-
Posts
541 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Merrick
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A no i mam na osiedlu pana, który usilnie stara mi się wmówić że Tamlin to ...owczarek niemiecki :D Ciekawe co powie kiedy pojawię się na osiedlu z czechosłowackim wilczakiem w lutym ??? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
A ja wprost nie cierpię sytuacji, które powtarzają się kilka razy w ciągu dnia : Idzie jakaś osoba i mówi ''jaki piękny husky'' a potem patrzy Tamlinowi w oczy i dopowiada ''ale mieszaniec, bo ma oczy niebieskie a nie różne'' Czy ludzie nie mogą poczytać ?? Czy tylko ja wiem że husky może mieć oczy niebieskie, brązowe lub dwukolorowe ??? -
[quote name='diabelkowa']ale pamietajcie ze mowiac jakiej rasy to mowimy o psach rasowych czyli z rodowodem reszta jest w typie. ja mam KUNDLA[/QUOTE] Ja mam rodowodowego siberian husky, a w lutym do mojego domu trafi rodowodowy czechosłowacki wilczak :loveu:
-
Ja to się zastanawiam nad swoim zdrowiem psychicznym, bo gdy pomyślę że ludzie u mnie na osiedlu w większości boją się husky, uważają że to zbyt ''wilcza'' rasa,, i z tego powodu mam niezłe przejścia z biednym Tamlinem, który kocha cały świat to wole nie myśleć jaka burza się rozpęta ;) Bowiem na początku lutego do mojego domu trafi szczeniak.....czechosłowackiego wilczaka :D Ludzie chyba nagminnie zaczną się wyprowadzać jak zacznę wychodzić na spacery z husky i wilczakiem :D Bo ludzie niestety są bardzo uprzedzeni ( szczególnie Polacy ) :(
-
Jakie zwierzęta domowe Husky toleruje, a na jakie jest cięty?!
Merrick replied to ira.s's topic in Siberian Husky
A ja mieszkam w mieście, (i to należącym do tych większych) z kotem i psem ( a już od lutego z dwoma psami ;) ). I mimo że niektórych ludzi to szokuję mieszkam...w bloku ;) Ponieważ jeżeli pies ma dużo ruchu, częste spacery i dużo zajęć to mieszkanie traktuje jak miejsce gdzie się odpoczywa po spacerach. Znam wielu ludzi ze wsi, którzy uważają że mają wielki dom i podwórko więc dodatkowe spacery są niepotrzebne. I te psy są bardziej nieszczęśliwe niż te które mieszkają w blokach ale mają zapewnioną dużą dawkę ruchu :) -
Na początku lutego do mojego domu zawita nowy członek rodziny :) Będzie to szczeniak czechosłowackiego wilczaka (samiec). Długo rozważaliśmy z całą rodziną ten pomysł i po wielu miesiącach decyzja zapadła :). Szczeniak pochodzi z hodowli Braterstwo Wilczaków. Pisałam już na forum wilczaków o możliwe przyszłe relacje między Tamlinem i nowym towarzyszem. Odpowiedzieli zgodnie ze znajomością wilczaków, teraz pytam więc właścicieli husky ;). Zastanawiam się jak układały się początkowo i później relacje miedzy waszym husky a drugim, nowym psem?? Wiem że to dziecinne ale wciąż mam dylemat : z jednej strony chce żeby Tamlin miał towarzysza, myślę że jego życie będzie wtedy weselsze i bardziej urozmaicone, a z drugiej boję się że wyrządze mu tym krzywdę, że będzie się czuł odtrącony ( w końcu póki co jest jedynym psem w rodzinie ). Jak to wyglądało u was ?? I jak powinno wyglądać pierwsze spotkanie Tamlina ze szczeniakiem ?? :)
-
Jakie zwierzęta domowe Husky toleruje, a na jakie jest cięty?!
Merrick replied to ira.s's topic in Siberian Husky
[quote name='ira.s']A czy wyobrażasz sobie taką zażyłość swojego psa z kocurem?! Rozumiem, że Twoja kotka jest dwukrotnie starsza od psa i to on się przy niej chował, także jestem ciekaw, jak by się zachowywał w odwrotnej sytuacji, kiedy samemu przyszłoby mu "matkować" (czy uważasz, że byłby wówczas równie względem niej układny???).[/QUOTE] Kiara jest starsza trzykrotnie, ma sześć lat a Tami w grudniu skończył dwa. Na razie nie mam czasu się nad tym zastanawiać bo zajmują mnie inne rozważania ;) A mianowicie na początku lutego do mojego domu trafi szczeniak, którego już zarezerwowaliśmy należący do mojej drugiej ukochanej rasy ( po husky ) ...czechosłowacki wilczak z hodowli Braterstwo Wilczaków :loveu: . Zastanawiam się więc jak dogada się z Tamlinem i Kiarą i czy Tami będzie mu ''tatkował'' :D. -
Mam nadzieję że na wystawę uda mi się zabrać nowego członka rodziny, który przybędzie do mojego domu na początku lutego :). Mógłby wówczas zacząć przyzwyczajać się do wystaw i poobserwować Tamlina w ringu :D Acha, prawie bym zapomniała...nowym członkiem rodziny i towarzyszem zabaw Tamiego zostanie szczeniak Czechosłowackiego Wilczaka :) Już się nie umiem doczekać ;)
-
Dwuletni husky i szczeniak wilczaka ? Jak im się ułoży ?
Merrick replied to Merrick's topic in Czechosłowacki wilczak
To super :). Dokładnie po tych rodzicach :), już nie mogę się doczekać małego Baldura lub Bragiego :D Wiem że to trochę dziecinne ale z jednej strony chcę żeby Tami miał towarzysza a z drugiej boję się że ''będzie mu przykro'' że wzięłam drugiego psa... -
Dwuletni husky i szczeniak wilczaka ? Jak im się ułoży ?
Merrick replied to Merrick's topic in Czechosłowacki wilczak
Dzięki, nigdy nie miałam dwóch psów i strasznie się denerwuję, czy Tamlinowi nie będzie przykro z powodu nowego psa itp. ;) Dzięki za link do stronki, na pewno skorzystam. Będę miała szczeniaczka z hodowli Braterstwo Wilczaków, mam nadzieję że to dobry wybór ? Mam też nadzieję że uda mi poznać innych wielbicieli wilczaków na wystawach lub gdzie indziej :) -
Witam, jestem właścicielką dwuletniego Siberian Husky i po długich dyskusjach, namyśleniach i rozważaniach całą rodziną zdecydowaliśmy że do naszego domu musi trafić wilczak :) . Szczeniak jest już zarezerwowany, odbiór mniej więcej na początku lutego. Mam w zwiąku z tym pytanie jak mogą się ułożyć relacje mojego Tamlina z przyszłym towarzyszem gdy wilczak podrośnie? Nigdzie nie znalazłam zadowalającej mnie odpowiedzi na pytanie czy wilczak będzie próbował ''zjeść'' huskiego ;) ? Czy jeżeli od szczeniaka będzie znał Tamlina i wychowywał się z nim to czy może w przyszłości próbować atakować Tamiego ? Lub też odwrotnie czy Tami może nie tolerować wilczaka gdy ten już dorośnie mimo że będzie znał go ''od małego'' ? Chciałaby też wiedzieć jak rozpocząć ich znajomość, jak mam się zachować gdy przyniosę do domu nowego psa ? Będę wdzięczna za wyczerpujące odpowiedzi :)
-
Witam, zauważyłam że w jednej hodowli urodziły się parę miesięcy temu szczeniaki, wszystkie mają jednak imiona na kompletnie inne litery alfabetu ?? Od razu piszę że to nie są imiona ''domowe'' tylko takie jakie podobno widnieją w rodowodach. Nie znam się na tym i dlatego chciałam zapytać czy jest to możliwe ? Myślałam dotąd że imiona wszystkich szczeniąt z miotu muszą się zaczynać na tę samą literę ?? To jak to w końcu jest ???;)
-
[quote name='filodendron']Weź od lekarza opis obrażeń i żądaj od właścicieli kasy na leczenie blizn. Silikonowy żel do leczenia blizn Dermatix kosztuje od 120 do 150 zł za malutką tubeczkę 15 gram - powinno się go stosować około roku (bardzo fajny, zapobiega tworzeniu się bliznowców - polecam).[/QUOTE] Dzięki za podpowiedź, o tym nie pomyślałam. Póki co faszeruję się lekami przeciwbólowymi bo noga mnie rwie jak wszyscy diabli :(
-
A ja już dzisiaj nie wytrzymałam i wezwałam straż miejską, a co :angryy::angryy: Po naszym osiedlu biega średniej wielkości kundel, mniejszy trochę od Tamlina, mniej masywny, z tych takich chudych. Ma właścicieli ale spacer wygląda tak że z nim wychodzą, puszczają a on lata kilometr od nich :mad: . Wszyscy tego psa nienawidzą, ja to się go wręcz boję, bo może nie jest duży ale rzuca się na każdego psa w taki jakiś dziwny sposób, który mnie przeraża, wiecie nie biegnie normalnie tylko cały jakby się trzęsie podlatując. Robi przy tym straszny jazgot. Wszystkie psy się denerwują jak go widzą. A właściciele tego psa stoją ileś metrów dalej i zero reakcji. Pies nikogo nie pogryzł...do dzisiaj :mad: Idę z Tamlinem drogą do parku gdy nagle wylatuje ten potwór i zaczyna swoje, każę Tamiemu usiąść i odciągam jego uwagę od natręta. Właścicielka stoi kawałek dalej ( cud że tak blisko :diabloti: ). Odwracam się i naglę czuję przeszywający ból w nodze, patrzę a kundel wgryza mi się w nogę, nie szczypie tylko gryzie ( mam założone szwy ). Wkur....am się na maksa, wzięłam wielki zamach i kopnęłam go w dupę drugą nogą tak że poleciał na 3 metry w tył :diabloti:. Baba wrzeszczy że wezwie straż no to ja mówię jej że nie zdąży bo ja zrobię to pierwsza. Zawołała psa i uiekła. Na szczęście było sporo świadków, niektórzy wiedzieli gdzie baba mieszka. Straż przyjechała, pies okazał się szczepiony ( uff ) i wlepili jej mandat. A ja pojechałam na zszycie rany. :angryy::angryy: Jak jeszcze raz zobaczę tego psa bez smyczy i kagańca to zrobię taką aferę że hej, nie będzie miała ze mną teraz łatwo :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Merrick replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
W drugi dzień świąt razem z Tamlinem wybraliśmy się całą rodziną do cioci, gdy już prawie dochodziliśmy, przeszła obok rodzinka z dzieckiem ( na oko 5- lub 6-letnim ) i słyszymy ''mamo wilk, to w mieście też są wilki ??? " :D -
Tamlin teraz we wtorek 28 grudnia skończył dwa latka :)
-
1. Siberian Husky 2. Czechosłowacki Wilczak 3. Saarloos Wolfhond 4. Thai Ridgeback 5. Akita Inu 6. Łajka ( wszystkie 3 typy ) 7. Seter Irlandzki 8. Doberman 9. Wyżeł Weimarski 10. Cavalier King Charles Spaniel
-
Siberian Husky :)
-
Kto podoba ci się najbardziej,a kto najmniej?
Merrick replied to Mani2000's topic in Wszystko o psach
Najbardziej BASENJI Najmniej SZNAUCER -
Jakie zwierzęta domowe Husky toleruje, a na jakie jest cięty?!
Merrick replied to ira.s's topic in Siberian Husky
Tamlin ubóstwia naszą sześcioletnią kotkę Kiarę, natomiast ona tratuje go gorzej niż źle ;). On przynosi jej zabawki, chce ją myć, a gdy ona zżera mu karmę z miski to on czeka jak taka sierotka kiedy ona skończy. Gdy on sobie śpi to wtedy Kiara przyjdzie i go powącha albo da biednemu w twarz. Pamiętam jak raz było mi go szkoda, podszedł do Kiary z ulubioną zabawką, położył ją przed nią i szturchnął noskiem ( zabawkę ) w stronę kotki, a ona popatrzyła na niego, dała mu w twarz ( na szczęście nie pazurami ) i uciekła. Tamlin siadł i zaczął piszczeć...myślałam że uduszę Kiarę tak smutna to była scena. Ale ja myślę że ona tak tylko udaję że go nie lubi ;) bo jak kiedyś kąpałam Tamlina, i on demolował całą łazienkę próbując uciec z wanny, zaczął wyć jakby go ze skóry obdzierano i co się stało ??? Nagle słyszę z mamą drapanie i głośne miauczenie pod drzwiami, otwieram a tam Kiara. Weszła, sprawdziła co z Tamim i wyszła. Cały wieczór była obrażona, do nikogo nie chciała przyjść, podeszła natomiast do Tamlina, który leżał pod ścianą ( też obrażony ), położyła się mu przy łapie i pilnowała czy żadna ''krzywda '' mu się nie dzieję :D -
[quote name='westie_justa']Ja tam nigdy swojej psiny nie zostawiam samej przed sklepem, zawsze biorę psinę na ramię i wchodzę bez obaw, albo daje do potrzymania osobie godnej mi zaufania;) ale wtedy płaczę- ale za to niezmiernie się cieszy jak wychodzę ze sklepu:) Ale nie rozumiem tego jak np: w centrach handlowych są zakazy psów, przecież są tam sklepy dla zwierząt(Kakadu) ja ostatnio właśnie weszłam do Promenady z Psiną bo kupowałam jej bluzę w Kakadu - no to oczywiste że musiałam tam wejść z psem aby przymierzyć - a wychodząc z centrum jakiś gostek (ochroniarz czy coś) powiedział ,,z takimi pieskami nie wchodzimy"- no to co miałam wskoczyć przez dach prosto do zoologicznego;) przecież żeby dojść do konkretnego sklepu trzeba przejść przez całą Promenade;)[/QUOTE] To u nas w centrum handlowym też jest sklep zoologiczny i na zewnątrz budynku jest kartka że psów wprowadzać nie wolno, ale piszę również że zakaz nie dotyczy klientów owego sklepu dla zwierzaków, czyli mamy trochę rozsądniej ;)
-
[B]Dziś swoje 2 urodzinki obchodzi mój oberwaniec Tamlin[/B] :D [B]Sto lat Tami [/B][B]:)[/B] :BIG: :new-bday: :BIG:
-
Ja zdaję sobie sprawę że są ludzie, którzy z różnych powodów boją się psów lub też ich nie lubią ( ich sprawa póki nie robią zwierzętom krzywdy ). Wiem też że Tamlin nie jest małym pieskiem i zawszę gdy widzę że będziemy mijać człowieka to skracam mu linkę, czemu ??? Bo Tamlin kochaaaa wszystkich i uważa że z każdym się trzeba przywitaaaaać ;) a powitanie w jego wykonaniu to skok na barki i wielki, mokry całuuuus :D. Dlatego muszę uważać bo zdarzyło się nam parę razy że Tamlin nagle wyskakiwał mi na kogoś z pełnią swych psich uczuć a człowiek przerażony odskakiwał myśląc że pies chce go zjeść. Niektórzy ludzie widząc Tamiego uśmiechają się i sami wyciągają rękę żeby go pogłaskać, wtedy daje mu luz, niech się wita :) . Czasem jednak widzę osobę, która patrzy na mojego psa z głęboką niechęcią, wtedy grzecznie trzymam Tamlinka przy nodze ;)
-
Tamlin miał scysję z pewnym jamnikiem tuż przed wyborami....a było tak : wysiadłam z Tamlinem z windy na parterze a jakaś w średnim wieku babka wrzucała do skrzynek ulotki ( to kandydatka na radną, pani psycholog ). Miło się do mnie uśmiechnęła i wręczyła mi ulotkę. Nagle z za jej nóg wypadł jamnik ( bez smyczy ) i rzucił się na mojego psa, jazgot był niesamowity. Szybko wyszłam z bloku i skierowałam się w kierunku parku. Po jakiejś minucie słyszę straszliwy jazgot jamnika za nami ( babka wyszła już z bloku ). Tamlin zero zainteresowania więc idziemy dalej. Jamnik zaczął robić wokół nas kółka i próbował podszczypywać Tamiego po nogach. Kobieta przystanęła i zaczęła wołać jamnika, tłumaczyła że nie ma smyczy bo jej synek wziął ją ze sobą a jest gdzieś w piaskownicy ??!!! Kobieta dalej woła psa, jak to pani psycholog ''no nie denerwuj pieska, jesteś niegrzeczny, czemu mnie nie słuchasz '' itp. Nie mogę się ruszyć, bo gdy próbuję zrobić krok t jamnik za nami...no i po jakichś 5 minutach Tamlin stracił cierpliwość, po prostu krew go zalała ( mnie zresztą też ) i postanowł coś z tym jamnikiem zrobić. Jamnior dopadł i ugryzł Tamiego w kostkę, to się dopiero zaczęło...Tamlin wyrywał się tak mocno że musiałam chwycić go za obrożę, jamnik podbiegał mu coraz bliżej pyska i bałam się że mój go w końcu chapnie. Kobieta pełny luz, ja po raz setny mówię żeby zabrała psa bo nie odpowiadam za Tamlina, próbuję uspokoić mojego psisko ale nie mam zamiaru go przecież karać, winny w tym przypadku jest jamnik i jego wyluzowana pancia...Ludzie wokół się gapią i co widzą ??? Agresywny husky atakuje ''biednego, małego jamnika...". Jakiś facet powiedział że takiego psa to się powinno trzymać w kagańcu ( chodzi oczywiśćie o mojego ). Nikt nie zauważa wściekłego jamnika, który jest prowodyrem ani krwi, która sączy się z tylnej łapy mojego psa w którą jamnik użarł Tamlina...Po kolejnych 5 minutach babka wzięła jamnika na ręce ( alleluja ). Tami od razu się uspokił i zaczął piszczeć, więc go głaszczę i uspokajam. Kobieta uśmiecha się do mnie, karci swojego psa słowami ''widzisz jaki tamten piesek jes mądry, a ty taki niedobry'', przeprasza mnie ( chociaż tyle ) i mówi ''może się jeszcze kiedyś zaprzyjaźnią" . Morał jest taki że jak człowiek widzi jamnika, yorka itp. kontra większy pies to niestety w oczach ludzi zawszę winny będzie ten drugi....KOSZMAR !!!!!!!