-
Posts
1287 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ekiana
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Po usunięciu chusteczki to kupy cały dzień wtedy nie było. Chusteczka była naparwdę długa i dobrze, że wyszła bo mogłaby zarąbiście zablokować przewód. Kaganiec już zamówiony, wyszło 45 zł włącznie z przesyłką, a sprzedawca na bieżąco odpisuje na maile, to może i na bieżąco wyśle i dojdzie prędko mimo, że pocztą, nie kurierem. Ludzie są naprawdę psychiczni. Wczoraj na pierwszym wieczornym spacerze (19) Michaś coś wchłonął. Coś było rozrzucone koło sklepu komputerowego, z boku mojego bloku. Łukasz nie zdążył wyciągnąć z pyska, Michaś zadął się jak szaleniec i szybko połknął. Na kolejnym spacerze identyczna sytuacja, tylko, że Łukasz zdążył i wyciągnął ogromny kawał kaszanki. Kto i po co rozrzuca kaszankę pod sklepem komputerowym??? Bałam się czy to nie będzie zatrute, ale na szczęście noc minęła bez przykrych niespodzianek. Już niedługo będę mogła zamówić jakąś panią nauczycielkę dla Miśka i może uda się go nauczyć żeby też puszczał na żądanie. No, niestety zaniedbaliśmy tą strasznie ważną rzecz - z powodu szaleńczej desperackiej walki z czasem - żeby zdążyć wyciągnąć nim połknie. -
Rysiek znalazł dom. Szczęśliwy dom, szczęśliwy Rych:)
Ekiana replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
No właśnie, to niesamowite, że nie rozgniótł jajka. Super delikatny pies. Może miał ochotę na takie surowe jajko - one niesamowicie intensywnie pachną dla psów, nawet przez skorupkę. Wrodzona ryśkowa subtelność uniemożliwiła mu dobrać się do zawartości. A może faktycznie chciał wysiedzieć żeby było się z kim bawić jak pańciów nie ma w domu. Może pomyślicie o jakimś kolejnym futerku, skoro Ryśko taki grzeczny....?:) -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
O Boże :) Skarpeta :) ... Biedak musiał być naparwdę zdesperowany, ze pozwolił Ci się kijami ruszać gdzieś tam z tyłu :) Kaganiec już zamówiony. Mam nadzieję, że zostanie jako tako dobrze przyjęty. Obczajam na allegro też szelki z jeszcze prostszym zapięciem i bez rozdziałki na łapy. Ktoś mi na spacerze ostatnio powiedział, ze szczeniakom się stawy deformują od szelek, słyszałyście coś o tym? Zapomniałam wczoraj Łukaszowi napisać żeby się lekarza zapytał. Ala na wątku Ryśka, pisała, że w lecznicy jak Rychu przychodzi, to mówią "o Warszawiak". U nas mówią o Michaśce "o Histeryk przyszedł":) -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Michaś wrócił od lekarza. Ten Alien, którego dziś urodził okazał się być chusteczką do nosa!! :) Całe szczęście! :) A ponieważ widać długo w nim była to była w śluzie i wyglądała rzeczywiście dziwnie. Poza tym: 1. Cysta, która mu się zrobila po Łukaszowych zastrzykach ma zniknąć po gorących ogładach z podgrzanego piasku na patelni :) Albo można też przykładać kompresy z termoforu na 15 minut. Haha - ciekawe jak? Przeciez on zagryzie termofor. No,ale próbować będziemy. 2. Dostał suplement w pigułkach ze żwaczami - ma to pomóc w przeciwdziałaniu namiętnemu jedzeniu ziemi. Ale pani powiedziała, że przy stosowaniu tego proszku co dali nam wcześniej, na pewno nic mu nie brakuje, a ziemię je jak małe dzieci bo fajne. 3. Wielka chrżąstka (naparwdę duża), którą dziś połknął ze strachu przed kotem, który go nakrył jak jadł - jest nieszkodliwa, wszystko będzie dobrze. 4. Brzuszek obadany i wygląda na zdrowy. Misiek rozwija się prawidłowo. Mamy zainwestować w kaganiec. Poza tym doszła karma. Misiek mało nie wyskoczy z siebie tak mu smakuje. Mało tego - nawet kot przyszedł z nadzieją na wyżerkę, ale nic nie dostał :( Chyba nie powinien. Faktycznie, przeliczyłam na ile starczy nam ten Orijen - nie najtaniej. Wychodzi co miesiąc 230zł, plus weterynarz... ręce opadają. W sumie było by to jeszcze do przełknięcia byle nie było dodatkowych kosztów związanych z weterynarzem. Oczywiście najważniejsze aby Misiek był zdrowy. Duże nadzieje wiążę z tym kagańcem, ale sprzedawca mi wprost powiedział, że to może częściowo zapobiec wtreżalaniu śmieci, że nie ejst to takie gwarantowane. No, w sumie ja się nie dziwię bo kaganiec nie do tego służy - no, ale może pomoże ;) No, a jeszcze pani weterynarz powiedziała żeby na przyszłosć tego nie ciągnąć jak by coś z doopesi sterczało - tylko juz lepiej obciąć bo można jelita pokaleczyć :crazyeye: Mieliśmy, wiec dziś szczęście. -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
acha :) Dobrze, że mi piszecie. Niewiarygodne mi się zdawało aby to było coś żywego. Ale z tego co piszecie skoro jest to możliwe - a na coś takiego mi wygląda, to może ja lepiej na Białobrzeską się przejadę... -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
I to też takie duże było? bo to na sznurek mi nie wygląda, ani na folię... -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Nic to, jestem właśnie w toku zamawiania kagańca fizjologicznego. Pomierzyłam kufę, mailuje ze sprzedawcą. Maja mi dobrać na tej podstawie. Kurde ja tak prześwietlam wszystko. Oczywiście dziś też jakąś chrząstkę i dziwne coś jak by drewienko,ale jakieś smacznawe - wyciągałam (ale z pyska:)) Ludzie, którzy takie kości wyrzucają są podli! Mało tego bigosy, zupy, pasztety w otwartych puszkach, wszystko można znaleźć. Chleby to pikuś przy innych atrakcjach.... -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Dziękuję, Bros za odpowiedź. Na razie nie odniosę się do niej bo jestem w ciężkim szoku po tym co wyciągnęłam Miśkowi z doopki... Przeżycia rodem jak z opowieści Idusiek z wątku Śnieżki (zapadło mi to bardzo w pamięć bo było obrazowe:)) Na szczęście on na spacerze, a nie kanapie. W każdym razie to była druga "dwójka" tego spaceru, zaczęła się średnio rzadko ale tez nie aż tak, za to końcowy odcinek utknął i Misiek nie mógł sobie z tym poradzić. Ja już byłam na szykowana z ręką w worku żeby kupy pozbierać i patrzę, że chyba trzeba pomóc. W sumie dobrze, ze Idusiek tamto opisała, że pociągnęła bo normalnie to może bym się bała żeby czegoś nie naruszyć etc. nie wiedziałabym czy wolno. A tak, to po prostu jak już Miśka miałam w dobrej pozycji to też pociągnęłam. No bo czasem włosa połknie czy coś to faktycznie może się coś ciągnąc. Wystawało może na 2-3 cm, a to co wyszło to kolejne z 10cm !! :o Normalnie to może by mi się zrobiło niedobrze, ale było dosłownie tak porażająco przerażające, że zapakowałam w worek i zaczęłam oglądać. Jeszcze podeszłam do najbliższego weterynarza żeby pokazać i zapytać, ale dopiero od 11. Nadal nie mogę rozkminić co to wyszło. Jakieś takie białe, jak by jelito, coś w środku jest, średnica hmm na nie cały centymetr. Masakra. Oczywiście zrobiłam zdjęcie, ale Was oszczędzę. Zapakowałam w kolejny worek i wsadziłam ... :) Nie powiem gdzie bo Łukasz pewnie przeczyta i się wkurzy :) Ale musiałam to schować przed kotem :) Tak się zastanawiam, że Misiek chyba musiał mieć to już dłużej... bo się jakoś drapał i sprawdzał co jakiś czas na tyłeczku. Nie jakoś obsesyjnie i często bo aż taki giętki nie jest. Ale zauważyłam to. Może to od tego były te koopy fontannowe, a nie od karmy... A może to jajo robala się takie wielkie wylęgło?? Ale aż takie wielkie i długie to chyba nie.... -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
[quote name='bros']ciotko kochana z Brosem mam stale problemy zolądkowe, jest bardzo delikatny, ponadto juz 2 razy musieliśmy "zabijać" bakterie antybiotykami. Ponoć są w każdym psim żołądku, u niekturych delikutasków niestety się zbytnio namnażaja i szkodzą, wtedy mamy biegunki, sluz i spadek masy :( musimy bardzo uważać na nasze futerko.[/QUOTE] Masakra, ręce opadają jeśli chodzi o te delikatne żołądki. A skąd wiedzieliście o tych bakteriach? Robi się jakiś wymaz? Czym karmisz Brosa? A kiedy był szczeniaczkiem, czym karmiłaś? Modlę się żeby ta karma mu przypasowała - bo zależy mi aby w tym okresie dynamicznego wzrostu dostawał naparwdę konkretny materiał budulcowy - sama nie jestem w stanie mu tego ugotować. Pewnie w poniedziałek przyjdzie. -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
[quote name='ludwa']Ekiana, bo Ty cierpliwie uczysz go wszystkiego i MUSI być tego pozytywny efekt finalny, chociaż podejrzewam, że jeszcze jakieś fazy buntu na pewno się trafią, bo taki pies, to trochę jak dziecko;)[/QUOTE] Tak, też się spodziewam faz buntów. Może dlatego jestem tak pozytywnie zaskakiwana każdym przejawem grzeczności bo z gruntu jestem przygotowana na ciężkie sytuacje do których maluch nas przyzwyczaił od samego początku pobytu :) Uświadomiłam sobie też nad czym naparwdę i to koniecznie musimy popracować. Nad czymś w rodzaju "nie rusz" albo "wypluj" (kompletnie to zaniedbaliśmy chcąc jak najszybciej reagować i wyciągać z dzioba), "stój" i przychodzenie na zawołanie. 3 rzeczy podstawowe, daleko ważniejsze niż "smacznego", a zaniedbaliśmy. Z tą moją cierpliwością to różnie bywa,ale jest tym większa im on grzeczniejszy :) -
Jak przeczytałam o Jancio opiekującym się szczeniaczkiem, to dosłownie szczęka mi opadła. To przesłodkie, to tak dobrze o nim świadczy, wspaniały ma charakter, będzie dla kogoś niesamowitym szczęściem i wielkim przyjacielem - jeśli znajdzie się osoba, która go doceni i uszanuje. Naprawdę byłabym mocno wybredna jeśli chodzi o dom dla niego. Taki pies rzadko się trafia, naparwdę - Ludwa - wypatrzyłaś perełkę.
-
Rysiek znalazł dom. Szczęśliwy dom, szczęśliwy Rych:)
Ekiana replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
No właśnie - moja Mika jadła wszystko równo z nami, uwielbiała zupy, dojadała po mnie, albo wylizywała talerze - oczywiście obok swoich porcji. Na obiad był gulasz - Mika dostawała gulasz itd. Miała nadwagę, ale przeżyła 17 lat. Ze zdrowiem prawie nie było problemów, a już na pewno ze sprawami żołądkowymi. Zarówno Misiek, jak i Stasia - może to głupio - ale zdecydowanie jedzą lepsze rzeczy niż my. Podroby tylko na smaczek, miksowane - a tak to cielęcina, wołowina, kura i to najdelikatniejsze mięsko. Pełna różnorodność lub konsekwentna dieta jeśli potrzeba, oleje z oliwek, lub inne psie z kwasami omega jakimiś tam. Jak było wolno to też łosoś. A problemy są i tak. Nie o to chodzi żeby dawać byle co psom, jak kiedyś - ale mam wrażenie, że tu może odgrywać rolę jakaś chemia. Albo to mięso jest szpikowane już czymś takim co psom o delikatnych żołądkach nie leży, albo coś w środowisku, albo może jakaś inwazja robali trudnych do wyplenienia, którymi się zarażają węsząc w zatrutych trawkach. No bo Misiek ostatnio też miał jaja robali w kupie, no i skąd? Muszę stwierdzić, że gotowanie jedzenia wychodzi naprawdę drogo. Nawet droga karma wychodzi oszczędniej niż przygotowywanie - i tak chcąc nie chcąc niepełnowartościowego posiłku - samodzielnie. Alu, siemię lniane dobry pomysł - ja też podaję od czasu do czasu tak standardowo. Cieszę się, że Ryśkowi pomaga i czuje się lepiej. Przy biegunkach jest tak, że boli brzuszek - Misiek tez wtedy jest bardzo energetyczny i kiedyś wydawało mi się, że wszystko ok. - buc może Rysiek też tak reaguje i mógłby okazać się o wiele spokojniejszym psem gdyby nie miał tych dolegliwości. Biedny Rysiek, ręce opadają, wie wierzę, ze że Ty Alu i Twoi rodzice będziecie walczyć i życzę aby to się w końcu zakończyło trwałym sukcesem. -
[quote name='ludwa']Moja sucz właśnie też wykombinowała sobie spier....czanie...........do sąsiadów ale skubaniutka stamtąd znalazła jakieś wyjście i dzisiaj pod furtką ją znalazłam............Nic, tylko lać. Właśnie ma szlaban i w kojcu siedzi. A ja jutro od rana będę zasieki robiła...Artystka siatkę odciąga i pomimo linki przełazi a wielkości onka........A już myśleliśmy, że zabezpieczone jest a tu...takie buty znowu....Utłukę małpę albo łańcuch sama kupię i już;)[/QUOTE] Ale czemu do sąsiadów? Z ich psem się pokłócić, czy po prostu u nich lepiej bo kojca nie ma?:)
-
Michaś jak połknął kość i nie było pewności czy ją wydalił czy nie to miał sprawdzaną drożność przewodu, rtg i wsadzanym palcem w pupę. No to skoro lekarz dopuszcza ewentualność ciała obcego w końcowym odcinku przew. pok. to może istnieją jakieś inne rodzaje badań aby to sprawdzić. Może być tak, jak mówi Gameta... A brzuszek ma bolesny?
-
Rysiek znalazł dom. Szczęśliwy dom, szczęśliwy Rych:)
Ekiana replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Bardzo fajnie się czyta o numerach Ryśka jakie wyprawia :) Każdy pies wie na co sobie może pozwolić i co rozbawia opiekuna. Widać Rysio znalazł klucz do Waszego serca :) I jaka gosposia z niego - pozamiata, odkurzy, zrobi prasówkę i jeszcze czeka w oknie czy może obiadku nie odgrzać na Wasze przyjście :) Problemy z kupą jakieś popularne na naszych wątkach. Ja dostaję dosłownie bladej gorączki jak o tym czytam bo kojarzy mi się to ze Stasią - czyli bardzo źle. A może jakieś pestycydy są rozrzucane na polach, jest jesień, może coś na "regenerację" gleby się daje podczas zimy i to poniuchane może uczulać Ryśka? Oczywiście strzelam w ciemno bo aż dziwne żeby na wszystko miał uczulenie. Oczywiście z niecierpliwością czekamy na fotki :):) -
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
No właśnie - zaskoczona jestem! Właściwie to wolałabym aby się kot zachował jak Nocka. A ten delikatny jakiś. -
Albo Jasia :)
-
Tak, wygląda na naparwdę przyjaciela-psiapsiela i do tego bardzo ładny. Sama bym go z przyjemnością wzięła na tymczas zważając, że akceptuje szczeniaki, ale obawiam się, że nie poradziłabym sobie z wyprowadzaniem dwóch psów. Może się ktoś zgłosi?
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam duże psy, im większy będzie tym lepiej. Na spacerach sobie z nim radzę tyle o ile. Tzn. przy nodze raczej nie chodzi, ciągnie tylko do swoich znajomych - ludzkich lub psich i na siku. Gorzej bo bywa, że plącze się niebezpiecznie pod nogami, ale nie jest tak bardzo źle. Oczywiście ciągle czekam na kasę żeby poprosić o profesjonalna pomoc. Ale póki co robi się z niego naprawdę fajny pies. I ja to mówię, ja, która za szczeniakami nie bardzo przepadam :) (Głównie to z powodu nie dobrych wcześniejszych doświadczeń z nimi). Naparwdę jak tak patrzę na Dżamusia (ma nieco ponad rok) i Smyka (ma ok. 2 lat), starszych kolegów Michasia, to oni nie są tak łatwo chodzący na smyczy jak Misiek. Nie oczekiwałam nawet tego bez pomocy trenera bo czułam się beznadziejna i bezradna, a tu taka niespodzianka ze strony Miśka. Cały czas oczywiście stosujemy z Łukaszem zasadę "ciągniesz - nie idziesz". Dobrze, że się Michaś robi normalny bo jeśli sprawdzą się Twoje słowa Ludwa, to miałabym naprawdę poważny problem. A tak to jestem co raz spokojniejsza. Tylko żeby mu te problemy żołądkowe przeszły. Węszę za nim na spacerach, chodzi tylko na smyczy, ja przeczesuję wzrokiem wszystko co on przeczesuje nosem, wydaje mi się, że nic nie zjada. jak ma coś w buzi to zabieram. A kupy takie dziwaczne, raz normalne, a raz jak by się jakiś flaków najadł w śluzie. Karmy nadal nie ma, za 10 dni ponowne badanie kału. Nielegalnie mu podsypuję już Britta (bo to akurat jeszcze mi zostało) - po prostu widzę, że się nie najada, co zresztą odzwierciedla dramatycznie mały przyrost wagi. Pies, który przybierał kilogram, półtora na tydzień, teraz przytył 400 gram... Weterynarz dal nam preparat dla dużych szczeniąt - wszystkomający. Dodaję ten proszek do posiłków oby to go jakoś wspomagało, budowało bo ryż, marchew i 30% kury to raczej mało. Ludwa, mam nadzieję, ze masz rację w związku z kotem. -
Z tego co piszecie to Jancio wygląda na super psa. No i to bytowanie pod szkołą... Pewnie lubi dzieci i cierpliwy jest, do tego łagodny i zrównoważony skoro na koty nie reaguje i ze szczeniakiem się bawi. Ktoś będzie miał wielkie szczęście i już mu zazdroszczę :)
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
Ekiana replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Tak, wydłużyły. Ale martwi mnie, że w ostatnim tygodniu na tej diecie przytył tylko 400 gram :( Niedługo ma przyjść kolejna nowa karma, tym razem Orijen (małe dwie paczuszki już się skończyły) - czekam jak na zbawienie. Będę ją wyjątkowo delikatnie i stopniowo włączać w ten ryż bo tak strasznie mi go szkoda. Chodzi realnie głodny cały czas. Nie mogę mu dawać żadnych pogryzek, a nie chcę przepchać mu żołądka tym ryżem. Kuby też takie byle jakie klocowate, czasem normalne, czasem śluzowate - ale w między czasie dostał też leki na te jaja robali których się doszukano. To może stąd te różne kupy. Nie wiem czy pisałam, że faktycznie pani weterynarz przepisała w karcie Michasia z mieszańca na owczarka niem. :) bo powiedziała, że już o wiele gorsze eksponaty przychodziły się tak mianując, a on prezentuje się owczarkowato jak najbardziej :) To miłe. Pamiętam jak strasznie się bałam aby żadnym kaukazem się nie okazał. A teraz luzik :) Nadal zaskakuje nas bystrością umysłu i tym, że jest co raz milszy i nawet dziś sam z siebie przyszedł na głaskanie od tak :) Szok! :) I ma coś ze Stasi, że spacery go średnio interesują. Pójdzie bo pójdzie, ale chętnie wraca. Kłócę się z nim często jak wracamy, a on mi gryzie smycz i mnie prowadzi. Wymyśliłam na to sposób, który tym czasem działa, że mu mówię "idziemy do domu, na smaczne" :) Nauczyłam go czekać przed podaną miską póki mu nie powiem "smacznego". "Do domu" i "smacznego" bardzo dobrze rozumie, więc pędzi już nie zainteresowany smyczą. A kotem się interesuje w celach seksualnych. Ja tego nie widziałam, Łukasz mi mówił, że Michaś dopadł kota, wsadził sobie wiadomo jak i gdzie aż go Łukasz musiał podnieść do góry żeby biedny kocurek mógł się wydostać. Zważając, że Michaś go nie gryzie to myślę, że kot w końcu straci cierpliwość. Na razie wyciąga do Miśka łapy ale nie z pazurami, wiec Misiek sobie pozwala. Trzymam kciuki za kota żeby się w końcu odważył pokazać kto tu rządzi. P.S. Na żywo nigdy nie widziałam szczeniaka owczarka niemieckiego, więc TY Bros potrafisz to najlepiej ocenić co nam rośnie :) To coś mi się coraz bardziej podoba :)