Jump to content
Dogomania

Kago

Members
  • Posts

    411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kago

  1. Moje dziewczynki już uprane i nakarmione. Dawno nie miałam tak strasznych brudasów, a z miską z żarciem musiałam je ganiać, bo boją się wszystkiego co się rusza, a na moje psy szczekają i powarkują. Niezłe dziki. Co do zaleceń od weta - tak jak napisała Owieczka odizolować [B]Rudą,[/B] która ma bardzo kiepska odporność i łapie paskudztwa, które reszta od niej dostanie. Pozostałe 3 maluchy: 1 chłopczyk na antybiotyku, ten [B]duży bandziorek [/B]jeszcze przez 4 dni, na tym który brali wszyscy wcześniej, ma jeszcze obłożone zatoki, ale osłuchowo poza tym jest OK. Ma niestety przepuklinę.[B] Czarny[/B] chłopczyk - zarobalony, ale gotowy do adopcji i to na cito, bo dzikus straszny. Powinien dostać antybiotyk jeszcze przez kilka dni, ma bardzo powiększony poinfekcyjnie węzeł chłonny. Wszystkie małe gamonie, którym ropieją oczęta powinny mieć zakraplaną gentamycynę. Reszta odrobaczyć w Święta i szczepienia tydzień po. Jeśli nie możemy izolować Rudej, trzeba na tymczasy jak najszybciej powydawać resztę towarzystwa. Ja swój przydział - jak już pisałam - mam Zostają jeszcze ogłoszenia i sterylka mamusi.
  2. Sorki, że si wpakowałam z kopytkami, ale pomyslałam, że jeśli mi to może i innym szalony, bezdomny pies kojarzy się z demolką, a teraz jest sportowiec czeka na sportowca - dla mnie bomba. Trzymam kciuki za sunię jest bardzo fajniutka:-)
  3. Wiecie co, zajrzałam na ten wątek przez przypadek chociaż tytuł widziałam wielokrotnie odwiedzając inne watki, bo działam głównie na watkach Klembowa. I pomyślałam, że chyba tytuł wątku tej ślicznej suni jest trochę nietrafiony. Mi się kojarzył z jakimś pieskiem z ADHD i problemami behawirystycznymi, a tymczasem ta cudna sunia jest - tak jak gdzieś się pojawiło przez moment - dla osoby lubiącej sport. Może coś zmienić w tytule? Chyba ta "szalona" trochę odstrasza
  4. [quote name='AGA35']cioteczki głosujcie na klembów [URL]http://www.fitnessdog.pl/?strona=konkurs&typ=fundacja[/URL][/QUOTE] podniosę, bo coś daleczko spadły maluchy i szanse na karmę dla Klembowa też spadają:(
  5. [quote name='agnieszka24']Maado, ruda suczka może pojechac do domku już po niedzieli, bo wtedy maluchy skończą brać antybiotyk i będą po kontroli u weta :) Sunia rośnie jak na drożdżach i jest już prawie taka duża jak największy ze szczeniaków. Zaczyna się powoli otwierać na ludzi. DS to najlepsze co mogło się malutkiej przytrafić. Napewno w domu szybciej się otworzy :) Kago miałabyś możliwość zorganizowania transportu z Wawy do Krakowa?? Maluchy będzie można wydawać do domków na umowę adopcyjną stowarzyszenia NICZYJE.[/QUOTE] Jasne, moja deklaracja transportowa aktualna. Jutro zabieram wszystkie sierotki do weta na sprawdzenie stanu "po" antybiotyku i jeśli będzie OK, Ruda może jechać do Krakowa w poniedziałek wielkanocny. Jeden warunek : jedzie też inny piesek tego dnia, więc potrzebny jest transporterek i bezwzględny odbiór wieczorkiem spod IKEA w Krakowie.
  6. no to męska decyzja Kosta jedzie czy nie jedzie, bo jeśli tak to pogadam dzisiaj z Beatą. A muszę spadać od kompa
  7. [quote name='mala_czarna']Wysłałam PW do Ronji, ale pewnie w pracy jest, może odpowie później. Też chciałabym mieć Kostę pod ręką, bo po pierwsze, do Ronji mam 100% zaufanie, po drugie, miałabym Kostę nie tak daleko od siebie.[/QUOTE] [B]Mala_czarna[/B] nie podłamuj się kobito. Możemy zapakować Kostę do Beaty do Konstancina. Tanio nie jest , bo 500,- pln z żarciem. Trzymam tam mojego podopiecznego Lorda i od przedwczoraj jest tam Topik. Nie wiem ile za niego w sumie zapłacę, ale to co zostanie mogę przenieść na Kostę zamiast wycofywać po jego wyjeździe do domku w przyszłym tygodniu. I tam sobie spokojnie poczeka na tymczas albo domowy hotelik, a może na DS. Zęby mozemy jej zrobic u mojego weta. Jestem tem minimum 3 razy w tygodniu, więc spacerki będzie miała i zawsze możesz jechać ze mną np. w weekend. Na Kostę w przyszłym tygodniu przekażę 100,- ode mnie i mojej mamy po 50,-
  8. [quote name='mala_czarna']No więc tak: Na koncie Kosty jest w tej chwili 195 zł. Jeśli zabieg usunięcia kamienia będzie kosztował 150 zeta, to zostało nam tylko marne 45 zł. 65 zł, które wydała Aga na badania, to taki prezent od niej dla Kosty. Nie narusza to stanu skarbonki. Ponad 100 zł powinnam też dostać z bazarku, który zrobiłam, ale koniec bazarku dopiero 31 marca.[/QUOTE] Czyli w tej chwili potrzebujemy w zasadzie całej kwoty na hotel czyli jakieś 500,-, tak? Dodaj do tytułu, że zbieramy na hotel i potrzebne deklaracje pilnie na 500,-/m-c tak jak to zrobiłaś na Tośce i jedziemy z tym koksem, to może Kosta nie będzie musiała wrócić do schronu po sterylce.
  9. [quote name='obraczus87']Kago, ja jestem opanowana. Skoro ktoś najeżdza na innych to chyba można się spodziewać tego, że ta osoba również zostanie oczerniana. Więc albo nie wywołujemy awantury na wątku w ogóle, albo kłócimy się do samego końca ;)[/QUOTE] OK, chcesz to się kłóć , ja tylko podałam fakty i więcej w tym uczestniczyć nie mam zamiaru
  10. Miało być "coś" uzyskać - w kwestii finansów
  11. [quote name='obraczus87']Madallena dość zasmiecania wątku Klembowa. Jak znajdę czas, to wszystkooooo napiszę Ci na PW. Cieszę się, że skończyłaś z tekstami "se" ;)[/QUOTE] Przepraszam, ale jednak zaśmiecę jeszcze raz ostatni - przyrzekam - ten wątek. Uczestniczyłam w sprawach związanych ze Skipperem. Może Madallena działa trochę na wariackich papierach, ale jest skuteczna. Jeśli chodzi o kastrację Skippera, zawiozłam go na nią. Byłam przy badaniu kiedy był przyjmowany do kliniki i pani wet słowem nie wspomniała o jego wnętrostwie. Dzisiaj odwiozłam na kastrację Topika i przy mnie wet sprawdził i potwierdził "dwa jajeczka" chociaż tez nie zapytałam o to. Kwestia sąsiadki Madalleny - poznałam ją, do niej odstawiłam Skippera po kastracji - również nie otrzymałam info przy odbiorze, że był wnętrem, a pani wet przekazywała mi antybiotyk i leki przeciwbólowe oraz "instrukcję obsługi". Madallena sprawdzała cenę zabiegu w rejestracji kliniki kiedy Skippera odstawiłyśmy - pani potwierdziła 200,- dla "fundacyjnych". Opanujcie się trochę ludzikowie pls Może da się jeszcze uzyskać w lecznicy w świetle kompletnego braku informacji na temat wnętrostwa psa z ich strony.
  12. Jak już ludzie takich piesów nie chcą to świat się kończy. Czego sobie życzyć od kumpla więcej? wesolutki, zdrowy, śliczny, młodziutki i mimo tego , że z bagażem doświadczeń taki ufny i wierny jak ta nasza Bunia:(
  13. Kama, czy mogłabyś trochę uporządkować informacje na temat Kosty? Zaglądam tu, więc mniej więcej wiem co się dzieje, ale raczej mniej niż więcej. Z pierwszego postu wynika, ze wpłynęło 195,-, a wydanych zostało 65,- przez Agę. Rozumiem, że te 150,- to ta deklaracja na leczenie zębów, tak? Skoro Kosta jest zarobalona to czy schron ją odrobaczy? czy można to zrobić w trakcie rekonwalescencji po sterylce? Z tego co widzę, spora część ludzi przenosi swoje deklaracje z Tosieńki na Kostę. Zbierz to do kupy, to będziemy wiedzieli ile mamy, ile brakuje na hotel, bo jak rozumiem to jest w tej chwili podstawa?
  14. [quote name='Owieczka']I jeszcze pare foteczek jak ciotka Iza z przeprosinami za aplikowanie niedobrych rzeczy stara się przekonac maluchy żeby wyszły... [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/520/dscn0827.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/2125/dscn0831r.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/5143/dscn0825e.jpg[/IMG] [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/4629/dscn0821z.jpg[/IMG] [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/6200/dscn0820d.jpg[/IMG][/QUOTE] Ależ to są kaprawe ryjki:evil_lol: ale wyglądaja dużo lepiej niż ta sierota wczorajsza:lol:
  15. I jeszcze kwestia bandyty agresora - moim zdaniem dla dobra reszty szczeniaków byłoby dobrze go jak najszybciej zabrać na DT i to samego. Kago, Ty miałaś brać dwa, może mogłabyć wziąć asap tego jednego?? Moim zdaniem to ważne, bo właśnie staram się oswoić i odchuchać ostatniego szczeniaka Koni, który jest totalnym cykorem wlasnie dzięki rodzeństwu, które najwyraźniej robilo sobie z niego worek treningowy.. ma całe pogryzione uszy i mordkę.. i naprawdę jest wycofany, choc dwa pozostałe, które były w dokładnie tych samych warunkach tak samo długo zachowywały się na tyle Ok że już są dawno w DSach.[/QUOTE] Niestety to co piszesz potwierdza moje najczarniejsze proroctwa. Czasem chciałabym nie mieć racji, cholera jasna. Ja wolałabym jednak nie pakować się w tego drania, bo to facet, a nie wiadomo ile bedzie musiał u mnie zostać. Mam samca o mocno dominacyjnym charakterku, poskromionym, ale jak się pojawi konkurent dorosły będę miała jatkę. Mój Hugo zaakceptuje każdego szczeniaka, każdą sukę i małego samca, ale dorosłego psa nie. A taki gość rozmiary dorosłego osiągnie w kilka miesięcy.
  16. [quote name='agnieszka24']Maluchy nie mają narazie ogłoszeń poza allegro, które zrobiła im andzia. Do ogłoszeń potrzebne by były ładne fotki, te które mamy sa średniej jakości. Obawiam się, że nikt się nie zainteresuje, tym bardziej, ze maluchy są chore i półdzikie :( Zamówię w razie czego pakiet ogłoszeniowy dla maluchów. I tak trzeba trochę czekać, bo zuza ma dużo zleceń. Może do tego czasu uda się maluchy podkurować i porobić im ładne fotki. Owieczko, gdybyś miała później możliwość, to zrób maluchom zdjęcia, gdzie będą po dwa na fotce, bo do ogłoszeń potrzeba 4-6 fotek. Zamówię tylko jeden zestaw ogłoszeń, bo dla każdego z osobna trzeba by było zapłacić 60 zł. Ja w robieniu ogłoszeń jestem słaba, więc wolę im zakupić zestaw ;) Która cioteczka mogła by napisać maluchom ładny tekst??[/QUOTE] Myślę, że fotki warto już teraz robić żeby była skala porównawcza. Natomisat im będą bardziej zadbane, a jednocześnie starsze mogą być mniej pożądane, bo już pod opieką - niestety tak to często działa. Na litość dla maluszków można liczyć, a dorosły piesek i jeszcze zadbany musi być już wybitnie śliczniutki, albo mądrzutki, albo jedno i drugie najlepiej:-(
  17. [quote name='Kar0la']Hmmm. To może jednak warto już zabrać bandziorka na tymczas skoro nie jest mocno chory?[/QUOTE] A jest dla niego DT? Jeśli tak, to za 3-4 dni już zarażać nie będzie i wtedy jak najszybciej, najlepiej do kogoś z doświadczeniem w prowadzeniu ras wymagających, bo moim zdaniem trzeba z nim pracować JUŻ. W ogóle czy jakieś ogłoszenia już są robione? za 2-3 miesiące one będą bardzo trudne do wyadoptowania. teraz na fali nieszczęścia można zebrać pieniąchy na leczenie, pielęgnację i żywienie, ale to są psy, których sensowne utrzymanie będzie dość kosztowne. Mamy mało, bardzo mało czasu na sensowne załatwienie sprawy. No i jeszcze pozostaje kwestia mamusi. Sterylka byłaby wskazana, a jak rozumiem nikt się z sunią raczej nie dogadał. Za 2-3 miesiące ona będzie gotowa na następny miot. CAO to pies stróżujący, a po półdzikiej mamusi do mieszkania raczej się nie będzie nadawał. w typie husky na pewno będzie wymagał bardzo dużo ruchu i szkolenia, bo będzie wiał i demolował. Oczywiście mogą mieć słabe geny tatusiowe, ale trzeba to barć pod uwagę, jeśli nie chcemy żeby na ulicy z powrotem wylądowały
  18. Jeśli chodzi o kontakt dzieci ze szczeniakami to te maluchy są niemiłosiernie BRUDNE i zapchlone, znalazłam tez kleszcza - póki sa leczone na infekcje nie można ich wykąpać, więc odstawiłabym socjalizację z dziećmi na plan dalszy, ale to nie moje dzieci, więc rodzice zdecydują. Tego bandziorka , zwłaszcza, że juz teraz objawy u niego są znacznie łagodniesze, o ile to możliwe odizolowałabym już teraz na większą część dnia przynajmniej. Te szczeniaki są już dość duże i tak na prawdę ta cała akcja wicher powinna się była odbyć co najmniej miesiąc temu, zwłaszcza, że są po dużych rodzicach i ułożenie psa w typie husky czy CAO - jak mamusia i jeden z potencjalnych tatusiów to nie jest taki pikuś.
  19. A żesz mnie podkusiło na wygłupy, sorry to wiosna. :-) Spoko myślę, że znaleźli to wklunśnięte jajco inaczej, nic by się nie chwalili tym, że wiedzą o wnętrostwie.
  20. No, dobrze dopiero dotarłam do kompa i zanim przeczytałam wszystkie posty, żeby się nie powtarzać chwilkę mi to zajęło. Chłopaczek, który pojechał ze mną do weta - jak już podała wcześniej Owieczka - ma zapalenie oskrzeli, krtani, alergię z ostrymi objawami skórnymi na pchły, które żywcem te zwierzaki zjadają. Te maluchy chorują z wycieńczenia, a co za tym idzie z obniżenia odporności łapią wirusy. Mały miał bardzo wysoką temperaturę, ale po podaniu w gabinecie antybiotyku i zastrzyku zbijającego temperaturę, nawet już się zaczynał troszkę wiercić. Maluchy - na pewno wszystkie - mają to samo co ten piesek. [B]Owieczka[/B] ma antybiotyk dla całego stada na tydzień, bo tyle powinna trwać kuracja. Po dwóch dniach powinno być pomału widać poprawę. Wykluczyłyśmy babesziozę, po obejrzeniu siuśków maluchów, zgodnie z zaleceniami lekarza. Ale może się jeszcze wywiązać kaszel kenelowy - to sie rozprzestrzenia błyskawicznie. Proponuję na tu i teraz dać lekom szansę. Wet potwierdził, że przede wszystkim najpierw odrobaczenie - co dziewczyny już zrobiły, dzisiaj dały preparat na kleszcze i pierwszą porcje antybiotyku i pyralginę dla gorączkujących. Kolejną bardzo istotną kwestią jest odkarmienie maluchów, bo są bardzo słabe - maluch waży zaledwie 5,80 kg Umówiłyśmy się z [B]Owieczką,[/B] że jestem w pogotowiu, jesli będzie podejrzenie, że któryś z psiaków ma się gorzej natychmiast go przywiezie i zabiorę go do weta. Nie zabierałabym tego bractwa przez ten tydzień nigdzie, jeśli to nie będzie absolutnie konieczne. [B]Natomiast dostałam absolutny nakaz mycia rak po każdym kontakcie z maluchami, a najlepiej stosowania rękawiczek do momentu wykapania. Zmieniania wręcz ubrania w kontaktach z innymi psami. Sugeruję tez raczej odsunięcie dzieci od tych psiaków póki nie staną na nogi.[/B] Wiem , że brzmi to paskudnie, ale jeśli się zdyscyplinujemy mamy szansę za tydzień mieć już maluchy gotowe do DT
  21. [B]Bunia [/B]jest w świetnej kondycji i nie wiem czy to czasem nie zadziała na jej niekorzyść. Miała do tej pory masę szczęścia w tym swoim nieszczęściu. Kiedy ją odbierałam po sterylce okazało się, że miała początki ropomacicza Dzisiaj wet ją obejrzał, wszystko sie ślicznie zagoiło. Zachwycał się , że taka spokojna , cierpliwa i milusińska w kontaktach z ludźmi i psami. Przywitała się grzecznie z ONkiem w lecznicy. Aż szkoda mi ją było odwozić do hotelu...
  22. [quote name='Madallena']eeej no;/ zgubilam watek Kropki. Bylam w lecznicy po fakture za skipera. faktura jest w przygotowaniu. Szlag mnie z nimi trafia! Jutro powinnam ja miec. Skiper byl wnetrem sie dzisiaj dowiedzialam! Kago, czy jak go odbieralas, nie powiedzieli Ci o tym?[/QUOTE] No a jak sądzisz? pewnie, że nie powiedzieli. A skoro był wnętrem to co mu niby usunęli i za co ta faktura:diabloti:
  23. Gdyby był potrzebny transport do Krakowa, proszę o info mam regularną bezpłatną linię:-) A jeśli chodzi o sunię, trzeba by podjąć szybko kwestię jej odłowienia i sterylki żeby nie było powtórki z rozrywki. Jak będę wiedziała na czym stoję po odebraniu "mojego psiego przydziału", to do suńki się też dorzucę. Dlatego myślę, że przetrzymanie w hotelu szczeniaków do podreperowania jest świetnym pomysłem, ale byle nie za długo, bo to zapewne generuje koszty.
  24. [quote name='AGA35']dzień dobry bunieczko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] No, a niby jak mogłabym takiego [B]Buniolca[/B] nie zawieźć :evil_lol: ja bym ją do domu najchętniej na stałe zabrała:placz: martwię się, że ona już taka trochę zagospodarowana w DT to i zainteresowanie panienką niewielkie, a to jest takie dobre stworzenie:-( nie głoduje , nie jest bita i dręczona to już jest mało interesująca. A ona tak bardzo potrzebuje [B]SWOJEGO[/B] człowieka a nie pożyczonego na chwilkę.:shake:
×
×
  • Create New...