-
Posts
221 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by roleczka
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie wrócilismy. Widzielismy Miszkę tuż przy torach, weszliśmy po prostu na peron. Bylismy tylko we dwoje , spokój cisza , a ona i tak uciekła, zawołałam ja spokojnie, ale i tak znikneła. Ona na pewno do nikogo nie podejdzie, nie łuxmy się, to juz zupełnie dziki pies, ani do mnie ani do Orphy,do Nii nie wiem... tak więc plan jest taki: Nie łazimy tam , nie szukamy jej , nie wołamy, nie niepokoimy. My z Tomkiem bedziemy zawsze o tej samej porze zostawiać jej jedzenie i picie tam gdzie nam sie pokazała, tak też teraz zrobiliśmy , plus jej kocyk ( choć napewno do jutra goskradną), i jak się przyzwyczai i bedzie tam regularnie przyłaziła , wtedy ubłągamy Biegacza i Hycla i wynajmemy ich o swicie, niech ją łapią, ewentualnie środek nasenny do żarcia, choć z tego co pisaliście to problematyczny sposób. Moim zdaniem to jedyne wyjście. Ona ledwo do mnie podchodziła w mieszkaniu, z dużą łaską a u Orphy była dosc dawno przez niecałe 2 tygodnie, mówię Wam nie ma szans. Miała na sobie obroże i adresówkę( abstrakcyjne uczucie). -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mam najświeższe wiadomości. Miszke widziała pani śpiącą na działkach na Śłomińskiego na przeciwko Arkadii, czyli po przeciwnej stronie od tych krzaków gdziej ją wczoraj zgubilismy, ale było to WCZORAJ rano, jak również była widziana też WCZORAJ na tej samej ulicy idąca w strone mostu gdańskiego, o 14.00, a potem my ja łapaliśmy od 15.00 wiec może rzeczywiscie krąży...... My idziemy tam po pracy, przejechac rowerem i sie przejsć, jeśli nic, to pójdziemy tam o świcie. Nie bedę teraz przy kompie , gdyby było cos wiecej wiadomo , bedę dzwonić -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, zdecydowanie przeciwna jestem łażeniu bez celu po mieście na oslep bez żdnej nadziei , bo takie poszukiwania mamy już za soba i przypłaciliśmy już to psychicznie i fizycznie, to kompletnie nic nie daje , tylko wykańcza i jeszcze bardziej dołuje. Szukalismy jej juz o róznych porach, w środku nocy , nad ranem i tez nic. Nie wiem dlaczego ale ona pojawia sie właście w brew pozorom w godzinach korków co jeszcze bardziej wszystko komplikuje. Moim zdaniem ona chyba pamieta te okolice ( albo chce w to wierzyć), a wtedyco ją zobaczyłam i zawołąłam to ona czuła że jest goniona , tak jak ktoś tu słusznie zauważył i wiadomo ze nie rzuciła mi sie szczęsliwa na szyje, ale może gdyby stała spokojnie, i gdybym ja wtedy zawołała to może by chociaż nie zaraagowała ucieczką. Bardzo sie obawiam tez że mogliśmy ja spłoszyć na dobre, bo owszem , poznała swoje okolice, ale teraz ma skojarzenie że ktoś ja tu ścigał i nie zechce juz tu wrócić. Do teraz nie mamy żadnego sygnału, wieczorem Tz pojeździ rowerem po okolicy, z otwarciem klatki niestety nie realne, ani tez z wejściem spowrotem na osiedle, bedę rozsiewać karme pod ogrodzeniem osiedla, może da się zwabić. Sprawa jest arcytrudna. Dziękuje za Wasze sugestie. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dodam jeszcze że Miszka jest cała i zdrowa, w świetnej formie zasuwała z prędkościa światła, nie kuleje, ale niestety nie zdążyłam zauważyć czy ma jeszcze na sobie obroże. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, dziekuję z całego serca wszystkim którzy byli dzisiaj z nami , wszystkim rozwieszającym , i wszystkim trzymającym kciuki. Widziałam dziś pierwszy raz od ponad tygodnia mojego psa! przebiegła mi przed nogami , niestety była spłoszona, pomkneła przeleciała przez ruchliwe 2 jezdnie i zgubilismy ją na tyłach Arkadii, w krzaczastytch terenach przy torach graniczących z Zoliborzem. Była pod moim domem! Jest nadzieja że czuję że tu była i jutro wróci, nie mogę uwierzyć że dziś się nie udało , było tak blisko! Teraz wiem że najważniejsze są plakaty, szkoda czasu na ogłoszenia w gazetach , i tak nikt ich nie czyta, plakaty , plakaty i jeszcze raz plakaty. Byłyśmy z Kassik na Dzikiej, kończyłyśmy rozklejanie i nagle widzimy chopaka z psem , czyta plakat, i zaczyna biec , i dzwonić z komóry, my zanim , potem tel . od TZ, bo jego nr. jest na plakacie, że dzwoni chłopak i ja widzi, a my za nim , potem znowu nic , i potem kassik ja wypatrzyła , że znowu zawraca w kierunku domu , czyli ul Dzikiej ja byłam samochodem a TZ rowerem,ale się nie udało. W tych krzaczorach szukalismy jej cała ekipą. przepraszam że wszystkich nie wymienie, ale jestem zakręcona, biedna |Kosu zasuwa na każde wezwanie spod |Warszawy, to samo Orpha no i cała reszta, jeszcze raz dziekuję Rozmawiałam z HYclem i Biegaczem, niestety nie mogą nam pomóc . Może jutro będziemy mieli więcej szczęścia. Ściskam Was mocno. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję wszystkim za dzisiejsze i wczorajsze starania.Po wielogodzinnych poszukiwaniach znowu kamień w wodę... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Problem polega na tym że Miszka nie daje sie złapać, bo nawet gdyby zgubiła adresówke to ma przecież tatuaż a aktualizujemy codziennie zgłoszenia na straż miejska i policje. Niestety wcale tak nie jest że Miszka kamienieje jak sie czegos boi, przedtem tak było ale teraz juz nie , jest bardzo zwinna i szybka bylismy w szoku że przecisneła sie przez nasze ogrodzenie. Jeździliśmy dzisiaj na lewo od Wileńskiej, dwa kwadraty, niestety nie kojarze nazw tych ulic, dziewczyny chodziły pieszo w okolicach Wisły( jesteście kochane) , ale my chodzimy tylko dla tego że nie jesteśmy w stanie usiedzieć w domu a tak naprawde jest to w tym momencie liczenie na cud bo nie mamy zadnego tropu. jest duzy odzew na zawieszane plakaty, niestety nic konkretnego, ale widac że plakaty funkcjonuja, mysleże teraz najważniejsza jest prasa i telewizja. Jutro pójdzie w gazecie wyborczej i w WOT, tz robi teraz fakt i super ekspres tak jak radzi Awit. Dziękuje że jesteście. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam że dopiero teraz , ale nie byłam przy kompie, jeździmy praktycznie non stop. Ta informacja o wileńsiej jest jak dotad ostatnia, wiec pies w tej chwili znowu może byc wszedzie. Mięlismy wcześniej sporo namiarów na telefon od ludzi z ogłoszeń bo wydrukowalismy ponad 500, poszło do tramwajarzy i autobusiarzy, ciagle ponawiamy zgłoszenia na straz miejska, bardzo duzo ludzie dzwonia że wczoraj ją widzieli, ale to juz nam nic nie mówi, po korkach znowu wyruszamy , ale praktycznie na oslep.....błagam trzymajcie kciuki -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie przeczytałam cały watek Miszki od początku (z Miszką na kanapie, co prawda co chwile uciekajacą, ale zaraz wracajaca po nastepny serek) i to jest zupełnie niezwykłe. To przeciez dzieki Wam mam takiego boskiego psa, jesteście naprawde super! Ciekawe co nastepnego wymyslicie, mam nadzieję że też bedę mogła pomagać.Ściskam! -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
śliczny lisek pilnuje okolice. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani, ja juz jestem nawet bardzo DObRYM złem! Miszka zaczyna się zachowywać jak pies! Ja wcale nie powiedziałam że postępu nie ma przez te 5 dni, wręcz przeciwnie, a widzę postęp średnio co pół dnia. Np. przed chwila sie bardzo ucieszyła z mojego powrotu! I truptała pod trzwiami jak otwierałam a nie jak ostatnio skitrana na swym kocyku... a skolei rano był dół. Nie moge się nad nia nazachwycać poprostu! Jestem bardzo bardzo zadowolona z Miszki! Miszki nie da sie porównac z Filipciem, ale wcale od niej nie oczekuje podobieństwa , a nawet sie cieszę że wykazuje inne cechy- niektóre nawet lepsze, a niektóre po prostu inne....wiodomo że każdy pies to inna bajka tak jak z ludźmi. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miszka dzisiaj rano skradła parówkę ze stołu i była tym tak zachwycona, ale tak zachwycona , że pobiegła do mnie do łazienki , cała w podskokach mi o tym powiedzieć i najwyraźniej oczekiwała pochwały....co było robić. Juz 5 dzień jest u nas , no i sama nie wiem , pewne rzeczy sie wyraźnie poprawiaja a inne jakby stoja w miejscu.TZ jest wciąz dla niej złem, a ja troszke lepszym złem. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A, to dobre. Tomek teraz odkurza , a Miszka w strachu. Chciał nawet na mnie zwalic odkurzanie żeby sie bardziej nie narazić Miszeńce..... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O rety to ten mój sie załamie jak to przeczyta bo cały czas ma nadzieje że Miszka go pokocha , że bedą razem joggingować rano i że bedzie ja zabierał ze soba do biura a to że sie chowa przed nim do pracowni to sobie zinterpretował tak, że Miszka po prostu zawsze marzyła o własnym pokoju........ no i teraz ma cała pracownie dla siebie i z niej nie wyłazi... -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no tak , to jakaś opcją.Zobaczymy co z tym żarciem,dopiero się poznajemy, ale wolałabym nie przyzwyczajać jej ze codziennie jej gotuję. Miałam wrażenie że problem tkwi w twardości tych chrupek bo coś czuje że ona może mieć bolesnośc zębów. Kubek zwinęła i na swoje posłanko, taka sroka. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziszjadła troche suchego ale jej polewam oliwą i rozmiekczam ciepła wodą. Wydaje mi sie że ma słabe ząbki -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś, zjadła trochę suchego, ale jej rozmiękczam ciepłą wodą i troche oliwą polewam -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Obserwacja sąsiadów ale z ukrycia -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najnowsze ulubione zajęcie -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='roleczka']Jezzzzzzzzzzzzzzzzu, jaki ten pies jest boski! Dostałysmy dzis wiatru w żagle że tak powiem. Miszka w trakcie zuchwałej kradzieży plastikowego kubka -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jezzzzzzzzzzzzzzzzu, jaki ten pies jest boski! Dostałysmy dzis wiatru w żagle że tak powiem. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na Łóżeczku???? Dobre! Ja przyznaje często na jej kocyku przebywam nie powiem.... ale ona niestety jeszcze nawet nie raczyła spojrzeć nawet w kierunku mojej sypialni, nie badźcie aż takie optymistki -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane, nie martwcie sie, adresatka juz jest przyspawana, przeglad ogólny i czipowanie planuje za jakies 10 dni dopiero nie jest to pilne a szkoda nerwów, macie rację z tymi szelkami ale ona ich tak strasznie nie cierpi...... Własnie wyszła moja psiółka a Miszka kulturalnie podniosła sie i pożegnała. i to tyle na dziś. Jedziemy krok po kroczku i z jednej strony jest to dołujace a z drugiej jednak fajne a te takie małe sukcesiki. Z każdą godzina jest lepiej, Naprawde. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Własnie wróciłysmy ze spaceru. Założyłam jej obrożę zamiast szelek i woli ja po stokroć bardziej od nich , więc o wiele łatwiej ja namówić na wyjscie z domu. Miszka przywitała sie ładnie z moja psiółką która przyszła ja poznać i z każdą godzina jest coraz lepiej. Pod wieczór wrócił jej apetyt, a teraz odprawia totalna toaletę. Wybaczcie, ale nie mam fotek, bo jak juz pisałam wcześniej spotkanie z rano z Pylusiem do udanych nie należało, a i dzień był brzydki i jakoś nie miałam weny. Ale obiecuję że jak tylko cos sie fajnego wydarzy to zostanie to uwiecznione i puszczone. Oprócz spotkania z goldenem jutro na skwerku to nie mamy jakiś hucznych planów ale postaram sie o fotki. -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
roleczka replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To super Orpha że pomożesz kolejnemu.Powodzienia. A nasza dziewczyna dzisiaj..... no skłamałabym mówiąc żerewelacyjnie , ale tez nie ma tragedii, na pewno sie troszke cofnęła no ale spodziewalismy sie tego, wiadomo że jeszcze tęsni za Orpha. Pylusia dzisiaj kompletnie olała a nawet na niego warknęła ( szok) . Jutro jestesmy umówienie z sąsiadem goldenem na skwerku. Miszka nie chce wcale psiego jedzenia( choć dziadek kupił wypasione z jagnięcinką....), ludzkie bardzo chętnie. No co za pies.