Jump to content
Dogomania

Ekiana

Members
  • Posts

    1287
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ekiana

  1. [quote name='ludwa']Staśka to salonowa psica i jak na salonowca przystało, śpi na kanapie, toś na podłodze przecież nie wypada:eviltong: No, nawet teraz wtuliła twarz w poduszkę i śni, rusza łapkami, wywinęła dość strasznie oczęta i coś przeżywa :) Nie chcę robić fotek żeby jej nie przeszkadzać :) Natomiast co do podłogi to wchodzi ona w grę kiedy Stasia dostanie UCHO :) ojoj, wtedy budzi się w niej prawdziwa filmowa bestia :) :angryy: Ciężko uchwycić ostry kadr, dlatego tylko jedno zdjątko :)
  2. Dziękuję bardzo :) Uściskam, jak tylko przyjdzie ze spaceru :)
  3. Nioo :) Kąpiel to był przełom w naszym życiu :) (łóżkowym ;))
  4. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='magda z.']Ekiano-to Bolesławiec, Bismarck od poczatku gania z czymś na szyi, więc mu nie przeszkadza, jamniol nie miał, zresztą był juz wiekowy, jak wprowadzono przepisy. Mnie już ze 2 razy SM zaczepiła i zapytała dlaczego pies nie ma nałożonego kagańca, ale powiedziałam, że nie ma czym ugzyźć i Bismarck odstawił paniczną minę, co utwierdziło SM w przekonaniu, że pies sam z siebie nie zaatakuje;) Czasami się też trafi na spacerze jakiś nadgorliwy obywatel miasta, który z oburzeniem burknie, że pies powinien mieć kaganiec założony. ja wówczas też burcze, że np jego papieros mi bardziej przeszkadza, a pies przeszedł bez spojrzenia na delikwenta-to są efekty mojego mniej poważnego wyglądu, bo niektórym się wydaje, że mam mniej lat niż w rzeczywistości:diabloti: włoska metamorfoza niesamowita, jak również pozostałe, czapki z głów[/QUOTE] Bolesławiec to niemal koło mnie!! Ale paranoja... Ja pochodzę z Legnicy - tym czasem jestem w Warszawie. Nie wiem jakie przepisy obowiązują w Legnicy - ale w Warszawie kaganiec i smycz obowiązkowo tylko do środków komunikacji miejskiej. Przyznam się szczerze, że zdarza mi się z jeden przystanek podjechać i bez tego bo Stasia strasznie grzeczna jest, a kaganiec to dla niej bardzo duży dyskomfort. No, ale wolę zakładać jak by mi ktoś przypyszczył, to mam argument, ze pies w kagańcu i mam prawo z nim jechać w komforcie. Dziś miałam właśnie taką sytuację (Stasia w kagańcu), że przyśpieszyłam przy wysiadaniu z autobusu aby pokazać Stasi kierunek i ona zaszła jakiejś lasce drogę do wyjścia - ta laska akurat rozmawiała przez telefon i w trakcie wymijania Stasi zawołała siarczyste "kurrrr(..)". Jak się odwróciłam i spojrzałam na nią to ją mało nie zmiotłam wzrokiem. Będzie mi na moją Stasię "kurrr(..)ować"! Dlatego wolę być "na prawie" aby egzekwować też własne przywileje :) Ale w Bolesławcu to te przepisy wydają mi się totalnie rygorystyczne, z czego to wynika, że urzędnicy są takcy antypsiowi?
  5. A tu jeszcze dwie fotki z wczorajszego spaceru gdzie skorzystałyśmy z drobiny słoneczka :)
  6. A jeśli się koło niej położyć, to też jej nie przeszkadza - obejmuje łapami i mruczy i sapie swoje sny do ucha :) Teraz jak jest czysta to sama przyjemność leżeć z nią.
  7. Stasia świetnie się czuje w łóżku - na tym zdjęciu przypomina mi Alexis z Dynastii :) albo psią modelkę z reklamy eleganckich psich perfum :) Taka onkowa Naomi Campbell ;)
  8. Jest też mistrzynią w robieniu słodkich minek a'la wzorowa uczennica z warkoczykami do tyłu (w roli warkoczyków są uszka) :) Np. kiedy się ją prosi aby zeszła z kanapy i poszła 'na miejsce', to robi taką minę i odwraca wzrok, udaje, że nie nie rozumie o co chodzi ;) No pewnie, że nie rozumie, gdy "na miejsce" idzie dopiero kiedy się przy tym miejscu przykucnie i jasno da do zrozumienia, że będzie łapówka :) Stasi minki: (chociaż to jeszcze nie jest wystarczająco uchwycone:) )
  9. W ogóle Stasia najbardziej lubi spać :) Kiedy ją proszę o pozowanie to też w ostateczności się kładzie :)
  10. Następnego ranka po prostu aż sama ją zaprosiłam do łóżka :) Czystą i lśniącą sierść super się przytula i głaszcze. Stasia oczywiście ochoczo skorzystała z zaproszenia i wybrała sobie miejsce, które zawsze najbardziej jej odpowiada - poduszki :)
  11. Ale po wizycie u weterynarza, jednak doszłam do wniosku, że najwyższy czas Stasię wykąpać. Jeszcze tego samego dnia wzięliśmy się do roboty :) Późnym wieczorem, po ostatnim spacerze Stasia przekupiona ekstra łapówką w formie Chapi z puszki dała się namówić :) Stała w wannie grzecznie. Najpierw ciężko było jej się wyluzować, ale później chyba jej zaczęło to odpowiadać. Z jednej strony podjadała mięsko, a z drugiej ktoś ją smerał i pieścił na ciepło :) Po kąpieli otulona ręcznikiem legła na kanapie i chyba przez godzinę leżała prawie jak kamień :) Myślę, ze zmęczyła się trochę tą kąpielą, ale jakoś przeżyła i raczej bez traumy.
  12. Do tej pory Stasia była tylko pielęgnowana deszczem i naszymi głaszczącymi dłońmi, które pieczołowicie czyściły jej brudną od piasku sierść. Dość szybko pokonała nieśmiałość i wybrała kanapę jako miejsce wypoczynku :) Nie broniliśmy jej tego bo na tej części i tak nie śpimy, a poza tym fajnie, że wybrała sobie jakieś miejsce na czas kiedy zostaje sama w domu. Skoro nie lubi podjadać w tym czasie, niech ma kanapę :) A sposób układania przez nią nóżek jest słodki :) (jak grube patyki w rządku:) )
  13. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='Agmarek']A ja widzę FATE tylko pierwsze zdjęcie i dwa ostatnie, ale może to i lepiej :-([/quote] Ja też widzę tylko jedno z czasów masakry, ale i tak mnie porusza.
  14. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='Reksiu21']Dlugo zastanawialam sie czy wstawic tu zdjecia mojej kochanej FATE, poniewaz znalazlam ja nie w Polsce, tylko na poludniuu Wloch, bedac tam z rodzina na urlopie. To sa zdjecia w pierwszym dniu, jak po pierwszym posilku i paru godzinach, podniosla sie na nogi, bo jak ja przy drodze znalezlismy, to tylko lezala, myslelismy ze ona jest niezywa.:-( [IMG]http://i37.tinypic.com/2czzzw4.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/2emd7ax.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/34eoi84.jpg[/IMG] A tutaj po 3 miesiacach (walki o jej zycie), i po roku wyadoptowania jej do wspanialej rodziny.:loveu: [IMG]http://i33.tinypic.com/vwx1ds.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/34grp6e.jpg[/IMG][/quote] Jezzzusmaria!!! szok szok szok - a już się tyle naoglądałam, ze powinnam się znieczulić - a nie daję rady wrrr Cudownie, że cudownie trafił i w ogóle to cud.. Ale dlaczego on był w takim stanie? Dlaczego te uszka takie krwawe? Oczywiście przemiana diametralna! Ufff - ludzie są fatalni :/
  15. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='magda z.']dziękuję:) Bismarck ma kaganiec na szyi-u nas w mieście jest obowiązek wyprowadzania psa na smyczy i w kagańcu(brak jednego to 50zł, a obu rzeczy 200zł), SM chętnie wypatruje takowych osób, więc moja bestia nosi sobie na szyi-w b-cu dużo takich psów lub właścicieli z namordnikiem w ręce. Luzem też biega tylko po lesie-zresztą to nasz najnowszy przełom, wcześniej nie gwarantował powrotu przy przestraszeniu się większym, wiec na taśmie śmigał. Taki dziadziuś się z niego zrobił już, bo swoje lata ma, ale jest chodzącą wizytówką na to, że można zaadoptować dużego i starszego psa po przejściach;)[/quote] Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz, ale wcześniej totalnie nie miałam czasu. To mówisz, że to kagańczyk mu tak zwisa. Dziwne te przepisy, że trzeba chodzić po mieście w kagańcu... A co to za miasto? Warto wiedzieć, jak bym je kiedyś ze Stasią odwiedziła. Zgadzam się, że można zaadoptować starszego i dużego pieska po przejściach. Wątek Drwala (kt. jeszcze nie przeczytałam do końca) potwierdza, że pies sam w sobie nie jest zły - potrzeba mu okazać cierpliwość, miłość i wypracować zaufanie - z zdziałać można cuda. Wiele osób obawia się dużych psów po przejściach. Rozmawiałam o tym z mamą i także wyraziła wiele obaw. Na szczęście charakter i osobowość Stasi udowadniają, że można mieć do niej zaufanie i nie trzeba się bać. Także jest chodzącą wizytówką, że i "starego psa można nauczyć nowych sztuczek" ;) Aczkolwiek bardzo duża (moim zdaniem) jest też rola wolontariuszy i wszystkich mądrych zainteresowanych osób, które psa wydobywają ze schronisk czy innych paskudnych miejsc - pracują nad jego socjalizacją i budowaniem zaufania i manierami :) Powiem szczerze, że sama miłość i gotowość do adopcji pieska to za mało, potrzeba wiedzy. Ja na poczatku też byłam zielona, mimo, że pieska miałam kiedyś przez 17 lat. Ale to wszystko się zmienia, stale są nowe metody podejścia, wychowania i karmienia ziwrząt, i leczenia itd... :) Warto mieć kontakt z "aniołami stróżami", którzy doradzą wesprą, wyjaśnią. I zawsze osobom takim gdzie mogę to dziękuję za to, że są! :)
  16. Daj znać co z tym drugim pieskiem, jak przebiegła wizyta. A co do menela, to domniemuję dwie opcje: 1. albo ukradł labka i czeka na znaleźne 2. albo labek rasowy to się "dba", a kundel do budy i się zapomina i ma w d... ohydne to bleee Napisałam do Ciebie na prv. Czuję potrzebę reakcji, a że jestem z rejonu mam nadzieję na jakiś skutek.
  17. No właśnie - standardowe jesienne lnienie :) Ale że ja cyklów biologicznych Stasi jeszcze nei znam to wolałam się upewnić. Tyle się naczytałam o tych świerzbowcach i tych no... zapomniałam nazwy ;) że wystarczy kąpiel w leku żeby pies był zdrowy - a jak się zaniedba to grzyby degenerują organizm i piesek łysieje.
  18. Oj cieszyła się, cieszyła :) Stasi walorem jest to, że dość taktownie i w zrównoważony sposób okazuje emocje :) Cieszyła się z mojego powrotu, ale tak fajnie bo nie rzuciła się na mnie (jak wiele - albo i 99% ;) - psów z którymi do tąd miałam kontakt). :) No, super, - po tym jak zdjęłam kurtkę i w ogóle się ogarnęłam to głaskaniom, mizianiom, rozmowom :D i przytulaniom niemal nie było końca. No, ale w końcu jednak chciałam się zając po całonocnej podroży... A tu Stasia mnie pilnuje niemal jak oka w głowie :) Chodziła za mną, albo leżała w przedpokoju niby to dyskretnie, a jedna zza rogu ściany łypało na mnie jej duże oko :) Stasia CBA :) Masakra :) W końcu uciekłam na ok. godzinkę do łazienki żeby poczuć nieco prywatności :) A to trwało jeden dzień - na szczęście. Wykorzystałam poza tym ten dzień aby się nią bardziej zająć. W trakcie miziania i głaskania stwierdziłam, ze garściami jej wyłazi sierść. I zaniepokoiło mnie to. No i łupież :) Przeszłam się ze Stasią na spacer i jego trakcie zaszłam do weterynarza się zarejestrować. A pani weterynarz była taka miła i fajna, że nas od razu wzięła w obroty :) Ja nawet książeczki zdrowia Stasi przy sobie nie miałam, a Pani ją zbadała i w ogóle... A ciąg dalszy historii nastąpi w trybie późniejszym :) bo: 1. Zauważyłam, że jednorazowe moje posty trochę za długie są - chyba się źle czyta :) 2. Nie mam teraz czasu pisać :) Pozdrawiam wszystkich!! :)
  19. Będę miała o czym myśleć podczas 8 godzinnej drogi PKSem do warszafki dziś w nocy :) Pomysł świetny :)
  20. [quote name='Bjuta']A mnie oczy wyszły z orbit jak zobaczyłam Stacyjkę na metamorfozach... Zobaczcie dlaczego http://www.dogomania.pl/forum/f553/heksa-warta-calego-swiata-129305/?highlight= Podobne jak diabli ;) :angryy::diabloti: Tylko wydaje mi się, że moja ma nochalek troszkę dłuższy :) Daleko jesteś od Stolicy? bo Stasia lubi mieć towarzystwo na spacerkach :) Z relacji wiem, że na wieczornych spacerkach zahaczą ją pewien Spaniel :)
  21. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='Bjuta']To jest siostra bliźniaczka mojej Heksy!!!! No nie mogę - zobaczcie:[URL="http://www.dogomania.pl/forum/f553/heksa-warta-calego-swiata-129305/"] [/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f553/heksa-warta-calego-swiata-129305/"][IMG]http://images6.fotosik.pl/511/a8c282e0c2e2c6ce.jpg[/IMG][/URL] A zresztą, mojej [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f553/heksa-warta-calego-swiata-129305/"]Heksy[/URL] też jeszcze nie było na metamorfozach, a w końcu przesiedziała w schronisku w Zabrzu 4 lata, to jej się należy! :evil_lol: [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5537/dsc098124im.jpg[/IMG][/quote] Rzeczywiście jest bardzo podobna. Mam nadzieję, że i moja się tak pięknie rozbryka :) Ślicznie tu wygląda: [IMG]http://global.images6.fotosik.pl/372/58e5137f81d1752e.jpg[/IMG] A co to ma za ubranko? Też myślałam żeby coś mojej kupić na zimowe spacerki aby utulić jej jeszcze chude kosteczki. Napiszesz jakieś szczegóły co to jest, ile kosztuje i jaką ma funkcję? [IMG]http://global.images6.fotosik.pl/372/a8b781b03295f5fe.jpg[/IMG] A tu tarza się jak moja :) [URL="http://www.youtube.com/watch?v=FUeP3WpDQCc"]Stasia[/URL] ubóstwia dosłownie dobrze się wytarzać :) Najlepiej w mięciutkim i ciepłym od słońca piasku :) [IMG]http://global.images6.fotosik.pl/378/4e8d743890c914d6.jpg[/IMG] A jak było w tym pierwszym okresie? Umiała bawić się piłeczką? Chciało jej się w ogóle bawić? Ucałuj ją ode mnie :)
  22. Ekiana

    Metamorfozy

    [quote name='magda z.']to ja też się pochwalę, dwa dni przed Wigilią będziemy mieli trzecią rocznicę adopcji-to taki świąteczny pies, nie było łatwo, bo Bismarck bał się wszystkiego na poczatku schroniskowa fota [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/sup2/372.jpg[/IMG] przyjazd do hotelu z Jeleniej [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/7d15a97c2f34719f.html"][IMG]http://images3.fotosik.pl/238/7d15a97c2f34719fmed.jpg[/IMG][/URL] i aktualnie-trochę przybrał:oops: ale jest na diecie:evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/98d4e1be0f0d796c.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/203/98d4e1be0f0d796cmed.jpg[/IMG][/URL] zdjęć nie lubi niestety [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3e3044b776d803dd.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/161/3e3044b776d803ddmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d77bc04e13d117d2.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/146/d77bc04e13d117d2med.jpg[/IMG][/URL] adopcja poprzez ogłoszenie seaside, a wszystkiemu "winna" ZuziaM:loveu::loveu::loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/zloty-kami-pobity-pogryziony-ma-cuuudny-dom-nowe-imie-bismarck-32873/[/URL][/quote] Poczytałam jego wątek ... SZOK Naprawdę miał ogromne szczęście, że został wypatrzony i uratowany. Duży szacunek dla Pańci Bismarck'a, za odwagę i pomoc. Bismarck odmieniony wygląda cudownie. Ta sierść, ten błysk w oku - lekka nostalgia, a jednak widać, że Pan na włościach :) A co to za charakterystyczna obroża - widoczna na zdjęciu ze spaceru. Taka jak by z czymś pod bródką?
  23. Pyyycha, ale dopiero jak nastrój uchowy jest :)
  24. No, rozkręca się :) A ja to zazdrosna jestem, że te rewelacje nie przy mnie :) Ale to potwierdza, że jest jej dobrze i ma świetną opiekę. A jak się wczuła i zaangażowała w to ucho. Całe schrumkała :)
  25. W pierwszym poście opisującym pieska jest napisane, że jego wadą jest to, że przeskakuje płoty... Zaważając na to, że już nie wskakuje nawet na budę to chyba żadnego płotu już nie przeskoczy...? Ale dla niego to chyba taki dom tymczasowy lub stały co by mu podusie położyć, karmić pieścić i wyprowadzać. Może szukać takiego prywatnego domu tymczasowego, co by nie trzeba było płacić za obecność pieska, a tylko wspomagać karmą i leczeniem? I żeby był blisko aby łatwo ktoś z wolontariuszy mógł odwiedzać i dowiadywać się co u pieska? Piesek jest mały i już taki nie żwawy, więc może ma szansę na taki prywatny kącik w mieszkaniu i sercu?
×
×
  • Create New...