Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Jakie by Wam terminy odpowiadały, zaproszenie do mnie jest zawsze aktualne. Pojedyńczo lub w grupie , jak Wam wygodnir. Zaproszenie jest poprostu stałe. Dajcie tylko telefonicznie znac żebym była w domu.
  2. A na tę kawę i piwo to zapraszam do mnie, szczególnie gdyby była ładna pogoda. Może uda sie zebrac drużynę?
  3. Udało mi się dzisiaj zapiąc smycz do szelek Tiny. Nawet początkowo wystawiła łapy za furtkę za innymi psami ale w pewnym momencie się rozmyśliła i uciekła do domu wyrywając mi smycz z ręki. Bała się wyjścia poza ogrodzenie.
  4. Przepraszam za głupie może pytanie: czy ktoś poza Kasią widział te psiaki? Pytam, bo to co się tu dzieje jest tak nierealne, że wygląda na prowokację w świetle smsów które w trakcie dykusji otrzymała mru. Czy to możliwe, że ludzie proszący o pomoc są jednocześnie tak agresywni na forum?
  5. Jak wszystko dobrze pójdzie to jutro Marlenka obiecała się z wizytą i zrobi zdjęcia Buby. Ale się cioteczki zdziwicie i napewno Buby nie poznacie. Obiecuję, że nauczę sie robic i wklejac zdjęcia.
  6. Przykro napewno będzie mru jak wróci na wątek bo się zaangażowała a widac, że Marusi i jej mężowi pomoc jest niepotrzebna. Na dodatek okazało się, że mąż Marusi nie dośc, że się z domu wyprowadził to jeszcze ani grzecznością ani rozwagą nie grzeszy. Decyzja wyprowadzenia się z domu była tak samo przemyślana jak trzymanie 17 psów w 25 metrowym mieszkaniu. Szkoda czasu i atłasu!
  7. Jakto kto? VV to znana pisenkarka u której znaleziono duuużo psów.
  8. Dyskusja z Marusią i jej mężem jest bezcelowa bo szczeniaczki już nie są ślepe. Jeszcze trochę takiego myślenia a będzie tak jak u VV.
  9. U mnie na DT czeka już kilka tygodni szczeniaczek, właśnie taki rasa kundel mazowiecki jak ta właśnie znaleziona szóstka. Na mojej wsi, do sąsiadki przyplątała się nieduża, młodziutka suczka. Na moją uwagę, że suczkę trzeba wysterylizowac moja sąsiadka stwierdziła: "a po co. Jak będą małe to wezmę, zawiozę na targ i rozdam. Ludzie chętnie biorą takie szczeniaki, szczególnie za darmo". Kasiu, sentymenty w działalności na dogo nie służą, szczególnie psom, których nikt nie chce i nie potrzebuje. .
  10. Nie mam w tej chwili samochodu /znów reperuję!/ bo podjechałabym do Ciebie z małą.
  11. Zmartwiło mnie to siusianie w domu! Ona jest na to stanowczo już za duża wiekiem.
  12. Odnośnie leczenia pierwszego wyadoptowanego szczeniaka, ślicznej czarno-białej, przemiłej kruszynki ja negocjowałabym zasadnośc zapłacenia całego rachunku za wszystkie potrzebne szczepienia i zabiegi. Nowa właścicielka była uprzedzona, że psa trzeba zaszczepic itp itd a sprawa parwo wyszła zupełnie po tym i ew koszty leczenia tego parwo można młodej nowej pani refundowac/chociaż też nie do końca/ ale nic poza tym. Zapraszam bardzo na ew.sesję zdjęciową ale może Marlenka znajdzie chwilę w sob.lub niedz. Marlenko! Proszę!
  13. Muszę zapisac wątek. Co za larwa to małe wyrzuciła?
  14. Siłownię ma gratis w postaci szczylka/sunieczki/, który ją sobie upodobał i nie daje jej polegiwac. Dzięki małej Bubus jest w ciagłym ruchu tak, że chyba o siłownię nie poprosi.
  15. Tamte strony dotknęła klęska i nawet trudno się dziwic, że u Buby cisza. Ale Buba po cichu chudnie. Nawet jabłka już jada!
  16. Podnoszę moją mała Tusię bo gdzieś się zapodziała.
  17. Nie, nie mam z Omar kontaktu. Trudno, musi nam wystarczyc to co mamy. Natomiast Tina znów pomalutku zdaje się łagodniec. Było u mnie troche znojomych i Tina siedziała niedaleko, nie schowała się tak jak kiedyś. Podchodzi też do mnie coraz bliżej. Zaczynam miec nadzieję, że w końcu uda mi się ją obłaskawic. Cieszę się, że nowe szeleczki ciągle są na grzbiecie chociaż podejrzewam, że starała się ich pozbyc.
  18. Był telefon z Krakowa, ale pani mieszka w bloku, ma dwa pokoje i już jednego psa. Poradziłam, żeby naradziła się z rodziną bo Lusia jest duża, no i więcej się nie odezwała a telefon był w środę.
  19. Zapnij smycz. Jak to łatwo powiedziec, tylko wykonac narazie się nie da. Tina nie pozwala.
  20. Wszyscy tylko obiecują ,że przyjada a potem nikt nie ma czasu!
  21. Nic to, my poczekamy na dobry domek. Teraz nam się już tak nie spieszy bo Malta i Greta trafiły do swojego DS a to dla nich chciałam zrobic miejsce. Dzisiaj było trochę obcych osób w domu i bardzo się zmartwiłam, bo okazało się, że Tusia bardzo się ich bała.
  22. Z takim apetytem na jabłka u psa spotkałam się po raz pierwszy bo Rudzik zjada jabłka tyle ile mu dam, a on jest malutki. Cały Rudzik to niecałe 7 kg a potrafi sam zjeśc duże jabłko. Moje pozostałe psy nie wszystkie jedzą jabłka, ale duża Kora ważąca 37 kg zjada dwa, trzy kęsy i więcej nie chce.
×
×
  • Create New...