Jump to content
Dogomania

Ekiana

Members
  • Posts

    1287
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ekiana

  1. Nie wiem czy ktoś już to napisał bo nie przeczytałam wszystkich komentarzy bo po przeczytaniu opisu trafił mnie szlag! [SIZE=1]Sama adoptowałam psa po przejściach - szczeniak w typie owczarka niemieckiego był agresywny od samego początku. Nie akceptował żadnego dotyku. Nie raz nas pogryzł do krwi. Wiem, wiem powiecie, ze przecież to szczeniak, ale po pierwsze zdawaliśmy sobie sprawę, że on urośnie i wtedy będzie gorzej jeszcze, po drugie, ostre szczenięce zęby potrafią naprawdę mocno kaleczyć, no i też nie mieliśmy wcześniej doświadczenia z agresją u psa. Dodatkowo istotną sprawą jest to, ze ja mam poważny problem ze zdrowiem, więc duży problematyczny pies to było duże ryzyko i spore wyzwanie. Czy oddaliśmy psa?? Oczywiście nie!! Oczywiście usypianie także w ogóle nie wchodziło w grę![/SIZE] Co zrobiliśmy? Zaczęliśmy pracować z behawiorystką, ale nie taką pierwsza lepszą,a le taką, która pracuje tylko [SIZE=2][B]METODAMI POZYTYWNYMI[/B][/SIZE]. Naprawdę pies po przejściach gryzie z lęku i w swojej obronie, lub obronie czegoś (co uważa za cenne). Są [B]uniwersalne zasady[/B], które dotyczą się [SIZE=4][U][B]każdego[/B][/U][/SIZE] psa, a w szczególności takiego kt. dopiero poznajemy. - nie wolno psa głaskać po głowie!!!!! - warknięcie to ostrzeżenie!! Nie będę się teraz tutaj wypisywać bo jest dobra, krótka i konkretna książka na ten temat "sygnały uspakajające" o tym jak psy unikają konfliktów. [IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3873.jpg[/IMG] Ludzie podchodzą naprawdę ignorancko i niefrasobliwie do psów. Uważają, że skoro jeden pies pozwala głaskać się po głowie, to znaczy, ze to jest [SIZE=3][B]w porządku[/B][/SIZE]. [SIZE=3][B]Nie jest.[/B][/SIZE] [COLOR=#0000cd][B][U]Pies to oportunista, o tym należy pamiętać.[/U] Dlatego psy uczą się kiedy otrzymują nagrody za dane zachowanie. Jeśli pies nabył doświadczenie, ze po głaskaniu w głowę spotka go coś przyjemnego to pozwala na to, ale nie znaczy, że będzie tak zawsze i wobec każdego.[/B][/COLOR] Aby pogłaskać psa należy zawsze ustawiać się z boku ([COLOR=#0000ff]równolegle do psa[/COLOR]), delikatnie [COLOR=#0000cd][U]głaskać boczki[/U][/COLOR], [B][COLOR=#ff0000]nigdy nie obłapiać, nigdy nie obejmować, nie zbliżać twarzy w okolice pyska. Jeśli pies odwraca głowę podczas kontaktu należy się wycofać. [/COLOR][/B] Jeśli poznajemy dopiero psa, to dajmy mu czas i szanse poznać nas. [B][COLOR=#ff0000]Nie wolno się pochylać nad psem.[/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff]Należy kucnąć przy psie i to bokiem aby jeśli nie chce kontaktu łatwo mógł odejść.[/COLOR][/B] Psy nie chcą atakować ani gryźć (to zawsze ostateczność), psy unikają i wysyłają sygnały tzw. [B]uspakajające co oznacza "daj mi spokój, denerwuje mnie to, czuję się niezręcznie"[/B]. To jest na przykład [SIZE=3][COLOR=#ff0000]przelizywanie pyska, odwracanie głowy, unikanie spojrzenia. Dopiero dalej jest warczenie, a co dopiero jako ostateczność gryzienie.[/COLOR][/SIZE] W ogóle trudno mi pojąć, ze Państwo oddali ją na obserwację (kolejna trauma dla suczki). Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Psu trzeba pomóc w adaptacji w nowym otoczeniu, jak to zrobić skoro została oddelegowana? Rozumiem, że Państwo się jej teraz boją - no ale ona z pewnością ich teraz jeszcze bardziej. Nie me sensu aby ona do nich wracała, powinna trafić do doświadczonego tymczasu, który pomoże jej przełamać lęk i nauczy, że człowiek nie jest zagrożeniem. Po drugie Państwo, powinni koniecznie otrzymać wsparcie merytoryczne, choćby info o tej książce ("sygnały uspokajające"). Oni musza [B][SIZE=3]zrozumieć co się stało i dlaczego[/SIZE][/B]. Dla nich to też trauma, a jeśli nie zrozumieją przyczyn to wezmą kolejnego psa i znów może być to samo. [SIZE=3][B]Tym ludziom też trzeba pomóc.[/B][/SIZE]
  2. Nie wiem czy jesteście na bieżąco z Facebookiem, ale na wydarzeniu ROJa rozgorzała dyskusja czy uśpić czy nie brrr Mam pytanie w związku z tymi jego odleżynami. Kiedy on się ich nabawił? Miał już je na tej działce gdzie był maltretowany? A tak apropos tematu usypiać nie usypiać bo skoro chore to tylko problemy - mam dla Was jeszcze jeden wątek, tylko, że niewidomego kociaka. Ale wyskoczyłam, co?:) Zwłaszcza na psim portalu! :) Nie gryźcie :) [SIZE=1]W swojej obronie powiem, że po znajomości zostałam poproszona o zrobienie wydarzenia na FB. Jak się wczytałam w historię to szczękę z podłogi zbierałam z wrażenia. W sumie to nic odkrywczego, ale jednak lubię ten stan - chodzi dokładnie o przyjemność bycia oczarowaną spontaniczną dobrocią zwierząt. [/SIZE] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1466/6cccf3d9191332f2med.jpg[/IMG] A tu szczegóły i konkrety: [URL]http://www.facebook.com/events/498753580141066/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229759-To-juz-trzecie-życie-8-tyg-niewidomego-malenstwa-Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach!?p=19416131#post19416131[/URL]
  3. Wchodźcie na Faceboka i udostepniajcie, jeśli nie Ty to może ktoś ze znajomych Twoich znajomych może zaadoptować koteczkę. Do wyboru - 1 roczna i 8 tygodniowa. Lubię to! :)
  4. Nie zniechęcaj się. Wydarzenie na FB już jest. [URL]http://www.facebook.com/events/498753580141066/[/URL]
  5. Telemarketer by Ci się przydał albo ktoś z talentem handlowca do relacji bezpośredniej :) aby przekonywać ludzi, że polegali na doradztwie, a nie swoich zachciankach/marzeniach. W adopcjach jest fajne to, ze naprawdę ktoś z większym doświadczeniem doradzi jaki pies dla danych osób w określonej sytuacji będzie bardziej odpowiedni. Dzięki temu problemów można uniknąć, mniej nerwów. Np. koleżanka (daleka, nawet powiedzmy, że znajoma znajomych, co jakiś czas bywam na grillu i obserwuję) kupiła szczeniaczka (w typie gabarytowym jorka, ale jakiś biały, rasy nie pamiętam) dla 4-5 -letniej córeczki. Dziewczynka nosiła tego maleńkiego pieska niczym lalkę, biegała z nim :o raz z nim upadła, przyszły inne dzieci, każde chciało też go nosić, każde głaskać, gonić jak szczeniak uciekał. Masakra, współczułam temu zwierzakowi bardzo, ale zabrać go też nie mogłam. Później jeszcze ta znajoma mówiła, że kiedyś wcześniej kupiła córeczce szczeniaka owczarka podhalańskiego, ale to był za duży pies, a ona za mała bo jak rósł to ją szarpał i podgryzał i w ogóle taki ciężki był, więc sprzedała :o Teraz ten mały jest bardziej odpowiedni... To było kilka lat temu, pies (tej małej rasy) jest nadal u nich. Akceptuje tylko kilka osób, nie wolno mu patrzeć w oczy bo chce zaatakować, ogólnie boję się tego psa. Nie dziwię się, ze on taki lękliwy bo wiem co przeszedł. Takie to kupowane pieska dla dziecka. W ogóle mnie wkurza jak dziecko bez nadzoru dorosłego wyprowadza psa na spacer. Dla mnie to sytuacja podwyższonego ryzyka, schodzę z drogi ze swoim Miśkiem najdalej jak mogę. Nie raz też widziałam jak pies biegał za innymi dziećmi, które robiły numer nielubianej koleżance. Zabawa polegała na tym, że dzieciaki nawoływały psiaka, a on za nimi biegł, a dziewczynka goniła za psem z płaczem :( Dodam tylko, że dzieciaki były na rolkach, dziewczynka nie...
  6. Toż to nie lepiej brać odchowanego i przyuczonego piecha.. :) Ja tam polegałam na autorytecie i rozsądku pani Eli i się nie zawiodłam - Stasia byłą dla mnie dokładnie dla mnie idealna. A dzwoniłam w sprawie innego psa. Kurcze, ludzie by mogli trochę pomyśleć, że przecież im się doradza z całego serca jak najlepiej, bo co dla nich dobre to i dla psa też będzie a przecież Ty masz to na uwadze. Uff - masz ciężki orzech do zgryzienia, nie zazdroszczę.
  7. Fordo i Noa we dwoje - cudownie. Sam Frodo w domu do pieszczenia, też fantastycznie. Tylko co wtedy z Noa... Ci młodzi może by Vive wzięli, ona taka z młodzieżą chowana - nie wiem jaki ma stosunek do dzieci, ale myślę ze przy małym dziecku to jednak lepszy dorosły pies niż maluch co by dziecko go zamęczało. Dorosły pies to także mniejszy kłopot niż szczeniak, którego jeszcze wiele trzeba nauczyć i czasu poświęcać. Albo dla Młodych Florka najlepiej idealna - dobrze z dziećmi się dogaduje, sunia słodka jak czekolada, kochana i urocza. Wielki skarb.
  8. A może ten Pan od zdjęć chciałby mieć zdjęcie i dyplom? Mogę zrobić - ale w sierpniu bo wtedy będę w Warszawie. P.S. Taki dyplom z podziękowaniem, ze zdjęciem ROJa. Powiedzmy, że coś więcej niż tylko fotka z laba
  9. Trzymam kciuki za to aby się znalazła odpowiednia osoba na wizytę
  10. Nie wszedł mi link, poszukałam i znalazłam - czy to to? [URL]http://dog-natural.blog.onet.pl/[/URL]
  11. jaka dokładnie część Bielan? Może ulica by pomogła. Bielany duże
  12. A wracając do wózków inwalidzkich dla psów, to znalazłam takie zdjęcie. Czy nie odnosicie wrażenia, że zamocowania tego wózka pod brzuchem psa mogą uwierać narządy wewnętrzne? Jakoś wygląda to tutaj dziwnie... [IMG]http://ekianet.eu/dog/pies-wozek.jpg[/IMG]
  13. Czy jest tu może jakaś osoba, która wstawia ogłoszenia psiaków na gumtree? Kolejny i niezliczony już raz próbowałam wystawić ogłoszenie dla Noa. I jak zwykle (mimo modyfikacji przeróżnych w treści) ogłoszenie zostaje przyjęte, a następnie usuwane jako wbrew zasadom. Przeczytałam te zasady i w mojej ocenie jest w porządku. Zgłosiłam już to do helpa gumtree, ale może jest ktoś, kto wcześniej mi wyjaśni jak napisać ogłoszenie, jak je wstawić żeby nie zostało odrzucone. Oglądałam inne i jest mnóstwo ofert nawet od właścicieli co chcą się pozbyć kundla :o Dlaczego więc moje ogłoszenie jest odrzucane? (z dokładnym wskazaniem, że bezpłatnie, że fundacja, że umowa adopcyjna) To jest więcej niż frustrujące :angryy::angryy::cool3::mad::shake:
  14. Jaki jest orientacyjny koszt takiego wózka? Jakoś nie mogę tam wyłapać tej informacji.
  15. Na facebooku takie info napisała: [URL="http://www.facebook.com/alicja.rydzewska.9"]Alicja Rydzewska[/URL][LEFT][COLOR=#333333][FONT=lucida grande] [/FONT][/COLOR][FONT=lucida grande, tahoma, verdana, arial, sans-serif][COLOR=#333333]W SOS bokserom jest Kinio , który już jeździł na wózku , teraz bryka sam na 4 łapkach . Dopytajcie Oli jak leczyli Kinia[/COLOR][/FONT][URL]https://www.facebook.com/ola.so.18[/URL] [/LEFT]
  16. Roj się stara ale jest słaby i osłabione ma przy tym także i przednie łapy. Konieczne są dwie osoby.
  17. Mam wrażenie, że ta sierść jeszcze się jej wymieni bo młodziutka jest - ale jak wtedy dotykałam obydwa futerka to prędzej Frodo podejrzewałabym o podszerstek, futerko Noa było krótkie, zwarte i mogłaby marznąć. No, ale jak przywdzieje dorosłe futro to dopiero będzie wiadomo na pewno.
  18. [quote name='wolf122']ważne by wszystko dobrze koordynować i najważniejsze,by Roj na tym faktycznie skorzystał i uratował życie.Każdy niech pisze jakie ma pomysły,zastrzeżenia, byleby to jemu służyło,bo czasu niewiele.[/QUOTE] Zgadzam się z Toba i bardzo ciesze się , że jesteś. Mów co chcesz ile razy chcesz :)
  19. [COLOR=#4444ff]Tak, [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/82478-wolf122"][B]wolf122[/B][/URL][COLOR=#3E3E3E] , zrozumiałam co chcesz przekazać. Napisałam powyższe mając na uwadze to, że chyba pies nie nadaje się do kolejnego transportu dl. tylko napomknęłam o SGGW. Też uważam, że trudno badać na "oko".[/COLOR]
  20. Skromność i "piękny umysł" to cecha Ewy, dl. nawet jeśli twierdzi, że się nie zna to robi to dobrze. A co do psiaka to... Z jednej strony [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/82478-wolf122"][B]wolf122[/B][/URL][COLOR=#3e3e3e] to co piszesz wydaje się być logiczne - z drugiej jednak ROJ jakieś tam badania miał zrobione i są świeże, więc ocena ich przez innego dobrego specjalistę może okazać się bardzo przydatna. Inicjatywa konsultacji u innego specjalisty mnie osobiście nie zdziwiła bo wiele osób jak chce psa ratować to szuka porady u różnych specjalistów i często to daje efekt. Mam wrażenie, że temu lekarzowi nie chciało się przyjechać, a starsza Pani dała się podejść (z uczciwości rzecz jasna). Ze swoich doświadczeń z lekarzami (ludzkimi) a mam ich spoooro na koncie wiem, że to trochę jak gra w szachy, a często też na zasadzie "nie posmarujesz, nie pojedziesz". Długo i ciężko się szuka super lekarza nie odwalającego roboty, ale szczerze kochającego zawód. Najczęściej trafia się przez przypadek chodząc od drzwi do drzwi. Poszukałabym kogoś innego dla Roja. Słyszałam swego czasu dobre rzeczy o głównym profesorze przy Szkole Gospodarstwa Wiejskiego, zdaje się, że jest tam klinika. No,ale to było dawno jak zasięgałam info i niestety nie zdążyłam skorzystać.[/COLOR]
  21. No, ale jak to? Jestem zszokowana... Ten lekarz to jakiś dobry, znany? Nie znam pana, nie mam doświadczeń. Ja leczę zawsze na Białobrzeskiej. Dziwne, a on jakoś za darmo, po znajomości czy jak? Mi się wydawało zawsze, ze jak zamawiam lekarza, to ma przyjechać i nie ma, że nie. Jeszcze w Legnicy wiele lat temu z dwa trzy razy była wzywana lekarka do starej suni i nigdy się nie zdarzyła odmowa... Dodam tylko, że ostatni raz wezwanie było interwencyjne i zakończyło się uśpieniem bo sunia bardzo cierpiała.
  22. ech... żeby tak było więcej osób które unikają tak jak Ty...
  23. Hmm, nie unikasz, tylko nie jesteś Wolettą Willas - na szczęście dla naszych psów
  24. Podrośnie to nauczy się ściemniać :) Doskonale rozumiem jak to jest kiedy dorosła rodzina nie rozumie tego i nie podziela zaangażowania. A mi się podoba, że bierzesz smyka i robisz to co czujesz i to są dobre rzeczy. On się uczy od Ciebie i to przez przykład co cenniejsze. Jesteś niezależna, świadoma swoich poglądów i możliwości. Wolna jednym słowem, a to jest super! W ogóle mi się podoba, że są tu ludzie, którzy jak widzą problem to chcą pomagać, więc to robią. Najgorsze jest olewanie sprawy, zrzucanie na schroniska (system państwowy), unikanie tematu, bo w takim sposobem postępowania nigdy do niczego nie dochodzi.
  25. Jak będzie coś wiadomo o tej Pani to chętnie zrobię jej wydarzenie na facebooku, moze ktoś się zgłosi... A Ty, Ludwa chyba do niej jutro jedziesz...? moze uda Ci sie zrobić zdjęcia W innym wątku przeczytałam też, że jedziesz jutro do Roja. Wszędzie dasz radę? Super! Ja wiem, że podróżujesz z dzieckiem, ale on z pewnością jest dumny z mamy nawet jeśli jeszcze jest zbyt mały aby to wszystko rozumieć.
×
×
  • Create New...