Jump to content
Dogomania

ivette3

Members
  • Posts

    2430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ivette3

  1. [quote name='olala.']Oczywiście, takze APELUJEMY do Schronikska o szybkie rozwiązanie sprawy z Lukasem. Mając na uwadze to również, że[B] formalnie działalność LM jest nielegalna!![/B][/QUOTE] Czytałam o tym i innych bulwersujących faktach w hotelu p.Liliany, na waszym wydarzeniu i przyznam,że coraz bardziej dziwi mnie milczenie schroniska na stronie Kundelka. Obiecano wszystkim, że będą bieżące info i trochę jakby te słowa są niedotrzymane.Mam nadzieję, że oznacza to szybkie działania i odebranie Lukasa a nie zamiatanie pod dywan niewygodnych spraw.
  2. [quote name='elke']co to za lekarz?? co to za lekarz??? to lekarz weterynarii po studiach..... podważanie kompetencji to chyba nie do Pań z dogomanii należy.... a Lukas ma sie super, uprzęż to uprzęż specjalistyczna , umożliwiająca poruszanie starszym , mniej sprawnym psom... ale jak się chce szukać guza, to się go znajdzie nawet tam gdzie się pomaga psu.... zapraszam na grupę Lukasa, do oglądania fotek ... Lukas ma się dobrze, jest zaopiekowany, zadbany, czysty, odkarmiony, leczony............ a o tym na grupie Lukasa :)[/QUOTE] Pytasz co to za lekarz? Z tego co wiem, wiadomo już co to za lekarz i nawet nieco więcej wiadomo :).W kwestii kompetencji również i wcale powód do radości dla niektórych to nie jest. Co do Twojej wiedzy, że Lukas ma się dobrze niestety również zauważam albo braki w informacjach albo chęć siania propagandy. Piszesz- cyt: "...leczony" - To jest wprost wstrząsająca wiadomość, że p.Liliana leczy Lukasa.Zajrzyj na posty jak dobiera leki, skąd zasięga wiedzy o ich działaniu? i na jakiej podstawie stosuje je bez konsultacji z wetami :( Jeśli schronisko natychmiast tego staruszka nie zabierze, to może on być "wyleczony" ale z życia :(
  3. [quote name='Figunia']Tak bardzo chcialabym juz przeczytac, ze piesek jest nareszcie bezpieczny...[/QUOTE] Nie tylko Ty czekasz na taką nowinę :roll:. Mam nadzieję, że milczenie ze strony schroniska w Rzeszowie nie jest oznaką wycofania się z praw właścicielskich względem Lukasa.Bo o ile dobrze zrozumiałam, nadal prawa ma właśnie schronisko. Trochę dziwi mnie a jeszcze bardziej niepokoi, tak długa procedura odbierania staruszka :( . Lukas jest w zainteresowaniu wielu osób, już nie tylko stałych od dawna wątkowiczów.Jest więc poniekąd naszą wspólną sprawą i jeśli schronisko nie zadziała szybko i skutecznie uwalniając Lukasa spod opieki nieuprawnionej osoby i nie daj Bóg coś złego go spotka :shake: reputacja schroniska może bardzo ucierpieć.A jest przecież, jak dotychczas sądzi wielu z nas troskliwą instytucją z prawdziwymi miłośnikami zwierząt. Tę opinię cały czas szarpie i pomawia pani Liliana, więc tym bardziej szybkie przecięcie spekulacji i domysłów powinno nastąpić. A tym czasem Lukas jest tam ( w nielegalnym miejscu u osobliwej w metodach opiekunki) już miesiąc :shake::roll:
  4. [quote name='MollyMollyBanicja']............................... Bedę podchodzić emocjonalnie !!! mam do tego prawo tak jak Ty napisać ,że Ci sie to nie podoba...[/QUOTE] Znów mijasz się z prawdą lub źle oceniasz rzeczywistość.Konto z którego teraz korzystasz zapewne też moderator zgodnie z regulaminem usunie...a dalszy taki proceder stosowany przez Ciebie może zaskutkować sankcjami zgodnymi z szerszym regulaminem- netykietą.Poczytaj i zastanów się czy obrałaś mądrą metodę?Czy chcesz dowieść swojej prawdy-czy tylko zrobić dym i pójść potem w niepamięć ? Na tym kończę moją z Tobą wymianę zdań.
  5. [quote name='MollyMollyBanet']dokładnie tak bela51 masz racje zdjęcia Misia ...ivette3 dawała ile wlezie ..a karmelcia już ma go tyle dni i ani pół zdjęcia ....[/QUOTE] Marto- raz jeszcze i tym razem wprost poproszę Cię abyś nie mieszała mnie w tę sprawę i nie powoływała się na mnie.Znamy się z kilkuminutowych spotkań ( nie zawsze budzących moje zaufanie do Ciebie i Twoich słów) a nie z zażyłej przyjaźni. Nie zabieram głosu w sprawach na których się nie znam.Jednak czytając Twoje posty oraz obserwując metodę jaką zastosowałaś nabieram coraz większego przekonania, że brak Ci zdrowego i racjonalnego podejścia do rzeczywistości. Forum dogomania ma regulamin, który łamiesz nagminnie - to raz. Sprawa o której piszesz nie jest sprawą na forum a do prokuratora- o ile masz dowody lub przynajmniej solidne poszlaki przemawiające za Twoją racją - to dwa Argumenty (przynajmniej niektóre) jakie stawiasz na potwierdzenie motywów działania danavas - czyli chęć zysku na np. Miśku są zupełnie pozbawione logiki.Takich jak Misiek-wykastrowanych psów jest pełno w schroniskach i w najgorszym razie można je wykupić-adoptować stamtąd za 30zł i potem zabrać na koniec świata.Toteż danavas wydając majątek ( z prywatnej kieszeni) na poszukiwanie tego psa i jednocześnie ( jak twierdzisz) kierując się pazernością musiałaby być rozdwojona w jaźni na temat własnego zysku.Jest więc to argument nielogiczny(nie jedyny zresztą taki w Twoich tu prezentowanych)- to trzy I ostatnie : Osoba, która tak emocjonalnie i niestety irracjonalnie podchodzi do tak poważnych tematów jak handel zwierzętami nie budzi zaufania co do powagi swojej własnej osoby. Jeśli zatem uważasz, że masz rację- to działaj w granicach prawa, nie w obszarze forum z łamaniem wszelkich jego zasad i regulaminów.W ten sposób tylko się ośmieszasz i sama eliminujesz z dyskusji.
  6. [quote name='MollyMolly']no tak ....przykro mi że tak to odebrałaś ......jako manipulacje......chodziło mi tylko i wyłącznie o normalną rozmowe, a nie na forum, z wyjętymi z kontekstu wypowiedziami...a to jak mnie zaatakowałaś za poszukiwania Misia ,było dla mnie i jest nadal przykre....bardzo przykre ....chciałam pomóc jako BDT ...danavas zakręciła sprawe, że niby 200zł mi płaci..., jadąc po moim dobrym sercu dla psów ....biegałam ile mogłam ....ale ja też mam prace...mam umówione spotkania ,nie zawsze mogę sie zerwać jak danavas która jest na rencie i leciec na skinienie ...a wtej ciemnej dzielnicy pełen szemranych typów skoro już piszesz to byłaś znią skoro to wiesz ...a więc nie była sama i do tego autem , a mnie samej kazała latać ..powiedziałam tam gdzie sie noe boje chodzić to teraz wracając na nogach do domu rozkleje ...tu gdzie chciała danavas ,zrobię jutro....[/QUOTE] Marto- przykry jest każdy atak dla każdego.Dobrze o tym pamiętać. Na Twój temat w czasie gdy były poszukiwania Miśka nie wypowiadałam się ani razu negatywnie.Byłam jedną z pierwszych, które Cię tutaj usprawiedliwiały z powodu ucieczki psa i ewentualnej Twojej w tym winy. Nie atakowałam Cię też gdy nawoływałam na tym wątku aby ktoś pomógł danavas, bo została sama z poszukiwaniami. Wiedziałam jednak już wtedy,że nie zawsze mogła danavas liczyć na Ciebie.Powiem więcej, skoro wywołujesz temat. Nie zawsze ja,moja córka... mogłyśmy liczyć na ustalenia co do miejsca i czasu spotkania z Tobą.Sporo naszego czasu przez to zmarnowałyśmy- pamiętasz chyba? Piszesz,że zabolało Cię ode mnie coś?Marto-mnie bardzo bolał fakt, że Misiek zginął mimo,że nie miałam wcześniej pojęcia o jego istnieniu. Zapewniam Cię, że gdyby mnie spotkało to nieszczęście co Ciebie i mnie uciekłby pies, nie miałabym kompletnie niczego w głowie jak tylko szukanie i myśli pt.gdzie jeszcze może być.Miałam zresztą to mimo,że pies był mi zupełnie obcy.Bolał mnie więc fakt, że Ty podajesz powody do nieszukania (ważne-nie przeczę) ale każdy jakieś miał, a psa ktoś za wszelką cenę szukać musiał. Nie atakowałam jednak Ciebie gdy mówiłaś o swojej pracy, gościach,lęku przed ciemną ulicą.Nie atakowałam i nawet dziś w pierwszym poście starałam się oględnie zwrócić Ci uwagę na niewspółmierny udział Twój i danavas w tym temacie,nie wdając się w szczegóły. Prawda jednak jest taka,że każdy ma swoje sprawy ale też jest hierarchia poczucia winy i poniesienia konsekwencji za nawet niezamierzone ale zaistniałe zło. Dzieliłam rolę odpowiedzialnej za ucieczkę i odnalezienie psa z danavas - czasem razem a czasem osobno.Jeszcze częściej okazywało się, że każda z nas twierdziła iż idzie do domu...po czym telefonicznie okazywało się że każda poszła jeszcze gdzieś sprawdzać.Tak więc Twój "atak"-bo używasz tego zwrotu-,że miałyśmy asekurację zawsze, jest niesprawiedliwy i nieprawdziwy. Zobacz Marto w ilu szczegółach mamy różne wspomnienia z poszukiwań Miśka? Ilu ataków na Ciebie tutaj do dziś nie było? Raz jeszcze powtórzę.Nie znam się na biznesach i zagranicznych adopcjach i w tym temacie nie zabieram głosu. Jednak Marto nie będę milczeć jeśli rzeczywistość z tamtych bardzo mroźnych dni i nocy będzie służyć tu jako atak na danavas i jednocześnie dodanie sobie chwały przez Ciebie.To nieporozumienie w moim przekonaniu , by nie powiedzieć dosadnie nieprawda. Proszę nie odpowiadaj mi na ten post.Nie chcę kłótni.Nie dopowiedziałam kilku szczegółów i tak to chcę zostawić.Było minęło- Misiek się znalazł i na tym zakończmy.Dalsze wypominki mogą być już niesmaczne ( jak z magla) a to niczego już nie wnosi.
  7. [quote name='MollyMolly']z ivette znam sie osobiście i osobiście mogę z nią pogadać....że danavas słynie z umiejętności manipulacji ...trudno ...co do wypowiedzi unixene to nie jest krótkie pytanie na które można szybko odp. więc jak uważasz to skopiuj i wklej na mój wątek ...czy ja komuś bronie ...tam odpowiadam na pytania[/QUOTE] Zaraz , zaraz...Owszem znamy się z powodu okoliczności kilku spotkań przy poszukiwaniu Miśka. Jednak należy zaznaczyć, że nieco lepiej miałam wtedy okazję poznać danavas- na płaszczyźnie tych poszukiwań.W odróżnieniu do Ciebie była aktywna- nie przesadzę- ale całą dobę i większość tego czasu spędzałam z nią na szukaniu psa. Odniosłam na jej temat bardzo dobre wrażenie i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie liczyła się ani z czasem,ani porą dnia i nocy,ani pieniędzmi...Ważny był Misiek nawet o 3-ciej nad ranem, w ciemnej dzielnicy pełnej szemranych typków. Kontekst w jakim ujęłaś "możliwość porozmawiania ze mną i manipulacji danavas..." uważam właśnie za manipulację z Twojej strony lub wyjątkowo dziwną konstrukcję słowną - dwuznaczną.Dlatego prostuję to jako nadużycie - nadciągnięcie faktów wciągające mnie w jakąś grę.Nie chcę i nie będę w niej brać udziału.
  8. [quote name='MollyMolly']ooo danavas sie obudziła pod nowym nickiem :evil_lol: zapraszam na odpowiedni wątek[/QUOTE] Zaglądam do Miśka i doznałam szoku.Molli co Ci ten psiak zawinił, że tak urządziłaś jego wątek? " Nie znam się na wielkoświatowych biznesach, o których tu opowiadasz, więc komentować tego nie będę. Jednak mam przeczucie, że przynajmniej w kilku szczegółach mocno mijasz się z prawdą.Zaczynając od Twojej "nieocenionej" roli w szukaniu zguby...na odsłonięciu domniemanej osoby Agi pod innym nikiem kończąc. Otóż sprawę poszukiwań i kosztów pozostawię jako [B]Twoją wstydliwą[/B] niedopowiedź.Natomiast co do danavas- rozmawiałam z nią chwilę temu przez telefon i nijak mogła w tym czasie pisać tutaj na forum.
  9. To i ja zaglądnę ...nocą;) do ślicznego muszkietera :D
  10. :sweetCyb:Alllee numer ! Coś mnie podkusiło jeszcze tu zaglądnąć i oczom nie wierzę :loveu:. Dzięki Sylwiaso i Cień Nadziei za tą frajdę dla oczu. Aramis wygląda fajowsko i tak mądrze mu z oczu patrzy :lol: Ciekawe o czym tak szepce do ucha Pańci :roll:;).Widać, że ma bliskie konszachty :cool3: PS- a poopę ma utytą jak na szlachcica przystało - służy mu Brzozowy lasek i opieka Pana Gabrysia - dziękujemy :)
  11. migama - czytałam o tym na fb i bardzo się ucieszyłam :) z takiej propozycji rozwiązania. Trzymam kciuki za rozsądek osób, które p.Lilianie doradzają. Ona chyba wie, że jeśli dopuści do procesu o odebranie psa, to będzie musiała jeździć na rozprawy do Rzeszowa? to raczej kosztowny biznes :roll:. Skoro musi zbierać datki od ludzi na utrzymanie psów, to chyba nie stać ją na wycieczki do sądów oddalonych kilkaset km ? Adwokaci i pełnomocnicy są jeszcze kosztowniejsi. Myślę, że życzliwi jej ludzie czytają fb i ten wątek - więc powinni być lojalni i o ile sama nie czyta...to uświadomić ją, że ma dobry wybór...tylko musi szybko z niego skorzystać.
  12. [quote name='sleepingbyday']hehe, z dzikusa przylepka. ileż razy to widzieliśmy....[/QUOTE] w takim razie buziole proszę przesłać w nochol [B]dzikusa-przylepki[/B] :) A jeśli epitetami się wymieniamy, to dodam jeden : [B]szczęściarz[/B] (odkąd ciotek ma do wyboru do koloru :loveu: ) PS.Tylko gdzie te foootyyyy obiecane ?:placz: Cioteczko Sylwiaso! litości :placz: chcemy radosny pychol zobaczyć :cool3:
  13. Nie potrafię nie zareagować na zaproszenie do tak pokrzywdzonej istoty :(. Ale pomóc nie jest łatwo .
  14. [quote name='kahoona']Urażona czy nie, fali nie zatrzymasz, ludzie wiedzą, ludzie pamietają, ludzie opowiadają, juz nawet zaczęli :) [URL]https://www.facebook.com/events/329513907154227/329529067152711/?comment_id=329537987151819&notif_t=event_mall_reply[/URL][/QUOTE] Dla przypomnienia na nowej stronie zacytuję link do fb.Odwiedzajcie i zapraszajcie znajomych,informujcie ludzi.To dla Lukasa i innych psiaków szansa na wyzwolenie z rąk "dziwaków" :shake:
  15. [quote name='xmartix']zapisuję się[/QUOTE] Wejdź na fb- tam jest już tłum osób i sprawa zrobiła się rozwojowa w zawrotnym tempie :( [URL="https://www.facebook.com/events/329513907154227/329647163807568/?comment_id=329681503804134&notif_t=event_mall_reply"]https://www.facebook.com/events/3295...ent_mall_reply[/URL] Czy ten pies może uciec, być grożny...lub potrzebować takiego "opakowania"? Przecież on widzi, że jest ograniczony w przestrzeni. Pamiętam mojego Światunia, który prawie nie widział...ale gdy my wejście do pokoju zastawiłam na moment mycia podłogi, to chciał stołek storpedować, tak mu się oraniczenia nie podobały :(. Czemu ten staruszek musi takie "cyrki" znosić skoro ma propozycję darmowego domu i ludzkiej indywidualnej opieki? [IMG]http://s2.postimage.org/tgkhpamu1/Luki.jpg[/IMG]
  16. I nie dałaś się użreć?:crazyeye: To żałuj :loveu:.On mnie kilka razy "użarł" - nawet sama się o to prosiłam namolnie :oops:, bo on tak kapitalnie mamlał rękę i z taką pasją, że można było boki zrywać.Sam zresztą też w tej perwersyjnej ;) zabawie znajdował dziwną rozrywkę :)
  17. [quote name='kahoona']Mam nadzieje, trafiły na twardego zawodnika, i krzykacze na dogo nie pomogą, bo dogo ze swoim zasięgiem kuca przy zasięgu i sile rażenia FB Mam nadzieję, że trochę zaszkodzimy tej "wzorcowej" opiekunce i "profesjonalnej" behawiorystce, która jest taka skora do przypisywaniu psom agresji i decyzji o uśpieniu Mam również nadzieję, że ona nagle nie stwierdzi, że ten biedny staruszek nadaje się wyłącznie do uśpienia....[/QUOTE] A czy schronisko może odebrać psa na natychmiast? lub jakaś organizacja? Byłoby to szansą dla dziadka, że przetrwa :( [B]No i co z tą datą żądania zwrotu psa przez schron? Darowali to zlekceważenie przez p.Lilianę?[/B]
  18. [quote name='kahoona']Zapraszam na FB - tam sie pisze prawde o niejakiej Lilianie. Tu tracicie czas na przepychanki z jakąś zawziętą panią. [URL]https://www.facebook.com/events/329513907154227/329647163807568/?comment_id=329681503804134&notif_t=event_mall_reply[/URL][/QUOTE] Słuszna uwaga :). PS.Nie ma co tutaj karmić trollka - elka ;) Wrażliwym na krzywdę psa i słabych na nerwy jednak przestrzegam przed stroną na fb :(. To co tam cały czas wychodzi na jaw o " Przystani z ulicy wiązów" to masakra jakaś:mad:.Oby Lukas to przetrzymał i zdążył ujść z życiem :(
  19. filmiku nie dały paskudy jedne, bo zazdrosne są o Miśka.On tak ślicznie tam wyszedł, że gwiazdy z wątku pogasły w cieniu przystojniaka :eviltong:;)
  20. I pomyśleć, że właśnie taki dziadek okazał się być tak cudnie wyjątkowym :). Wiecie, że ja do dziś jak sobie pomyślę jakie on strugał miny,jak robił maślane i zdziwione oczka...z różnych powodów np. głaskania, to nie mogę się powstrzymać od uśmiechu z łezką...?
  21. melduję się na wątku z pozdrowieniami dla energicznych ciotek :) i głaskami dla Aramisa. Aż miło tu wpaść i czytać jak praca wre :lol:
  22. [quote name='kahoona']Z takimi pseudomiłosniczkami należy zrobić porządek - trzeba ludziom pokazać, jakich metod szkoleniowych używa niejaka Liliana. Dziś powstanie na FB specjalne wydarzenie o tym bagienku. [B]Zbierzemy tam wszystkie informacje, filmiki i zdjątka, a także opinie ludzi. [/B] To będzie cała prawda o tym biznesie. Może dzięki temu wydarzeniu liczba wpłacających naiwnych zmaleje... oby..... [B]Wstawię tu link i zapraszam wszystkich[/B], oprócz tego naiwnego dziecięcia - niejakiej elke.[/QUOTE] To bardzo dobra wiadomość:lol:.Ja akurat nie mam profilu na fb ale chętnie podczytuję tamtejsze wpisy z konta córki.Wczoraj komentarze pod informacją schroniska pozwoliły mi, jako osobie postronnej ( na wątku tutaj i wydarzeniu z hotelu na fb )ostatecznie rozwiać wątpliwości, co do intencji(dziwnej uczciwości wobec ludzi i psa) niejakiej Liliany i niestety potwierdziły słuszność obaw o psa. Dzisiaj zniknęło wydarzenie z tymi wpisami a schronisko podało komunikat na stronie "Kundelka" cyt : [QUOTE] [FONT=tahoma][CENTER][COLOR=#0000ff]Komunikat dotyczący psa Lukasa zamieszczony na stronie FB schroniska miał cechy informacji i nie wymagał komentarzy. Z tych też powodów został usunięty w dniu 29.01.2013 r. O sprawie Lukasa będziemy informować na bieżąco.[/COLOR] [/CENTER] [/FONT] [/QUOTE] Wydaje się ta decyzja zrozumiała, skoro schronisko jako strona występuje w sprawie Lukaska. Mam nadzieję,wierzę :) , że obiecane działania oraz informacje o aktualnym losie Lukasa na bieżąco będą do nas docierać i cieszyć. Pani Lilianie jednak "reklama" jest bardzo potrzebna, bo na Lukasku pewnie jej działalność się nie kończy:roll: Dlatego bardzo dobrze, że powstanie wydarzenie i całą "żenadę" o "Przystani u p.L " pozna więcej osób. Dziękuję kahoona :B-fly: w imieniu własnym i jak sądzę przeważającej części osób zgromadzonych ( wcześniej i później) na tym wątku.
  23. [quote name='obiezyswiat75']Przepraszam, że ja się tak wtrącam, ale czy w tym wydarzeniu można zmienić date na np miesiąc do przodu? Ono nie wygaśnie jakoś jak minie termin? Pytam, bo się nie znam. Ale uwzięłam się, że coś się w życiu Aramiska zmieni. Że może jest gdzieś tam ktoś, kto pokocha i będzie mógł dać dom...[B]jak mam się zamknąć to mówcie - ja nie z tych obrażalskich[/B] :)[/QUOTE] W takim razie będę pierwszą odważną i napiszę wprost : Zamknij się...na tym wątku i nigdzie więcej stąd nie łaź obieżyświecie ! bo się nam jeszcze zgubisz i będzie bieda! łoj bieda będzie:-(;) Tu masz wszystko czego potrzeba do szczęścia- czyli muszkietera - czego więc po rozstajach dogo masz szukać więcej?:eviltong:
  24. [quote name='keakea']Cebulak dla Aramisa załączam i trzymam łapy za powodzenie akcji DOM. Rulon *************** Jestem taki zwyczajny Aramis. Pospolity, banalny, tuzinkowy pies, i tak zwyczajnie nie mam Domu. Czy ktoś z Was jednak wie, jak to jest? Jak to jest, gdy łapy bezdomne, i grzbiet, i ogon, i nos, i brzuch, i uszy? Jak to jest być tak bardzo zwyczajnym, że nikogo nie można tym wzruszyć? Ponoć mrok najgłębszy zwykle jest pod latarnią, może psa zwykłego widzi tylko niezwykły Człowiek? Wierzę w to najzwyczajniej gorąco, że nim jesteś i na me wołanie odpowiesz. I wiesz co? Nie musisz po mnie przychodzić, ja przybiegnę do Ciebie, bo mogę, bo chcę, bo tęsknię za Tobą zwyczajnie, ja przybiegnę, tylko pokaż mi drogę. Przecież jesteś gdzieś tam wśród 38 milionów, mignął mi kiedyś cień Twój na drogach rozstajnych, czy zdążę trafić w tym zwyczajnym życiu do Ciebie? Czy pomożesz mi? - Twój Aramis zwyczajnie zwyczajny.[/QUOTE] :-( weszłam na wątek, bo tu ostatnio wesoło i humor można podrzucić w górę....a tu :-(...muszę oczy wysuszyć...wrócę potem :-( ...Cudny wiersz :-(... Aramisku- kochany piesku- z takim wierszem to nie ma mocnych- dom się już gdzieś otwiera dla Ciebie :placz::lol:
  25. [quote name='waldi481']---------------[B]Ivette3-nie ja nie zapomnę ani psa ani ludzi[/B],bo tak się nie robi-poprostu. Czy czyjeś psy np.Twoje Ivette3, Charly i innych żyją w klatkach?Bo u nas ani Gucio ani Rufus klatek nie znały,nie znają i nie poznają. Tak jak wspomniałam wcześniej czytam wątek i będę czekać na jakiekolwiek wiadomości o losach Lukasach,który ma taką starość,że ręce opadają.Powodzenia życzę schronisku z Rzeszowa. --------------- w uzupełnieniu-jakie przestępstwo zostało popełnione?Przecież to jest jasne-chyba,że przyjmiemy,że przy adopcjach psów ze schroniska podpdpisuje się coś tam,jakiś papierek i ten papierek jest to,,pic na wode fotomonataż,, i tyle... Elżbieta[/QUOTE] Elu :). Miałam na myśli zapomnienie w sensie odejścia w niebyt biznesowej dobrej reklamy tago "cudo-klatkowego" miejsca. O psie teraz wie więcej osób i z całą pewnością więcej będzie o nim pamiętać , starać się o jego dobry los na resztę życia.To oczywiste. Co do ludzi- tych odpowiedzialnych za (nazwijmy delikatnie) zamieszanie , to oczywiście nie zapomni nikt ani ich postępku, ani późniejszej arogancji...:shake:.Jaką sobie reklamę tym zrobili, taką muszą dźwigać opinię.
×
×
  • Create New...