-
Posts
541 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Merrick
-
Ja chcę plan sędziowania :sabber:
-
Ja rok temu z wystawy na dworzec wracałam piechotą i szłam jakieś 40 minut :)
-
My też mamy potwierdzenie :multi:
-
Krajowa Wystawa Psów Rasowych - Chorzów/Świętochłowice 11.09.2011
Merrick replied to panienkabubu's topic in 2011
Będę na pewno z Baldurem, a czy także z Tamlinem, to się zobaczy ;) -
Baldur - ocena wybitnie obiecująca, lokata I/II, Najlepsze Baby w Rasie :) :)
-
Ja zobaczyłam kiedyś encyklopedie ras psów, autorstwa jakiejś babki ale nie pamiętam nazwiska. Książka mnie zainteresowała bo była nowością wydawniczą, dużego formatu, ładnie wydana itp. Z ciekawości otworzyłam na siberian husky, co tam też piszą o moim Tamlinie ;). Wystarczyło mi jednak same spojrzenie na zdjęcie przedstawiające ''husky'' by zaraz odłożyć książkę. Na fotografii był bowiem malamut. Większy oczywiście od husky, z typową dla malamutów maską, z ogonem zawiniętym na grzbiet. Wiadomo husky i malamut są podobne ale tak naprawdę różnią się jednak sylwetką, a nawet rodzajem futra. A potem ludzie kupują taką książkę i są upewnieni już do końca że husky ma mieć ogon na grzbiecie. Pewnie zdziwiłby ich tylko brązowy kolor oczu ''husky'' na zdjęciu, choć akurat w tym wypadku wiadomo że u husky występuje zarówno niebieski jak i brązowy kolor oczu lub też różnokolorowe. Pamiętam jak kiedyś sąsiad wmawiał mi, że Tamlin musi być zmieszany z onkiem bo mu ogon zwisa jak u onka, a nie leży na grzbiecie. Facet powiedział, że ma w domu książkę o psach i husky ma tam ogon na grzbiecie. Wtedy go wyśmiałam ale teraz chyba wiem jaką książkę miał.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Taa...pamiętam jak mój tata był lekarzem na obozie, więc ja pojechałam jako taka ''dostawka'' i zabraliśmy ze sobą Tamlina. Co jakiś czas wybieraliśmy się do wsi obok do sklepu, oczywiście razem z Tamlinem. Wieś malutka, za każdym płotem buda, przy budzie na króciutkim łańcuch pies, zazwyczaj pusta miska z wodą. Psy wyły, skomlały i ujadały. Widok był straszny, wręcz nie cierpiałam tych spacerów. A mieszkańcy to patrzyli na nas idących z Tamlinem jak na idiotów. Nie dość, że Tamlin towarzyszył nam na spacerze, nie miał na szyi kolczatki, chodził na 10-metrowj lince i jeszcze się z nim bawiliśmy na polu...toż to zupełnie niezrozumiałe dla nich było. Tak samo jak to, że gdy usiedliśmy w ogródku piwnym, żeby napić się coli, poprosiliśmy o jakieś naczynie żebym mogła nalać psu wody. Kobieta wytrzeszczyła na mnie oczy jakbym spadła z nieba ale miskę dała. Tamlin był tam naprawdę ''zjawiskiem''. No bo tylko ''mieszczuchy'' tak się z psami cackają, powiedział mi jakiś wieśniak gdy obok nas przechodził... -
[quote name='Yorkomanka']powiedz temu swojemu sąsiadowi że sobie nie życzysz takiego czegoś i jak nie zabierze psa to ten pies dostanie po ryju;)[/QUOTE] Ja bym dała po ryju sąsiadowi, a nie biednemu psu ;), dla którego obwąchiwanie to naturalna sprawa. Winny jest sąsiad, że nie umie odpowiednio zareagować i przytrzymać psa.
-
Przed chwilą wyciągnęłam ze skrzynki potwierdzenie wraz z numerkiem :multi: Szóstka wilczaków, w tym jeden konkurent Baldura ;)
-
A wie ktoś może jak podchodzi do psów w klasie baby i szczeniąt ? Czy w tych klasach ważne jest dla niej zachowanie szczeniaka czy raczej przymyka oko na pewne niedociągnięcia spowodowane wiekiem psa ? ;)
-
Tamlin chodzi na spacery albo na zwykłej smyczy albo na 10-metrowej, nie mam więc problemu z tym że do jakiegoś psa sam podbiegnie, zawszę mam go pod kontrolą. Natomiast mój 4-miesięczny szczeniak wilczaka, przyznaję zazwyczaj chodzi luzem, biegnie parę metrów ode mnie, a ja dosyć często go przywołuję, po to żeby nauczyć go wracania do mnie niezależnie od sytuacji, nawet w czasie najlepszej zabawy. Jeśli widzę obcego psa, wołam Baldura, który zaraz przybiega i trzymam go dopóty dopóki nie dowiem się od właściciela/właścicielki czy Baldur może podbiec się przywitać. Póki co nawet jeśli zobaczy innego psa przede mną, to odwołany od razu zawraca. Oczywiście cały czas obserwuję czy mu się to nie zmienia ale póki co jest świetnie. Baldur nie jest podbiegaczem i staram się go szkolić już od małego tak żeby w przyszłości nim nie został. Ale jeżeli mu się kiedyś ''odwidzi'', to pozostanie kupić drugą 10-metrową linkę ;)
-
Cudowny szczeniak w typie wilczaka - Fado ma dom :)
Merrick replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Moim zdaniem ten szczeniak ma coś z wilczaka, rasowy na pewno nie jest ale mimo to przypomina trochę wilczaka... -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja dzisiaj w drodze na psie przedszkole usłyszałam dokładnie 6 opinii, że Baldur to husky, osoby nie mówiły tego do mnie, tylko np. szły za nami i leciało zdanie ''patrz to ten husky''. Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe, rozumiem że ktoś może nie znać wilczaków, ale jak dla mnie to one ani trochę nie przypominają husky :roll: -
Tak, ale tylko w ''wystawach kundelków'' :) Czasem niektóre miasta organizują taką imprezę.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
No to się zaczęło :evil_lol: Na początku Baldur raczej nic nie przypominał ale teraz gdy ma już 4 miesiące, ludzie na ulicy coraz częściej zwracają uwagę, że jest jednak podobny do wilka ;). Dzisiaj szłam z Baldurem od cioci gdy z naprzeciwka wyłoniło się dwóch dresiarzy i jeden mówi do drugiego ''wilk...kur*a, no nie? wilk'' :evil_lol: -
Kurczę...tyle osób fotografowało Baldura w czasie wystawy, przed i w czasie finałów a prawie nigdzie nie ma zdjęć :(
-
Dzisiaj byłam na spacerze w parku z samym Baldurem. Ja sobie spokojnie szłam a on biegał wokoło mnie i cały czas patrzył czy przypadkiem mu nie znikam z oczu ;). Doszliśmy na łąkę, a tam stał młody mężczyzna i obserwował swojego psa, który szalał po trawie. Baldur uradowany podbiegł do pieska. Piesek był średniej wielkości, trochę mniejszy od Baldura, biały i lokaty. Baldur położył przednie łapki przed siebie i zaczął woofać, żeby skłonić kolegę ( okazało się, że jednak koleżankę ) do zabawy. Facet krzyknął do mnie że mój pies zaraz zaatakuje jego bo na niego warczy. Odpowiedziałam, że Baldur ma cztery miesiące i chce się pobawić, że to wcale nie jest warczenie, tylko zaczepka żeby suczka się włączyła do zabawy. Suczka odszczeknęła się Baldiemu i zaczęli się gonić. Najpierw to ona biegła za nim, a on uciekał slalomem. Potem rolę się zmieniły i Baldur pognał za suczką. Wtedy facet porwał na ręce swojego psa i powiedział że on wie lepiej, że ten ''kundel'' zaraz dziabnie jego psa, tak się dokładnie wyraził. Popukałam się w czoło i poszłam. Na szczęście parę minut później spotkaliśmy 5-miesięcznego rottweilera, z którym Baldur szalał przez następną godzinę :). Niektórzy ludzie to naprawdę kretyni...
-
Ja się wybieram, ale tylko z samym Baldurem :) To będzie jego druga wystawa, w Katowicach został BIS Baby trzeciego dnia wystawy, a Tamlin jest szczęśliwy że wreszcie ma spokój z wystawami i teraz to działka Baldiego :D
-
[quote name='Marchewkowy']Też się nie mogę doczekać ;)[/QUOTE] No, a oni nas w takiej niepewności trzymają, że moje serce tego nie wytrzyma :D
-
A ja niecierpliwie czekam na spis wystawców żeby się upewnić że jestem na liście.
-
Ludzie są straszni. Tamlin owszem dostał jakieś 3 razy w życiu w dupę ale jednorazowo i gdy naprawdę sobie zasłużył. Jakieś pół roku temu około 23:00 gdy biegał po łące ze swoją ukochaną Blanką, poleciał za kotem. Biegł i biegł, ja go wołałam i nic. Pobiegłam za nim, przeleciał przez ulicę, sekundę później przejechało auto, ja byłam na skraju załamania nerwowego bo oczami wyobraźni widziałam go już martwego pod kołami. Dobiegł do przedszkola i próbował przeskoczyć płot ( na terenie przedszkola mieszkają koty ). Gdy widział że podchodzę uciekał i próbował z innej strony. Gdy udało mi się go złapać oberwał raz ale porządnie. Gdyby w końcu sam wrócił to bym tego oczywiście nie zrobiła. Wiadomo że jeśli pies nawet po godzinnym uciekaniu w końcu da się skusić i wróci, nie można go karać bo następnym razem tym bardziej nie będzie chciał wrócić. Tamlin jest jaki jest, obecnie zawszę mam ze sobą 10-metrową linkę i na niej go spuszczam ;).
-
[quote name='panienkabubu']Spokojnie :) Mnie poproszono o dosłanie dyplomu intera jeszcze raz, ale też nei dostałam potwierdzenia. Mimo to kilka innych maili otrzymali ode mnie mimo braku odpowiedzi wiem, że dostali :) Będzie dobrze :) Takich maili jak Twój, czy mój, mają na pewno setki, dlatego pewnie dlatego nie odpisują :)[/QUOTE] Mam nadzieję że masz rację...trochę mnie uspokoiłaś :)
-
[quote name='panienkabubu']Wielki plus dla O/Zabrze. W sobotę wieczorem dostałam telefon, że mam nieopłacone zgłoszenie. Tzn. nie muszę płacić, bo mamy Interchampionkę, ale fatygowanie się przed zakończeniem przyjmowania zgłoszeń w trakcie weekendu to dla mnie duży plus. Do tego O/Zabrze pomógł mi w jednej sprawie- jak najbardziej jestem na plus :)[/QUOTE] Ja dostałam wczoraj wieczorem maila że płata nie wpłynęła :(. Było to o godzinie 20:00 i gdy zadzwoniłam do związku odebrali, więc to też przypisuje im na plus. Gorzej że kazano mi przeskanować dowód wpłaty, powiedziałam że nie mam skanera, i zapytałam czy mogę zrobić zdjęcie dowodu. Odpowiedziano mi że tak. Wysłałam zdjęcie mailem ale nie dostałam już odpowiedzi, wciąż czekam, potem spróbuję jeszcze dzwonić. Szlak mnie trafi jak nie przyjmą zgłoszenia Baldura mimo że opłata była :( :(
-
[quote name='Jagoodka']My jedziemy w sobotę z Katowic. Mamy wolne miejsce dla 1 osoby z 1 psem. Jeżeli ktoś jest chętny na wspólna podróż to zapraszam :)[/QUOTE] Wysłałam pw :):)
-
[quote name='Angi']ja się zgubię :oops: . zobaczymy .. może jakoś pojadę ..[/QUOTE] Znalazłam połączenie :) W Zabrzu wsiadasz w autobus nr 6. Do Chorzowa jedzie około 40 minut. Droga prosta bez przesiadek. Jeślibyś się zdecydowała to możesz wysiąść na przystanku ''Chorzów ZUS'', a ja podejdę tam z Baldurem i razem spacerkiem pójdziemy na teren wystawy ;)