-
Posts
1287 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ekiana
-
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='eski']Tak, kosci wiązane to te, które są na zdjęciu. myślałam, że Stasia nie ma takich. A tu link do kości ze żwaczami (lub z innymi przysmakami) KOŚĆ NADZIEWANA RÓŻNE 10cm jak KONG WROCŁAW (759233337) - Aukcje internetowe Allegro A może Stasia miałaby ochotę na suche żwacze ? Psiaki to uwielbiają wow, to takich nie widziałam jeszcze. Super, dziękuję za link. Wyglądają fajnie i cena atrakcyjna. Spróbuje kupić i zobaczymy. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też dziękuję za Stasię. Ja ją po prostu uwielbiam, co jest w moim rankingu znacznie wyżej niż po prostu kocham, bo to też. Ale jest moim oczkiem w głowie. Psy i rożne zwierzątka zawsze gdzieś były obecne w moim życiu i nie raz się tez pod czyjąś nieobecność cudzymi zajmowałam. Mam niejakie porównanie. Tzn. widziałam gdzieś incydentalnie w telewizji, albo na ulicy osoby z takimi ułożonymi bezpiecznymi - a jednocześnie dużymi psami, ale zawsze mogłam tylko pozazdrościć :) Moja Mika była też dobrze ułożonym pieskiem, ale główną Panią była moja siostra. Obserwując ich szczegolną więź, też mogłam tylko pozazdroscić. "Nie ma bata" - jak sobie pies obierze "przewodnika" przyjaciela "pana" to nawiązuje się coś tak szczególnego, że chyba ślepy tylko tego nie widzi. Pełne zaufanie, oddanie, super-przyjaźń - najlepiej aby była z wzajemnością. U mojej siostry i Miki oczywiście była :) Od kąd Mika odeszła po 17-latach towarzyszenia naszej rodzinie to ja strasznie marzyłam o psie. A im więcej lat mijało tym bardziej tęskniłam to psiego towarzystwa. Takie towarzystwo dużo daje. Rozładowuje napięcia w rodzinie i w ogóle, uspakaja, wyciąga też z domu, otwiera na świat także ludzki. Odkąd wychodzę ze Stasią - nie oszukujmy się mam ją tylko tydzień, to zagadują do mnie obcy ludzie i to bardzo mili. Dziś miałam taką sytuację, że wracając ze spaceru muszę przejść przez ulicę i czekałam aż samochody zjadą z ronda, a z drugiej strony jakaś pani mi trąbnęła samochodem, żebym przechodziła bo ona się sama z własnej inicjatywy zatrzymała i za nią sznur samochodów i mi w ten sposób pomogła przejść. Ani nawet stopą nie byłam na pasach, po prostu grzecznie czekałyśmy. A tu taki miły super-gest. Rozczulam się jak spotykają mnie takie miłe sytuacje. Dużo bezinteresownej pomocy i przychylności, zwykłych miłych słów czy gestów od obcych ludzi udaje nam się zaznać kiedy razem ze Stasią gdzieś jesteśmy. A np. na bazarku w ramach wdzięczności za miłą obsługę Stasia pokazała jak pięknie podaje łapkę :) Tak więc Stasia umie się odwdzięczyć :) Ogromną rolę przy tym, że ja i Stasia jesteśmy razem odegrała Pani Ela, która podpowiedziała mi, że Stasia właśnie mogłaby być tym psem jakiego szukam. Uczciwie opowiedziałam, że mam problem ze zdrowiem, nie mogę mieć psa, który rwie ze smyczy, czy też jest bardzo energiczny bo nie jestem w stanie mu dostarczyć odpowiednich wrażeń. Uczciwie powiedziałam, że nie chcę szczeniaka z podobnych powodów, a poza tym nie wiem czy umiałabym go dobrze ułożyć. Takie uczciwe podejście do tego co można zaoferować i co jest konieczne aby pies nie stał się uciążliwym balastem jest moim zdaniem niezbędne. Dla mnie podstawą był charakter i temperament psa, bo kluczową sprawą było moje bezpieczeństwo. Pani Ela świetnie doradziła Stasię, a odradziła innego pieska po którego dzwoniłam. Bardzo się cieszę, że są osoby, którym nie chodzi o to, żeby "wypchnąć" psa, ale naprawdę dać szczęście i jemu i osobom, które podejmują się opieki. Mieszany mam też stosunek do zmiany imienia psom. Czytałam (niewiele z braku czasu,ale jednak) na tym forum o wyżle, któremu nowi Państwo zmienili imię na "Ares" (bóg wojny), a później po niedługim czasie zwrócili bo ugryzł gościa. Nie będę tego komentować. Myślę, że refleksja nasuwa się każdemu sama... Ach już dawno chciałam to napisać, tylko brakowało mi czasu :) Reasumując dziękuję za Stasię :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nio :) A mnie się podoba jej zabawna mina z kanapy z dziobem rozwartym jak do uśmiechu :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to są kości wypełnione żwaczami? A te kości wiązane, o których piszesz, to te co na zdjęciu, czy jeszcze coś innego? Na bazarku facet miał suszone tchawice, ale wydały mi się twarde jakieś to nie wzięłam. Chciałabym temu psu (Stasi) trochę przyjemności sprawić, ekstra przyjemności, tylko nie wiem jak :) Mam na myśli jedzeniową przyjemność. A w ogóle przestawiłam ją z Acana "sport" na Brit dla psów dorosłych z normalnym trybem życia. Muszę przyznać, że Stasi Acana bardzo pod pasowała, ale na Brit też daje radę :) chociaż jak raz miała w misce pól na pół to najpierw wybierała Acanę :) Wiadomo, jak każda kobieta - woli rzeczy luksusowe :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Emirowa? Tak miała na imię? Szkoda, że odeszła bo śliczna i smutna taka. Mam nadzieję, że jej ostatnie momenty były szczęśliwe w miarę. Miejmy nadzieję, ze hasa sobie teraz na niebieskich łowach, skacze za piłeczkami i bawi się wraz z moją suczką - Miką :) Mika charakterem podobna do Stasi to na pewno dobrze im razem jest. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Stasia szóstego pazura nie ma :) do francuskich piesków nie należy :) chociaż kanapa jest jej miła i grymaszenie przy posiłkach także :) No, może przesadzam, ale niemąż - kiedy ja byłam w szkole - śniadanie Stasi polewał topionym masełkiem żeby zjadła :) Kolacje już bez zachęt wsuwała :) ale nie dlatego żebym ja jej przy tym towarzyszyła bo wracałam zbyt późno. Była taka sytuacja, że niemąż wczoraj poszedł do kina i Stasia myślała, że jest sama bo nasza przyjaciółka - Ala, mieszkająca w dr. pokoju siedziała w nim zamknięta dłuższy czas. Zaobserwowała, że Stasia ujadała przez godzinę, a potem poszła spać. No to chyba dobry znak. Jeszcze przetestuję dziś stasiną tolerancję na samotność bo wychodzę coś załatwić do szkoły, a obok jest sklep zoologiczny i może uda mi się kupić konga. Pani Marysia mówiła, że Stasia kiedy była u niej kongiem się ładnie zajmowała. Mnie na bazarku nie udało się kupić konga, więc wzięłam jakąś miękką piłkę i wycięłam wedle wskazówek w niej dziurę i naładowałam wydawało by się przysmakami :) Przysmaki były chętnie jedzone z ręki,ale z piłki to już nie :) Dobrze, że niemąż akceptuje sprzątanie i zmywanie, to wydłubał przysmaczki z piłki i mogłam zrobić dziś zdjęcia stasinych zabawek :) No i cyknęłam też "zabójczy" entuzjazm Stasi jaki wykazuje na widok tych zabawek :) (kości zwijanej, kości wędzonej, dwóch piłek smakuli i jednej w pełni zjadalnej, piszczącej kości zabawkowej, suszonej skóry wołowej itd... ;) ) Dokumentację załączam :) Plus zdjęcie Stasi na sofie - super, że wchodzi tylko na zaproszenie. Super jest też to, że śpi u siebie słodko całą noc, a jak trafnie stwierdzi nasze przebudzenie to przychodzi na "dzień dobry":) Mało tego :) Wczoraj była jakaś zmęczona po spacerze i spała trochę u siebie nim rozścieliliśmy łóżko. Położyliśmy się, Stasia jakiś czas odczekała, potem podeszła z każdej strony do każdego z osobna - chyba na "dobranoc" pożegnała się - oczywiście wygłaskana :) i poszła spać do siebie :) Super, słodki piesek :) A po niżej sesja :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='idusiek']no identol...prawda? woooow !! Faktycznie, identyczny!! A to siostra? Brat? :) Jaki fajny, a ciekawe czy ma te same maniery w swej błękitnej krwi :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Właśnie wróciłam ze Stasią z bazarku na którym jej kupiłam niewielką, na jej możliwości kość wołową wędzoną :) Ma ją w takim samym poważaniu jak poprzednie prasowanki - a już narobiła nadziei bo oblizywała się w sklepie jak jej podawałam :) Konga nie było, ale kupiłam piłeczkę miękką, wycięłam dziurę i nawsadzałam chrupek wymieszanych obficie z metką łososiową :) Pasztetowej nie było, a serek topiony wydawał mi się nie pasujący do tej kompozycji (ale jest w lodówce jak by co:) ) Ona to chyba z hrabiowskiego domu... ;) Kości na stacji to może widziała, po to aby nimi gardzić ;) No mogłaby się zlitować i polizać ją troszeńke chociażby:) Za to pasta jajeczna jej bardzo smakuje (też napchałam do piłki :) ) Zobaczymy - niedługo wychodzę. Acha, a te wszystkie manewry powyższe, to według wskazówek pani Marysi - bo dzwoniłam. (poza kością bo pomysł z kością to od cioci forumowej :) ) No nic to, pozdrawiam i się zbieram. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Acha :) No teraz to wszystko jasne :) Owczarki Niemieckie to ponoć Einsteiny wśród ras :) A Mix zapewnia wysokiej klasy kod genetyczny - naturalnie wyselekcjonowany ;) co przejawiło się choćby w tym, że Stasia wyszła cało z wszelkich opresji zdrowotnych :) A tak a propos owczarków... Nie macie wrażenia odrobiny podobieństwa do owczarka francuskiego naszej Stasi? Tu link, w którym na dole artykułu jest galeria: Owczarek francuski Beauceron (Beauceron) - Chomikuj.pl -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to znaczy "mix - on" ? Mix to się mogę domyślać.. ale "on"? :) Tak jest w Stasi książeczce zdrowia wpisane... -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie - bo "głupia" Pani - zamiast zabrać d.. w troki, to się zastanawia, czy Stasi nie brać ze sobą ;) Ale dziś muszę iść sama - do szkoły i Stasia będzie około godziny sama... Kurcze bo z moim poprzednim pieskiem jakoś to było. Co się napłakał to się napłakał, a potem mu przeszło, w ogóle problemu nie pamiętam. Fakt, że to nie ja byłam główną Panią, a sam pies poluje w niebieskich łowach już od 7 lat, a odszedł mając 17... Stąd ta moja nadwrażliwość jeśli chodzi o Stasię. Nie chcę psu traumy zrobić, a jednocześnie konieczne jest mądre ustalenie zasad. Dziś zadzwonię do Pani trenerki bo przetestowałam już wszystkie metody i będę mogla konkretnie pogadać. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No nie widziałam - chyba, że by pójść i zapytać to pokażą :) "krowie na rowie";) Ja widziałam tylko białe prasowane twardziochy i czyściciele zębów - jej oba kupiłam i jeszcze jakieś gryzaki ze skóry wołowej. zero zainteresowania :) Tylko w pierwszy dzień, w sobotę zjadła jednego gryzaka, może przyjechała bez śniadania, a my nie wiedzieliśmy. Może z nerwów czy z głodu wchłonęła :) ale od tamtego czasu nic. A ja właśnie wróciłam z "Carfour 5 min." - koło domku. Lubie popatrzeć, więc podejrzewam, że nie było mnie ok. 15 min. (pierwszy raz! :):) ) Wychodząc spotkałam młodą sąsiadkę i z góry przeprosiłam za ujadanie. Powiedziała, że lubi psy i jej to nie przeszkadza. Tjaaa :) he, bo jeszcze jej się, że tak powiem "nie przejadło":) Stasia szczekała jak wróciłam, słyszałam ją jeszcze nim weszłam do windy. Na wychodne powiedziałam jej "zostań" odprowadziłam do legowiska i nawrzucałam do niego psich ciastek. Ciastko zjadła tylko jedno, to z ręki co jej podałam żeby zaczaiła o co chodzi. Reszta leży. Kurczę, zastanawiam się co zrobić aby się odstresowała... Fakt, zapomniałam jej włączyć radio. Szkoda mi jej zamykać w pokoju, w kuchni ma wodę, musiałabym majdan przenieść... Pani trenerka mówiła aby psa zamykać początkowo na małej przestrzeni. Na razie ma do dyspozycji pokój, przedpokój i kuchnię. Może faktycznie to za dużo. Ale ona w zasadzie leży pod drzwiami wejściowymi, ujada i woła i czeka. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No w sumie tak :) bo ja tak mam, że muszę wszystko sama załatwić :) Ale racja. Nie jestem przecież sama :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No, niesamowicie :) Muszę przyznać, że jej styl bardzo mi odpowiada. Fakt, że trzeba się nauczyć szanowania prywatności :) (czyli zostawania w domku raz po raz samej) Nauczymy się. Boję się zrobić wypad kilkugodzinny do tego zoologicznego po wędzoną kość bo to trochę daleko... W Kakadu nie widziałam pachnących kości, więc nawet tam nie obieram kursu. Wzięłabym Stasie ze sobą, ale ten kaganiec taki kijowy... Co myślicie? Wziąć ze sobą Stasię? Nie wziąć? Pojechać po kość? Nie pojechać? Jutro nie będę mogła pojechać bo mam szkołę, a weekend będą domownicy, więc z nauki zostawania w domu nici aż do poniedziałku. ... -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No nieźle z tym wnoszeniem :) Stasia ma zachwiania równowagi w windzie i myślę, że to jej się nie podoba. Ale jak towarzystwo wchodzi to ona też :) W ogóle nie można się za bardzo roześmiać grupowo w przedpokoju w trakcie jej wychodzenia na dwór bo ona nie chce iść :) Towarzystwo i atmosfera muszą ją odprowadzić, zjechać windą :) Jak ją "atmosfera" odprowadza to nie ma problemu :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To jest jej kaganiec i chodzi mi o tą właśnie wyściółkę, czy ma mieć jakąś minimalną grubość? Moja ma jakieś 0,5 cm. A może to nie o wyściółkę chodzi, tylko o sam kształt... Może znajdzie się na forum jakiś doświadczony kagańcolog :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze popróbuję sama. Dam sobie szansę :) Wiem, że mało czasu upłynęło, a ja jeszcze wszystkiego nie zrobiłam co mogę. Co do kagańca to stasiny jakoś jej się tak opiera na nochalu i nie wiem czy to normalne czy należy zwrócić uwagę aby ta wyściółka materiałowa w środku na górze kagańca miała określoną ilość cm. grubości. Mam wrażenie, że moja jest za cienka. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='idusiek']ja bym powiedziala ( ale ja się nie znam :eviltong:): nie wracac jak szczeka, bo zaspamięta, ze jak szczeka to ktoś przychodzi. wychodzić i nie stać i nie słuchać, bo ona też słyszy, ze sie zatrzymałaś,prawda? Zostawić włączone radio kupić moze lepiej kość wędzoną zamiast piłki Też właśnie myślałam o tym bo ma takie prasowanki, ale jej nie nęcą. Nawet znalazłam fajny sklep w Warszawie,ale trzeba by było do niego podejść, a ja się boję wyjść :) Tak jak mówisz, muszę się przełamać choćby nie wiem co. Na razie jeszcze bloku nie obeszłam bo zawieszam się gdzieś między piętrami i słucham :) Bo moze niekoniecznie piłka, ale kością powinna się zając, w koncu to pies ze stacji . Piłek może nie widział ale kości na bank ;) Tak, muszę załatwić pachnącą kość! Chcę chociaż się boje,ale muszę :) Ciekawe ile ona na tej stacji koczowala. Bo lat ma już sporo, a widać, że kanapą jej miła :) Na smyczy chodzi idealnie (jak na razie). W ogóle na taką przyzwoicie zsocjalizowaną wygląda. Ciekawe kto ją wcześniej miał... Ze swoich doświadczeń wiem, ze Romek ujada i wył na cały blok i słychać go było nawet jak wyszłam na zewnatrz. a ja wychodziłam i koniec, nie miałam wyjścia i on się w kocu przezwyczaił ( tez nie miał wyjscia). Jak sąsiedzi będą narzekac- wyjaśnij sytuację, albo jeszcze lepiej - idz do nich teraz i powiedz jak jest: ze nowe, ze się boi, ze się dopiero uczy,bla bla bla i zeby czekali i trzymali kciuki, zeby mineło jak najszybciej.:p Kłopot w tym, że mieszkam w wieżowcu (na 1 piętrze) i sporo mam tych sąsiadów, nie znamy się za bardzo. Głupio mi tak chodzić. Podejrzewam, że co nieco już kapują bo słyszą jak proszę i blagam Stasię aby weszla do windy. Raz wchodzi, raz nie. Najlepiej jej się jej wychodzi :) Dobrze jej się nawet wchodzi schodami, więc praktykuję. W ogóle to ona taka hmm trochę bojąca się jest. Do windy wchodzi jeśli wszyscy ładnie wejdą. Ale to ciężkie żeby być w środku i trzymać jej drzwi jednocześnie :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='idusiek']"wsiadł do autobusu człowiek z liściem na głowie, nikt go nie poratuje, nikt mu nic nie powie. Tylko się każdy gapi, tylko się każdy gapi i juz" Dokładnie a propos tej piosenki to zdjęcie było cykane :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Piłeczka to tylko dekoracja :) Biorę jej na spacer dwie - tą i kulę-smakulę :) Nie przeszkadzają jej :) Fajnie przy nich pozuje i na tym koniec:) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zastanawiam się nad jedną sprawą - a właściwie dwiema... Otóż - podczas nauki zostawiania psa samego w domu, kiedy ujada, to należy się tym przejmować czy jakoś reagować? Tzn. wskazania są takie aby z czasem delikatnie przedłużać nieobecność, a zjawiać się w momentach kiedy pies jest cicho. Ja tak robię, czekam aż będzie względny spokój, dopiero wtedy ruszam z powrotem do domu... Nie witam się, nie akcentuję powrotu, czekam jakiś czas i dopiero po kilku minutach pogłaszczę i popieszczę Stasię - kiedy ona właściwie już leży gdzieś spokojna i wyluzowana. Pytanie, moje jest następujące? Mimo iż tak czy siak pies szczeka wydłużać swoje nieobecności ? Z krótkich wyjść dwa piętra niżej do przejścia się koło bloku? I drugie pytanie nie związane z w/w tematem. Jak powinien dobrze leżeń kaganiec? Czy mogłyby by ciotki wsadzić zdjęcia swoich piesków w kagańcu abym mogła dokładnie zobaczyć i na tej podstawie Stasi kupić nowy? Mój kaganiec źle leży, chciałabym kupić fizjologiczny z allegro - ale nie bardzo wiem jakie wytyczne podać sprzedającemu aby go dobrać... Chciałabym ją uczyć chodzenia po mieście, ale bez kagańca to drętwy pomysł, a szkoda mi aby się męczyła w tym co kupiłam "zaocznie". Jak się podobają zdjęcia? Dajcie radę co do zostawania w domu i ujadania? Ja nie jestem histeryczka, najpierw wypróbuje wszystko, a jak nie będzie szło to dopiero zadzwonię do pani trenerki. Nie chcę jej zawracać głowy niepotrzebnie bo Stasia to pojętny i dobry piesek. Myślę, że to ja nie wszystkie sygnały od niej właściwie odczytuje. A propos... Stasia pięknie robi "zostan" na spacerze. Ja odchodzę na jakąś odległość, a ona grzecznie wtedy leży. Ja klepię się po udzie dając znak, że ma przyjść i ona przychodzi. Super. Nie mogę jej przekonać do zabawy piłeczkami. Raz po raz czasem sama, kiedy się rozbawi potrafi sobie taką piłeczkę podrzucić i złapać (szok :) ) Ale żeby przyniosła czy wykazywała jakieś zainteresowanie w interakcyjnej zabawie, to niestety nie :) Ja rzucam, ja biegnę, ja aportuję hehe :) Czytałam, że pies niespożytkowaną energię gorzej znosi niż stres, więc staram się jakoś zajmować na spacerach Stasię wykonywaniem poleceń. Fajnie by było jakoś ja tak zabawić żeby więcej biegała niż ja :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ludwa']czekam z radością;) ...tutaj tylko 30 fotek w jednym poście, więc jeszcze 6 aby uwieńczyć całość :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dokładnie tak :) Jej pierwsza sesja ze spaceru :) Jeszcze nie jestem na tyle zborna aby brać duży aparat na spacery - ale te zdjęcia z komórki wyszły zadziwiająco dobrze. Świat z perspektywy Stasich łap :) Stasia węszy :) Stasia ma dość paparazzich ;) Stasia pięknie pozuje :) Stasia się opala :) Stasia jesienna :) Od przedwczoraj trenuję ze Stasią zostawanie samej w domu. Początki trudne. Wychodziłam wedle wskazówek pani trenerki na chwilę na klatkę, a to odebrać listy ze skrzynki, a to na długość papierosa, a to poczytać ulotki. Stasia na początku ujadała dość dramatycznie. To nie można było nawet nazwać zwykłym szczekaniem - tylko ujadała. No,ale byłam twarda, jej ujadanie przerodziło się po kilku moich wyprawach w wołający raz po raz szczek. No i czytałam rożnie artykuły w sieci, w których radzą, a to nie nawiązywać kontaktu wzrokowego przy wychodzeniu, a to zostawiać super-zabawkę, a to na wychodne pożegnać się jakimś hasłem, a to zostawić włączone radio... Przyznam, że próbowałam wszystkiego. Ale chyba najbliższa jestem obraniu kursu wychodzenia jak gdyby nigdy nic - aby Stasia traktowała to podobnie jak wyjście do łazienki czy toalety - które akceptuje w pełni bez szemrania - aczkolwiek często wstaje za mną z legowiska i zatrzymuje się w przedpokoju, kładzie się i czeka aż wyjdę z przybytku ;) Zaobserwowałam, że bardziej ją nakręca rytuał zakładania butów i szczę zamka w drzwiach. Raz wyszłam w kapciach i nie zamykałam drzwi na klucz i było prawie cicho. No ale wiadomo, że to trochę trudne aby zawsze tak praktykować :) Za kilka dni muszę jechać do innego miasta do lekarza na kilka dni, więc muszę ją jakoś do tego czasu przygotować. Trudno Stasi zostawić super-zabawkę bo ona się sama niczym nie bawi. Nawet kula-smakula to dla niej żadna atrakcja, chyba, że się razem z nią turla :) Ale cóż, będę wytrwała, będę wychodzić na te kilka minut bo nie chcę żeby pies ujadał (i cierpiał) jak mnie nie będzie, a reszta domowników wyjdzie do pracy. -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Relacja zaraz będzie :) właśnie się przygotowuję :) -
Starsza onkowata Stacyjka- NIE MA JUŻ STASI...
Ekiana replied to ludwa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Acha, jak by się ktoś zastanawiał czemu nie zmieniłam jej obróżki :) to wytłumaczę, ze chciałam jej zostawić coś co jest jej własnością. ... no nowy dom, nowi opiekunowie, nowa smycz, nowe szelki... chciałam żeby czuła się może lepiej jak będzie miał coś co jest jej własnością :) i co zna :) No nie wiem, czy dobrze myślę, może przesadzam z sentymentalnością:):) ale co tam ;) Imię też ma swoje własne osobiste. Moim zdaniem słodko została nazwana. Stasia do niej pasuje :)