Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. rozliczenie Tiny i Lusi za kwiecień: karma 30x4=120 odrobaczenie stada w zwiazku z tasiemcem 32 tabletki po 5 zł = 160 zł. Razem 280 zł. Przykro mi z powodu tego tasiemca. Obecnie opbsurwuję q-ki psiaków i jest ok.
  2. Ja myślę, ze Brytal przeszedł tak ciężko bo kilka dni przed kontaktem z parwo został zaszczepiony i pewnie jeszcze nie zdążył sie uodpornic, ale kto mógł to przewidziec.
  3. Bila ma już napewno wiecej jak siede,m m-cy, może nawet 10 dlatego na cito była sterylizowana. Mam wrażenie, ze nawet jak złapała parwo, to przeszło lżejsze. wpłaty to: Smyku - 50, Zerduszko - 10, Li1 - 50, Piromanka - 45. Razem 155 zł. Wydatki - szczepienie Brutala 40 /ważne 1 rok/ sterylka Bili 150, babeszja Bili 131 zl. Marlenko bądz tak miła i przepisz to na pierwszą stronę. Może ktos coś dorzuci a jeszcze bazarek. BĘDZIE DOBRZE! Na pociechę dodam, ze szczeniaki były naprawde w dobrej kondycji fizycznej i jeszcze nie było innych objawów prócz biegunki. Jeden tylko był bardziej ospały.
  4. Jestem spokojna o Lulę o tyle, że wiking to odpowiedzielny facet i napewno zadba, żeby przebadac Lulę. Jeszcze raz powtarzam, że to naprawdę człowiek super, który jak sie zwróciłam o pomoc nie zastanawiał się ani chwili, chociaż skomplikowało to mu poważnie plany i zamiary. Pomógł mi bardzo chociażby tym, ze bez dyskusji zabrał psiaka. Lula jest bardzo miłym i spokojnym psem ale jest jeszcze młoda i wymaga opieki. Nie wiem co sie stało z panią od domku stałego i dlaczego nie mogła wziąc Luli ale postawa wikinga jest imponująca.
  5. Zapytałam weta i tak: szczeniaki jak wydobrzeją/ a dzięki B.wcześnie wykryta parwo daje im duże szanse wyzdrowienia i szczylki były w dobrej kondycji fizycznej/ mogą byc bez problemu wyadoptowane i jak już będą całkowicie zdrowe zaszczepione na wirusy bo oprócz parwo jest jeszcze kilka innych chorób. Tak, ze po wyzdrowieniu szczepimy szczylki. Pani można powiedzec, że szczeniak przeszedł parwo ale nie jest to konieczne. Szczeniaki po wyzdrowieniu nie są zagrożeniem dla otoczenia.
  6. Mam nadzieję, że te też szybko znajdą domki tymbardziej, że u mnie teraz naprawdę niebezpiecznie. Trzymam kciuki, zeby szczeniakom udało sie przeżyc i chętnie udusiłabym tego weta, który poiformował, że szczeniaki były szczepione.
  7. Sunia jest naprawdę miła, spokojna i niekłopotliwa. Niestety, miała kontakt z parwo i umówiona jest w klinice na poniedziałek, po powrocie wikinga z wyjazdu. Narazie dzisiaj nie miała temperatury a rano ładnie jadła. Ona mogłam się już wcześniej zetknąc z parwo i uodpornic. Myślę, ze ona jest starsza od szczeniaków z Boguszyc i ma dużo większe szanse przejśc przez parwo bezobjawowo /czytałam w necie, tak też może byc/. Dziekuję bardzo wiking, ze tak mi pomogłeś. Jesteś facet OK.
  8. Szczeniaki z Boguszyc zostały w Pankracym. Stwierdzona testem parwowiroza. W związku z tym przywiezienie szczeniaków do mnie jest możliwe dopiero po dwu tygodniach od zaszczepienia na wirusy /zapytajcie przy okazji jeszcze dokładnie weta/. Przykre to mestudio, że masz do mnie żal i dziwię sie, że do tej pory szczeniaki nie są zaszczepione. Szczepienie od sztuki to 35 zł. Pieniążki zostana Ci zwrócone. Pierwszy bazarek który zrobiła Mondey to właśnie był na Twoje maluchy. Wszyscy staramy się jak umiemy ale nie zawsze można wszystko przewidziec. Ja dziesiaj spędziłam dzień w podróży do Radomia i w klinice, a noc na zmienianiu podkładów szczeniakom. I bardzo proszę jeżeli uważasz, ze coś niewłaściwie robię to pisz na wątku a nie wywalasz pretensje do mnie na PW. Szczeniakom z Boguszyc chciałam pomoc tak jak szczeniakom które Ty przygarnęłaś.
  9. Szczeniaki sa chore! Podejrzewam, ze to parwo.
  10. Jeszcze nie została na lodzie. Ja proszę tylko o przedłużenie pobytu. Na dodatek trzy suczki, które przyjechały z Boguszyc są chore. Wczoraj jedna odmówiła jedzenia, dzisiaj już nie jedzą wszystkie trzy. Mają bardzo silną biegunkę i odmawiają nawet wody. WAZNE! KONIECZNIE ZASZCZEPCIE MALUCHY NA WIRUSY!
  11. Prośba do mestudio o przetrzymanie maluszków jeszcze tydzień bo u mnie Lula się zacięła i szczeniaczki też nie znajdują domków tak szybko jak bym chciała . Na dodatek Bili przytrafiła się nie dośc, ze sterylka to jeszcze babeszja, ale jak tylko ją zebrałyśmy z ulicy to Marlenka wyciagnęła z niej z dziesięc szkaradzieństw. Powiedziałam wtedy, ze będziemy miały szczęście jak nie będzie babeszji no i nie mamy szczęścia.
  12. Kasia pojechała do nowego domu. Jej nowa pani to bardzo miła i ciepła młoda osoba. Bedzie Kasce tam dobrze. Pozostałe siostry nawet nie zauważyły, że ich ubyło.
  13. Moim zdaniem, podkreślam, moim zdaniem z tego co wiem to pani sprowadziła już budę, w najblizszych, ciepłych dniach pani napewno będzie we Wsoli w nowym domu. Lula jest jeszcze szczeniakim i bardzo ciągnie do człowieka i moim zdaniem, i Lula i pani mają olbrzymią szansę bardzo się polubic, właśnie teraz gdy nie ma jeszcze Saby a Lula jest szczeniakiem. Poza tym, chyba już pani ma warunki, żeby zaopiekowac się psem, zobaczyc co to znaczy opieka nad psem. Moim zdaniem niezwłocznie należy przekazac pani Lulę tymbardziej, że razem z tą gromadą szczyli jakie teraz są u mnie Lula ma małe szanse na integrację z człowiekiem /ona jest raczej nieśmiała/. Wiking, proszę zadzwon do mnie bo dni lecą a postępu brak. Mój nr 509 142-552 lub /48/624-12-42. Najwyzszy czas chyba pozwolic podziałac pani.
  14. Szczeniaczki mają już domy i to naprawdę udane domy.
  15. Byłam przekonana, że Lula przed przyjazdem do mnie była u weta i została zaszczepiona na wirusy.
  16. A bila niestety musiała zostac w klinice.Dostała biegunki a musi dostawac antybiotyk i kroplówka. Do odbioru w sobotę.
  17. Spoko anatha, okazało sie, że schronisko wygenerowało koszty żle wykonaną sterylizacją i koniecznością dalszego leczenia w klinice. Nie o koszty tu chodzi, chociaż też są to sprawy istotne. Liczy się to, że psiaki maja szansę na dobry i kochający domek i nie stawiajmy dalszych przeszkód tylko starajmy sie pomagac. Koszty odrobaczenia poniósł z tego co pamiętam wiking i chyba pierwsze szczepienie też jest jego zasługą. Koszty utrzymania u mnie są żadne bo Lula żyje na koszt szczeniaków które już znalazły domki /została karma/. Dajmy spokojnie szansę pani na zgranie się z psiakami i starajmy się pomóc bo jest szansa, że Sabie i Luli dalej będzie tylko lepiej.
  18. Dzięki Mondey za wspaniałą lekcję dla pani a i niektórtym dogomoaniaczkom dobrze by zrobiło, żeby Twoje rozumowanie przemyślały. Do każdych zasad ogólnych trzeba podchodzic z dystansem i myślec. Akord został wyadoptowany do domku z czworgiem dzieci /najmłodsze 2 lata/ i jestem pewna, że trafił wspaniale, bo liczy się przede wszystkim stosunek i podejście dorosłych. W pełni podzielam Twoje stanowisko, bo gdyby faktycznie obecnośc w rodzinie dzieci wykluczała obecnośc psa to kiedy i jak te dzieci mają się uczyc zachowania ze zwierzętami.
  19. Wpłynęły na moje konto pieniążki , niestety bez adnotacji dla kogo i bez nicka. Zapisuję na tym wątku. Data 28.kwietnia od Anny R. 45 zł; Kamili B. 10 zł; i od Lidii E. 50 zł. Dziekujemy bardzo, jeżeli ustalę, że to dla innych piesków to zaraz poprawię wpis.
  20. Sprawa z adopcją jest o tyle wyjątkowa, że pani równolegle z wiking042 dokarmiała psiaki i tym samym niejako weszła w prawa posiadania psów a poza tym dokarmiała z myślą oswojenia i zabrania, co od razu powiedziala. Myślę, że w tej sytuacji stawianie sprawy umowy adopcyjnej jest conajmniej dyskusyjne. I niby kto miałby byc tym adoptującym? Stawiala bym raczej na współpracę i pomoc przy sterylizacji Luli.
  21. Pani wetka jest dobrej myśli. Jutro zabieram Bile do domu i trzymamy kciuki. Pocieszające jest to,że Bila lubi JESC i Szybko nadrobi straty.
  22. A może ktoś od Bili zechciałby podjechac na połwę drogi . Drugą połowę wzięłabym na siebie.
  23. Chyba coś pomyliłam, ale wydawało mi się, że w piątek Lula ma jechac do swojego nowego domku a na jej miejsce mają przyjechac te dwie malizny spod Kozienic. Przewozu miałby właśnie dokonac Wlodi. Teraz dowiaduję się z wątku, że Wlodi wyjeżdża. Czy ktoś zechciałby mnie poinformowac jakie macie plany co do Saby, Luli i dwóch maluszków spod Kozienic? Coś mi się wydaje, że z organizacją i przepływem informacji to nienajlepiej.
  24. Domek poczeka, Brutal szybko dojdzie do siebie ale jest teraz bardzo wychudzony.
  25. No to trzymam kciuki za Sabę, która dochodzi do siebie po zabiegu. Lula bardzo ładnie podrosła /tak mi sie wydaje/ i będzie, co już zresztą pisałam, naprawdę mądra. Świetnie się dostosowuje do zmieniających się warunków. Jest absolutnie nieabsorbująca i nie kłopotliwa. Przekażcie proszę to jej przyszłej pani. Będzie miała naprawdę z niej pociechę.
×
×
  • Create New...