-
Posts
901 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by wire fox
-
Pracuję nad literką "Z" - wysłałam narazie 15 wiadomości. Ciąg dalszy popołudniu :lol:
-
"Z" będzie w sam raz :lol: Postaram się, proszę tylko o wyrozumiałość, bo do 15.00 to trochę "kradziony" czas :evil_lol: , a potem moi ludzie i zwierzę czekają na obiadek :cool3:, ale będę się starała !!
-
Proszę o literkę :lol: Rzeczywiście taki apel skierowany personalnie - działa. Chodząc sobie po wątkach trudno zdecydować komu pomóc - morze psich nieszczęść powoduje,że ręce opadają .
-
[IMG]http://img509.imageshack.us/img509/8716/dscn3272zx6.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/joanna08]joanna08[/URL], shot with [URL=http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=E5400&make=NIKON]E5400[/URL] at 2008-02-20 Fotka na życzenie - może nie rodzinna, ale "Pańcia" musiała trzymać aparat. Pozdrawiamy ! Jeżeli mogłabym pomóc w inny sposób to poproszę o wskazówki.
-
Witajcie, Ja z tego "J" co to taki mały odzew :lol: muszę bronić honoru Literki - przelew już poszedł. Mam nadzieję, że choć trochę pomoże. Postaram się zaglądać tu częściej - przyznaję wątek przeczytałam pobieżnie z braku czasu, ale trzymam za Was kciuki i pozdrawiam razem z Fugusią - moją problemową, ukochaną Foksią !!!
-
Czy kupowałyście w sklepie Krak Vet? Przymierzam się do zakupu.
-
Dzięki, właśnie o taką osobistą relację mi chodziło. Efekty niesamowite, jeżeli podziałałoby na mojego psa choć w połowie tak jak na Twojego byłabym zadowolona. Mój problem polega również na nadmiernym nakręcaniu się i zbyt dużej reakcji na bodźce dźwiękowe. Na spacerach w mieście pies jest ciągle pobudzony, każdy głośniejszy odgłos powoduje nerwowe reakcje i chęć powrotu do domu. Kiedy jedziemy do lasu to zupełnie inny pies - widać, ze bardzo ją to relaksuje - po prostu nie lubi miejskich hałasów i ma wiele objawów z tych opisanych przez sugarr. Mam jeszcze pytanie - jak długo podawać ? Czy efekty są tylko podczas podawania, czy utrzymują się dłużej? Może słyszeliście coś na temat "wyciszającej" diety ?
-
Jeżeli autorka pierwszego postu poszukuje porady, to musi przygotować się również na ewentualną krytykę swojego dotychczasowego postępowania, więc nie rozumiem "wtrętów" o krytyce, które w przeciwieństwie do niej nic nie wnoszą - rady karjo2 są słuszne i dziwiłabym się, gdyby pies nieprzyzwyczajony do pozostawania w domu zachowywał się inaczej. Mój pies zostaje w domu ok. 7-8 godzin codziennie, ale był do tego przyzwyczajany od szczenięcia - oczywiście stopniowo. Nie ma leku ekspresowo działającego w takim wypadku, a sąsiadom trudno się dziwić - każdy ma prawo do spokoju i odpoczynku we własnym domu.
-
Wygląda to tak, jakby suczka była podekscytowana samą perspektywą wyjazdu na spacer, nie jazdą samochodem, bo jak piszesz w drodze powrotnej uspokaja się. Jeżeli przeszkadza Ci jej zachowanie - zmęcz ją przed wyjazdem jakimś spacerkiem. Moja foksia bardzo lubi jazdę samochodem, ale też wyjazd budzi duże emocje, chociaż jest w samochodzie bardzo grzeczna, a w drodze powrotnej jest juz zmęczona i zachowuje się spokojniej.
-
Przeczytałam wątek dość dokładnie i myślę,że wszelka przesada jest niepotrzebna. Psa należy wykąpać wtedy, kiedy jest naprawdę brudny - wytarza się itp. zwykłe "zakurzenie" świetnie usuwa się szczotkując psa. Spróbujcie zaobserwować jak częstotliwość kąpieli wpływa na psią sierść - zauważycie,że im częściej kąpiecie, tym pies jest "szybciej" brudny. Ja kupiłam Dr Seidla dla szczeniąt, kiedy pies był szczenięciem i mam go do dzisiaj /2 lata/. Nie pieni się mocno,ale dobrze usuwa brud i nie ma w naszym przypadku żadnych ubocznych efektów.
-
Nie znam niestety :lol: diety wyciszającej psa, ale jestem jak najbardziej zainteresowana poznaniem takiej. Moja foksterierka, chociaż sterylizowana jest właśnie taka co prawda to jedna z cech foksterierów - są impulsywne, ruchliwe i żywe, ale być może odpowiednia dieta mogłaby to lekko skorygować. Ja karmię domowym jedzeniem - ryż + warzywa + mięso /głównie drób/1:1:1 - podrobów nie uzywam, bo powodują u niej rozwolnienie. Mimo sporych porcji jest wciąż dość szczupła, co mnie oczywiście nie martwi, ale może można spróbować innych proporcji,żeby pies był troszkę mniej "żwawy" - sterylizacja nie miała w naszym przypadku absolutnie zadnego wpływu na ruchliwość.
-
Strachliwa bokserka-szkolenie, behawiorysta?? Co robić:(
wire fox replied to Moniek193's topic in Wychowanie
Wierz mi,że sporo można zrobić samemu i nie zakładaj od razu,że nie poradzisz sobie. Oczywiście możesz skorzystać z pomocy behaviorysty, ale on będzie uczył ciebie postępowania z psem i dalej musisz pracować sama. Można zrobić duzo, wiem bo sama mam ten problem, moze nie aż tak rozległy, ale wiele osiągnęłyśmy szukając pomocy w lekturach, internecie itp. Poszukaj na tym forum i w tym wątku jest dużo podpowiedzi. -
Cały czas pracuję nad moją Fugą i zaczynam obserwować rezultaty - jeśli mogę coś poradzić to nie pocieszaj jej i staraj się zachowywać obojetnie w takich chwilach. U mnie najlepiej działa hasło - Patyk ! aportujemy patyk ! wtedy udaje mi się odwrócić jej uwagę od tego co się dzieje, nawet od innych psów - oczywiście jeżeli są to dzwięki o umiarkowanym nasileniu. Na kanonady odgłosów np. wystrzałów nie ma mocnych - pęd do domu. Wydaje mi się,ze taka niestety konstrukcja psychiczna naszych piesków i musimy się mocno wysilać,żeby to się nie pogłębiło.
-
Będzie dobrze ! Nie martw się ! Dzień, dwa wszystko minie, tylko pilnuj, żeby rana się nie zabrudziła. Jak jest ospała to nawet dobrze, bo nie będzie miała ochoty na harce i nie puszczą szwy. Pozdrawiam!
-
W moim przypadku - najtrudniejsza była noc po zabiegu - odbierałam suczkę ok.20.00 z kliniki. Była bardzo obolała i "biedna" - musiałam wynosić ją na rękach na "siusiu". Drugiego dnia było już lepiej, nie miałam problemów z raną, nie lizała jej i nie miała żadnego opatrunku. Szew był "do wewnątrz" i rozpuszczalny. Po trzech dniach było już całkiem OK. Trzeba tylko pilnować,żeby pies nie biegał za bardzo, nie ubrudził i nie zamoczył rany.
-
Strach przed odgłosem silników motocykli/skuterów
wire fox replied to michal195's topic in Strachliwość
"Warto podbudować pewność psa, odstresować poprzez zabawę. Znajoma hodowczyni, która miała kiedyś lękliwego ONka powiedziała-znajdź zabawę, którą pies lubi i baw się często - u nas jest to frisbee i łapanie piłki." To bardzo dobry sposób - jak już napisałam mnie udaje się odwrócić uwagę aportowaniem - bardzo dobrze sprawdza się przy pojedynczych odgłosach - niestety kiedy słychać kanonady wybuchów np. fajerwerków nie pomaga nic. Czy wiecie gdzie mozna dostać płytę ze "strasznymi odgłosami"? PS. Z odkurzaczem nie udaje się - jest obiektem zaciekłych ataków. -
Strach przed odgłosem silników motocykli/skuterów
wire fox replied to michal195's topic in Strachliwość
Mam ten sam problem, plus wszystkie odgłosy przypominające wystrzały i oczywiście fajerwerki. Niestety ten problem się pogłębia z wiekiem. Z tego co się dowiedziałam przeszukując internet i wertując książki , co sama stosuję z różnym skutkiem /moja suczka ma 2 lata/ to nie pocieszać, ignorować, starać się skupić psa na sobie zabawą lub smakołykiem. Jest na ten temat sporo informacji również na tym forum, no i wyszła właśnie książka pod tytułem "Mój pies się nie boi" - jeszcze nie czytałam, ale ma dość dobre recenzje. -
Jak przeprowadzić dobrze socjalizację u szczeniaka?
wire fox replied to anndzia's topic in Wychowanie
Myślę,że znajdziesz na forum wiele informacji na ten temat. Przede wszystkim powinnaś zapoznać go z różnymi odgłosami, z którymi przyjdzie mu się stykać, z hałasem, odgłosami ruchu drogowego, motocykle, samoloty itp. pozwolić pieskowi na kontakty z innymi psami i ludźmi w różnym wieku. Mogę ci podpowiedzieć czego nie robić - bo sama popełniłam kilka błędów w okresie dzieciństwa mojej suczki - nie chronić przed doświadczeniami, ignorować objawy strachu - w żadnym wypadku nie pocieszać i ogólnie być odpowiedzialnym, dbać o bezpieczeństwo, ale nie nadopiekuńczym.Zwróć szczególnie uwagę na kontakt z hałasem - nagradzaj smakołykami podczas burz lub fajerwerków, ignoruj gdy będzie się bał. -
Zgadzam się co do Taninalu, też podaję w przypadku rozwolnienia - łatwo dostępny /w każdej aptece/, niedrogi i nieszkodliwy, a działa niezawodnie. U mojej suczki rozwolnienie powodują wszalkie podroby - wątróbka itp. więc teraz nie podaję i mamy spokój.
-
Bardzo dobrze rozumiem ten problem i widzę,że u większości psów schemat jest podobny. U mnie wygląda to tak Sylwester- odmowa wychodzenia z domu - najwyżej z podkulonym ogonem na najbliższy trawnik. Ok. tygodniowy powrót "do siebie" potem mniej więcej trzy miesiące spokoju - normalne spacery etc. Od ubiegłego tygodnia - fajerwerki, gdzieś z oddali podczas wieczornego spaceru i praktycznie nie mogę normalnie wyjść na spacer, małe "PUK PUK" i już pies się ślini, "drapie" wszystkimi łapkami do przodu i chce na oślep pędzić do domu. Nie wspomnę już o innych psiarzach, którzy patrzą na mnie jakby miała kompletnie dzikiego i niewychowanego psa. W okresach spokoju pies wzorowo chodzi na smyczy i jest posłuszny.Jak to wykonać, jak odwrócić jej uwagę jak się wystraszy - nie wiem. Staram się zabierać zawsze coś do aportowania, bo bardzo to lubi, ale nie zawsze jest to możliwe.
-
Doskonale to rozumiem, u mnie jest to samo, już było wczoraj lepiej, ale jakiś mądrala trzasnął na parkingu klapą bagażnika samochodu i znów oszalały bieg do domu. Najbardziej martwi mnie całkowity brak kontaktu z psem w takich chwilach - nie sposób go czymś zająć, by odwrócić uwagę. To naprawdę trudne, niby teoretycznie wiem co robić, ale jak ?? to już trudniejsza sprawa. Na szczęście po kilku dniach zazwyczaj to mija, przynajmniej jak dotąd mijało.
-
Chciałabym trochę odgrzać temat. Tytuł wątku doskonale oddaje problem mojego psa - paniczny strach przed hałasem powoduje,że nie mogę pójść z nim dalej na spacer z obawy, że wystraszy się jakiegoś nagłego odgłosu - i wtedy ślini się , gna przed siebie i nie reaguje na żadne komendy. Od Sylwestra do końca marca było już całkiem nieźle - konsekwentne ignorowanie, nie pocieszanie itp odnosiło skutek - w ubiegłym tygodniu wracając z wieczornego spaceru "natknęłyśmy" się niespodziewanie na pokaz fajerwerków - dość daleko, ale doskonale słyszalny i widzialny - od tej pory pies boi się własnego cienia i byle odgłos wyprowadza go z równowagi - boi się spaceru - załatwia swoje i do domku .. Proszę o poradę !
-
Miałam podobny problem z moją Fugą, zachowywała się tak samo. Jeździliśmy z nią często do nowego mieszkania,żeby ją przyzwyczaić i nie było nawet mowy o tym,żeby się położyła - krążyła po mieszkaniu jak rekin i ogólnie był to dla niej bardzo nerwowy okres. Uspokoiła się kiedy do mieszkania przyjechały meble - no i najważniejsze KANAPA. Od momentu kiedy wprowadziliśmy się na dobre wszystko ustało. Powodzenia!
-
Od dwóch lat używam linki Flexi i jestem bardzo zadowolona - to jak dotąd najlepsza smycz.Nie jestem przekonana do taśmy, ta którą miałam poprzednio - co prawda nie Flexi - ale nie sprawdziła się. Myślę,że wybór taśma czy linka zależy też od wielkości psa - mój - foksterier dobrze się prowadzi na lince, choć kupuję dla większego psa z uwagi na zrywy i podskoki, nie mam natomiast doświadczenia z dużym psem, ale myślę,że może taśma byłaby bardziej odpowiednia - nawet wizualnie.
-
Nie przesadzałbym z tym zapachem Kiltix'a - owszem przez pierwsze dwa, trzy dni jest wyczuwalny, ale później już nie. Moim zdaniem jest naprawdę skuteczny i tych kilka dni można się przemęczyć :cool3:.