Jump to content
Dogomania

Teutonka

Members
  • Posts

    298
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Teutonka

  1. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2419/emir1krwawycopy.jpg[/IMG] Proszszsz... oto dlaczego nie ma zdjęć! Biedny Emiś..... buuuu.... ratować trzeba.... Ekipo! Gdzie jesteś???
  2. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/8309/zima2010a6s.jpg[/IMG] Albin i jego "cień"
  3. [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/516/zima2010a5s.jpg[/IMG] "Mister Kanapa" - zdjęcie "oficjalne"
  4. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/3092/zima2010a4s.jpg[/IMG] Wróg od urodzenia: Luś morduje kapcia!
  5. [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/825/zima2010a3s.jpg[/IMG] Albin: ile razy mam mówić!!!! To mój pająk!!! [B]ODDAWAĆ!!! ALE JUŻ!!![/B]
  6. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/3897/zima2010a2s.jpg[/IMG] Oto fotka z wyborów :"Mister Kanapa"! Zarejestrowana oficjalna wypowiedź głównego kandydata do tytułu: Kocham wszystkich ludzi i inne zwierzęta. Jak wygram wybory będę walczyć o pokój na świecie.... My dotarliśmy do wypowiedzi nieofcjalnej: zmiatać stąd bo będę gryzł!!!
  7. [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/4244/zima2010as.jpg[/IMG] Aria na dwa głosy (duety zawsze w modzie)
  8. [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/5738/zima2010a1s.jpg[/IMG] Panny czeszą włosy płowe, do zabawy już gotowe!
  9. Śnieg, śnieg.... wszędzie go pełno i moje plaskate udają zające! Luśka z ochotą a Albin jest rozgoryczony: ani kawałka pola bez śniegu.... i jak tu porządny pies ma załatwić "swoje sprawy"??? Co się nabiegałam po osiedlu, by Panicza Albina usatysfakcjonować to moje:lol:.
  10. Hmm... niechciany prezent bożonarodzeniowy? Czy "zepsuła" się i ktoś utylizował? Skądś pamiętam takie skrzeczenie i wylizywanie miseczki. I błagalny wzrok: daj jeszcze... Klatka musi być dla niej straszna, bo w tym wieku to psiątka chcą być jak najbliżej ludzia. Luśkę w tym wieku nosiłam po chałupie w chuście do noszenia niemowląt :) Jak dobrze, że trafiła do Was - odchuchacie ją jak Nikodema:) i całą resztę bid. Czekamy na zdjęcia
  11. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ja wolę takie momenty wieczorem:lol:
  12. Albin, jako nieodrodny pies teutoński uprawia "oglądanie telewizji" z pańcią. Gdy ukokoszę się na kanapie z poduszeczkami i pledami to zapraszam Albina pod pledzik. Grzejemy się wzajemnie i śpimy sobie razem "oglądając film". Luśka w tym czasie drzemie na brzuszku pana - ona kocyków nie uznaje ;)
  13. Jakie to szczęście, że moje pieszczochy nienawidzą wody. Nawet takiej w postaci jak kałuża - wg wojskowych przeszkoda wodna o znikomym znaczeniu taktycznym. Z siadaniem to musimy bardzo uważać z Zakapiorkiem. Ma facet mianowicie zwyczaje jamniorów i włazi pod każdy koc/kolderkę/szal cały razem z głową. Na szczęście mamy czujnik w postaci Luśki i wiadomo, że jeżeli Luśka leży [B]na[/B] pledzie, to Albin leży [B]pod[/B] pledem:) U mnie i mojego braciszka zamilowania się podzieliły: on koty, ja psy. Sprawiedliwie co nie?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  14. hi hi hi.... stosuję raczej krok posuwisty - najwyżej paszteta przesunę. I przyjmuję zasadę: pies jest zawsze za mną. Zwłaszcza odkąd usłyszałam od naszej vet. historię zadeptanego na śmierć yorka i właścicielki, która wylądowała w psychiatryku po całym zdarzeniu. Natomiast w sypialni mam luksus. Moje tam nawet nie wchodzą. Wystarczy hasło: wynocha i wydreptują potulnie do koszyków na korytarz.
  15. Oj tak. Wesołe jest życie Teutonki. Małoletnie Maleństwo (183cm wzrostu), małżonek artysta, dwa plaskate pasztety.... o rrrrany!!!
  16. Gimnastyka to rzecz człowiekowi potrzebna. Tak twierdzą mądrzy ludzie z dyplomami. Podręczników i metod rozruszania starych kości jest wiele. Jestem bliska napisania uzupełnienia w temacie: Jak nie zadeptać psa wykonując wymach lewonożny. Zaczynam od rozłożenia karimaty. Luśka jest przeszczęśliwa. Minka mówi: to różowe dla mnie??? Dziękuję!!! To się wytrę/wytarzam/przyniosę swoje zabawki/przyniosę resztkę ciastka...... Usiłuję w tym czasie rozruszać górne kończyny. Tymczasem do akcji wkracza Albin - pierwszy kontroler teutoński - i sprawdza: czy wytarzanie/ wytarcie jest dobrym pomysłem, czy Luśka przypadkiem nie zarąbała mu gumowego pająka (oczywiście, że zarąbała!!!), czy resztka ciastka jest jadalna (jest!!!) i przystępuje do wnoszenia rzeczy własnych. Zazwyczaj na tym etapie kończę rozgrzewkę i przystepuję do skłonów. No.... to trzeba pańci palce poobgryzać, rękawki połapać i generalnie pałętać się pod nogami. Na etapie wymachów kończyn dolnych plaskate ganiają po karimacie coraz intensywniej. Staram się nie zadeptać żadnego psiego elementu (mój zmysł równowagi osiąga górne rejestry!). Na etapie brzuszków moje psiaki osiągają stan wrzenia i np. podgryzają się wzajemnie stojąc po obu bokach pańci i łapami opierając się na ludziu (cwiczę brzuszki nadal - z obciążeniem 10 kg). Zazwyczaj w tym momencie moja cierpliwość się kończy i wydaję z siebie dość nieprzyjemne dźwięki (psy zwiewają na kanapę). Po chwili przystępujemy do rozciągania: psy na kanapie, ja na karimacie. Gdy kończę codzienną katorgę psy śpią umęczone. W końcu intensywnie ćwiczyły...
  17. :mad:a.piurek.... nie ja stłukłam a stłukła się sama! I tej wersji się trzymam!!! [B]Papryczko[/B] nawet takie małe, plaskate może narozrabiać. Np. spowodować wypadek samochodowy, rowerowy z powodu ucieczki na spacerze. A to są koszty idące już w grube tysiące.
  18. [B]Cioteczko Papryczko [/B]to są plamy.... hmmm "innego pochodzenia":evil_lol::evil_lol::evil_lol: Malarz albo chlapie farbą olejną albo (o zgrozo!) ją zdrapuje. Gdy wracam z pracy wystarczy obejrzeć dokładnie psy. I od razu wiem co się działo w pracowni. Jak malowanko to psiaki są w kropeczki. Jak zdrapywanko to bierzemy się za grzebień i wyczesujemy to i owo z futra. Natomiast psiakom codziennie myję pyszczory wodą i gąbeczką (NIENIAWIDZĄ TEGO). A na koniec traktuję oczęta żelem Hery (TEGO NIENAWIDZĄ TROCHĘ MNIEJ).
  19. Fotki to zasługa mojego męża :)!!! Mieć dyplomowanego plastyka w domu dobra rzecz :) Tyle, że muszę mieć dopracowane wywabianie plam z psów do perfekcji. Ostatnio np. Albin był "nieco" ... zielony.
  20. No nie!!! Kika ucho straciła????
  21. [B]Oso [/B]jesteś druga w kolejce :)! Pierwszy jest sklep w którym w wigilię potłukłam to i owo usiłując wyciągnąć cudną karafkę do nalewki hi hi hi... A butki Albiś kocha!!! I biega jak szalony! A jaka to radocha, kiedy widzę jak ktoś mnie wyprzedza na spacerku i nie dowierza własnym oczom. W okresie sylwestrowo/karnawałowym opcje są dwie: - ranna: chyba jeszcze nie wytrzeźwiałem i mam omamy - wieczorna: rany! za dużo wypiłem
  22. Po dzisiejszym porannym spacerze mam dylemat. Można by rzec... ubezpieczeniowy. A było tak: -10 na termometrze i puszysty śnieżek, więc Albin został zaopatrznony w aladynowe buciki (ubieranie nadal zajmuje 15 minut). Kombinezoniki, wazelina na nosy i ruszamy. Psiaki szaleją po śniegu. Luśka udaje dzika i ryje nosem w śnieżnym puchu (pamiętam! ma nie chapać :)) Albiś uprawia łyżwiarstwo przejazdowe. Ja już nie mam siły się śmiać. Albin był w trakcie "zakopywania" tego i owego - w butach oczywiście. No i nieco mu się łapy rozjechały. No i jechał pewien pan kierowca. Furgonetką. Taką do rozwożenia ciacha. I tak się Albinem zainteresował, że omal nie wjechał w śmietniki. No i tu się rodzi pytanie: gdyby przyrąbał w ten śmietnik to kto jest winien?! Już widzę notkę w lokalnej prasie: "z powodu zauważenia na poboczu psa w butach (nie mylić z kotem!!!) kierowca furgonetki nie zachował należytej ostrożności i spowodował straty w mieniu ZGKiM Ofiar w ludziach nie było. Kierowca w stanie agonalnego ataku śmiechu został odwieziony do szpitala"
  23. a.piurek się nie znasz:evil_lol::evil_lol::evil_lol: naleweczka mniam!!! Cioteczki ja też!!!! prrrroszę......
  24. Ciasteczkowe potwory (Lusia i Albin) usiłowały dziś rozpracować puszkę z herbatnikami!!! Albin wypchnął puszkę z półki i usiłował turlać. Luśka jak zwykle obskakiwała go dookoła czekając na efekt (rozsypane ciasteczka :)). W końcu ma swego ludzia do pracy tj. psia Albinka. Akcję przerwałam ku rozgoryczeniu psiaków. A kusiło mnie by poczekać i sprawdzić czy ta psia banda jest w stanie pracować kolektywnie. ( Ech.... przez te święta oglądam za dużo PKF i polszczyzna mi się sowietyzuje:shake:)
  25. Proszę bardzo :) Przed Wami ciężka praca - Poli i Alutka potrzebują dużo czasu i miłości by dojść do siebie. Natomiast nowy dom Balbiny (może teraz Pepsi - bo pewności nie mam ;)) to cudne mniejsce!
×
×
  • Create New...