AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AnnaA
-
Litości! zdjęcia na meila! przykro mi ale ja nie rozumiem o co tu chodzi! Dobrze, że umiem meila napisac. Siostra kupiła mi na prezent kamerę do skypa, z jakąś płytką a ja nie wiem jak się tę płytkę wkłada, gdzie góra, gdzie dół. Co trzeba nacisnąc, żeby to zadziałało a Ty mi kochana mówisz o zdjęciach na meila. Dawno to było, ale kiedyś jadąc na wakacje pożyczyłam aparat foto, dobry, Minoltę. Po powrocie z wakacji oddałam film do wywołania. Pan fotograf zapytał, jakim aparatem robiłam te zdjęcia. Jak sie dowiedzial jakiej marki był aparat powiedział: trzeba byc wyjątkowo zdolnym, żeby takim dobrym aparatem zrobic tak kiepskie zdjęcia. Aparat foto dla małpy też w moich rękach dobrze nie pracuje. A teraz Was zaskoczę: Buba WSKOCZYŁA na kanapę. Pierwszy raz miała trudności z wdrapaniem się, ale jak już opanowała temat to wskoczyła. Sama ledwie mogłam oczom uwierzyc. Okazuje się, że wszystko jeszcze przed nami!
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Czekam spokojnie na Rudzika. Niech tam mu się wszystko dobrze wygoi. -
Co do powarkiwania na moje psy to ja się tym nie przejmuję a podejrzewam, że u Buby jest to wynik małego poczucia bezpieczeństwa a nie chęci dominacji. Ona sie ciągle boi i ma prawo bo to dopiero drugi dzień. Właśnie wlazła/z dużym trudem/ na kanapę i śpi. Na kolację dostanie rozmoczoną suchą.A co! Co do tych psich farm, to podoba mi się prawo stanu Nowy Jork - cztery psy i koniec. Zdrowe prawo. Ale tych suk w Kanadzie nie zapomnę. Więcej tam nie pojechałyśmy a córka kupiła briarda w Polsce.
-
Niepotrzebnie się denerwujesz. Jakie są realia schroniskowe to wszyscy wiedzą. Ja poprostu głośno myślę bo nie wiem jak Bubie pomóc. Wszystkie schroniska bogate nie są, a 1,8 zł na psa, jeżeli jest ich 500 to znowu nie tak mało /jeżeli to tylko na wyżywienie/. W szpitalu na chorego jest chyba nie tak wiele więcej. No i dobrze, że mi uświadomiłaś, że nie ma czasu dbac o psy tak jak w domu. Powiem Ci, że widziałam w domach niejednego zanidbanego psa, pomimo, że jest jeden. I koniec tej durnej dyskusji. Ja chcę pomóc skrajnie zaniedbanemu psu! Psu którego jest mi serdecznie żal. Chwała Ci Emigrantko, że chcesz wyadoptowac Bubę. Od jutra zaczniemy z moczoną karmą i zobaczymy jak sobie Buba z nią poradzi. Dalej chodzi za mną jak cień i zwalcza warczeniem konkurencję. Kora odpowiada powarkiwaniem, Lusia trzyma się na dystans, najbiedniejszy jest Kaktus bo Buba na niego wręcz szczeka a on się jej boi. Myślę, że jest tylko kwestią czasu a wszystko sie ułoży. Już niedługo poza tym psiaki będą cały dzien na dworze a to też dużo zmieni. Buba bardzo piękni sygnalizuje chęc spacerku i z zachowaniem czystości nie ma żadnego problemu. Nie jest też to pocieszające, ale największy stres związany z psami przeżyłam w bogatej Kanadzie. Jeszcze 20 lat temu psy w Kanadzie nie były tak popularne jak w tej chwili. Moja córka, półtora roku temu zdecydowała o kupnie psa. Szukała ukochanej rasy /briarda/, ale akurat nie było. Zdecydowała się na krzyżówke goldena z pudlem. Wyszukała ogłoszenia w internecie i pojechałyśmy po szczylka. Miejscowośc Elora /ok 100 km od Toronto/, bogata farma i olbrzymia blaszana hala, podzielona na pomieszczenia i boksy a w boksach ok 40 suk wszystkich ras, każda w swoim boksie. Boksy czyste, suche, z możliwościa wybiegu. Nigdy nie zapomnę oczu tych na wpół zdziczałych suk, nie majacych swojego człowieka. Poprostu maszynki do rodzenia szczeniaków. I to wszystko zgodnie z przepisami. nie wiem gdzie jest gorzej czy tam czy w naszych schronach. Schrony też są różne. Wiele zależy od ludzi.
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ma byc pojutrze. Naprawy tego grata mnie zjedzą. Szkoda,że nia mam wyboru! -
Ja ten wpis widziałam tylko, że gotowane to dobrze byłoby wiedziec CO gotowane, ile w tym tłuszczu, kasza czy np psi makaron, ile i jakie w tym jarzyny. Dobrze byłoby to wiedziec, żeby Bubie tego nie dawac bo nie posłużyło jej to jedzenie. A już pełna stojąca micha przez cały dzien - nie chce mi się nawet gadac. Są psy łakomczuchy i psy niejadki. Buba należy do łakomczuchów i efekty widzac. Ona powinna ważyc max 10 kg. Tak mi jej żal jak widzę, że stara się podrapac a łapki nigdzie nie sięgają. Nie może też zrobic sobie psiej toalety bo brzuszysko przeszkadza.
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
AnnaA replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Prośby na PW. Im więcej tym lepiej. Prośby o 5 zł chociaż. Wydaje mi sie, że to działa. -
Problem w tym, że ja nie wiem co i ile Buba jadała w schronie. Tak jak pisałam, zmiksowałam ryż z marchewką i serduchami kurzymi i daję Bubie taką rozwodnioną jeszcze zupinę 4 razy dziennie po 4 stołowe łyżki. Porcje są niewielkie. Co do tych zębów to czekam na umówienie wizyty u psiego stomatologa, chyba za kilka dni.
-
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Bardzo bardzo dziękuję jeszcze raz dziewczyny w imieniu Lusiaka i własnym. Chyba nie uda mi sie tego nauczyc. -
Noc minęłą bardzo dobrze. Buba spała, nie było żadnych pobudek czy nocnych alarmów. Rano zrobiła zdrowego qpasa i bardzo sie z tego powodu ucieszyłam. Przestało jej poza tym tak bardzo nie pachniec z pyska. Ciągle tylko łapkami stara sie coś w tym pysku poprawic; odnoszę wrażenie, że te gniłki w pysku ją bolą. Ale często ciągle przysypia. A teraz kochane dziewczyny powiedzcie jak ją odchudzic. Ona biedna nawet z podrapaniem się ma kłopoty. Nagotowałam jej ryżu z marchewką na kurzych serduszkach i zmiksowałam, bo biedactwo nie gryzie nawet chrupkiego piczywa typu light.
-
Wiadomośc z domku Sebulka. Wczoraj Sebulek został w domu tylko z babcią /rodziny, nie Sebulka/. W pewnym momencie Sebulek zaczął się kręcic /wiadomo, chciał wyjśc/. Poszedł do przedpokoju i przyniósł babci wyjściowy but. Aż mi się wierzyc nie chce, ale sam fakt, że pani mi o tym opowiadała świadczy jak bardzo Sebulek przypadł domowi do serca. Bardzo się z tego powodu cieszę.
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Dam znac. Trzymam ręce na pulsie a raczej na klawiaturze. -
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Ale za wyróżnienie to z tego co wiem trzeba zapłacic. Proszę podaj mi jakie to koszty to zwrócę bo wiem jakie narazie masz wydatki zwiazane z Bercikiem. Proszę! -
Podpisałam umowę na przekazanie do depozytu tzn Do mu Tymczasowego. Poza tym podpisałam zobowiązanie , że zawiadomię schronisko w przypadku ucieczki, uśpienia, padnięcia lub przekazania w inne ręce. Piszę to wszystko po to, żeby wyjaśnic co dalej z adopcją Buby. Gdyby nie miała jechac tak daleko to niech tam, ale żeby mogła wyjechac to może potrzebna będzie umowa adpcyjna. Trzeba poprostu to ustalic. Narazie dostała odrobine ryżu z marchewka o 13 i o 15. Były to naprawdę niewielkie ilości, żeby zatrzymac biegunkę. Teraz śpi i pochrapuje.
-
LADY w typie Saluki znalazła swój raj na ziemi:):):)
AnnaA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Zapisuję wątek -
Wszystko się pomalutku uspakaja. Damy Bubie parę dni spokoju a póżniej Malibo poszuka psiego stomatologa i zrobimy porządeczek z ząbkami.Psy napewno za kilka dni, jeżeli się nawet nie pokochają, to będą się tolerowac. Spoko. A Buba zareagowała tak jak zareagowała ze strachu i niepokoju. Ja to rozumiem i wszystko się ułoży. W każdym bądż, niby psiak ze schronu, a świetnie sobie radzi na pokojach. Wszystko już dokładnie przejrzała i panuje nad sytuacją. Zdjęcia będą dopiero jak zrobi je Beatka a ona jest o 40 km. Cierpliwości.
-
Dzwoniła Beata do Darka i faktycznie psiak ma DT. Wszystko Darek obiecał napisac wieczorem DZIEWCZYNY, DZIĘKUJE!
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Przeprasza, myślałam, że już dzisiaj będę miała samochód ale okazało sie, że jakaś poważniejsza awaria i nie wiadomo kiedy sam.będzie. Tak, że spoko. Dam znac kiedy bedę mobilna chyba, że ktoś mógłby Rudzika do mnie podrzucic. -
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ja mogę go zabrac nawet już. Dajcie znac kiedy i jak go zabiorę. Tel 509142552 lub /48/6241242.