-
Posts
2430 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ivette3
-
Podobno nadzieja umiera ostatnia.W przypadku losów Lukasa i wpływu ludzi, którzy powinni za priorytet uważać uczciwość w postępowaniu oraz najwyższe dobro zwierząt nadzieja, iż ten stary, schorowany psiak otrzyma maksymalną opiekę weta, własną kanapę i jedynego,kochanego opiekuna umarła pierwsza - kilka miesięcy temu - w zderzeniu z procedurami :( . [*] Mam nadzieję, że Lukas biega za TM wreszcie szczęśliwy, wolny od wpływów ludzi.
-
Migama :placz: wszystko fajnie i pięknie...ale....ja pękam z zazdrości :p bo nie dość, że masz Miśka to jeszcze będziesz razem z nim nad morzem , a ja kocham nasz polski Bałtyk. Też chce żebyś mnie adoptowała! chociaż na kilka dni! Obiecuję, że nie będę szukać odpadków w trawie i nawet będę grzecznie chodzić na smyczy :roll: :eviltong:...tylko weź mnie z Miśkiem na plażę - to będzie niesamowite przeżycie i obrazek - zobaczyć Miśka minę na taką ogromną piaskownicę i jeszcze większą kałużę o smaku rosołku :loveu: TEŻ CHCĘ TAM BYĆ !!!:placz:
-
[quote name='bela51']Hmmm, rzeczywiscie to wszystko jest szalone;) . Ale [B]chyba Migama nie zamieszkała u Misia ???[/B]:lol:[/QUOTE] No niestety - ten pies jest wyjątkowy i w kwestii zamieszkania również wyszedł poza ramy przyzwoitości :eviltong:;)....kąpiel wziął w wannie w domu migamy ,po czym przy pierwszej sposobności - wizycie rozgościł się w domu jej rodziców jak u siebie. Czyli Misiek ma teraz dwa solidne domostwa...kilkoro ludzi na swoich usługach i jak tego by było mało...to ma już kumpla w postaci psa siostry migamy....:loveu: Ten gościu to się umiał urządzić :cool3:.
-
[quote name='bela51']Czytam i czytam i wciaż nie wiem, czy dobrze zrozumiałam:lol: Czy migama adoptowała Misia ????????????????????????????????????????????:lol:[/QUOTE] [B]Nie zupełnie tak bela51[/B] ;)... To Misiek adoptował migamę :evil_lol:...a migama adoptowała długi Miśka :diabloti: Istne szaleństwo na tym wątku się wyprawia :loveu:
-
[quote name='danavas']migama to paniusia Misia cała gębą ....szalona wpłaciła sporą kasiorkę na długi... i teraz to on jest już tyci tyci malutki:) wynosi 30zł...wiec ja wykładam te skromną sumkę i oświadczam wszem i wobec że Miś jest na czysto!!!!! ma dom, ma miłość, a ja mam spokój:)!!!!!!!!! tylko ten bazarek na niego...musze więc moda spytać czy moge przepisać bazar na innego psiaka....[/QUOTE] Wiedziałam, że migama jest szalona...miałam okazję poznać ją z tej strony przy okazji innych zwierzaków z róźnych portali.... ...ale tym razem jestem w szoku :crazyeye::loveu: [B]MIGAMA !!!! TY KOCHANA WARIATKO !!!!![/B] :Rose:...niech Ci Misio podawaniem łapy wynagrodzi :loveu:....a u mnie masz zawsze świeżutką (85stopni :eviltong: ) zieloną herbatkę i drzwi do odwiedzin otwarte :)
-
Migama- pracuj pracuj...tak jak radzi Yoana ...a ani się nie obejrzysz ,jak Misiek potraktuje Cię jak listonosza co kasę przynosi...a Tatę i Mamę przed Tobą zacznie chronić:eviltong:... Kochany ten Misiek .Tak długo musiał dzielić się z innymi zwierzakami "ludziem" a teraz ma wokół tylko siebie kochających ludzi jak kiedyś psów ;) ( ups...bez urazy - pełny szacun dla całej Migamowej Rodziny :loveu: )
-
[IMG]http://s13.postimg.org/cnkjogyt3/DSC00897.jpg[/IMG] [IMG]http://s13.postimg.org/isgnfjgaf/DSC00905.jpg[/IMG] migama dopiero się uczy wstawiania fotek więc kto ciekawy wszystkich zdjęć musi otworzyć linki :eviltong: Ja wybrałam z sześciu dwa, które wyjątkowo mnie ucieszyły. PS.Migama- widzę, że po niezłych zakupach jesteście z Miśkiem :D - śliczna obroża i super smycz :D ...Może chłopak poszaleć :cool3:
-
Witaj olala :). Może i wywołałam Cię tutaj...ale Ty nie udawaj niewiniątka :eviltong:, bo jesteś współwinna całej akcji.Paragraf który na Tobie ciąży to podżeganie do czynu...uprowadzenia Miśka oraz zawłaszczenia praw do niego przez Twoją przyjaciółkę :evil_lol:. Wiesz co Ci obiecałam za to:razz: ?....teraz na Ciebie kolej...Masz 4 koty i aż się prosi chociaż jeden piesior do towarzystwa :D
-
[quote name='Yoana']To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia :loveu:a ja się zastanawiałam czy coś takiego istnieje ;) [B]Fajnie się Ciebie czyta migama[/B].[/QUOTE] A ja się kolejny raz przez migamę popłakałam :( ;) Każda jej relacja jest dla mnie bardziej nasycona emocjami i bardzo się cieszę - aż do łez . Migama - nie znałaś wątku ale już po pierwszych spacerach odkryłaś sekret Miśka :oops: - czyli jego oooodlotowy charakterek na spacerach.Misiek faktycznie wyjątkowo cieszy się z przestrzeni a jeszcze bardziej jest szczęśliwy gdy ma kumpli do zabawy. Dzięki za relacje...bo dla takich relacji warto żyć i być na dogo :)
-
[quote name='Yoana']Z zawału, po przemyśleniu sprawy, rezygnuję- muszę myśleć o Swoich- Synu, psie, tudzież TZ-ecie :lol:. Kurtkę, jakby co to mam w pogotowiu, ale wierzę że nie będzie potrzebna. Tak naprawdę to trochę boję się cieszyć tak na 100%, na razie wieści są bardzo optymistyczne, ale dajmy im trochę czasu. Dzięki Ivette, że pamiętałaś o Miśku- to Ty tu jesteś Matką Sukcesu :evil_lol:[/QUOTE] Widzę, że muszę Cię do tego zawału trochę zmotywować :eviltong: - a prawdę mówiąc jest trochę ekstremalnych okoliczności przy zmianach w życiu Miśka :cool3:.Wystarczy powiedzieć, że w sobotę w południe ani Misiek ani nikt...nie miał pojęcia co wydarzy się od popołudnia do 4 rano :evil_lol:. Matek sukcesu zwykle jest wiele i tym razem też tak było....a historia godna opisania więc opiszę w skrócie . W sobotę migama i olala przyjechały do mnie na kawkę.Miło nam się gawędziło i oczywiście tematy zeszły na psy :D Pokazując zdjęcia różnych piesków pokazałam dziewczynom również zdjęcie Miśka i troszkę opowiedziałam o jego przygodzie w styczniowe mrozy. Migama na widok Miśka zapomniała o reszcie tematów i nie chciała się już od niego odczepić-(taka wredna i uparta baba ).Zadzwoniłam do danavas z zapytaniem czy Misiek jest wolnym kawalerem....Migama, która do tego momentu tylko chciała pogadać,pomyśleć i ewentualnie na długi weekend majowy zabrać psa usłyszawszy, że danavas wyjeżdża i adopcja musiałaby poczekać dłużej, zagroziła -terrorystka, że w takim razie bez Miśka ode mnie się nie wyniesie . Pod ciężarem szantażu ubłagała danavas , która miała gości...i musiała ich przedwcześnie pożegnać, aby do mnie przyjechała. Takim sposobem o 21.00 danavas zgodziła się przyjechać...była 0 23.00.Zabrała nas do Opola budząc całą wieś i Karmelcię nieco po północy ...zabrałyśmy Miśka ciemną nocą i pojechaliśmy komisyjnie( 5 osób) do migamy do Gliwic.Tam rozlokowaliśmy Miśka...potem olala została odstawiona do siebie ( mieszka niedaleko migamy). Potem biedna danavas musiała mnie odstawić do Częstochowy - na godz. około 4 rano...i dopiero wtedy sama wróciła do siebie.Oczywiście danavas nie miała szans odespać - rano miała egzaminy...Ale czego nie robi się dla Miśka? Ten pies jest wyjątkowy i nic przy nim nie może być nudne czy stereotypowe . Podsumowując- matek i ojców sukcesu Miśka jest dużo - zwłaszcza doliczając Was tutaj na wątku, dzięki którym mógł godnie dotrwać do tej jedynej i szczęśliwej sobotniej nocy :loveu: Joaska8- oni już bez siebie nie żyją .Misiek nie mógł lepiej trafić...a migama nie mogła wybrać cudniejszego psiaka .My to wiemy...migama już to wie i jej cała rodzina również to potwierdza- a takie opinie to wielka radość i gwarancja, że jest wszystko dobrze :)
-
Yoana- Ty z tego zawału nie rezygnuj jeszcze i kurtkę miej w pogotowiu , bo ja wiszę na gorącej linii z migamą i otrzymuję co raz to nowe info...niektóre wstrząsające :placz:;). Migama wykorzystuje Miśka do sprzątania domu !!! Dostałam od niej info, że nauczyła go współpracy przy myciu podłóg !!!:crazyeye: Podczas jazdy mopem Misiek kręcił się po domu za migamą i pieczętował łapkami umyte ale jeszcze mokre miejsca.Migama postanowiła więc wyznaczyć mu jego zakres obowiązków na czas "mopo-jazdy" ale Misio nie chciał zastosować się do polecenia : "na miejsce"....więc jego Pańcia co zrobiła? Cytuję : "...To pojetny pies.... po dwoch kesach kielbasy zakumal, ze ma sie nie ruszac z legowiska jak ja z mopem jezdze po domu....":lol: Tyle z aktualności :cool3:
-
[quote name='Yoana']To my Ci dziękujemy [B]migama [/B]i za informacje i przede wszystkim za danie domu Miśkowi. Wreszcie będzie miał swojego "ludzia" a przecież o to w tym wszystkim chodzi. Pomiziaj go ode mnie i czekam na kolejne sprawozdanie jak się odnajduje w nowym domku.[/QUOTE] Yoana - masakra :mad: ...musimy ratować psa! Trafił do ludzi, którzy na jego widok wywołali wojnę ;) Mama migamy zakochała się w sekundę i ku niezadowoleniu migamy Misiek odwzajemnił to uczucie w momencie.Wprawdzie nadal obserwuje każdy krok swojej Pańci...ale Mamusię wyraźnie adoruje i ma z nią tajemniczą nić porozumienia jakby znali się od dawna :lol: To bardzo dobre wiadomości, bo migama będzie mogła liczyć na wsparcie i w razie potrzeby opiekę nad swoim pupilem .Misiek szukał jednego domu...a znalazł dwa :D
-
:loveu: Witaj migama .Nie będę komentować Twoich doniesień o Miśku, bo trochę go znam i wiem że słów pochwalnych na jego temat żaden słownik niestety jeszcze nie posiada.To pies nad psy :D Skomentuję więc Ciebie :eviltong: Otóż drogie cioteczki i wujkowie Miśka - migama to mała ciałem ale wielka sercem osoba .Przy Miśku wygląda to tak, że ona mała -mały ON (jak na ONka ;) )...ale Miłość taka wieeeelka :oops:. Bardzo jestem szczęśliwa, że nasz uciekinier trafił do migamy, bo to oznacza, że jego pytające oczka ,czy wreszcie na zawsze jest czyjś, znalazły odpowiedź : TAK - migama i jej rodzina to ludzie przeznaczeni dla niego . Gratuluję Ci migama i zazdroszczę ;)
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
ivette3 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:roll: oj Szariku ... nie dokazuj, bo domek się wystraszy...i na tym fotelu życie spędzisz ;) ( jakby Ci było tam źle :evil_lol: ) -
[quote name='Olena84']Pani do mnie napisala, spytala sie, czy jesli sie zdecyduje na Aramisa, to do kogo sie zglosic, kto jest decyzyjny, na razie napisalam do koosiek na facebooku i poweidzialam ze Sylwia jest na miejscu[/QUOTE] :nerwy: no to czekamy z niecierpliwością :cool3:
-
Dziękuję Elu :).Całkowicie podzielam Twoje zdanie o kłótniach i sądach , zwłaszcza gdy nie wnoszą niczego do sprawy psa , nie pomogą zwierzęciu, a po co się nimi ktoś chce posłużyć ? hmmm chyba nie trzeba długo się zastanawiać... Pytania bez odpowiedzi to też odpowiedź... PS.do Twojej edycji :).Ja zrozumiałam Twoją wypowiedź.Wiem też o sympatii dla Kundelka.Sama wchodząc na ten wątek taką miałam i chciałbym mieć nadal.Jest to jednak coraz trudniejsze w okolicznościach, w których internauci potraktowani są gorzej niż prawdziwa strona sporu w sprawie Lukasa. Zadawanie pytań na wątku psa o psa to nie kłótnia.Brak odpowiedzi również nie kłótnia, ale powód do niepokoju.Za niepokój w trosce o psa nie powinno się według mnie nikomu grozić sądem.Tak myślę , więc tym bardziej gdy taki pomysł tu padł jestem zaniepokojona a zachować kiedyś odczuwaną sympatię jest mi coraz trudniej. Nie rozumiem jednego- czemu piszesz,że sądy nie kosztują? Kosztują- wiemy to wszyscy.Jednak koszty instytucji a osoby prywatnej to zupełnie inny wymiar dysponowania pieniędzmi i przeznaczania na konkretne cele.(?????????) Jestem bardzo zadziwiona tym,że sąd zarobi pieniądze, które potrzebują zwierzęta, choć nie o zwierzętach jak sądzę a ludzkich słabościach ma być rozprawa...w imię czego? A tego to najbardziej nie rozumiem.Przecież pytając o psa powinno uzyskiwać się odpowiedzi , może nawet prośby o konkretne wsparcie...ale nie wezwanie do sądu ...
-
[quote name='Charly']Ale o szo chozi?? Ja przecież TYLKO pytam[/QUOTE] :) to ja tylko odpowiem łamiąc chyba obyczaje ( nie odpowiadania) :eviltong: : Chodzi o to co na stronach fb Przystani pisano, a na co schronisko nie reagowało pozwami , a zatem było pytane o co chodzi, że go to nie obraża i nie pomawia? ale odpowiedzieć pytającym schronisko nie chciało :) Innymi słowy chodzi o Lukasa i jego badania weterynaryjne ,na które ktoś pytający ( [B]i może dziś podsądny[/B] :shake:) otrzymał odpowiedź na priv od osoby związanej ze schroniskiem i psem Lukasem(zamiast publicznie gdzie pytanie padło), że nie wolno o to pytać, bo szkodzi się schronisku w czasie kampanii starania się o 1% itd.Nie rozumiem tego związku przyczynowo skutkowego...więc nie wyjaśnię Ci, sama musisz na resztę pytań sobie odpowiedzieć jeśli Ci się nagle pomnożyły...zamiast rozjaśnić kwestię ... Droga Charly.Ponieważ wielce ryzykowne okazuje się dyskutowanie o psie Lukasie na jego wątkach, pozwolisz że nie będę na każde pytanie lub zaproszenie do wymiany poglądów reagować.:cool3:
-
dubel postu
-
[quote name='waldi481']Miło mi,że jesteśmy dla siebie miłe i serdeczne.Chciałabym jednak aby nie odmawiając obrońcy zwierząt prawa do bycia człowiekiem jedynym prawem obrońcy zwierząt było prawo obrony psów,walka o ich interes.Takie jest moje marzenie i najgłębsze przekonanie Żle się dzieje gdy sprawy obrońców zwierząt rozstrzyga sąd.[B]Traci się wtedy czas i pieniądze,które przeznaczać winniśmy dla psów i na ich potrzeby[/B].Odczuwam więc żal i głębokie rozczarowanie,że choć mamy te same przekonania rozstrzygać nasze spory ma sąd.Nie tak powinno być!Dobro Lukas winno być najważniejsze nie urażone ludzkie ambicje. E/W[/QUOTE] Ważne spostrzeżenie Elu :). Chciałbym do Twojego spostrzeżenia ( nie do Ciebie personalnie ) zadać kilka pytań. 1/[B]Czyje[/B] pieniądze wyda podsądny? [B]a czyje oskarżając[/B]y? 2/Czy [B]Lukasowi[/B] lub jego sprawie przyniesie to jakąkolwiek[B] korzyść? Jaką? [/B] 3/Czy osoby czerpiące zyski z posiadania Lukasa mają postawiony zarzut ,że "[B]znieważyły organizację[/B] w oczach opinii społecznej narażając tym samym na utratę [B]zaufania publicznego[/B]" pisząc o stanie psa Lukasa po odebraniu ze schroniska podobno [B]w stanie skrajnego wyczerpania?[/B] Nie można nigdzie odszukać odpowiedzi schroniska na ten stawiany zarzut przez p.LM na piśmie chyba OTOZu.A szkoda, bo byłoby o jedno "szkodliwe"pytanie mniej . 4/Czy szkody jakie podobno wyrządzają schroniskowej opinii pytania internautów na wątkach psa to faktycznie aż tak karygodny czyn i ubytek z dóbr zwierząt schroniskowych, że [B]warto tracić przez instytucję państwową czas prawników(tegoż schroniska), pieniądze podatników( na to schronisko)[/B] oraz narażać na koszty zwykłych ludzi wydających często ostatni grosz aby nie pozostawić psa czy kota pod płotem na mrozie? 5/Czy proces przeciwko wybranym [B]jednostkom[/B] [B]z pytającego tłumu[/B] służy naprawie szkód , jakie mogło ewentualnie ponieść schronisko pytane o np. : Jak szybko schronisko przewiduje zakończenie kwestii odzyskania Lukasa i czy w ogóle przewiduje taki finał sprawy ? 6/ Czy powyższe moje pytania to wystarczający już powód aby oskarżyć mnie o złamanie prawa i pozwać do sądu ? Schronisko wydało komunikat ale nie daje on szansy zrozumienia na czym właściwie polega to znieważenie- bo pytać chyba jeszcze w tym kraju wolno instytucje publiczne o ich działania ?Co więc chce osiągnąć schronisko wytaczając tak ciężkie "działa" przeciw zwykłym ludziom , jak od razu sąd, zamiast wskazać jasno kto, czym i gdzie pomówił organ państwowy lub społeczny- czyli publiczny.? Jeśli ktoś popełnił błąd i nie chce go powtórzyć aby nie psuć dobrego imienia schroniska, to w moim przekonaniu nie jest w stanie z tego komunikatu wynieść żadnej nauki a jedynie nauczkę.Czy instytucja może wszystko ( aby nie zadośćuczynić prośbom o informację publiczną) a zwykły człowiek nie zasługuje nawet na jasne informacje i odpowiedzi na pytania o psa na portalach temu psu poświęconych? Czy jednak ta instytucja tym posunięciem zadbała o swoje dobre imię ?Sądzę,że zadbało o opinię bardzo jednoznacznie i na długo...a wątki Lukasa przejdą do historii jako wyjątkowe.
-
[quote name='Karmi']Adopcja psa Lukasa, z rzeszowskiego schroniska, wywołała żywiołową dyskusję na stronach internetowych takich, jak: dogomania, facebook. Zawsze, w każdych sytuacjach wysoko ceniliśmy opinie internautów, którzy w zdecydowanej większości są ludźmi gotowymi nieść pomoc zwierzętom wszędzie tam gdzie one tego potrzebują. Dowody sympatii są odczuwalne praktycznie każdego dnia i za to Państwu dziękujemy w imieniu własnym oraz bezdomnych zwierząt. Jednak niektóre osoby chowając się pod płaszczykiem troski o psa Lukasa dają upust swojej wyobraźni i przekroczyły granice wypowiedzi , które niosą znamiona oszczerstwa. Dlatego też Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt w Rzeszowie wniosło akt oskarżenia do Sądu przeciwko osobom, które swoimi wypowiedziami na w/w forach znieważyły organizację w oczach opinii społecznej narażając tym samym na utratę zaufania publicznego - tak potrzebnego dla społecznej działalności. Informację tę jesteśmy winni wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy darzą nas wieloletnim zaufaniem. [URL]http://rsoz.org/[/URL][/QUOTE] "brawo" schronisko- "tak trzymać"...a pomocników i obrońców zwierząt nie będzie.Sygnał dla takich jak p.Julia i p.LM czytelny.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
ivette3 replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pozdrawiam fotogenicznego Szarika :) -
Pozdrowienia dla Aramiska i ciotek.
-
Skoro jest tak cudownie u p.LM Lukasowi i skoro schronisko tak przykładnie zadziałało w kwestii adopcji oraz procedur, to po co jeszcze ten wątek? [B]Zgodnie z obyczajami na dogo zobaczmy najnowsze foty Lukasa, ucieszmy się z jego dobrego stanu zdrowia, który transparentnie wynika z badań staruszka .[/B]Uznajmy też za zupełnie naturalne to, że akurat Lukas mogący korzystać z darmowego domu nie trafia tam, tylko nadal porusza serca ludzi aby wpłacali na jego podstawowe potrzeby pieniądze. Po co sądy przeciw p.Julii czy LM? Cytujesz wciąż moje posty sugerując, ze łamię prawo np.słowem : "pozbyło się" z którego wynika tylko jedno - Lukas jako staruszek jest kosztownym podopiecznym , nie jest już na utrzymaniu schroniska i nie będzie w moim przekonaniu .Za taką wypowiedź grożą procesy? hmmm :roll: - to mnie bardzo zaskoczyłaś . Co do jednego zgodzę się z Tobą.Lukasowi już nie można pomóc.Wszystko co było można zrobić, co mogło zrobić schronisko było możliwe jeszcze miesiąc temu.Teraz to nawet jeśli jakimś cudem szybko odbędzie się sprawa unieważniająca adopcję i jakimś cudem sąd nakaże LM oddanie psa...to ona wcale nie musi i w moim przekonaniu nie zastosuje się do tego. Czy to będzie precedens ? Nie:shake: . Pamiętamy co stało się z Filipkiem ?, jak postąpił hotelik ? i co ze sprawą zrobiło odpowiedzialne za adopcję psa schronisko? Historia Lukasa jest w wielu miejscach bardzo podobna - niestety :(. Po półtora miesiącu obserwowania tego wątku, na dzień dzisiejszy pozbyłam się złudzeń.Jest mi ogromnie żal Lukasa.Uważam, że spotkała go i spotyka nadal krzywda, bo mógłby żyć lepiej i godniej w darmowym domu.Bardzo rozczarowana jestem postawą instytucji.Jeśli za to grozi mi się sądami :roll:, to chyba doszliśmy do absurdu.W absurdach udziału brać nie chcę, więc nie będę już z Tobą polemizować (nawet jeśli zacytujesz tu wszystkie moje posty, które jak widzę wyjątkowo Cię zajmują ). [B]Lukasa zapamiętam jako kolejny tragiczny przypadek złych procedur, błędów ludzkich i niestety zaniedbań instytucji.[/B]
-
[quote name='Charly']np: Przeciw Tobie. Wyrażenie niezadowolenia to jedno. Twoje insynuacje to inna sprawa. I oczywiście na myśli nie mam schroniska, a panią kierownik, zresztą Ty ten zarzut kierujesz w kierunku schroniska, więc i schronisko może zadziałać. Zdaję sobie sprawę, że na tym etapie Twoje wypowiedzi mogą nie być wystarczające, ale sprawa jest rozwojowa. Kto wie, jakie sensacyjne newsy tutaj jeszcze się pojawią. Ivette, Ty miałabyś wątpliwości, co do roli schroniska. Ale Ty to nie wszyscy. Poza tym, poniższy cytat i kilka innych nie jest pytaniem o psa. Raczej.[/QUOTE] Chary. Nie piszę niczego co jest insynuacją.Nie pomawiam nikogo, lecz zadaję może trudne, ale tylko pytania.Nie kieruję zarzutów.Jeśli Ty nadinterpretujesz moje słowa, to Twój problem.Ja chcę dowiedzieć się tylko : 1/jak doszło do tak niefortunnej adopcji Lukasa i czemu nie zastosowano obyczaju przed i po adopcyjnej kontroli pozwalającej natychmiast psa zabrać jeśli nie były spełnione warunki adopcji przez opiekuna? 2/jak określa te procedury regulamin tego schroniska i porównać z innymi placówkami? 3/wyjaśnić, czy prawdą jest, że druki dane p.Julii były dawno wycofane i pomyłkowo zastosowane przy adopcji Lukasa? itd....aby pomóc Lukasowi w skorzystaniu z darmowego domu.Obecnie pies jest w Hotelu płatnym - własną psią pracą reklamowo żebraczą.(To też pomówienie?) Nie wydaje mi się aby kierownictwo schroniska zamiast skusić się i odpowiedzieć na te pytania, wolało ciągać mnie po sądach, tak więc nie pomawiaj Ty schroniska :) a mnie nie próbuj zastraszać. Jeśli jednak masz jakimś cudem wiedzę i rację w ostrzeganiu mnie, to cóż? ;) Zadam swoje pytania tam gdzie schronisko będzie na nie musiało odpowiedzieć, jako pozywający mnie przed oblicze Temidy :).I zapewniam Cię, że nie będę tam samotna . [B]Precedens ten[/B] będzie raczej źle świadczył o instytucji pro zwierzęcej i będzie powodem do radości dla takich jak p.Julia i p.LM.Lukas na tym nie skorzysta.No chyba,że kolejny program tv mu pomoże...Jeśli tak? to jestem gotowa na wszystko :)
-
[quote name='Charly']......... Odnośnie podejmowania odpowiednich działań- jeszcze trochę i uważam, schronisko Kundelek powinno zastanowić się [B]nad podjęciem kolejnych kroków prawnych[/B]. ...........[/QUOTE] Charly- Przeciw komu według Ciebie jeszcze powinno takie kroki pojąć? Przeciwko p.Julii podobno już wniosło. Przeciw Lukasowi? - chyba nie jest to dobry temat do żartów, więc chyba nie to masz na myśli? Odrzucam też opcję, aby kierowniczka schroniska podawała do sądu kogokolwiek z internautów, którzy płacą podatki na instytucje takie jak Państwowe schronisko, na co dzień starają się nieść pomoc zwierzętom i gdy dowiadują się o jakiejkolwiek nieprawidłowości, czy krzywdzie w stosunku do zwierzęcia, zadają pytania, szukają winnych...chcą wyjaśnić sprawę tak, aby jak najmniej podobnych - złych przypadków zdarzało się innym zwierzętom. Schronisko nie jest transparentne w swoich odpowiedziach ani skuteczne w działaniach- Lukas tkwi na Przystani dwa miesiące.Nic poza słowem "procedury" nie wiadomo. P. LM pisze,że on ma kłopoty z chodzeniem gdy pogoda się pogarsza...ale nie leczy, nie wspomaga psa....Ten staruszek cierpi ! Charly- pomysły aby wydawać publiczne pieniądze na sądzenie się z pytającymi o psa, mogłyby jedynie dodać wątpliwości co do roli schroniska , więc raczej tylko wróg mógłby takie coś doradzać.Za jednym sądzonym odezwałoby się wiele osób a i media taką "osobliwą postawę instytucji pro zwierzęcej " wobec obrońców zwierząt chętnie by nagłośniły. Pytanie tylko - czy to miałoby cokolwiek wnieść dobrego do sprawy LUKASA? [quote name='iwstar58']Mniej klarowne staje się stanowisko p.kierownik schroniska opisane na nowym wydarzeniu na fb. Szkoda...[/QUOTE] niestety ...Czas upływa, temat się zużywa...a Lukas zarabia na miskę suchej karmy w hotelu, zamiast być w swoim darmowym domu.Jedyną wygraną dzięki "procedurom" jest LM.Tragedia :(...