Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. A Tina robi czasami zaskakujące rzeczy. Dzisiaj pozwoliła założyc sobie obróżkę a niedługo spodziewam się zakupionych na bazarku masywnych szeleczek i jak wszystko dobrze pójdzie to zaczniemy z Tiną wychodzic na spacerki poza ogrodzenie.
  2. Sugeruję wszczepic suni czipa. To kosztuje tylko 40 zł.
  3. Za jedzonko w postaci kurczaczków z marchewą to już sobie darujemy. Nie wiem jak długo maluchy będą u mnie i w związku z tym nie wiem ile i jaką karmę zakupic. Mnie została karma dla szczeniaczków która do tej pory jadły maluchy ale to był 15 kg worek. Zrobiłam wtedy błąd, którego nie chciałabym teraz popełnic, było jej za dużo. Proponuję zajrzejcie na [URL="http://www.telekarma.pl"]www.telekarma.pl[/URL] i zdecydujcie co wybrac. Możecie zamówic i następnego dnia będzie u mnie. telefon /22/4244224. Maluchy bardzo się zmieniły. Pomimo warunków jak to w lecznicy, wydoroślały i wysubtelniały. Świetnie sobie radza i zaczynamy naukę załatwiania potrzeb fizjolog. na dworzu - ale to dopiero pierwszy dzień. Maja bardzo dobry apetyt i to mnie cieszy a i q-ki zdrowe! Marlenka obiecała, że przyjedzie w sobotę albo w niedzielę i porobi im nowe zdjęcia a na dzień dzisiejszy to róbcie ogłoszenia i ogłoszenia a ja zajmę się maluchami.
  4. Już piszę. Miałam urwanie gwizdka z tymi nieszczęściami które po świecie pozbierałam /szczeniaki z Boguszyc, Bilę i Brutala z ulicy/ tak, że wątek Buby troszkę zaniedbany. Martwi mnie to, że pomimo ogłoszeń zero odzewu. Poprostu zero, ani jednego telefonu. Bubę natomiast znowu upodobały sobie szczeniaki i męczą ja nieustannie tak, że Bubson się przed nimi usiłuje schowac /najchętniej w pudełeczku Rudzika, który w tym czasie wdrapuje się na moje łożko/. Buba jest bardzo energiczna, biega chętnie na spacerki i bardzo jest nieszczęśliwa, że musi dzielic się mną z innymi psiakami. Ostatnia waga to 19,5kg. Niedługo zważymysię znowu, żeby się upewnic, że ta głodówka coś daje.
  5. Dług niestety pozostał, ale jest to dług u mnie bo wszystko w lecznicy uregulowałam. Rachunek za Brutala i Bilę wyniósł 352,60 zł. Dzisiaj jeszcze dopłaciłam 20 zł za kubraczek pooperacyjny bo Bili trzeba było jeszcze raz robic nacięcie na brzuchu; zrobiła jej się gula i było podejrzenie przepukliny, okazało się, że to tylko uczulenie na rozpuszczalną nitkę. Wszystko w tej chwili jest ok i Bila gotowa do drogi w piątek /proszę o kontakt żeby sie umówic w W-wie/. Z deklaracji zebrałam 155 zł tak, że nie wygłada to dobrze. Już nawet nie myślę ile razu ganiałam do Radomie /40 km w jedną stronę/ i że Bila jest całkowicie na moim wikcie. Cała nadzieja w tym, że psiakowi będzie dobrze. Bila jest bardzo żywa i spontaniczna. Bardzo przyjażnie nastawiona do wszystkiego co żyje i budzi sympatię otoczenia. Otoczona miłością najbliższych będzie wspaniałym psem.
  6. Wczoraj zabrałam maluchy z lecznicy. Troszeczkę zrobiły się lżejsze ale jedzą jak szalone to pewnie prędko nabiorą ciałka. W lecznicy zostały odrobaczone bo zarobaczone były bardzo /wymiotowały robalami/. Teraz trzeba je w przyszłym tygodniu zaszczepic. Proszę o pomoc w finansach bo moje możliwości się skończyły. Karma, która pozostała po Alfie, becie itd już dawno się skończyła, kupiłam już trzy kg następnej a teraz jeszcze po chorobie karmię je ryżem, marchewką i kurczakiem. Jednym słowem bida. Domki potrzebne bardzo. Na poczatku myślałam, że będziemy wybierac tylko te najlepsze a teraz cisza jak makiem zasiał. Dobrze, że maja tak świetnie trafiła z tym, że moim zdaniem ona była zupełnie innych rodziców.
  7. Słowa uznania wiking! Wspaniale załatwiłeś sprawę piesków z lasu. Zawsze możesz liczyc na moja pomoc. Jesteś człowiek z głową i dobrze się z Tobą współpracuje.
  8. Nie ma się czym denerwowac. Widocznie to nie był ten dom. Prosimy o pomoc finansową w szczepieniu szczeniaków. Jutro zabieram szczeniaki z lecznicy to dokładnie wypytam kiedy je mozna zaszczepic na pozostałe wirusy. Jeszcze nam do kompletu nosówka potrzebna!
  9. Niestety, pan początkowo zainteresowany Lusią nie odbiera telefonu i nie reaguje na wiadomości mailowe. Lusia w takim razie bez zmian.
  10. Alarm ogłaszam. Pilnie potrzebne ogłoszenia, ogłoszenia i jszcze raz ogłoszenia. Przydałyby sie też nowe zdjęcia, szczeniaki troszeczkę podrosły. Pomyślcie coś proszę.
  11. Odetchnełam z ulgą. Pani wetka zadzwoniła do drugiej pani wetki i druga pani wetka potwierdziła moja wpłatę 131 zł tylko zapomniała wprowadzic do kompa. Tak, żepozostało do uregulowania za Bilę 31 zł za dodatkowy pobyt.
  12. Bila czuje się świetnie. Biega, skacze i żre /przepraszam, ale nie je tylko żre/. Zaszło natomiast jakies nieporozumienie z rachunkami. Beatka miała odebrac Bilę wieczorem 30 maja a ja odwożąc szczeniaki uregulowałam koszty pobytu Bili w kwocie 131 zł. Beatka Bili nie odebrała, ja odebrałam Bilę wczoraj a dzisiaj zadzwoniła do mnie pani wetka twiedząc, że rachunek nie zostal uregulowany a wynosi nie 131 a 162 /różnica wynika z pozostawienie Bili w lecznicy dłużej/. Ręce mi opadły, panie wetki wyjaśniaja a ja się trzesę ze złości na swoją głupotę i naiwnosc. Ciągle nie mogę się nauczyc stosowac zasady ograniczonego zaufania do ludzi a mam już swoje lata.
  13. Podnoszę, chociaż coś nie mogę się połapac w temacie.
  14. Lula poprostu opanowała już jazdę samochodem. Gdybyś ją widzial jak przyjechała do mnie pierwszy raz z Radomia do Kozienic /było wszystko, zwroty od góry i dołem/, a teraz jazda ode mnie do Radomia wypadła już lepiej /był tylko śliniotok/. Pisałam przecież, ze uczy się błyskawicznie. Ponadto wydaje mi się, ze ma coraz większe poczucie bezpieczeństwa.Nawet nie wiesz Wiking jak bardzo się cieszę, że trafiła do Twojej rodziny. To nieszczesne parwo na copś się jednak przydało - gdyby szczylki nie zachorowały nie byłoby konieczności zabrania Luli i nie spotkałaby swojej rodziny. Bardzo ważne, by tarfiła do weta i test na parwo, a potem szczepienia, kapiel i Lula może robic za gwiazdę. A czy niedoszła pani Luli już wie co straciła?
  15. Zabierałam dzisiaj Bilę z lecznicy i widziałam maluchy. Siedzą biedaki w klatce, ale ze zdrówkiem o wiele lepiej. Wszystkie trzy rokuja bardzo dobrze i najdalej w środę wrócą do mnie. Są napewno osłabione i trzeba na nie bardzo uważac. Weci twierdzą, że nic im u mnie nie grozi bo na ten wirus się uodporniły.
  16. Ja tylko pisałam zwracając Ci uwagę na pewne ważne aspekty adopcji. Dla mnie mniej ważne są papierowe umowy, za to bardzo ważne jest to jak przyszły opiekun patrzy na psa i jak z nim gada. Po tym poznaję, czy jest ok czy nie. Nie twierdzę, że jestem w tym zakresie nieomylna, ale tym sie kieruję w znacznej mierze. Lula jest poprostu bardzo miła, grzeczna i mądra a teraz jeszcze robi się naprawdę ładna. Trzeba jej dodawac do jedzenia sproszkowane siemię lniane i olej z pestek winogron, To jej poprawi sierśc i skórę z którą były kłopoty. Ty najlepiej zadecydujesz co dla Luli dobre. Cieszę się, że rodzina się zastanawia, bo to świadczy właśnie o tym, że wiedzą jaki to obowiązek na długie lata. Trzymam kciuki za Lulę i za Rodzinę!
  17. Najprawdopodobniej w piątek Bila jedzie do Białegostoku.
  18. Sierśc Luli dopiero zaczęła się zmieniac. Ona jest ciągle jeszcze nie wykąpana a jedynie przetarta mokrą szmatką. Było za zimno na kąpiel. Najbardziej moim zdaniem zmieniła sie postura Luli. Z czołgającego się psiaka wyrosła panna na długich szczupłych nogach. Bardzo dobrze jej zrobiło te kilka dni na lepszym jedzonku. A jeszcze dwa, trzy tygodnie i to będzie piękny psiak i do tego naprawdę posłuszny i mądry. Ona się bardzo szybko uczy! A rodzinie z Rybnika dac tylko wtedy jak będą na 110% przekonani, że ją chcą. Psa trzeba pokochac i wtedy można liczyc na to, że będzie miał dobrze. Pilnuj wiking, żeby nie wzięli psa z litości bo Lulę trzeba kochac!
  19. Bila wraca dzisiaj do mnie. Pani wetka powiedziała, ze ponieważ ona miała kontakt z chorymi szczeniakami i nie złapała to u mnie jest bezpieczna.
  20. Wspaniała wiadomośc o Margo. Bardzo się cieszę
  21. Z Bilą faktycznie, ona mogła byc szczepiona jako szczeniak. Przecież na dobrą sprawę niewiele o niej wiemy. Zgarnięta z ulicy. Moje stare psy też zdrowe, ale one mają komplet szczepień od małego.
  22. Byłabym bardzo zadowolona gdyby szczeniaczki szybko znalazły domy bo czuję sie w jakims stopniu niekomfortowo, obiecałam wziąc maluchy. Wyszło jak wyszło i dlatego chciałabym, żeby właśnie te maluchy szybko się wyadoptowały. Ja jestem teraz nieczynna na dłuższy czas. Bardzo mi też leży na sercu problem wikinga, który bezskutecznie szuka opieki na 24 godz.dla Luli. Nie wiem co w końcu z tą przyszła Luli panią; możnaby w ostateczności zamknąc Lulę na te kilkanaście godzin w tym niewykończonym domu. Ona nie robi szkód, najwyżej nawali q-kę.
  23. Byłam pewna Mondey, że masz mozliwośc kontaktu z mestudio. Nie jestem specjalnie doświadczona w adopcjach, ale zauważyłam, że szczególnie przy szczeniakach czas jest bardzo istotnym elementem. Jest ich duzo do zaadoptowania i jeżeli ktoś decyduje sie na szczeniaka, dzwoni, to troche poczeka na odzew,ale po stosunkowo krótkim czasie, gdy jest cisza, szuka następnego szczeniaka tak, że często domek poprostu ucieka.
×
×
  • Create New...