Jump to content
Dogomania

ivette3

Members
  • Posts

    2430
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ivette3

  1. [quote name='Charly']Pisałaś też o krzywdzie Ivette- że ja Ciebie krzywdzę. Skoro jesteś tak wrażliwa na krzywdę (chyba nie tylko własną), czy zastanowiłaś się nad tym, że istnieje możliwość, że takimi wpisami krzywdzisz kierowniczkę tego schroniska. (o pani LM nie pisze, bo jak rozumiem, te drzwi są zaryglowane).[/QUOTE] Krzywda dzieje się nie kierowniczce a Lukasowi. Moja wrażliwość na tm wątku dotyczy psa Lukasa a nie ludzi, którzy są odpowiedzialni lub wręcz spowodowali tragiczny skutek, że pies jest tam gdzie jest od dwóch miesięcy. Kierowniczka krzywdzi się sama stając po stronie oszustów i im ufając, bo jak inaczej rozumieć fakt nieodebrania psa natychmiast, gdy posiadła wiedzę , gdzie pies przebywa a gdzie nie przebywa- a powinien zgodnie z umową?Co sądzić o kierowniczce, która spokojnie czeka na procedury, ani raz nie próbując interwencyjnie odebrać psa, który dziś być może leży w klatce, w chlewiku i po psychotropach...bo takie metody stosuje do psów p.LM? itd...
  2. [quote name='LILUtosi']Szarik ma 171 zdjęć tutaj: [URL]https://picasaweb.google.com/100690205327708208633/SZARIKDoAdopcji[/URL][/QUOTE] To oglądamy ! :loveu:
  3. to ja też kciuki trzymam, chucham w nie i przytupuję nogami na szczęście :)
  4. [quote name='Karmi']Nie pojmuję, dlaczego mam pojmowac, dlaczego Ty nie pojmujesz....? Mogę Ci jedynie podpowiedziec. Byc może dlatego, że znajomośc prawa nie może się ograniczac do znajomości procedury kopiuj-wklej pasujący urywek kodeksu cywilnego.:razz:[/QUOTE] Prwa dla ludzi? Czy prawa dla zwierząt?Ja nie muszę prawa znać aby wiedzieć kiedy psu np.Lukasowi dzieje się krzywda.Pies też prawa nie zna...i może jedynie cichutko cierpieć zdany na los ludzi, którzy o nim wiedzą i robią coś szybko i skutecznie lub...No właśnie? lub co? Oczekują , że Lukas nauczy się prawa i oskarży ludzi, którzy biorą pensję za to by jego los był bezpieczny, ale pod naporem oszustów zasłaniają się procedurami? Odpowiadsz mi odnosząc się do mnie personalnie,ale kompletnie nie wyjaśniając kwestii zdrowia i życia psa, które obecnie na odpowiedzialność schroniska jest zależne od LM, która sama ogłasza w internecie, że brak jej srodków do życia...,że na jedzenie dla konkretnie- Lukasa nie ma pieniędzy, co dopiero na weta... SCHRONISKO od dwóch miesięcy nie dba o życie i zdrowie swojego podopiecznego LUKASA.Czy zostało pozbawione dostępu do psa podstępem czy dobrowolnie...osądzi sąd.Jednak jeśli Lukas tego wyroku nie doczeka, to wina p.LM będzie jednakowa jak wina Kierowniczki Kundelka.Takie odczucia ma już naprawdę dużo osób z całej Polski.Może pora aby p.HD kierowniczka Kundelka wyszła zza biurka i wreszcie pokazała czyny a nie nic nie warte papirki i wybiegi proceduralne?Uratowałaby wątpliwy już teraz honor i opinię Kundelka jako instytucji "pro zwierzęcej " pod jej zarządzaniem.
  5. Karmi. Podchodzę z szacunkiem do dobrych intencji jakimi zapewne się kierowałaś robiąc powyższe zestawienie .Spodziewam się, że nazywane to jest informacją.Jednak z tych "informacji" wiemy, że nic nie wiemy. Z informacji nieoficjalnych, ale 100% pewnych mamy nieco większą wiedzę, niż schronisko Kundelek za pośrednictwem OTOZ. OTOZ badał ogólne warunki- czyli piękny teren, wyposażony dom p.LM za pieniądze darczyńców oraz podstawowe dane o psach ( liczba mnoga! ) na posesji.Szczepienia, pobieżne badania i poustawiane worki z karmą . Lukas jest w Przystani dwa miesiące ! Ma 17 lat i ciężkie życie za sobą.Nikt nigdy nie badał go dokładnie - według standardów i potrzeb dla takiego psa.Dlaczego? Bo p.LM za kasę od ludzi dających pieniądze na Lukasa kupuje cokolwiek innego ale nie zabezpiecza zdrowia i życia staruszka.Schronisko twierdzi, że przyjęło do wiadomości? Co to znaczy? Że Lukas jest schowany do szuflady z pismami w kancelarii kierowniczki i czeka na wyrok sądu? Na jaki wyrok? Czy ma być leczony- badany? Sąd to stwiedzi i nakaże? Wiemy, że nie! Schronisko jest stroną w sprawie.Pies jest własnością scroniska.Dlaczego do zakończenia procedur jego życie zależy od oszustów a nie od schroniska? Bo p.Kierowniczka zajęta jest walką o 1% ...i kasowaniem postów osób pytających o Lukasa.Bo p.Kierowniczka poza procedurami nie robiła i nie robi nadal NIC aby ten pies nie cierpiał.Ja mogę zrozumieć, że nie posłała po Lukasa swoich inspektorów.Ale nie pojmuję dlaczego nie przyłącza się do osób chcąchy nagłaśniać sprawę Lukasa i Przystani, a wręcz wspomaga p.Lilianę w zamiataniu tematu pod dywan.DLACZEGO?
  6. [quote name='Olena84']Szariczek zaprasza!!! a ja chce wiecej zdjec!!!!!![/QUOTE] ciotka Misiomanka :lol: .Ale nie dziwie się...mnie też urzekł ten psiak :)
  7. A co to?ciotki Aramiskowe deprecha przed wiosenna dopada? inne myślą, że wakacje? Oj chyba Aramis musi Wam podgryźć co nieco :D
  8. [quote name='margoth137']ja też myślę, zawsze tu zaglądam tylko nie mam co napisać. Najgorsze jest, że wydaje mi się, że psinek już tam zostanie na zawsze:([/QUOTE] Sabinko- jeśli tak się stanie, to należy bardzo głośno zadawać pytania tym, którzy do takiej sytuacji dopuścili.Od osób mających "tajemnice" na wątku Lukasa, nie dając tym samym szansy aby większa grupa zainteresowanych mogła czujnym okiem sprawdzić gdzie trafia pies,do osób - instytucji, które zamiast widzieć w Lukasie żywe stworzenie , mają wygodną wymówkę na umycie rąk- czyli bezduszne procedury. Ja, największy żal na obecnym etapie sprawy, mam do kierowniczki schroniska Kundelek w Rzeszowie .Od jej decyzji-obiecanej i niedotrzymanej,od jej robienia "NIC" w oczekiwaniu na rzekome decyzje sądów wszystko zależało i zależy nadal. Dla mnie skandalem jest postawa kierowniczki, która kasuje wydarzenia na których pytają ludzie o Lukasa.Wycisza temat,jednocześnie dopomina się 1% podatków twierdząc, że to dla dobra zwierząt w schronisku.A ja pytam : dla których zwierząt?Dla tych które wyadoptowuje się do nie wiadomo kogo? Nie daje kierowniczka psów pod opiekę dogomaniaków.Bardzo restrykcyjnie traktuje osoby, które nie mogą stawić się po psa osobiście...bo podobno skoro nie stać ich na przyjazd, to za co chcą utrzymywać psa...?A tym czasem pozwala na oszustwo- podstawionych ludzi, nie odbiera im psa od razu, a teraz nie widzi zagrożenia dla zdrowia, życia psa którego "opiekunka" wypisuje na swoim wydarzeniu, że prosi o kolejne datki...bo nie ma na opał, czynsz,jedzenie ...bo wecie nawet nie może marzyć...tak jej jest ciężko?I tam może być staruszek pies? Schronisko pozbyło się kosztownego rezydenta i dumnie kroczy z reklamą o sobie dalej...A Lukas odchodzi w zapomnienie :(
  9. :loveu::loveu::loveu: chwilę mnie nie było a tu taka rozkosz dla oczu .Szarik i jego kolega bardzo opiekuńczy wobec siebie i jakie kochane mordeczki z nich .Wspaniała sesja zdjęciowa :loveu:
  10. [quote name='sylwiaso']My też w niedzielny wieczór[/QUOTE] ;) to ja poniedziałkowo zacznę już od teraz.
  11. [quote name='agata51']Chyba Walentym? Chcesz, żeby z zaŚWIATów w łapę cię użarł?[/QUOTE] :-(:loveu: ...a wiesz, że nie miałabym nic przeciw :eviltong: .Kocham tego dziadzia cały czas, jakby był ze mną nadal.
  12. [quote name='stzw']Obserwuję na fb działalność pani LM w temacie Lukasa. Wpisy są nieprawdopodobnie infantylne. Jak na dorosłą kobietę, specjalistkę od psich zachowań i ogólnie wybitnego fachowca: "Leze sobie na klapeczku tatusia" "Przyjaciele Lukaska... HOP, HOP!!! Dzionek juz dawno mamy za soba, a nikt nie zapytal jak sie ma nasz maluch" "Umyc mokre boczki i pupe, wysuszyc, przytulic, zeby nie czul, ze zrobil co zlego, ucalowac czarny nosek. Dzisiaj trzeba bylo znowu wykapac slodziaka, wysuszyc, dodatkowo rozpalic w kozie, zeby futerko szybko doschlo" "pieknie rosnie mu brzusio :)" Jak dla mnie masakra.[/QUOTE] Na facebooku powstało dziś nowe wydarzenie założone przez Blankę,Alę i Magdę oraz kilka innych osób.Poproszono mnie abym na wątku Lukasa powiadomiła o tym. Nowe wydarzenie nosi tytuł z linkiem :[URL="http://www.facebook.com/events/582955251732226/"]Lukas, żywa reklama pseudo hotelu Przystań, ofiara niedopatrzenia schroniska przy adopcji (???)...Czy starczy mu życia na to, aby przetrwać długie procedury sądowe? Czy odzyska prawo do życia w domu, który czeka na niego?[/URL] Post pilotażowy : [IMG]http://static.ak.fbcdn.net/rsrc.php/v2/yT/r/K6_TY47YS3x.png[/IMG][QUOTE] Wydarzeniem tym chcielibyśmy zwrócić uwagę na smutny los 17 letniego pieska Lukasa, który bardzo potrzebuje pomocy! Boimy się, że niebawem będzie za późno! Jest ono również wyrazem naszej bezsilności i konsekwencją obojętności, bo z tą spotykaliśmy się i spotykamy na każdym kroku. Od ludzi i od instytucji kreujących się na prozwierzęce i profesjonalne. Lukas został z początkiem tego roku podstępnie zwerbowany ze schroniska w Rzeszowie za pośrednictwem wolontariuszy do pseudo hotelu na północy kraju. Tym samym odebrano mu szansę na życie we własnym, normalnym domu, a ten wciąż jest… Obecnie piesek wegetuje jak żebrak, i czeka na wyrok sądu, jednak jest to sąd DLA LUDZI! W całej smutnej historii zabrakło Lukasa. Tutaj chcielibyśmy zastanowić się jak do tego wszystkiego doszło? Czy w ogóle można mu jeszcze pomóc, tak aby bezduszne procedury nie trwały dłużej niż jego życie? Czy odzyskamy wolność dla Lukasa? Na którego czeka bezpłatny dom... Chcemy również by było to miejsce, gdzie będziemy mogli (w końcu!) swobodnie powiedzieć kilka, czasem gorzkich słów, nie patrząc, że komuś się to nie podoba… Tutaj pragniemy wyrazić swój protest przeciwko temu, iż kosztem Lukasa rozgrywane są ludzkie porachunki i biznesy. [/QUOTE] Bardzo się cieszę, że o Lukasie słuch nie zaginie a osoby odpowiedzialne za jego los jeszcze nie mogą odnotować z ulgą, że ich odpowiedzialność ominie.Mam nadzieję, że Lukas zwycięży i zazna jeszcze dobra w swoim domu.
  13. Witam Aramiska i cioteczki :)
  14. Ja też nie jestem zbyt rozgarnięta jeśli chodzi o bazarki...ale pomyślałam, że do pomysłu obieżyświat można dodać : -tytuł bazarku np.Kup głaski bezpańskiemu Szarikowi lub coś w stylu Szarik prosi o pieszczoty... i zaproponować oprócz 3zł i 12 zł...na jedzenie i hotel...jeszcze po skromnej złotówce :eviltong: za jedno głasknięcie ( licząc , że ciotki troche się "rozgłaszczą" :cool3:;) ...)za uchem,na grzbiecie,po łapkach...i prośba aby ciotki dopieściły samotnego psiaka :roll:
  15. A co z argumentacją, że natychmiast po przejęciu psa pojawiły się rozpaczliwe apele o pieniądze na weta, i o zgrozo - na jedzenie? a potem nagle robiono zakupy klatki itp. sprzętu a dokładnych badań nadal nie zrobiono?Jak to się ma do miłości i troski oraz odpowiedzialności za żywą istotę?A co z prawem do podawania się za profesjonalistę i brakiem na to jakichkolwiek podstaw? Co do zbieżności pojawienia się domu w Łodzi to też jest nieco inaczej.Monika pisała nawet tutaj wyjaśnienie.P.Liljana wiedziała o domu w Łodzi i zamiast wysłać Julię za kilka dni - bo tak zapowiedziała, to przyspieszyła ( za plecami Monki) sprawę i w tajemnicy posłała Julię z Warszawy właśnie po to by ubiec kogoś z Łodzi.Więc nie jest prawdą, że troszczyła się, że pies nie ma gdzie się podziać.
  16. [quote name='stzw']Ja się pani LM dziwię. Wiadomo, opinie się za człowiekiem ciągną latami. Po co jej ten syf? Oddałaby psa i zabrała jakiegokolwiek innego z dowolnie wybranego schronu. Takie bidy są wszędzie. I zbierać by sobie forsę mogła, bo jej własny więc czemu nie? Nawet na dogo jest 'mają dom ale potrzebują pomocy". Zamiast trenerem, behawiorystką i hotelem mogłaby stać się przytuliskiem i ludziska by pomagali i nikt by złego słowa nie powiedział :-) Po co tej pani takie problemy? komu i co chce udowodnić?[/QUOTE] :) Ale tak na prawdę, to nikt ( czytaj schronisko- właściciel psa) ją o to nie prosił nawet !Pismo schronu jest do p.Julii i sprawa w sadzie przeciw p.Julii. O p.LM powiadomiono podobno US i takie tam...( nie mam tu wiarygodnej wiedzy)ale nic w sprawie psa poza "cudnymi" oględzinami OTOZU . I to jest ciekawe - a prosiliśmy schronisko o podjecie takiej próby- jednak bez odzewu. ----------- Charly- ja odniosłam się do tego, żeby postawić się na miejscu schroniska- jako w trudnej dla nich sytuacji i rozumieć przdłożenie prawa i procedur ponad ...ale według mnie są granice zrozumienia gdy chodzi o żywe stworzenie nie mające zbyt wiele życia przed sobą.A schronisjo to nie ratusz tylko organizacja opiekująca się zwierzętami.Tym czasem wyszło na to, że dba o wizerunek papierowy a mogłoby inną metodą- dobrem zwierząt. Nie tylko Luksa zresztą - bo to co pozwolono na przykładzie Lukasa jest bardzo złym podszeptem dla sadystów i oszustów :(. Powtórzę raz jeszcze- nie było tam kłótni a posty były bardzo wyważone.Gorsze pozostawiono często, więc nie o porządek słowa tam poszło.
  17. [quote name='Charly']Ja próbuje się po prostu postawić w sytuacji schroniska. Które jest miejskie. A więc miasto zleca komuś uprowadzenie psa. Bez decyzji sądu. Ot tak. Z tego faktycznie można jak ktoś chce ukręcić aferę. Poza tym jak powyżej stzw pisała- nie wyobrażam sobie, że miasto wpada do mnie do domu i zabiera psy, bo komuś na fb i dogo coś sie nie podoba. Takie akcje prywatnie- to inna sprawa. Ale to jest miasto.[/QUOTE] Rozumiem Twoją opcję patrzenia na ten sam co ja problem.I nawet chciałaby móc przyznać Ci rację.Jednak nie potrafię.Powód?Już wyjaśniam.Na fb było dziś bardzo głośno od rana.Chodzi o trzy wątki poświęcone Lukasowi na stronie Kundelka.Zwłaszcza jeden z nich był mocno odwiedzany wpisami z zapytaniem o Lukasa i motywy zachowań schroniska na przestrzeni półtora miesiąca.Na pewnym etapie okazało się, że schronisko nagle zaczęło kasować niektóre posty, niektórych wpisujących wręcz zablokowano- a zapewniam Cię, że nikt nie łamał regulaminu i nie atakował nikogo.Po prostu ludzie zostali wybiórczo wytypowani, wyczyszczono większą część wpisów i strona niby jest zapełniona wpisami garstki osób zatroskanych psem ale nie obrazuje to wcale ogromnego i prawdziwego zainteresowania Lukasem przez dziesiątki a może setki ludzi z całej Polski.Krytycznych ludzi wobec faktu, że Lukas jeszcze jest u p.LM. Zainteresowało mnie to, dlaczego tak zrobiono.Dowiedziałam się, że schronisko jest w trakcie starań o wsparcie finansowe ( chodzi również o 1% ) i nie może sobie teraz pozwolić na złą opinię, a wpisy o Lukasa psują wizerunek schroniska dlatego,że wyprzedzają inne posty i nie widać zasług schroniska.Stąd potrzeba przesiania postów i osób poprzez blokady. Wybaczcie mi tutaj ...ale to metody rodem ze strony p.LM. Czy schronisku bardziej zależy na zamieceniu sprawy Lukasa i miłej choć fałszywej atmosferce niż na żywym psie, o którym najlepiej dla schroniska Kundelek by było jakby wszyscy zapomnieli :( ?
  18. :) dziewczyny- ja nie jestem ekspertem.Piszę to co dowiaduję się od osób z tej "branży".Ufam tym osobom i dlatego jak mi piszą, że jest taka możliwość- przynajmniej należy próbować, to ja nie pojmuję dlaczego schronisko tak walecznie odrzuca taką opcję.Zwłaszcza,że nie musiałoby ponosić ani kosztów ani strat czasowych czy dawać ludzi.Po prostu jednoznacznie określić się, czy został w swoim przekonaniu- regulamin i umowy - oszukany czy nie?Czy będzie wnosił pretensje jeśli ktoś tego psa odbierze od p.Liliany ?Czy nie? I tyle obecnie się oczekuje od schroniska, które chce czekać miesiącami na orzeczenia sądów, których to orzeczeń oszuści i tak penie nie zechcą honorować. Schronisko Kundelek od pewnego czasu sprawia wrażenie, jakby wcale psa odzyskiwać nie chciało.Daje tym samym otwartą instrukcję oszustom aby zabierali psy , potem robili z nimi najstraszniejsze nawet rzeczy...bo są bezpieczni przez dłuuugie miesiące...a potem? no cóż? pies był zaniedbany w schronisku- opisuje OTOZ, był stary...itp itd.
  19. Nie Charly- nie musi być nakazu sądu.To zależy od obranej opcji do wykonania .Schronisko może nie musi dawać nawet zaświadczenia.Może zabrać psa zupełnie ktoś inny- organizacja pro zwierzęca.Tylko jaka będzie wtedy reakcja schroniska?Czy nie okaże się, że nagle schronisko jest po stronie p.Liliany,Julii a przeciw organizacji?To jest problem teraz...a schronisko dziwnie się zachowuje i tworzy takie właśnie dylematy...Popatrz na interwencje z melin.Czy tam sądy decydują?Czy meliny liczą się z wyrokami?A jednak psy są zabierane.Wszystko zależy od woli ludzi, którzy mogą i chcą lub nie chcą... Prawo w Polsce ma sporo luk zwłaszcza w prawach zwierząt...i czasem te luki są zgubne dla zwierzaków...ale czasem można je wykorzystać dla ratowania życia lub zdrowia...
  20. [quote name='Charly']Zakładając, że wszystko jest tak jak piszesz łacznie z powyżej cytowanymi artykułami- jak takie odebranie ma wyglądać praktycznie? Ja pytam powaznie- bo nie wiem. Ktoś pojedzie sobie do LM i powie oddawaj psa, bo nie masz do niego żadnych praw? Czy jedzie tam z policjantem i tak sobie o wchodzą - wpuszczeni? siłą? do mieszkania LM i wyrywają psa? Przecież tu musi być jakiś nakaz ( na podstawie decyzji, że jest jak piszesz) i ktoś to musi zgodnie z prawem (jeżeli chodzi o działanie zgodne z prawem) wyegzekwować. Czy jak to sie ma odbyć?[/QUOTE] Mniej więcej tak sobie to wyobrażam - choć to wyobrażenie wymaga uszczegółowienia. Nie wymaga jednak długiego myślenia odpowiedź na pytanie : Czy schronisko choć RAZ posłało tam kogoś po psa? NIE WYSŁAŁO! Czy prosząc p.Julię, która zignorowała prośbę pisemną i na nią nie odpisała, tylko zawarła z p.Liljaną ( jako odpowiedź na pismo schroniska ! ) umowę o zrzeczeniu się psa...schronisko nie mogło zwrócić się do OTOZu - nie o kontrolę a o zabranie w ich imieniu psa? - Nie wiem...ale wiem,że były i są osoby które od początku sprawy proponują schronisku na własny koszt przeprowadzenie takiej interwencji ale schronisko zachowuje się dziwnie, bo raz chce wydać zaświadczenie, raz każe czekać,raz odmawia, bo już już pies będzie zabrany...i takie kołowanie trwa półtora miesiąca .To okropne z perspektywy, że ten pies może właśnie potrzebuje leków na stare łapki, które o tej porze roku bolą...lub ma inne poważne choroby...ale nikt go dokładnie nie zbadał .OTOZ opisuje badania bardzo podstawowe- czyli formalności a nie troskę o psa życie :( Gdyby p.LM w pierwszych dniach zrobiła takie badania zamiast wypisywać, że nie ma na weta ani nawet na jedzenie...gdyby pokazała grzecznie pytającym, że oto proszę jest badanie, są leki i tok leczenia zaplanowany przez weta....nikt by o nic nie miał pretensji.Wszystko zaczęło się od żebrania Lukasa na jedzenie- choć jest dom, który mu dawał darmowe wszystko i indywidualne traktowanie.
  21. Pewnie masz wiedzę lepszą ode mnie- laika , więc szanuję to co piszesz i staram się zrozumieć.Jednak jedna kwestia jest według mnie oczywista i na dodatek oświadczona publicznie przez Kundelka - Lukas został wyadoptowany na drodze oszustwa, jakiego dokonała Julia. Nie ma tu żadnego pola manewru aby nazywać to domniemaniem. Umowę unieważniła Julia nie opiekując się psem, jak obiecywała schronisku. Prawo jest prawem i skoro są przepisy zakazu...to jest jasne czego nie wolno robić.Nie wolno bez zgody schroniska zbywać psa na inną osobę ...Julia nie zawiadomiła schroniska w terminie i nie czekała na odpowiedź...czyli miała w "nosie" przepisy..Łamiąc je unieważniła umowy. Prawo nie zabraniając czegoś- tym samym pozwala na coś...Pozwala właścicielowi na odebranie swojej własności poprzez udanie się w miejsce pobytu - tej własności i poproszenie osób sprawujący opiekę ( bezprawną zresztą) aby oddano psa. Schronisko tego NIE ZROBIŁO!!! Posłało OTOZ na kontrolę okolicy i porządków w domu, bo nawet badania psa nie były w tej kontroli zbyt istotnym tematem.To co o badaniach pisze OTOZ ( w liczbie mnogiej - o psach w posesji) to nie to samo co badania starego psa pod kątem bezpieczeństwa dla jego zdrowia w danym czasie. Pytanie więc : Co ma na celu KUNDELEK odwlekając w czasie jakiekolwiek realne czynności zmierzające do fizycznego a nie (proceduralnego) odzyskania psa? Bo warto pamiętać, że nakaz sądu, też nie będzie jeszcze równoznaczny z odzyskaniem ( realnym) psa.Wtedy też schronisko zacznie pisać do p.Julii lub p.Liliany aby osobiście go przywiozły do Rzeszowa? Obawiam się, że tak będzie...Czyli pis nigdy nie odzyska wolności z rąk oszustów. Schronisko w moim przekonaniu nie stara się psa odzyskać realnie a tylko zadośćuczynić biurokracji.Tym samym mieć czyste papiery...a Lukas...(??) hmmm
  22. [quote name='Szamanka'][B][COLOR=#006400]To jest watek psa Lukasa. Żadnego innego. Trzymajcie się tematu.[/COLOR][/B][/QUOTE] Przepraszamy :roll: - faktycznie nieco rozbudowałyśmy temat.Nie zrobiłyśmy tego w złej wierze, bo związek Fanty ( jej traktowanie) z obecną sytuacją Lukasa jest oczywisty i prowadzi do podstawnych obaw o zdrowie i życie psa.Jednak regulamin to regulamin i rozumiemy, że trzeba go respektować. Dziękujemy za pouczenie :) i postaramy się więcej nie przysparzać pracy :) Do sprawy Lukasa na bieżąco chciałabym dodać tu kilka gorących informacji. Na stronie fb Kundelka, dzisiaj jak nigdy wcześniej toczy się zaskakująco ożywiona dyskusja z przedstawicielem Kundelka.Niestety na stawiane pytania, schronisko udziela wymijających odpowiedzi ( żeby nie powiedzieć- czasem absurdalnych) np. porównując żywego psa do długu pieniężnego po zwrot którego trzeba ubiegać się na drodze sądowej.(to skrót myślowy- nie dokładny cytat) Posty jednak wybiórczo zostały wykasowane- metody p.LM okazują się być popularne także na stronie instytucji, której podatnicy proszeni są o zaufanie i przekazywanie 1% swojego podatku :roll:... Jest tam jednak jeden interesujący post, który dokładnie podaje schronisku na mocy jakich przepisów może i powinien już dawno odebrać Lukasa z rąk oszukańczych opiekunów. cytuję : [QUOTE]Ewa K.- Są podstawy prawne,żeby Lukasa odebrac.Kodeks Cywilny - Art. 83. § 1. Nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności Art. 85. Zniekształcenie oświadczenia woli przez osobę użytą do jego przesłania ma takie same skutki, jak błąd przy złożeniu oświadczenia. Art. 86. § 1. Jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej. § 2. Podstęp osoby trzeciej jest jednoznaczny z podstępem strony, jeżeli ta o podstępie wiedziała i nie zawiadomiła o nim drugiej strony albo jeżeli czynność prawna była nieodpłatna. Art. 88. § 1. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. [/QUOTE] Zainteresowanych całością a w zasadzie tym co tam pozostało po czyszczeniu, zapraszam na stronę :[URL]http://www.facebook.com/schroniskokundelek/posts/503066379745206?comment_id=5504937&notif_t=feed_comment_reply[/URL]
  23. Tak- to co piszesz już kilka osób ,może nie tak kompleksowo, ale fragmentami pisało. To co jest od niedawna komasowane na tym wątku jest tylko przykładową kropelką tego co dotyczy p.LM. Myślę, że warto zapoznać się z wątkiem na FB.Tam materiału jest znacznie więcej.Poniżej podaję link. O procedurach wiedzą wszyscy .Jednak czy ktokolwiek nazywający siebie zwierzolubem może tak po prostu uznać, że pies przepadł?Oszustwo będzie bezkarne lub ukarane za jakiś tam czas...ale Lukasowi co po tym? Gdyby chociaż kierowniczka schroniska była słowna i obiecywane bieżące informacje o postępach w odzyskaniu Lukasa zamieszczała...Przecież nie można tak psa zostawić oszustom ?:( Czy jednak można?Można zabrać sobie psa ze schronu i zrobić z nim dowolną rzecz z biznesem włącznie? [url]http://www.facebook.com/events/329513907154227/[/url]
  24. Treść umowy schroniska z p.Julią oraz umowa powierzenia opieki przez Julię - p.Lilianie -jest kilka stron wstecz - [B]post 604[/B] Jest też oficjalny komunikat kierownictwa Kundelka ( na ich stronie, oraz wklejony też tutaj kilka stron wstecz),z którego jasno wynika, że schronisko zostało oszukane [B]post 415[/B] Są nagrania samej p.Liliany-[B] post 639 itp[/B] , na których widać jakim jest "profesjonalistą" i jakich okrutnych metod dopuszcza się wobec swoich podopiecznych psów. np.Fanty.Są też wpisy tej pani o samowolnym podawaniu leków psychotropowych psom. Lukas nie jest przebadany kompleksowo już od półtora miesiąca.Badania jakie wykazuje OTOZ są z początku stycznia i dotyczą bardzo ogólnych rzeczy.Tym czasem sama p.Liliana twierdzi że na badania pieniędzy nie ma i jeśli ludzie się nie złożą w internecie...to ona psu nie może nawet karmy kupić.Jest cytat powyżej. Jeśli schronisko uważa Lukasa za swojego psa i według zdrowego rozumowania, pies może być u p.Liliany podobnie traktowany jak w/w opisy...to nie jest zagrożenie życia psa? Ten pies ma 17 lat.Bez badań bardzo szczegółowych nawet nie wiemy czy nie cierpi z bólu, bo może być poważnie chory, czego często u takich staruszków nie jest się w stanie na oko widzieć. Dodam jeszcze,że rozmawiając z wieloma osobami czynnie zajmującymi się interwencjami i odbieraniem psów z różnych miejsc, każdy twierdzi ,że wystarczy dobra wola np. schroniska i pies może być odebrany w trybie natychmiastowym.Wdrożona procedura sądowa potrwa jeszcze długo.Ten pies pozostawiony tam gdzie jest , narażony jest na dokonanie tam żywota w zapomnieniu. Jeśli schronisko tak pozbywa się psów , jak Lukasa - w nieznane i potem strasznie przestrzega procedur, nie korzystając z praktykowanych, szybszych możliwości zabezpieczenia psa, to moim zdaniem coś niepokojącego jest na rzeczy :( Schronisko proszone jest tylko o danie zaświadczenia, że uważa umowę z p.Julią za anulowaną.Czyli dokładnie to samo co podało do wiadomości na stronie Kundelka.Nie musi ani płacić za nic, ani osobiście zabierać psa.Są nadal osoby, które to zrobią we własnym zakresie.Czemu kierowniczka najpierw obiecywała takie zaświadczenie a po 2-3 tygodniach nagle zmieniła zdanie.? Bo nie zależy jej na Lukasie- starym, schorowanym psiaku :( ?Tak można by sądzić, po tym czego jestem obserwatorką od kilku tygodni.
  25. Dziwna jest ta sprawa i owszem.Ale od jakiegoś czasu jeszcze dziwniejsza jest [B]postawa schroniska Kundelek w Rzeszowie[/B].Kierowniczka zamiast starać się szybko zabrać psa - a ma takie możliwości- bo [B]pies jest zagrożony utratą zdrowia lub życia[/B], patrząc na metody stosowane przez p.Lilianę wobec psów na filmikach jej własnej produkcji, to p.D.-kierowniczka Kundelka wdrożyła procedury i uważa, że można czekać w nieskończoność i ryzykować życie 17-to letniego psa ? Mnie to dziwi i zastanawia.Dlaczego?
×
×
  • Create New...