Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Będę jeszcze tam dzwonic ale dobrze to nie wygląda z tym, że lepiej teraz niż potem.
  2. Już nie potrzeba. Zocha pojechała do domu a Tusi zostały jeszcze trzy puchy i dużo suchej. Bardzo jej smakuje zsiadłe mleko, wyjada moim staruchom. Nauczyła się też jeśc jabłka. Co mam zrobic z suchą która zostanie bo widzę, że jakieś domki się kręcą. I niech się kręcą, Tusia jest super szczylkiem a teraz, gdy zabrakło siostry to pilnuje mnie, żebym jej nie zginęła. Państwu, którzy adoptowali Zochę podałam nr konta Waszej Fundacji bo chcieli coś ofiarowac za Zochę. Może jakiś grosik przeleją.
  3. Dostałam telefon do Asi, zadzwoniłam i okazało sie, że pod numerem tel.ew.domku odzywa się poczta głosowa a na zostawioną wiadomosc nie ma odzewu. No cóż bywa. Może się jeszcze sprawa wyjaśni.
  4. Pomyliłam się, to Asia76 miała zrobic wizytę przedadopcyjną w Swidnicy. Nie mam od niej żadnej wiadomości. Napisałam do niej na PW, może się odezwie.
  5. Zdjęcia z pierwszych postów są bardzo dobre a Buba nic się od tego czasu nie zmieniła. Buba bardzo lubi spacerki, pomimo tuszy jest żwawa i nie ma problemów z chodzeniem, schody też jej nie straszne. Obojętnie którego psa wołam Buba jest zawsze pierwsza. Bardzo lubi byc głaskana, nie protestuje przeciwko czesaniu. O jedzeniu nie bedę pisac. Przyjacielsko nastawiona do świata ale priorytetem jest człowiek.
  6. Mnie kundelek w dodatku rozpieszczony absolutnie nie przeszkadza a nad stadem jestem w stanie zapanowac.
  7. Zocha zestresowana na maxa, mam nadzieje, że corka państwa potrafi pomóc jej pokonac stres. Tusia natomiast nie może się odnależc wśród tych moich staruchów.
  8. W weekend ma byc lepsza pogoda. Może jednak zdecydujecie na przyjazd do mnie? U mnie jest absolutnie sucho i nie ma szans na podtopienia, mieszkam na wzniesieniu.
  9. Odezwał się pan od Zochy i jutro rano wiozę Zochę do Marek. Zostaje samotna Tusia, moja ulubiona zresztą. Najbardziej szukająca kontaktu z człowiekiem i nauczyła się dawac buzi.
  10. Ja osobiście nie widzę przeciwwskazań ale decyzję musi podjąc Emi. Generalnie Buba potrzebuje człowieka na własnośc i to człowieka, który potrafi odmówic jej jedzenia, mało tego, będzie jadł wtedy gdy Buby nie będzie w pobliżu. Przyznaję, że głodzenie Buby to dla mnie olbrzymie wyzwanie.
  11. Emi, nim oddamy Bubę komukiolwiek dom i pani zostanie dokładnie sprawdzona. Nie ma takiej mozliwości, żeby ktoś wziął Bube dla pieniędzy, znajdzie się sposób, żeby to kontrolowac. O to akurat jestem spokojna a znając możliwości finansowe polskich emerytek to byłby jakiś argument za. Zresztą, zostawmy to na póżniej. Najpierw poszukajmy chętnych na adopcję Buby. Zgłosiła się chętna do zrobienia plakatu. Jak już będzie zrobiony ja poproszę ze 20 szt. Porozwieszam w swojej okolicy. Telefon kontaktowy mój no i może ktoś jeszcze by się zgodził swój udostępnic tak na wszelki wypadek. Ważne, zeby napisac , że Buba tak bardzo potrzebuje swojego człowieka. Poza tym oferuję swoją pomoc przy opice nad Bubą, transportową ltd jaka będzie w moich możliwościach i moim zasięgu.
  12. Szukamy wobec tego chętnej dziewczyny która zrobi taki plakacik. Jestem gotowa porozklejac w mojej okolicy. Emi, proponuję zaoferowac pokrywanie kosztów utrzymania Buby, nie są wysokie a to może zachęcic. Mogę w tych kosztach partycypowac wiem, że nie są wysokie.Tak jak pisałam Buba potrzebuje człowieka na własnośc. Jest w pełni sprawna i można ją głaskac godzinami - bardzo też lubi szczotkowanie. Jestem gotowa też poprosic wszystkich możliwych znajomych do rozklejania plakaciku.
  13. Kochani, tak na dobrą sprawę to Lusia wcale tak po tym ogrodzie nie biega. Najlepiej wychodzi jej leżenie na kanapie. Fakt, że bardzo dobrze u mnie się czuje, ja też bardzo jestem do niej przywiązan i bardzo ją kocham ale jest jak jest, dla Lusi dobra trzeba poszukac jej nowego domu póki ma jeszcze jakieś szanse.
  14. Narazie pani od Zochy nie dzwoniła, pewnie zadzwoni jutro. Tusia nie będzie duża, to chyba będzie taki mniejszy średniaczek. Największa z gromadki była Marysia. Tusia jest energiczna, odważna, ciekawska i do tych najpokorniejszych nie należy ale dominantem za wszelką cenę - nie. Ma książeczkę zdrowia, jest odrobaczona, zaszczepiona raz na wirusy /następne szczepienie 31 maja/. Kota pewnie nie widziała na oczy, jest zdrowa. Jest żywsza od Zochy ale nie specjalnie rozrabiaka. Powiedziałabym, że raczej przeciętna. Zocha jest dużo spokojniejsza ale bardziej lękliwa. Tusia jest bardzo przytulaśna, najbardziej z całej gromadki. Szuka człowieka i lubi byc na rączkach.
  15. Domek niestety daleko, nie dam rady ale będzie to adopcja z okresem próbnym. Lusia zawsze bedzie mogła do mnie wrócicgdyby niezaaklimatyzowała sie w nowym domu.
  16. Ja się nie dziwię, że nie ma odzewu od dziewczyn z Polski, bo tu trudno coś sensownego wymyślic. Trzeba dotrzec do troszkę starszych pań i własciwie na dobrą sprawę nie wiadomo jak. Przyznaję, że ja też nie mam pomysłu. A może wrócic do tego sposobu do adopcji Buby do Niemiec. Nie wiem jak to robiły dziewczyny z Mielca ale może to jest jakieś rozwiązanie.
  17. I w ten sposób moja ulubiona Tusia/od martusi/ zostaje sama. Bedzie jej pewnie smutno.
  18. Kurczę, ale macie tempo. Lubię takie energiczne dziewczyny!
  19. adkaaaa5 obiecała wizytę przedadopcyjną w tym tygodniu. Rozmawiałam z panią, uprzedziłam, że adkaaaa5 sie do niej wybiera. Pani nadal podtrzymuje chęc przygarnięcia Lusi. Zobaczymy co powie adkaaaa5. Czekam z niecierpliwością. A Lusia jak zwykle przemiła.
  20. Narazie cisza, czekamy na domki!
  21. Zapraszam bardzo, bardzo. Może w końcu pokaże się słońce. Porozmawiamy o hoteliku pod Grójcem. Przemyślałam jeszcze raz całą sprawę i doszłam do wniosku, że właścicielka posesji musi przygotowac warunki do przyjęcia psa albo psów /Malty albo Malty i Grety/. My musimy sie teraz skupic na zbieraniu środków finansowych dla opłacenia pobytu psów. Możemy na dzień dzisiejszy narazie utrzymac w hoteliku jednego psa i to nie do końca. Zapraszam do mnie, porozmawiamy.
  22. Pomimo wykupinych przez Emi całej masy ogłoszeń nie było ani jednego telefonu. Ani jednego! Nie chcę komentowac,ale nie wygląda to dobrze. Bubulec ciągle głodny ale bardzo żwawy. Moje szczupłe psy w ruchliwości jej nie dorównują. Waga dwa dni temu 18,5 kg. Słabo nam idzie to odchudzanie.
  23. Dziękuję Mondey, nie ma pośpiechu, teraz ważna sprawa Malty i Grety.
×
×
  • Create New...