-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaNS
-
Nasze czarne szczęście, Luna, za TM...
MagdaNS replied to pinkmoon's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pierwsze dni i tygodnie są najgorsze... Ja wciąż widziałam znikający gdzieś za rogiem ogon Emi, wciąż mi się wydawało, że zaraz przybiegnie... Teraz już wiem, że nie przybiegnie, ale i tak wciąż beczę, choć jest Red i Kolusia... Trzymaj się Pikmooon - masz coś, czego nikt Ci nie odbierze - piękne wspomnienia .... Myślimy o Tobie i ściskamy mocno :calus: -
Nasze czarne szczęście, Luna, za TM...
MagdaNS replied to pinkmoon's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pikmoon, bardzo Ci współczuję, wiem jak to jest... Ja też w sierpniu straciłam w podobny sposób moją ukochaną sunię rasy Border Collie. Żywa, energiczna, super usłuchana i zawsze odwoływalna. Wpadła pod auto sąsiada z prędkością światła, zanim zdążyłam otworzyć usta, by ją odwołać... Napisano mi wtedy na BC forum wiele przykrych komentarzy o nieodpowiedzialność itp. A czasem po prostu tak jest, że natura szaleńca zwycięża, że nie zdążysz nic zrobić... Wiem, że nic nie ukoi Twojego żalu i pustki, ja do dziś się nie pogodziłam z odejściem Emi i szlocham po nocach... Ale wiedz, że nie tylko Ty i nie tylko Tobie to się zdarzyło... Może to było im pisane... Jesteśmy z Tobą i bardzo Cię rozumiemy :-( ... Ja przez pierwszy tydzień nie jadłam i spałam tylko po prochach nasennych.... Luna była kochanym słodkim psiakiem.... Musimy wierzyć, że jest szczęśliwa z innymi psiakami z TM.... Musimy, inaczej byśmy zwariowali z rozpaczy.... Ściskam mocno.... -
No się faktycznie nieźle dobrałyśmy, jak w korcu maku, same Zosie Samosie :evil_lol: Ja to tak czasami sobie myślę, że może głupia jestem, bo takim "słodki blondynkom" chyba lepiej się żyje - nie dość, że ktoś za nich zrobi czarną robotę, to jeszcze na ogół faceci czują się niesamowicie szczęśliwi i docenieni, jak mogą coś dla takich "kociaków" zrobić. Tylko że ja zbyt ambitna i honorowa jestem :oops: No przeszkadza mi to w pracy, bo jak chcę osiągnąć jakiś sukces, to muszę się nauczyć, że jak wyrzucają drzwiami, to trzeba z uśmiechem wrócić oknem, albo i kominem - inaczej klientów nie zdobędę :shake: Muszę więcej przebywać z Redem :diabloti:
-
Powiem Wam dziewczyny, że im dłużej Red jest u mnie, tym bardziej mu zazdroszczę charakteru i sobie myślę, że ja też bym tak chciała ;). Red jest okropnym przytulakiem, ale - co ważniejsze - on się potrafi o to przytulanie bez pardonu dopominać do skutku :). Ja to jestem taka, że się o nic nie lubię prosić, w ogóle nie potrafię chyba prosić, szybciej sobie ręce i nogi pourywam sama, niż kogoś poproszę o pomoc, no bo po co mi czyjaś łaska :). A Red inaczej - jak się nie da łba podstawić z lewej, to wsadza z prawej, jak nie mam czasu w tym momencie, to tak skutecznie mi włazi pod nogi, że muszę go w końcu pogłaskać, a do tego robi takie miny, że nie da się na niego gniewać :). Nawet jak już czasem warknę na niego, bo po raz dwudziesty się o niego potykam, on i tak nic sobie z tego nie robi i dopomina się o swoje z rozbrajającym uśmiechem :). I ja mu tego strasznie zazdroszczę :).
-
Dziękujemy wszystkim za piękne życzenia :) I cieszę się, że poczta nie zgubiła przesyłki :). Od 2 dni jedziemy z Kolusią na nowym Royalu, efekty mają być widoczne po 10 dniach, wymagany okres podawania min. 2-3 miesiące. No zobaczymy :). Wracam do Małej, bo szaleje z nowo otrzymanymi pociągami :).
-
[CENTER]:tree1: [B][COLOR=Green][FONT=Garamond][SIZE=4]Kochane cioteczki! Życzymy Wam wszystkim radosnych i pogodnych Świąt, pełnych spokoju, ciepła, odpoczynku od codziennego zgiełku, miłości i życzliwości. No a kto był grzeczny, to może i prezent od Mikołaja dostanie :evil_lol: [/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][LEFT][B][COLOR=Green][FONT=Garamond][SIZE=4][SIZE=2] [/SIZE][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][COLOR=Green][FONT=Garamond][SIZE=4][SIZE=2][SIZE=3]Cioteczkom mieleckim wysłałam na adres schroniska kartki, ale najwidoczniej nie dotarły [/SIZE][/SIZE][/SIZE][/FONT][/COLOR][B][COLOR=Green][FONT=Garamond][SIZE=4][SIZE=2]:-( [/SIZE][/SIZE][/FONT][/COLOR][/B][/LEFT] [/CENTER]
-
Ulka, ja chętnie czytam o Casablance, jest mi szczególnie bliska, bo tak podobna do Kolusi pod względem charakteru i psychiki... Przecież gdyby nie Wy, gdyby nie to, co przeszłyście razem i o czym mi piszesz, to ja już bym dawno oszalała z rozpaczy, przyznając sama sobie tytuł "najgorszego opiekuna roku". A tak mam w Was wsparcie, wiem, że nie tylko ja mam takie kłopoty i wiem, że to wszystko kiedyś minie. Już jest lepiej - Kolusia wychodzi mi na przywitanie, jak do nich przychodzę, jeszcze się boi zapinania na smycz, siusia bez problemu na naszej działce - to wszystko dzięki Wam :Rose: Nie wiem, czy będziecie jeszcze w schronisku przed Świętami, ale tam u Kiero czekają dla Was kartki - dla mieleckich dziewczyn :)
-
Haluś i Rudi faktycznie podobni :). Bardzo współczuję tej nastolatce od Rudiego, myślę, że nie zapomni nigdy tego swoim rodzicom... No cóż, ludzie potrafią oddawać własne dzieci do domów dziecka "bo im za ciężko", to co się dziwić, że oddają psa, bo opieka nad nim wymagała nieco wysiłku... Tak jak pisze Reno - następnego psa niech sobie kupią pluszowego. Mam nadzieję, że zostali wpisani na "czarną listę". Halusiu i Rudi - spędzicie wspaniałe święta u Murki, a potem będzie już tylko lepiej :).
-
[quote name='Ulka18'] Czapusia jest strachliwa, 'wiatrem podszyta', bardzo posluszna, ale jakby sie glosniej powiedzialo, to ogon podwiniety, ucieka; [/QUOTE] No wypisz wymaluj jakbym czytała o Kolusi :roll: Jak tylko coś głośniej powiem do kolegi Reda - rozrabiaka, to Kolusia siup do budy i już jej nie ma. Jak do mnie biegnie, a widzi, że Red podbiegł pierwszy, to będzie machać ogonem i tańczyć, ale już nie podejdzie. Tak sobie myślę, że skoro Casablanca spędziła w schronisku tylko 3 tyg. a jest u Ciebie 2,5 roku i nadal tak robi, to raczej trzeba się z tym pogodzić, że Kolusia też pozostanie takim strachliwcem :roll:
-
[IMG]http://i50.tinypic.com/6r5wli.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/166ktqd.jpg[/IMG] [COLOR=Navy][B]Zainteresowanie śniegiem różne[/B][/COLOR] :) edit: Red, jak tylko wypada na dwór, to od razu tarza się w śniegu :evil_lol: Kolusia załatwia potrzeby i w te pędy wraca do siebie :loveu: jakby co, to stronę wcześniej jest jeszcze kilka zdjęć psiego towarzystwa na śniegu :loveu:
-
Kasiu, Red jest tak samo wysoki jak Kolusia, ale więcej waży - na 12 kg, a on 18 kg :) Jest pędzącą kulą energii, mnie przewraca bez problemu jak na mnie skoczy, gdy kucam :)
-
Red i Kolusia wczoraj - w śniegu :). Jak widać Red bawi się świetnie, Kolusia już mniej - woli zmykać do ciepłego legowiska :) [IMG]http://i46.tinypic.com/2nid1dv.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/ere81v.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2n7qrsw.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/10fb7d2.jpg[/IMG]
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
MagdaNS replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Ja też dołączam się do pozdrowień i zyczeń wszelkiej pomyśloności dla nowego domku Mukiego :). Na pewno będziecie mieli Państwo z nim dużo pracy na początku, bo oprócz tego, że "dochodzi do siebie" widać, że jest najnormalniejszym w świecie szczeniaczkiem, więc pewnie nie ominą Was "doświadczenia wieku szczenięcego" typu pogryzione buty czy "przeczytane" książki, ale radości i satysfakcji, że to własnie Wam udało się go "wychowac na psa" będziecie mieli na pewno o wiele więcej :). Życzymy naprawdę wszystkiego najlepszego i dziękujemy, że zaopiekowaliście się Mukim. W Krakowie mieszkają naprawdę dobrzy ludzie :). -
[quote name='Reno2001']t Już to takie subtelne panienki. Choc nie powiedziałby tak o nich nikt, kto je widział za płotem ;)[/QUOTE] Oj, [B]Reno[/B], masz absolutną rację :). Za płotem to ona sprawia wrażenie bardzo groźnego psa :). A gdybyś usłyszała, jaki ma szczek!!! Matko, niejeden amstaf b jej głosiku pozazdrościł. Normalnie, gdybyście posłuchały, jak ona szczeka, a nie widziały psa, żadna z Was by nie zgadła, że to delikatna i krucha Kolusia, wagi 12 kg ;).
-
Taaa, psie chrapanie jest urocze :). Matko, te mrozy mnie wykończą, rano na termometrze minus 18 stopni. Kolusie to chyba wręcz boli chodzenie po śniegu w takich temperaturach, normalnie ledwie chodzi, szybko robi siuuuuur i zmyka do siebie. To jest taka hrabinka, że ona na pewno miała dom, mówię Wam. Az mnie ściska coś w gardle na myśl, że tak delikatny i szlachetny psiak wylądował na ulicy, jeśli to za sprawą człowieka, a nie złego zbiegu okoliczności, to na pohybel temu "opiekunowi". Wiecie, to tak jakby księżniczka z dnia na dzień wylądowała pod mostem wśród bezdomnych. Ona jest taka delikatna, im więcej z nią jestem, tym mniej się dziwię, że tak się w sobie zamknęła. Jest krucha pod każdym względem, jak ona zeszłą zimę żyła na ulicy, nie mam pojęcia. Kupiłam jej Royal Canin Calm, zobaczymy, czy to będzie działało na nią uspokajająco. Mam nadzieję, że już niedługo przekona się, że tu naprawdę jest jej miejsce, nie ma się czego bać i nikt jej krzywdy nie chce zrobić. I wtedy "wspomagacze" nie będą potrzebne. Biedna malutka psinka, jak ona się tuli i prosi o głaskanie.Ona to robi tak delikatnie, subtelnie, bo Red to bez pardonu całym sobą się ładuje na człowieka ;).
-
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
MagdaNS replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Madallena']250 zl za kastracje to cena po znizkach. Przypominam ze Ozi bedzie kastrowany w Warszawie. jezeli znajdzie sie osoba, ktoa zaplaci za benzyne i zawiezie psa na tansza kastracje oraz odwiezie go do hotelu (a moze ma jakis inny, lepszy?) bedziemy bardzo wdzieczni.[/QUOTE] Kastracja w Warszawie - to wszystko tłumaczy jeśli chodzi o cenę :) Zawsze dostaję "zawału" jak z prowincji jadę do stolicy :). Postaramy się coś dorzucić :) -
[quote name='wieso'] Magda chyba jestes za krotko mezatka [/QUOTE] Hmm, z poprzednim mężem wytrzymałam w sumie 12 lat, z obecnym jestem od 4 (haha akurat dziś mija 4 rocznica jak się poznaliśmy), więc juz trochę z tymi facetami się użeram ;) Przy czym obecny tolerował moją poprzednią sunię w łóżku, póki mieszkaliśmy w bloku, a poprzedni to sam ją sobie pakował do łóżka :). No cóż, kiedyś na pewno będę znowu spać z psiorkami w łóżku ;). Fajna sprawa, jak od rana ciepły jęzor liże na pobudkę :).
-
Ech, ja też bym chciała mieć w łóżku cały zwierzyniec, ale to będzie dopiero możliwe, jak się pozbędę TZ :diabloti:. Tymczasem się cieszę, że moje psiorki mają duże, wygodne i miękkie legowisko (pod kocami są poduszki :evil_lol: ) i mogę tam sobie z nimi poleżeć. Mróz taki, że Kolusia tylko robi "siuuuur" i wraca do siebie, za to Red niezmordowany w bojach, nawet nie chciał słyszeć o pozostaniu w ciepłym garażu :). Tak szczekał, wył i drapał w drzwi, jak go rano zamknęłam, że go razem z budą musiałam wypuścić na pole :roll:
-
I co tam słychać u naszej psio - kociej pary?
-
Cześć przystojniaku! Idą Święta, czas do dobrego domku Halusiu :) Buziaki!!!
-
Akurat wyjątkowo wczoraj żartował :)
-
Matko, jak można wyrzucić takie maleństwo do rowu... że o Pucku nie wspomnę... Brak słów po prostu. Fajnie, że młoda trafiła do Murki, mam nadzieję, że szybciutko znajdzie kochający odpowiedzialny domek :)
-
Ja się tak czasami zastanawiam, czy jak ja wieczorami włażę sobie na legowisko moich psiaków, głaskam Kolusię leżącą w budzie i pozwalam się Redowi wtulać we mnie "na łyżeczkę" to czy to jest bardzo niewychowawcze? :diabloti: Wczoraj wieczorem wróciłam do domu, a TZ się mnie pyta "Co wy się tam całowaliście, że tak długo Cię nie było?" a ja na to "Tak, musielismy sobie wylizać mordy". Biedy myślał, że żartuję :evil_lol:
-
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
MagdaNS replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
[quote name='taubi']powoli trzeba zbierac 250zł na kastracje naszego pięknego bo już niedługo będzie gotów[/QUOTE] 250 zł za kastrację psa???? Ja 2 tyg. temu zapłaciłam 115 zł, w tym opieka cały dzień od zabiegu do godz. 19 i wizyta kontrolna na zdjęcie szwów.... -
Chyba chodzi właśnie o ten hydrolizat białka, że powoduje działanie podobne jak serotonina czyli ztw. hormon szczęścia u ludzi. Bedę kupowała w krak-vecie od razu 4 kg, bo wychodzi taniej 115 zł za opakowanie.