Jump to content
Dogomania

roleczka

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by roleczka

  1. To rude na kanapie to Miszka , ledwo żyje ze zmeczenia, na dywanie dzielne dziewczyny, Nikona nie widac bo Orphy nie odstepuje bo jest maminsynkiem
  2. Schnie po kapieli , wogóle nie schudła na tym gigancie
  3. zapomniałąm dodać , mamy nowy fach w ręku, Orpha zostanie Łapaczem a ja Biegaczem....
  4. No szczęście jest absolutne! pisałam juz wcześniej ale dogo odrzuciło, no trudno spróbuje jeszcze raz. Wiec było to tak: po porażce dzisiaj o swicie jak Miszka chciała a nie mogła, załamałam sie juz zupełnie, poszłysmy z Orpha, bez żadnej specjalnej nadziei, bardziej dlatego ze juz wcześniej umawiałysmy sie uprać Nikona( boski on jest bajdełej), idziemy idziemy, haszczaki oddaliły się a Orpha sie drze na nie, zajawia sie Miszka jakby nigdy nic i wdzieczy sie do Orphy..... szczęki do kolan, Orpha w szoku totalnym mówi,, ooo Miszka'' ja na to , wszoku totalnym ,, łap ja łap ja'' a ona ZAChWYCONA , wcale nie w głowie jej ucieczka , zapiełysmy jej smycz i do domu.....abstrakcja na maxa......Ledwo doszłysmy do mnie , bo nogi nam sie z euforii uginały, musiałysmy jedna rzecz załatwic na miescie , i psy zostały godzinkę same . Jak wróciłysmy wyszorowałysmy uciekinierkę i Nikona( obaje załamani tym delikatnie mówiąc) Miszka , teraz spi jak zabita, a my odpoczywamy , pijemy gadamy, Miszka ma jednego kleszcza, ranke na pyszczku i troche boli ja łapka, ale ogolnie jest w dobrej kondycji, w pn idziemy do weta , bo boimy sie tego kleszcza ale i tak cud że tylko tyle. Śpi jak kamień, jeszcze nie moge uwierzyć..... AJ LOWIU!
  5. Ludzie! jesteśmy najszczęśliwsi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dziekuje Wszystkim i każdemu z osobna za WSZYSTKO!!!!!!!!!!!! Jesteście najlepsi! Własnie z Orphą obalamy winko, Miszka schnie po kapieli, np brak mi słów.......
  6. No spróbuję , jasne, Boże co za koszmar
  7. Tanitka, jak Ty masz w tej strazy jakies wejścia , moze byś mogła z nimi zagadać co moga zrobić, np może moga pozyczyc jakiś sprzet , czy dać sie wynając , nie wiem cokolwiek...
  8. Niby to dobra wiadomsc , ale to mnie zupełnie dobiło, co z tego że może znowu przyjdzie ? skad bedę wiedziec że tam jest, gdyby esemes mnie nie obudził to ten skowyt by mnie nie obudził, bo był ciuchutki, nawet jak będę czatować na nia codziennie po 5 rano to ona i tak nie wejdzie d klatki , boi sie jej panicznie, u mnie ciagle ktoś łazi nawet nad ranem to olbrzymie osiedle jest , ciagle mi te drzwi zamykaja, nie wyobrażam sobie tego. Dzis idziemy z Niją i Jadzią na te działki, ale totalna improwizacja......
  9. Dziś o 5 rano był sms że Miszka krąży Karmelicka-róg Zamenhoffa, obudziłam sie , po czym za jakies 5 minut usłyszłam dwa ciche skowyty.Wyszłam na klatke z parówką , ale niczego sie nie spodziewałam , otworzyłam dżwi do klatki na oscież, odwracam sie i widzę MOJEGO PSA ! stoi pod oknem mojej sypialni i sie na mnie gapi..... zawołałam ją a potem mogłam tylko patrzec jak odbiega i nic nie mogłam na to poradzić.... Boze to brzmi niewiarygodnie,ale ja sama nie mogłam uwierzyć. Ona strasznie chce do domu! I nie wie jak to zrobic a ja nie moge jej pomóc! Naprawde ie wiem co robić , nasz plan to tak naprawde abstrakcja , to sie może udać tylko jakimś cudem, przecież ona łazi i łazi, jak to zrobic żeby ja akurat zastac tam gdzie zwołamy Biegacza i Lapacza?????? Nie wiem , rece mi opadają.
  10. też prawda...kurcze to bedzie mega trudne zadanie....
  11. ja cały czas mysle żeby ja łapać na tych działkach , z osiedlem nie ma szans bo jak sie okazuje Miszka spoko przeciska sie przez te sztachety, więc to nie wchodzi w rachubę osiedle jest z każdej strony tak samo ogrodzone a niektórych miejscach ma ubytki,wogole sobie tego nie wyobrażam, wolałabym żeby ona nie wychodziła z tych działek bo tam jest bezpiecznie w miare, jutro jeszcze podam jej do kompletu jej jasieczek....Jesli nasz plan zadziała to zostawmy ja w spokoju do niedzieli, potem musimy umówić profesjonalistów i oni może doradza czy akcja ma byc o świcie czy w nocy czy kiedy. Choc może lepiej jak widno , to może ta moja znajoma z budynku bedzie mogła to jakos monitorować, jutro sprawdzimy czy cos widzi wogóle.Słuchajcie ,a moze jacyś pracownicy Palucha mają doświadczenie i sprzet potrzebny do wyłapywania? jak MYslicie?
  12. Kochani , jutro żadnych akcji nie robimy, moim zdaniem stanowczo za wczesnie. Dzis połozyliśmy kiełbase, Miszki nie było , jakis kot za to sie szlajał. ..różnie to może być. Orpha , myslałam że wiesz że po Was jutro przyjadę? jakas zakreccona jestem, zadzwonie rano to sie umówimy, pójdziemy jak bedzie widno , i bedziesz wołać na swoje haszczaki jakby nigdy nic, rozejrzymy sie tylko i do domu , nic wiecej nie wskóramy, ale nie możemy iśc tam tłumnie, jutro przy arkadii a każdej możliwej porze bedzie kocioł, jeszcze w niedziele mikołajki to juz wogóle, bedzie jeszcze wieksze zamieszanie .Akcja łapania to najwcześniej w niedzielę, T. ma skołowac siatke, no i musimy sie naradzić z Gusią czy da rade nakłonic Łapacza i Biegacza, ja nie dałam.....ale przy jej urodzie...... napeno nie odmówią. Jeszcze jedno , okazało sie że moja koleżanka mieszka w wieżowcu na przeciwko tych działek i powiedziała że wszystko widzi , jutro jak tam bedziemy z Orpha zadzwonie do niej czy nas widzi i czy widzi jakiegos rudego lisa niegrzecznego
  13. SBD , to chyba juz będzie jakaś libacja, bo narmalnie nazbierało sie!
  14. Klatka to nie problem,gdybym miała pewnosc że Miszka wejdzie to bym trzymała ja otwarta chocby nie wiem co , ale nawet w ostatnich dniach , kiedy juz miałysmy z Miszka w miare komitywe, to i tak strasznie bała tych drzwi od klatki, imusiałam ja zaciagac przez nie. Niech juz lepiej siedzi w tych krzakach a nie łazi po ruchliwych jezdniach na Miłośc Boską
  15. Znowu telefon, że Miszka łaziła wczoraj po Słomińskiego.....na razie sie wszystko zgadza , żeby tylko nie zapeszyć!
  16. Kochani, dobre wieści! dostałam telefon od Tomka, jest tam gdzie zostawilismy kocyk zarcie, i wodę, i na kocyku slady łap są i slady spiacego ciała, znikneła kiełbaska i troche suchej karmy, nasza mała nie głoduję , ksieżniczkowe nawyki zostały, może sie uda!
  17. Wanna Twoja! to jutro sie umówimy
  18. za uszyska i za ogon???? Kara bedzie! zero wychozenia przez 2 lata! kuwete jej kupie, i czip podłaczony do satelity!
  19. tak zrobie, ale mogła tez przyjśc jednorazowo, to było w środę dzisiaj jest piatek, au mnie mało kto nie ma psa na osiedlu i psiarze łaża o każdej porze to by ktoś widział, no bedę próbować oczywiście że tak.
  20. Wiadomośc z ostatniej chwili! Miszke widziała pani w środe o 8 rano na NASZYM OSIEDLU! ona chce wrócic ! Boże jest szansa .łaziła pod SWOIM DOMEM. Boze chyba zwariuję......
  21. Nawet nie mamy pewnosci czy Miszka nie postanowiła znowu sie przemieścic , to wszystko to nasze pobożne życzenia, ale załózmy ze jakims cudem tam właśnie sie zatrzyma na dłużej, to jak ją już niby znaleźlismy , to sie okazało że złapanie jej graniczy z cudem. Teraz wiem że nie ma co liczyć na żadna straż miejska i jakąkolwiek inna, jeśli my jej sami nie złapiemy , to poprostu ja stracimy na amen. Niedługo zaczna sie mrozy, ale pare dni trzeba się chyba wstrzymać z łapaniem,proszę, pytajcie o nią ludzi, kazda informacja jest ważna, i cierpliwie czekamy aż sie zadomowi i potem zorganizować łapankę.....Jezu chyba sie powtarzam....,a przy łapance bedziemy napewno WAS potrzebować w dużej ilości! Co sadzicie?
  22. Kochani, błagam Was, nie chodźcie tam z psami, ona sie BOI WSZYSTKICH PSÓW oprócz NII, Jadzi i Setki, bo z nimi wychodziła na spacery, innych psów nie zna i sie ich panicznie boi, widziałam na własne oczy jak mały pies ja spłoszył i wpadła w szał, wystraszymy ją tak, ona napewno do nikogo sama nie podejdzie , nie wierzmy w bajki, moim zdaniem jedyna sznsa to cierpilwosc, podjade w sobote po wyżej wymienione i pójdziemy na spokojny spacer jakby nigdy nic, moi zdaniem tak trzeba zrobić, żadnego tłumu i zamieszania.Jesli siespłoszy i gdzie indziej przeprowadzi to koniec
×
×
  • Create New...