Jump to content
Dogomania

wire fox

Members
  • Posts

    901
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wire fox

  1. wire fox

    CalmAid?

    Może jakieś inne specyfiki oprócz CalmAid, może podawał ktoś zioła?
  2. Ja stosuję Kiltix już po raz drugi i sprawdza się - chodzimy po lesie etc. nie miałam ani razu do czynienia z kleszczem. Może to sierść szostka nie ułatwia im przyczepienia się do psa :) a może włłaśnie Kiltix tak dobrze działa.
  3. wire fox

    CalmAid?

    Nie podawałam mojemu psu tego środka, podawałam inny, dostępny w sklepach zoologicznych, dość drogi, niestety nie pamiętam nazwy prod.niemieckiej. Rozpoczęłam ok. tygodnia przed Sylwesterm, ale nie zauważyłam dokładnie żadnego wpływu tego specyfiku na zachowanie psa. Moja foksterierka cierpi na fobię dzwiękową, denerwują ją nawet komórki, a na dźwięk motocykla czy fajerwerki wpada w amok. Bardzo mi jej żal, oczywiście staram się nie uspokajać, ignorować, odwracać uwagę, ale z mizernym skutkiem. Mam wrażenie,że problem się pogłębia a sytuację komplikuje fakt,że mieszkamy w pobliżu stadionu żużlowego, gdzie często zawody kończą się fajerwerkami, więc problem dotyczy nie tylko świąt. Napiszcie, jeżeli stosowaliście ten lub inny uspokajacz ze skutkiem.
  4. [quote name='Roni']no tak suche jest drogie ale wygodne ....nie da się zaprzeczyć .... naturalne ....pewnie tańsze ale czasochłonne i kłopotliwe , jak karmić maluszka takim ryżem + dodatki skoro powinien dostawać posiłek kilka razy dziennie , w jakich ilościach kłaść co miski ?[/quote] Ja gotuję raz na dwa-trzy dni i zapewniam,że nie jest to aż tak kłopotliwe. Myślę,że wszystkiego nie da się dokładnie opisać i trzeba użyć trochę własnej intuicji. Sam zorientujesz się jaki piesek będzie miał apetyt i ile jest dla niego wystarczającą ilością. Gotową receptę na ilość można znaleźć na opakowaniu suchej karmy jeżeli zdecydujesz się karmić suchą karmą. Jeżeli masz obawy, to faktycznie karm suchą to nie wymaga dodawania witamin i minerałów. Mata jest oczywiście wygodniejsza, ale są sposoby i tu też wystarczy trochę pogłówkować i położyć np.folię pod gazety. Wychowałam w ten sposób już dwa szczeniaczki i za każdym razem było OK. Można spokojnie obyć się bez wielu gadżetów, których kiedyś po prostu nie było.
  5. Co do mleka to lepiej nie dawać, większość psów nie toleruje mleka - co innego jogurt naturalny, ale to dopiero jak dorośnie. Musisz zdecydować, czy chcesz karmić naturalnie, czy suchą karmą. Polecam ryż z kurczakiem. Jak sucha to tylko super premium np. Royal albo Hills. Jeżeli piesek będzie nieduży to lepiej karmić naturalnie. Wejdź na dział żywienie tam jest mnóstwo porad dotyczących żywienia szczeniaczków. Moja foksterierka wychowana była na suchej karmie a teraz je tylko naturalne jedzenie: ryż + warzywa + mięso, proporcje 1:1:1 dodaję trochę płatków owsianych i siemię lniane.
  6. Nie musi być mata , wystarczą zwykłe gazety układa się taką gazetkę jak najbliżej wyjścia, można stopniowo ją przesuwać. Na pierwszą noc można wziąć szczeniaczka po prostu do łóżka, nie będzie płakał - no chyba,że nie akceptujesz psa w łóżku, ale z doświadczenia wiem, że większość właścicieli i tak w końcu się "łamie" i psina ląduje w łóżku przy obopólnym zadowoleniu . Plan szczepień najlepiej określi weterynarz. Odrobaczać powinno się przed szczepieniem, ale to też wszystko powinien wyjaśnić wet przy pierwszej wizycie. Powodzenia ! PS. Ważne jest żeby za bardzo nie kombinować z jedzeniem, bo mogą pojawić się kłopoty z brzuszkiem.
  7. Zdadzam się z Tobą Gdusiu. Nie chodzi przecież o wiedzę na temat kynologicznych niuansów, która tak naprawdę jest często dostępna tylko pasjonatom konkretnej rasy, a o bezmyślne powielanie stereotypów, i to nie tylko w tej dziedzinie. Bezmyślne, bo po co się trudzić i czytać, szukać, dowiadywać - gada się więc to co gdzieś się zasłuszało i udaje znawcę tematu i to właśnie trzeba zwalczać. O ile w dziedzinie ras psów jest to niegroźne - można się uśmiechnąć pod nosem i iść dalej, o tyle w innych dziedzinach życia bywa to często krzywdzące - a stąd już tylko krok do takich "brzydkich" rzeczy jak rasizm czy nacjonalizm.
  8. [quote name='akrim']Byłam na stronie internetowej gminy X i w zakładce "podatki i opłaty lokalne" nie ma nic na temat opłaty za psa, ale w budżecie na rok 2009 zaplanowali przychody z tego tytułu:roll: Jota Gdańsk zniósł i podatkek i opłatę i wybudował kilka wybiegów dla psów, więc ...przeprowadzaj się;)[/quote] Propozycja świetna :lol: nie tylko ze względu na wybiegi, ale pozostaje mi niestety tylko zazdrościć - przynajmniej na razie. Może i w Bydgoszczy ktoś na to wpadnie i będę mogła "diabełka" wypuścić na wolność częściej. Cóż, linka pozostaje aktualna:lol:.
  9. [quote name='akodirka']Mam pytanie, czy zawsze kupujecie tabletki u weta czy w zoologikach? w zoologach, wydaje sie, ze bedzie taniej, ale czy preparaty ktore tam sprzedaja beda tak samo skuteczne jak te od weta?[/quote] Zawsze kupuję u weta, kiedyś Pratel, ostatnio Pratex - to pewnie ten sam lek pod inną nazwą - odrobaczam 2 razy do roku profilaktycznie - badań nie robię, bo mój Wet twierdzi,że nie ma potrzeby - a mam do niego zaufanie. Kiedyś leczyłam uszko w innym miejscu i dałam się namówić na wymaz jak się okazało niepotrzebny, bo podobno nic nie "urosło" co jest mało prawdopodobne a kosztowało sporo, bo ok. 100 zł - stąd ma trochę ostrożny stosunek do wszystkiego co mi proponują.
  10. Może i ja dorzucę swoje trzy grosze. Moim zdaniem opłata za psa obowiązuje w miejscu faktycznego pobytu psa, nie w miejscu zameldowania właściciela. W Bydgoszczy faktycznie od tego roku opłata za psa została zniesiona, w ubiegłym i poprzednich wynosiła 40 zł. W sprawach precedensowych należałoby podejść zdroworozsądkowo, bo nie wiem czy przepisy wykonawcze interpretują każdą sytuację. Może z innej beczki, ale ja chętnie zapłaciłabym za możliwość wpuszczenia psa na ogrodzony, bezpieczny teren, gdzie mógłby pohasać do woli - niestety w Polsce, a przynajmniej w mojej okolicy nikt jeszcze na to nie wpadł. W Bukareszcie np. w każdym większym parku jest takie miejsce - ogrodzone i do tego bezpłatne. Też o pieniądzach więc mam nadzieję, że nie jest to wypowiedź off topic'owa :lol:.
  11. wire fox

    loczki

    Foksterier szorstkowłosy nie powinien wcale mieć kręconej sierści - spójrzcie na wzorzec - na łapach sierść jest sucha, na grzbiecie szorstka i tylko lekko falująca. Jeżeli chciałabyś rysiu mieć foksia z loczkami - nie ukrywam, że są urocze - obetnij sierść nożyczkami lub maszynką - wtedy sierść robi się bardziej miękka i zaczyna falować. Natomiast jeżeli chodzi o loczki u foksteriera szorstkowłosego są zdecydowanie niepożądane. Większośc spotykanych na ulicach foksterierów, to mixy i stąd te loczki.
  12. No tak, przecież wszyscy wiedzą, że : rudzi są fałszywi a blondynki .... no a foksteriery są złośliwe - to usłyszałam ostatnio na spacerze z moim złośliwym psem :lol:
  13. An1a: dzięki,ale to nie to - nie z takim nasileniem i bez takich głębokich wdechów. Nie sądzę żeby było to coś poważnego, ale pytam,bo z pewnością nie jest to jedyny pies robiący takie dziwne wdechy :lol:. Ich przyczyny nie rozumiem, ale jest to typ nerwusa i narwańca. Pod opieką veta jesteśmy i nie sądzę, żeby przy ogólnym dobrym stanie zdrowia było to coś poważnego, bo nie zdarza się nigdy po szaleńczych gonitwach,a raczej przeciwnie w chwilach względnego spokoju.
  14. Moja suczka / 2 letnia/ od jakiegoś czasu ma trochę dziwne, nie dające żadnych negatywnych skutków napady czegoś w rodzaju "zapowietrzenia się". Wygląda to tak jakby nałykała się za dużo powietrza i wykonywała kilka wdechów i wydechów jednocześnie. Mija to bardzo szybko i nie zdarza się często. Czy spotkaliście się z takim symptomem i właśnie, czy jest to wskazanie na jakąś dolegliwość, czy raczej nic poważnego ?
  15. wire fox

    zapalenie

    Wydaje mi się jednak, że jest pewna różnica między sposobem w jaki dostaje się woda do psiego ucha podczas pływania i podczas "docelowego" płukania ucha - jak rozumiem poprzez wlewanie wody. Nie odważyłabym się na taki zabieg, głównie z powodu niemożności "osuszenia" ucha, a jak wiadomo wilgoć i bytujące w uchu bakterie to gotowa pożywka do rozwoju stanu zapalnego, oczywiście nie zawsze ale ... Właśnie z tego powodu krople np. Otosol do czyszczenia ucha / a zakrapla się tylko parę kropel / są na bazie alkoholu, który szybko paruje i nie pozostaje w psim uchu na dłużej. Moim zdaniem taki zabieg jak płukanie ucha jest zdrowym psom niepotrzebny a może nawet okazać się szkodliwy, więc nie poleciłabym go.
  16. :multi: Gratulacje, no to o jedną cieczkę "do przodu". Znam to .. pewien Romeo warował pod naszym domem raz od strony balkonu, raz od wejścia co chwilę przypominając o sobie szczekaniem. Odprowadzał mnie również do pracy i był niezwykle wytrwały, już myśleliśmy,że jest bezdomny, ale zniknął jak się cieczka skończyła i za parę dni widziałam, jak grzecznie drepce z Panem na smyczy :evil_lol: uciekinier ... Na szczęście ja mam ten problem z głowy, bo właśnie w lutym przypadałby termin cieczki, ale doskonale pamiętam uczucie ulgi towarzyszące zakończeniu tego okresu. Oczywiście z powodu towarzystwa psów biegających za nami i obawy przed niektórymi najbardziej zdesperowanymi zalotnikami / jeden bardzo podrapał mi nogi chcąc się dostać do Fugi, którą zmuszona byłam nosić na ręku do domu/.Tobie należą się dodatkowe "punkty" za opanowanie dwóch "różnopłciowych" psów w jednym domu.
  17. Moja suczka obecnie 20 miesięczna była sterylizowana w październiku. Nie zauważyłam żadnych zmian w jej charakterze. Jest tak samo żywiołowa jak przedtem /foksterierka więc trudno się dziwić ;)/ zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że często zachowuje się po szczenięcemu mimo,że ma prawie dwa lata i można by oczekiwać pierwszych objawów spoważnienia. Przytulaczkiem była i jest nadal, ale właśnie to "mordowanie" trochę mnie niepokoi. Czy to jeszcze zabawa ? skacze na inne psy, ciągnie za uszy, gryzie niby lekko pod kontrolą, ale nie wszystkie to lubią i coraz częściej kończy się ogólnym warczeniem i "sadzeniem się" na siebie. Tak więc sterylizacja niewiele w tej kwestii zmieniła - niewątpliwie ma większy apetyt i trzeba uważać i nie dawać tyle ile by sobie życzyła. Nie zmieniła się też skłonność do prób "dominowania" innych psów poprzez wykonywanie czasem podczas zabawy ruchów kopulacyjnych np. na ich głowie. Jak to zinterpretowalibyście?
  18. Nie chciałabym Cię martwić, ale pierwsza cieczka u mojej suczki też miała bardzo łagodny przebieg - nie bardzo plamiła i psy za nią nie szalały. Dopiero druga była już "prawdziwa", ale to też sprawa osobnicza i może wszystkie cieczki Twojej suczki będą miały taki przebieg.
  19. Chyba nic już nie dodam do wszystkich rad, może poza pociechą,że mój pies już z tego "wyrósł"/ ma prawie 2 lata ;)/ a też myślałam,że zostanie przyjaciółką "wszystkich" na zawsze. Teraz pracujemy jeszcze nad ignorowaniem psów i Walizek na kółkach , o których już pisałam w innym wątku. Odwracanie uwagi pomaga, ale niestety te reakcje jeszcze się nie utrwaliły i też mamy z tym problem, tym większy,że po zauważeniu innego psa Fuga układa się na ziemi lub czai niczym pantera, żeby w finale wyskoczyć na psa w celach zabawowych, oczywiście. W centrum miasta, gdzie psów jest dużo bywa to kłopotliwe :cool3:, ale nie dajemy się i pracujemy nad tym.
  20. Wszystko wróciło do normy i śpimy w nocy. Posiłek zasadniczy jest ok. 15.00, rano ok.6.30 tylko małe śniadanko. Spacery: 6.00. ok.14.00, 17.00 i 20-21 ostatni. Jak dotąd sprawdza się. Spacery są cztery, bo ten o 14.00 jest wyłącznie higieniczny - małe siku i do domku /obowiązki/. Jakoś nie odważyłam się na większy posiłek wieczorem, głównie dlatego,że sunia jest łakomczuchem i przykro by mi było patrzeć jak czeka aż do wieczora :placz:.
  21. Moja suczka urodzona w czerwcu 2007 - pierwszą cieczkę miała w połowie lutego 2008, a drugą w sierpniu 2008 r. Po drugiej została wysterylizowana - ze względów zdrowotnych m.in. urojone ciąże. Decyzja niełatwa, ale przeważyły argumenty "za" i uwolniliśmy ją od ewentualnych konsekwencji urojonych ciąż i poczucia niemożności zrealizowania najsilniejszego z popędów. Zabieg i rekonwalescencja przebiegły wzorowo, więc "nie taki diabeł straszny", ale decyzję należy podjąć samodzielnie.
  22. Do Władczyni : Myślę,że świetnie uchwyciłaś istotę problemu. To bardzo żywiołowy i powiadziałabym nawet nadwrażliwy pies. Łatwo ją skupić na aportowaniu lub wykonywaniu komend, chociaż mam czasem wrażenie że to nakręca ją jeszcze bardziej - generalnie ma olbrzymią potrzebę ruchu i pracy. Mimo dość intensywnych spacerów trudno ją zmęczyć - cóż taki urok foksów. Została wysterylizowana głównie z powodu urojonych ciąż, ale miałam też cichą nadzieję,że troszkę się po tym zabiegu "wyciszy".Niestety, efekt jest wręcz odwrotny - zachowuję się jakby pozbyła się problemu :lol: i ma teraz spokojną głowę do szaleństw :evil_lol: Może jak się zestarzeje:lol: ?? Poważnie to biorę sobie Twoje uwagi do serca i ćwiczymy dalej.
  23. Dziękuję :lol: Przeczytałam i postaram się to "przekonwertować" na nasz problem .
  24. Nie miałam pomysłu, gdzie rozpocząć ten wątek, bo nie dotyczy on dokładnie ucieczki lecz raczej "pościgu" za samochodami i nie tylko. Mam problem z oduczeniem foksterierki ścigania samochodów i innych uciekających stworów, przedmiotów np. walizek na kółkach :lol:. O ile w przypadku walizek problemu specjalnego nie ma ,to w przypadku samochodów jest duży. Zauważyłam, że ostatnio miałaby nawet ochotę ugryźć samochód nadjeżdżający z przeciwka - nie wiem czy dość "obrazowo" się wyraziłam. Fuga ma niespełna 2 lata, wychowała się w mieście, w centrum - niewątpliwie pościg za uciekającymi jest to cecha psów myśliwskich, pomagają smakołyki dla odwrócenia uwagi, ale do końca nie można być pewnym jej zachowania. Często ignoruje przejeżdżające samochody ale... no właśnie - nie zawsze. Sama uwielbia jazdę samochodem. Może macie jakieś doświadczenia lub sukcesy z tym związane. Na razie jest skazana na 8 m linkę nawet w parku.
  25. wire fox

    Ziemniaki

    Wszelka przesada jest w diecie niewskazana. Nie jest to jednak prawdą, że ziemniaki są szkodliwe. Można je podawać psu od czasu do czasu właśnie w postaci rozgotowanej, bo wtedy przyswaja skrobię w nich zawartą i witaminy /żródło np witaminy C/. Oczywiście nie codziennie i nie jako główny składnik pożywienia.
×
×
  • Create New...