Jump to content
Dogomania

roleczka

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by roleczka

  1. Witam w Noworoczny poniedziałek
  2. Miszka ma w nosie petardy, nawet okiem nie mrugneła
  3. Na moim osiedlu mieszka pełno piesków z tym typem urody i właśnie za takimi pieskami właściciele najczęściej świata nie widzą. A w jakim jest wieku?
  4. Miszka przez moment zdziecinniała, wróciła do szczeniectwa..
  5. Kaasik, to bedą jak Misza pojedzie na działkę. dostała smycz rozciaganą jak radziła Lolka , ale trzeba ją zluzować bo Miszka jest do niej za grzeczna i jak tylko czuje lekki opór to nie ciagnie jej dalej . a na dziełce bedzie pierwszy raz bez smyczy. Puki co pokaż cos Foksika!
  6. hej , a jak tam WASZE Święta????? czemu tylko ja sie tu produkuję?
  7. Biedna Miszka , wszyscy ciagle chca ją zjesć
  8. Miszek z wizyta , pańcio nie wypuszczał z objęc
  9. Miszka jest bardzo mądra. Kolejnego dnia polubiła jazde samochodem, sama wskakuje na swoje miejsce i grzecznie sie kładzie, juz nie muszę siedzieć przy niej i trzymać za rączkę. Wczoraj byliśmy u znajomych i cały czas siedziała przy mnie w fotelu przy stole jak człowiek. Uwielbia spacery, ale to uwielbia! Skacze , fruwa i macha łapami .
  10. No to juz relacjonuję, Miszka była na 2 wigiliach i jak jedną zniosła w miarę dzielnie, tak drugiej już nie zdzierżyła, okazało sie to za duzo jak na mozliwości taka walecznego psa jak ona. Ale jakoś przetrwała ukryta w sypialni gospodarzy, przed chałastrą dzieci różnego wieku i pochodzenia, wrócilismy późno w nocy a jeszcze doszło znienawidzone jechanie samochodem.... Nastepnego dnia spała cały bozy dzień, zreszta tak samo jak reszta domowników, a kolejnego dnia postanowiła nie chcodzic do dużego pokoju , tam gdzie jej posłanie, bo nie. Żadne proźby, przekupstwa i nic nie zdołało jej przekonac. W końcu Tz sie wściekł, wziął ja na ręce postawił na posłaniu i jej przeszło.....
  11. Boże, jaki on cudny, ten nosek z plasteliny....Miszka dziś asystowała przy robieniu sałatki i kradła co sie da, w samochodzie znowu umierała ze strachu, dzień jak co dzień. Chyba rzeczywiście się z niczym jutro nie wyrobie, więc WESOŁYCH ŚWIAT! Dużo zdrówka, i cudnych prezencików, Buziaczek od rudzielca!
  12. Dziękujemy Agmarku, za tak urocze życzonka! Ja jeszcze Wam nie składam , bo mam nadzieję że jeszcze przed świętami sie tu zgromadzimy. Fajne jest takie poznawanie sie z tą naszą Miszką( ale że taki złodziejaszek....) a wogóle to ta pasta to nie była do ząbków, tylko witaminy psie w formie pasty, dlatego sie bałam że przewitaminizowała.... Ale ciekawa rzecz, Miszka jak się ją gdzies zabiera, tzn . idziemy z nia np do sasiadów, albo do rodziców, jest super normalna, merda ogonkiem , łazi po całym mieszkaniu, żebrze w kuchni itd. a jak ktos do nas przychodzi to sie chowa , niechętnie wstaje, teraz ma nowe łóżko w sypialni , to tam ucieka, co o tym sadzicie?
  13. Dzisiaj Miszka przeszła sama siebie w złodziejaszkowatości! ukradła tubke z pasta vitapet rozszarpała i wyżarła wszystko do cna! Połowe tubki! Boże , zaraz zacznie świecic od tych witamin. Niby SŁABE ZĄBKI???????? szkoda że nie widzieliscie co zostało z tej tubki.....jestem w szoku
  14. Nijase, co tam porabiałaś po imprezce, przyznaj się?
  15. właśnie też skończyłam ogladac fotorelacje, no boskie fotki, słuchajcie, czy Orpha ma czache na pierścionku????????
  16. Ale dziś wykończona! ach te święta, znowu goście, co gorsza dzieci! Miszka ukryła się w sypialni ale i tak ją dopadły, no trudno , niech wie że lajf nie składa się z samych tylko przyjemności, że oprócz torów tramwajowych sa też pieszczoty dziecięce, więc dzielnie znosiła ciagnienie za resztki wąsów , ogon i wszystkie 4 nogi..... Już po imprezce wiec się odzywam bo dostałam burę od Kosu że nie pisze i nie pisze.No to juz relacjonuję ostatnie wydarzenia. Miszka żeczywiście coraz piekniejsza , futerko jej lśni, oczka swiecą i juz tych komplementów ciagle wysłuchujemy ,aż nawet , dodam nieskromnie że i mi coś tam skapnie. Miszka miała w tygodniu sporo na głowie, i musiała byc dzielna , nie dosc że przedśiateczne zamieszanie, ciagle ktos wpada ja ogladać, to jeszcze jechała samochodem cała w strachu, nie chciała za nic do niego wsiaśc, a jak juz weszła to musiała w nim 3 godziny spedzic bo akurat wpakowałyśmy sie w ten mega korek co to nawet w tv o nim trąbili... to właśnie tam ja z Miszka utknełam. Potem jak juz dojechałysmy wykończone to sie na mnie nawet troche obraziła za tą wycieczkę, ale akurat jej sie nie dziwie bo sama bym miała ochote kogos rąbnąć wtedy.
×
×
  • Create New...