Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Jeżeli państwo z Bialegostoku nie zdecydują się na Bilę to będzie tylko ich strata. Tak powiedział weterynarz, który zna Bile z lecznicy. Bila jest bardzo przyjazna i radosna. Lubi biegac, bawic się i bardzo lubi ludzi pomimo złych zaszłości. Przechorowała co miała przechorowac i teraz będzie tylko dobrze. Pan weterynarz powiedział, że wchłonięcie się tej gului może potrwac i nie ma sposobu, żeby to przyspieszyc. Wszystkie powłoki wewnętrzne pięknie się pozrastały i nie ma powodów do obaw. Ja musiałam jednak uprzedzic przyszłych właścicieli Bili bo podróż do Bialegostoku to daleko i w wypadku zwrotu też musiałaby Bila tę trasę pokonac. Wszystko będzie wiadomo w środę. W razie czego znajdziemy inny domek dla Bilusi.
  2. Pan nie był zdecydowany na konkretnego psinkę. Poinformowałam o wizycie przedad.o umowie i o konieczności sterylki. Pan ma dziecko które chyba bedzie decydowac który szczeniaczek. Pan zastrzegał, że bedzie szukał dalej i może się na żadnego z moich nie zdecydowac. A maluchy od rana szaleją.
  3. Dzisiaj jadąc na szczepienia szczeniaków przeciw wirusom zabrałam też Bilę. Nie podoba mi sie ten jej brzuszek. Pan doktór wprowadził do tej guli igłę i widziałam jak wycieka lekko zabarwiony na różowo płyn. W tej guli gromadzi się płyn który jest wynikiem reakcji uczuleniowej na rozpuszczalne nici chrurg.zastosowane przy sterylizacji Bili. Taką samą bułę miał Rudzik po kastracji. Rozeszła się bez śladu ale trwało to ok.dwóch m-cy. Pan wet uprzedził mnie, że u Bili też może to potrwac. Bili to zupełnie nie przeszkadza. Biega, bawi się ze szczeniakami, ma dobry apetyt. Nie wiem tylko, czy zainteresowany Bilą Białystok nie zrezygnuje. No cóż, bywa. Damy radę. Bila jest bardzo miłym, żywym i ładnym psem. Jest bardzo przyjazna do człowieka i ma miłą aksamitną sierśc. Jak trzeba będzie to mam nadzieję, że pomożecie w ogłoszeniach.
  4. Sesji foto nie było. Fotograf nie dojechał. O szczeniakach też wszyscy zapomnieli. Nie wiem jak chcecie dziewczyny je ogłaszac bez aktualnych zdjęc. One się bardzo zmieniły co jest zupełnie normalne w ich wieku. Nic też nie wiem o wizycie przedadopcyjnej w Nowym Dworze. Marlenka się zupełnie nie odzywa. Nie wiem też kiedy ma przyjechac karma dla maluchów i nie wiem, czy nie powinnam jechac do sklepu i coś im kupic . Narazie gotuję ryż z marchewką i sercami ale właśnie skończyły mi się zakupione zapasy i jutro powinnam chyba pojechac po nowe. Karmy suchej dla szczeniąt już od czwartku nie mam. Dobrze tylko, ze maluchy zdrowe i rozrabiają.
  5. Nadal cisza, ale Lusia jest taka słodka, że nie ma z nią zadnych kłopotów z tym, że zrobiłaby miejsce dla innego psiaka.
  6. Dzisiaj z samego rana szczylki zaszczepiłam po raz pierwszy na wirusy. Wystarczy parwo, nosówka niepotrzebna. Pani wetka mówiła, że parwo szczeniaków nie było bardzo silne. Chyba w porę zareagowałam bo szczeniaki które im przywieziono ze schronu niestety nie przeżyły. Nasze przeżyły i żyje im sie coraz lepiej. Z uporem kopią doły i toczą walki przy miskach /trzech, każdy ma oddzielną, ale napewno w misce siostry jest coś lepszego/. Czekamy dzisiaj na Marlenkę, żeby porobiła nowe fotki bo maluchy urosły.
  7. Jest jeszcze stała deklaracja dogoman.o nicku Punk. Wpłata za maj bedzie jeszcze moja, ale następne wpłaty można przeznaczyc na hotelik dla Malty i Grety. Ta deklaracja to 50 zł m-nie.
  8. Już nawet mi się nie chce pamiętac, że stan Buby jak przyjechała ze schronu do mnie był taki, że z Bubą nie dało się wysiedziec w jednym pokoju. Smród z jej gnijących zębów był powalajacy. Dzisiaj Buba przede wszystkim nie śmierdzi, wyleguje się na słoneczku i jedyny jej dyskomfort to brak człowieka tylko dla niej, no i może ten głód, bo wiem, że Buba jest głodna ale tak musi byc. Nie mogę jej adoptowac na stałe bo jestem już coraz mniej sprawna a stan zdrowia Buby okazał się dobry i może jeszcze sobie pożyc ładnych parę lat. Narazie ma przed sobą trzy lata spokoju, bo póżniej zmieniam miejsce zamieszkania i nie bedę mogła nadal opiekowac się Bubą. Mam nadzieje, że te trzy lata Bubie wystarczą, żeby znależc domek. A może Emi spróbuj poszukac takiego domku dla Buby w UK, wtedy wszyscy byliby usatysfakcjonowani.
  9. To popełnisz kochana inny błąd. Poczytajcie sobie swoje wypowiedzi na początku. A gdybając dalej to gdyby Emi wiedziała o innych możliwościach Buby to może sama by się wycofała? Z tego co pamiętam to wyjazd Buby był bardzo szybki i nikt słowa nie pisnął, że Bubę ktoś inny chce adoptowac. Z tego co pamiętam to dośc długo szukano DT dla Buby. Może lepiej skoncentrowac się teraz na szukaniu domku dla Buby a nie przypominac sobie, że była inna możliwosc bo o tej innej możliwości wiedziałyście tylko Wy moje drogie dogomaniaczki i wyciągacie tę wiedzę teraz, gdy ta wiedza już niczemu i nikomu nie służy.
  10. No to ten czarny się podoba czy nie?
  11. Pisanie, że ktoś tam niby kiedyś to mija się z celem. Po co to wypisywac. Nie dziwię się Emi, ze Cię telepnęło a tekst był chol... wie po co. Buba ma się dobrze, jest bardzo za człowiekiem i mnie jest przykro, że nie moge poświęcic jej tyle czasu ile ona by chciała. Ona potrzebuje poprostu człowieka na własnośc ale póki co ma towarzystwo całej gromady psów, spacerki w lesie, bieganie po ogrodzie jak ma na to ochotę i przede wszystkim szansę na domek bo ciągle jednak powoli, ale chudniemy. Zrobiłaś dla niej bardzo dużo Emi, bo wyjęłaś ją ze schronu. Szukamy domku i znajdziemy!
  12. Jedna z suczynek, Marta, którą ja nazwałam Tusia /od Martusia/ jest już całkowicie za człowiekiem tzn siedzi przy mnie jak jej sistry biegaja sobie po ogrodzie. Daje się brac na ręce i bardzo lubi przytulic się do człowieka. Teraz zabierzemy się za pozostałe, które można złapac bez problemu ale trzeba je łapac a Tusia sama przychodzi.
  13. Poprosiłam o pomoc w znalezieniu kogoś z Inowrocławia zuzlikową. Zuzlikowa jest z Poznania i zajmuje się bernardynami male jak tylko bhedzie wiedziała o kimś z Inowrocławia to napewno da cynk. Ponieważ to Wielkopolskie to można jeszcze wejśc na wątki z Wielkopolski i szukac kogoś z Inowrocławia.
  14. Znalezienie kogoś na wizytę przedadopcyjna na dodatek w Inowrocławiu to nie takie proste. My z red ostatnio szukałyśmu kogoś w Tarnowie i w końcu pojechałyśmy same. Inowrocław to Wielkopolska ale jakie wojew. to nie mam pojęcia. Ja szukałam wchodząc na dogo w odpowiednim woj i wysyłałam Pw z prośbą o pomoc w zorganizowaniu wizyty. Koniecznie natomiast trzeba w tytule wątku napisac, że szukamy kogoś na wizytę przedadopcyjną w Inowrocławiu. Napisz może też na pw do bardziej aktywnych dogomaniaczek to Ci może coś podpowiedzą ew. można też szukac na mapie dogo.
  15. Tak, bardzo Ci dziękujemy Mondey, robisz piękne bazarki. Czekam na Ciebie Marlenka w sobotę lub niedzielę do obfotograf.szczylków.
  16. Miałam przed chwila zapytanie o drugiego pieska. Pani ma dzwonic po 19-tej do mestudio bo chciałaby wiecej wiedziec o piesku a ja nie mogłam udzielic jej informacji. Podam na PW numer telefonu do pani. Minus - pani jest z Inowrocławia ale nie takie odległosci są do pokonania.
  17. Saba napewno zapamiętała panią która ja dokarmiała. Psy pamietają bardzo długo, niejednokrotnie się o tym przekonałam. Mam nadzieje, że jak za jakiś czas ją odwiedzisz to się przekonasz, że Ciebie też pamięta. Jeżeli mama Luli jest tak bystra jak Lula to będzie dobrze, a przecież Lula po kimś musiała mądrośc odziedziczyc!
  18. Buba bardzo chciałaby miec człowieka na własnośc i bardzo ją męczy ten psi tłum u mnie. Na szczeniaki ostatnio nawet warknęła bo faktycznie, męczą ją wyjątkowo.
  19. Niestety, wolno nam to idzie ale głaskac już pozwala się po całym ciałku i podchodzi coraz bliżej.
  20. Bardzo dziękuję za wyjaśnienia i bardzo, bardzo proszę o upewnienie się, że państwo zainteresowani Bilą zechcą poczekac. Ważne, bo w lecznicy byli chętni na Bilę i może jeszcze jest możliwośc ich odnależc jeżeli państwo z Białegostoku by zrezygnowali. Daj proszę znac gdyby coś się zmieniło. A Bila ostatnio już nie miała w samochodzie choroby lokomocyjnej.
  21. Wyjaśniło się. Marlenka zapomniała zabrac komórke a Bila jedzie do domku w następny piątek. W sumie to może i dobrze, wydobrzeje do końca po tych wszystkich zdrowotnych przejsciach. Niepotrzebnie sie denerwowałam a nowy domek mam nadzieje poczeka.
  22. No i siedzę jak tabaka w rogu. Miał byc telefon żeby sie umówic co do transportu, cisza. Do Marlenki nie mogę sie dodzwonic, wysłałam jej juz dwie wiadomości na PW i żadnego odzewu. Zaczynam się bardzo martwic bo tylko Marlenka miała możliwości kontaktu z osobami adoptującymi Bilę. I pomyślec, że Bila mogła już od kilku dni leżec na swojej kanapie. Chcieli ją adoptowac ludzie w klinice ale przecież tak się nie robi. Chol...
  23. Szczeniaki były bardzo do mamy podobne, szczególnie uszy - śliczne pędzelki.
  24. Jeżeli dwie fundacje nie dały rady to macie nadzieje, że poradzi sobie anita? Trzeba koniecznie skonsolidowac siły wtedy może.... Jeżeli się na coś przydam to jestem do dyspozycji.
×
×
  • Create New...