej tej sytuacji :( Musieliśmy wyeksmitować go na piętro do chłopaków. Bo przecież chłopak nie powie, że zestresowany i nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć mu co się dzieje :( Mam nadzieję, że sytuacja szybko się unormuje i będzie już tylko coraz lepiej.
  9. Marta nawet jak nie piszę to wiedz,że zawsze trzymam za Was kciukasy :) Pozdrowionka i dzięki :)
  10. Krótko przed północą opuściliśmy klinikę weterynaryjną. Z Laiką, która nie stała o własnych siłach (nawet nie próbowała się podnosić), ale w pełni świadomą - reagowała na wszelkie dźwięki i osoby naokoło. Czemu nie czekałam aż na nogi stanie? Bo obawiałam się ataku i powtórki z wrześnie :( Po powrocie do domu odzyskałam moją Laikę :evil_lol: Panna mocno głodna domagała się żarełka. Ze względu na szwy na dziąśle (dwa, rozpuszczalne) nie może dostawać suchego żarełka. Nakupowałam puszek hills'a k/d (bo prócz royal'a renal tylko to może jeść) i bawiłam się z blenderem - trzeba było rozwodnić jedzonko do konsystencji galaretki. Panienka dostała kilka strzykawek i poszła grzecznie spać. Mam nadzieję i wierzę, że przed nami tylko same lepsze dni :) Pozdrowionka serdeczne. I dziękuję wszystkim za kciukasy :) Pomogły :) I za każdy wysłany do mnie sms też dziękuję - w grupie siła :) A teraz uciekam poczytać notatki, bo dziś mam dwa egzaminy: z prawa pracy i statystyki, a nie bardzo miałam kiedy się uczyć. Miłego dnia.
  11. Jutro o godz.19 Laika będzie miała usuwanego kła pod narkozą. Boję się jak cholera :( Bo nie wiadomo jak narkoza wpłynie nna ataki, czy nie spowoduje nawrotu ciężkich ataków :( Poza tym Laika ma uszkodzoną wątrobę; nie jakoś masakrycznie, ale ma, m.in. od leków, które przyjmowała. Trzymajcie dziewczyny kciukasy. A córka mi się wyjątkowo udała :evil_lol:
  12. Kaja to taka żaba :evil_lol: I wiecznie żebrze :evil_lol: O północy wyszliśmy przed dom, a panna z chłopakiem posilili się tym co na stole było :shake: Na szczęście bez żadnych sensacji się obyło. Ale co mięska pojedli to ich :lol: A to moja Laika na spacerku - prawda, że śliczna? Laki samopas biegał, więc i fotki nie dało rady zrobić; wszystko rozmazane :( [IMG]http://4.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TS2WGyQZw8I/AAAAAAAAAJY/vKptB_GSPw8/s1600/IMGP5388.JPG[/IMG]
  13. [IMG]http://3.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TS2UbMsvPWI/AAAAAAAAAJQ/cK8NOpesEtw/s1600/243_04011.jpg[/IMG]
  14. Doberek :) Laika nowy rok zaczęła od ataków :-( A było już tak fajnie. Ale to wróci ! Odwiedziła nas Alda/Kaja, jedna z podopiecznych SOS :) Cudna dziewczynka (oczywiście mniej od moich czworonożnych dzieciaków, ale tylko dlatego, że nie moja). Lakiemu od razu odjęło lat, wdzięczył się staruszek i przymilał. Choć do miski swojej podejść nie dał, warczał na nową koleżankę. No i z Songiem trochę dogadać się nie mógł, bo zazdrość o Kaję wzięła górę. Ma chłopak farta, że Songo przyjaźnie do wszystkich nastawiony i nie odpowiadał na zaczepki. Dziś jedziemy do weta zobaczyć co z kłem Laiki. Bo w końcu trzeba zrobić z nim porządek, w końcu panienka w dobrej formie fizycznej. Odnoszę wrażenie,że zaczyna jej on przeszkadzać, może boli. Trzymanie kciukasów zalecane :) Pozdrowionka serdeczne.
  15. Pani Danusiu - dziękuję bardzo za propozycję, ale obecnie Laika jest tylko na dawce potrzymującej/przypominającej i dostaje trileptal raz w tygodniu :multi: Oszczędzamy jej wątrobę, która w trakcie choroby ucierpiała najbardziej :shake: Na stałe dostaje tylko hepatil i hormon (w mniejszej dawce niż dostawała na początku). Oczywista, że panienka daje radę :evil_lol: Ciężko jej zrobić fotkę, bo nie lubi flesza i jak widzi aparat od razu odwraca się. Kilogramy odzyskała, co widać chyba. Fotka na balkonie jest z końcówki jesieni. Na dworzu nie mam ochoty jej trzymać żeby foteczki robić, bo ona ciepłolubna i nie mam sumienia męczyć aparatem. Wczoraj wysyłałam wspominki z naszego roczku do SOS.I w głowie miałam migawki filmu z tego roku - od przyjazdu Laiki do nas po dziś dzień. I gdybym nie była z nią przez ten rok to raczej nie uwierzyłabym w to, że dziewczynka była tak zamknięta w sobie i tak nieufna w stosunku do ludzi.Tak buntowniczo powiedziałam Germaine nim Laika zamieszkała u nas, że w ciągu roku zrobimy z niej normalne boksikowe szczęście radosne i udało się :lol: Czym różni się nasza panienka od innych boksików - nie rozdaje buziaków na prawo i lewo. Lakuś - hm, odpowiednia dawka ruchu, odpowiednie żarełko i chłopak jak malowany :evil_lol: Jak go odbierałam to chłopak swoim wyglądem i ogólnym stanem nie zachwycał. Zesztywniałe kości, mięśnie ledwo widoczne, wisząca na klatce skóra (bo mięśnie uciekły :shake: ), wystające kości na grzbiecie :shake: Miałam taką chwilę gdy trzeba było zrobić przerwę w jeździe, by Lakuś załatwił się i było mi głupio, że wysiadam z auta z chudym,zabiedzonym psiakiem :-( Nie miał na czole przecież napisane "miałem niefajny dom,jadę do lepszego", a sama wiem jak oceniam ludzi i jakie słowa się cisną na usta gdy widzę ludzi z zaniedbanym psem.Teraz mogę po samej Warszawie z nim chodzić :evil_lol: No i serducho dalej ma jak dzwon :evil_lol:, więc póki co nie przebłyska nawet myśl, że kiedyś trzeba będzie pomóc mu przejść za TM. Pamiętam rozmowę z Germaine - miał do mnie przyjechać w sobotę niewidomy Falco,ale nagle sytuacja się zmieniła i zaproponowała mi Lakiego,który przyjechał w niedzielę. Zgodziłam się, weszłam na stronkę i rozmowa w domu z dziećmi /w końcu półtora miesiąca wcześniej zginął tragicznie Porto (*)/, że przyjedzie do nas boksiowy staruszek, że nie wiem jak długo z nami będzie, że może nie być to jakiś szczególnie długi czas...Ciężka rozmowa, ale musiałam ją przeprowadzić. Bo mój najstarszy syn był - pomimo krótkiego czasu - bardzo związany z Porciakiem i nie dopuszczał do siebie myśli, że trafi do nas kolejny psiak. Z drugiej strony chroniłam siebie, bo cały czas dźwięczały mi w uszach oskarżenia Matiego i nie chciałam, by obwiniał mnie gdy Laki przejdzie za TM. Prawo cywilne nie zając - nie ucieknie, poza tym egzamin dopiero w styczniu :lol: A tak sobie ppomyślałam, że jak ich od razu nie wrzucę to dziś nie będzie mi się chciało znów walczyć z logowaniem na dogo i wrzucaniem fotek. Mobilizuję się żeby wrzucać info o moich dzieciakach i jakieś fotki przynajmniej raz w miesiącu; może w końcu zrobię to skutecznie. Pozdrowionka serdeczne.
  16. [IMG]http://4.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TQAQEjv-_XI/AAAAAAAAAJA/pdCk8yCPGXw/s1600/Laki+006.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://2.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TQAREOC-_9I/AAAAAAAAAJI/t1cNZns1nFg/s1600/Psiaki+007.jpg[/IMG]
  18. Laiki fotki jutro,dobrze?Bo z moim kiepskim netem i cierpliwością nie mam już sił walczyć dziś :-(
  19. [quote name='marta0731']No proszę, i Mircia nam wróciła wreszcie na dogo :):loveu: Jak tam nauka? Pozdrawiamy również serdecznie!!![/QUOTE] Marto mnie dogo nie lubi i często czytam bez logowania; tylko mało piszę :) Dziś wreszcie postanowiłam uzupełnić wątek Lakiego i jak już udało mi się zalogować to i tu skrobnęłam słówko. Nauka - hm, zaraz styczeń i sesja. Wcale mi się to nie podoba :( Ale dam radę :) Konicznie przytulasków mnóstwo ode mnie dla chłopaka :)
  20. [quote name='Kapsel']Pięknie Laki wygląda, taki okrąglutki sie zrobił i jakby młodszy :multi::multi::multi:Bardzo się cieszę że Panienka tak długo bez ataków. Brawo!!:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Zrobił się okrąglejszy i sprawia wrażenie młodszego, ale to zasługa odbudowy mięśni, porządnego wybiegania, a nie utuczenia chłopaka :) No i trochę tego,że jest zadowolony, spokojny.
  21. Cudny chłopak :) I szczęściarz :) Pozdrowionka.
  22. U nas wieje nudą ;) Taką pozytywną nudą :multi: Laika bez ataku już prawie trzy miesiące, czyli od 13 września. Panienka nie lubi zimna i śniegu i niechętnie wychodzi na dwór. I ciągnie niemiłosiernie do domu jak wychodzimy na spacerek. Bawimy się więc w domu. Laki lubi zabawy na śniegu i muszę siłą zaciągać go do domu (smaczki dobrze działają :evil_lol:) .Bo chłopak wprost zachwycony padającym śniegiem i tylko czeka kiedy drzwi się otworzą żeby popędzić przed siebie. Jedzonko podawane przez tą wstrętną babę zaczęło smakować, więc nie mamy powodów do zmartwień. Pozdrowionka serdeczne.
  23. [IMG]http://3.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TP-4DmIIdhI/AAAAAAAAAI0/2N4tns_eUS0/s1600/zima+001.jpg[/IMG]
  24. [IMG]http://1.bp.blogspot.com/_pnloKx5JpPA/TP-5CbXNwxI/AAAAAAAAAI8/KoXYI09lVQM/s1600/zima+005.jpg[/IMG]
  25. Ależ ja nie biorę innej możliwości pod uwagę niż taka, że Tekilka znajdzie swój domek ukochany. Wiemy, że jest w cudownym domu, ale to "tylko" DT, a sunieczka potrzebuje DS. W ubiegłym roku, o tej porze zaczęło się moje dzwonienie w sprawie adopcji Laiki :lol: Panienko Tekilko życzę Ci, by i do Ciebie ktoś zadzwonił ! Już długo czekasz :shake: Domku dla Tekilki odezwij się ! Pozwalam sobie przekopiować fotki sunieczki na stronki, na których bywam.
×
×
  • Create New...