-
Posts
298 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Teutonka
-
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
na plecki mamy swetrosek :) - czerwony z golfem !!! -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6821/albineka7s.jpg[/IMG] Postawa prawie wystawowa, prosimy podziwiać firanki. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img291.imageshack.us/img291/6323/albineka6s.jpg[/IMG] Wiosenny image Albina, z "radosnym" uśmiechem nr 3 -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9792/albineka3s.jpg[/IMG] Piesek sweterkowy, odsłona II -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5703/albineka2s.jpg[/IMG] Skazany na scięcie (sierści) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='a.piurek']Isadoro to nie tragedia to czarna rozpacz. Mnie juz opadły ręce i nie tylko ręce. Dwa małe biedne psiaki hodowane na wełnę, to bije nawet pseudohodowców. Ratunku!!![/QUOTE] Hmmm.... nie tylko ręce? A co konkretnie???? Bo mnie ciekawość zźera:evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Fragment "Rudego Pamiętnika" No tego to się po Pańci nie spodziewałem.... Fakt, coś się Pańci stało w rękę... Fakt, użarłem Pańcię jak mnie ostatnio czesała.... Ale żeby mi tyłek ogolić!!!! Rozumiem grzywkę obciąć - długa była. Kudełki zdeglażować - proszę bardzo. Ale Cioteczka Ola z tą maszynką przesadziła! Do gołego! Mnie! Faceta! Wróciłem do domu goły jak święty turecki. Mała najpierw zaniemówiła a potem przewróciła się ze śmiechu. Szacunek szlag trafił ( tyle miesięcy pracy i co? od nowa trzeba zaczynać...). Trochę Małej popsułem humor: nie ciesz się - ty jedziesz we wtorek do ciotki Oli. I Pańcia ustaliła też fryzurkę na goło.... Mała zapiszczała: ale ja nie gryzłam!!! I chcię kokardkę! Potem obejrzał mnie Małoletni i stwierdził, że wyglądam jak baba... no załamać się idzie... Wieczorem przyjechał Duży Ludź. Popatrzył, westchnął i powiedział do Pańci, że następnym razem pojedzie z nami do fryzjera. Pilnować... Hmm... teraz to niech się wykicha... ja tam przez najbliższe trzy miesiące nosa z domu nie wychylam... czekam aż mi fryzura odrośnie.... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Kryzys jest! Gospodarczy. Trzeba oszczędzać. I żeby było jasne to amerykanie zaczęli a nie ja!!! Minuta na zjedzenie michy to ogrom czasu. Małoletni ma zazwyczaj rankiem 30 sekund na zjedzenie śniadania jeżeli chce by go matka pod szkołę podwiozła.... Zobaczyć jak Małoletni jednocześnie wiąże krawat, wciska się w marynarkę, wkłada buty jedną ręką a drugą ładuje kanapkę do pysia - [B]bezcenne!!![/B] W ramach oszczędzania i kryzysu gospodarczego Albin dzisiaj idzie na permanentne strzyżenie. A z sierści zrobimy sweterek. Albo kapciuszki! Dla Pańci!!! (w końcu jak można z malamuta to można i z shiz). -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Powinnam Albinowi zmienić imię. Na Kali! Psisko wyznaje filozofię życiową Kalego: Kali ukraść krowę - dobrze; Kalemu ukraść krowę - źle. Wczoraj pieski dostały cotygodniowy smakołyk w postaci ugotowanej kostki wołowej z mięskiem do objedzenia. Lusia po objedzeniu mięska traci zainteresowanie fragmentem zwłok krowich i kostek nie jada. Natomiast Albin nie. Zakapior czuje się w obowiązku skonsumować krowie zwłoki do końca - razem z kostką. Bacznie więc obserwowałam "objadanie" i w odpowiedniej chwili psiaki zostały przeze mnie wywabione do ogródka. Kostki porzuciły, bo zwiewanie Pańci przez ogrodzenie jest znacznie atrakcyjniejsze (ciągle czekam na wilkinowe płotki). W tym czasie TZ z Małoletnim "czyścili" miski i koszyk z doczesnych resztek krowy. Albin "przyjechał" na mnie z ogródka. Postawiony na korytarzu dostojnie podszedł do koszyka w celu dojedzenia krowy w cześciach. Po minucie załapał, że ktoś mu buchnął kości!!! Powolny zazwyczaj psiak z ogromną energią zaczął przeszukiwać koszyk, potem kanapę. Pobiegł (!!!) do sypialni (moje artystyczne ułożenie poduszek szlag trafił), do garderoby (koszyk skarpetkowy Małoletniego poszedł w ruch). Gdy gorączkowe poszukiwania Albina spełzły na niczym przyszedł się poskarżyć. Do mnie. Psią mową usiłował mnie przekonać do wydania dodatkowej kości. Bo przecież w Teutonkowie ostatnio szerzy się złodziejstwo.....:diabloti::diabloti::diabloti: -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']aświstak te swoje sreberka zawija, zawija :):):)[/QUOTE] Jedna, nędzna pralinka!!! Drugą wyplułam - taka dzielna byłam! A co! (smakowała jak mleko w proszku...) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Znaczy rozpusta, psy biedne w domu a łone szalejom[/QUOTE] Jaka rozpusta??? Na diecie jestem.... w końcu wiosna się zbliża... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='a.piurek']Wiesz isadoro Albinek chciał wybrać fajny kolor frontów kuchennych, ale Teutonka nie mu na to nie pozwoliła. I teraz będzie pewnie jakiś nudny brąz.[/QUOTE] Nie nudny, tylko klasyczny! Poza tym to kolor maskujący ( dla rudych kleptomanów!) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']zero zrozumienia, Albin chciał cos pomajstrować na pewno, zostało mu to uniemożliwione.[/QUOTE] Drobna korekta: Albin na pewno chciał coś "zmajstrować"!!! To jest zwyczajny pies - kleptoman!!! (ciekwawe czy jest terapia dla psa kleptomana?) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Wieści teutońskie (pisane jedną ręką - a co!) Na włos Albina został wydany wyrok. Skazujący na ścięcie. Tak się nieszczęśnik stresuje czesaniem, że postanowiłam go dalej nie gnębić. Troszkę popatrzyłam na moją ulubienicę Ioskę, troszeczkę poszperałam w internecie i upewniłam się co do stylu oglądając swój ulubiony program "ja albo mój pies". No i w przyszły czwartek mamy kolejną wizytę u gromerki. Zdjęcia oczywiście będą. Z innych ciekawostek: Albin, podobnie jak Lusia zostanie "uwieczniony" na portrecie. Właściwie przemycony, bo na początku wieku nie było w Europie takich psiaków. Małżonek jednak stwierdził, że jest w końcu artystą (oj tak:(:( ) i mu wolno! A co! W końcu kto by się tam przejmował prawdą historyczną.... kynologiczną... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Wiosna to czas zmian i odnowień. Zaprosiłam więc wczoraj miłego Pana Stolarza na krótką wizytę roboczą w celu ustalenia szczegółów zmian. Pan przybył. Z ogromną torbą sportową pełną skarbów. Skarbnica została postawiona na podłodze i ludzie przystąpili do omawiana problemu. Tymczasem Albin wykorzystując ogólne zamieszanie obejrzał wspomnianą torbę. Wśliznął się zgrabnym i bezszelestnym ruchem do środka skarbnicy i po chwili wypełzł z próbnikiem frontów na metalowym kółku w zębach. Złapałam go w chwili próby ewakuacji zdobyczy na piętro!!! -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='a.piurek']Biedne psiaki, nawet w błotku im się potaplać nie dadzą, oj teutonko popraw się.[/QUOTE] No cóż, nie jestem zwolenniczką prania ręcznego :) :) (ale na wszelki wypadek zamówiłam galon szamponu!) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Jako doświadczona w udzielaniu szlabanów wszelakich matka Małoletniego (w początkowej fazie rozwoju nastolęctwa) oświadczam, że psy mają areszt ogródkowy do odwołania!!! I jeszcze płotek wiklinowy zamówiłam na allegro! Bo skubany Albin radzi sobie całkiem nieźle z ogrodzeniem i zwiewa. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Byłabym zapomniała: psiaki od wczoraj są w areszcie ogródkowym!!! Do odwołania! Albo do lata jak kto woli... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']To niemożliwe, poproszę zdjęcia kaloszków, spódnicy, kurtki.[/QUOTE] Jako weekendowa,słomiana wdowa oświadczam: TZ szaleje w stolycy z z aparatami. Wszystkimi jakie były w domu :( Jutro są możliwe zdjęcia bielusieńkich (Lusia) lub rudaśnych (Albin) zwierzątek czystych jak łza (albo moje łzy wylane wczoraj), strychu zawalonego suszącym się praniem i moich ulubionych butków górskich (z czymś tam nieprzemakalnym) wylizanych do czysta i suszących się na słoneczku!!! Jeżeli Cioteczki reflektują na powyższe zdjęcia to proszę o pisemne podanie. -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Wiosenna palma mi odbiła! Albo zaszkodziło mi słońce, albo pyłki leszczyny, wierzby czy też innego draństwa. Mianowicie postanowiłam wyprowadzić pasztety na wiosenny spacer. Posłuchać jak skowronki szczebiocą itp. Psiaki początkowo nie bardzo wiedziały co z tą wolnością zrobić. Zszkokowane powąchiwały zeszłoroczne badylki. Zapomniały jak mają na imię. Ogłuchły zupełnie. I coś je zamurowało w jednym miejscu. Po 15 minutach stania Albin poszedł na smycz, a Lusia biegała wolno (u niej głuchota nie była tak porażająca). Skończyła nam się nadnogacka promenadka i zaczęły pola. Przez chwilę podziwiałam te kolory: tu śnieżek topniejący, tam oczko kałuży na polu, tu i ówdzie zielona pszeniczka.... i zwolniłam Albina ze smyczy.... To była najgłupsza decyzja dzisiejszego dnia! Jakby coś w niego wstąpiło. Pogalopował przed siebie. Kałuża, śnieg, błoto - nieważne - byle do przodu. Luśka oczywiście za nim. Po chwili wrzask. Drą się obadwa bo.... utknęły w błocku na środku pola!!! Chciał nie chciał nastąpiła akcja ratunkowa czyli wyciąganie z błota. Podsumowanie akcji: - dwa psy z długą sierścią utytłane w błocie po uszy (właściwie z uszami) - dwa kombinezony ortalionowe utytłane do granic możliwości (błotko ściekało jak ze starej ściery) - jedna kurtka (moja) w błotne kropki (Albin postanowił się "wytrzepać" w trakcie ściągania mu ortalionowej ściery) - spódnica: błotne kropki + dół - błotna ściera ( kurna chciałam być elegancka na spacerze !!!) - buty do których wlało się błoto do środka ( i co z tego, że nieprzemakalne jak za krótkie!!!) - łazienka do gruntownego sprzątania (Albin ponownie się "wytrzepał" w momencie polewania go wodą z prysznica) Ech wiosna.... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']pająk mnie rozwalił, monitor zaparskany, faktura za nowy w drodze.[/QUOTE] Monitor??? Nowy???? No proszę Cię Isadoro..... trochę litości - przeżyłam atak tarantuli! (nno dobra - topika....) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Ależ Drogie Cioteczki! Oto wpis: Teutońskie plaskatki rozpoczęły sezon polowań. Przez zimę opracowały strategię, przećwiczyły nowatorskie metody zabijania stworzeń niższych, uzgodniły listę potencjalnych ofiar. Przewodnikiem "stada polującego" została Lusia (rzecz w przyrodzie częsta - panie pracują, panowie się przyglądają...) Pierwszą ofiarą został.... pająk ( chyba się wiosna zbliża, bo skądś to tatałajstwo wylazło). A było tak: zagłębiona w pasjonującej lekturze romansidła niejakiej Pani Stell siedzę sobie w kuchni. Wpada Mała i wyraźnie coś goni. W pierwszej chwili nie skojarzyłam na co patrzę, w drugiej stałam już na baczność na stołku. Pająki rzecz ogólnie obrzydliwa - nie lubię i już! (no dobra.... boję się jak cholera!!!). Mała bestię wygoniła z warkotem godnym brytana pod MÓJ stołek! Złapała to coś za nogę i zaczęła memłać, wypluwać, podrzucać i łapać. Hałasy (godne brytana) zwabiły Albina. Krokiem dostojnym wkroczył na arenę (tj. kuchnię i okolice stołka. MOJEGO stołka!!!). Przez chwilę obserwował jak Mała dzielnie walczy (tj. memła, pluje, podrzuca i łapie). Po dłuższej medytacji postanowił zakończyć męki pająka (w końcu Albin to miłosierne stworzonko). Wydając dźwięki dziwne ( TZ wydaje podobne jak śpi), skoczył przed Małą i jednym chapnięciem tarantulę (no dobra.... topika) zeżarł.... Postanowiłam dziś Albinowi darować mycie pyszczydła.... Mam nadzieję, że do jutra nie zobaczę resztek pajaka w jego paszczy. Chyba przez noc przetrawi..... -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
[quote name='a.piurek']Teutonko oj chyba Tobie to już nawet kontener batoników nie wystarczy.....[/QUOTE] :diabloti: załatwione!!! -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
Qurcze! Sprawdziłam.... są tylko farby dla pudli: kolor brzoskwiniowy i błękitny! To się chyba nie nada.... Ja piurkuję!!!! Żeby rudego nie było! Normalnie skandal! (Ruda sukienka może być?) -
Teutońskie plaskatki czyli Albin w nowym domu
Teutonka replied to Teutonka's topic in Już w nowym domu
To będzie Rudo na osiedlu!!! Jedno pytanie: Luśkę mam farbować na rudego wampa? Bo w chwili obecnej Mała "nieco odstaje kolorystycznie"....