Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. Może i tak... ale większość psów odchodzi przed nami, ich życie jest krótsze, może i dobrze - bo ak często nie ma się kto zająć psiakiem, gdy to pan pierwszy pójdzie za TM. Rufi, na pewno znajdzie się Twój człowiek!!!
  2. Ja też w szoku, że nikt nie pyta o Halusia :shake: Buziaki przystojniaku - po tym jak Pepe po 15 miesiącach doczekał się swojego kochanego ludzia, trzeba się chyba nauczyć cierpliwie czekać i nigdy nie tracić nadziei.
  3. To super, że kolejny psiak znalazł SWOJEGO ludzia :) Powodzenia Marcelku !!!
  4. Wow, jestem z siebie dumna, dzisiaj byłam szybsza od Kolusi :). Przypadkiem wyhaczyłam dwa miejsca, gdzie Kolusia sobie szykowała kolejne punkty ucieczkowe. Ona jest naprawdę niesamowicie inteligentna!!! W jednym miejscu nie zabezpieczałam dołu siatki, bo był dość mocno i głęboko wkopany w ziemię. No więc tam wykopała dość imponujący dół, no ale nie udało jej się :). W drugim miejscu napoczęła rozplatanie siatki, ale już jest załatana i zapalikowana :). Boże, co za małpiszon :).
  5. Ja jakoś też nie mogę uwierzyć w taki "zbieg okoliczności"...... Boże, co za dzień, w schronisku w Mielcu odszedł za TM Romuś, Reno musiała uśpić Onka, którym jej szwagier się opiekował przez ostatnie 5 miesięcy, teraz czytam, że Bumelek też za TM - czy dzisiaj jest jakiś sądny dzień pytam się ??? Bumelku, bądź szczęśliwy za Tęczowym Mostem, tam na pewno Twoje oczka wszystko widzą i znajdzie się kochająca ręka do głaskania. :candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle: edit: mi się też cisną na usta same niecenzuralne słowa - może i "zmarł na wątrobę" skoro jedną z metod usypiania psów na wieczność jest podawanie barbituranów....
  6. Trzeba ratować, ale czy 500 zł za transport to nie przesada? Ile to km?
  7. Cześć Brawurko, jak fajnie że z nadejściem wiosny (no prawie nadejściem :) ) Panienka zaczyna się socjalizować :)
  8. Cześć Brawurk, jak fajnie że z nadejściem wiosny (no prawie nadejściem :) ) Panienka zaczyna się socjalizować :)
  9. [B]Ancia[/B], co tam u Was słychać???? Tak cicho się tu zrobiło, a my się martwimy....
  10. O rany, bardzo przystojnego ludzia ma nasz Pepe :) . A ogród jak z krainy baśni!!!!! Super Pepciu, że zamieszkałeś w tak fajnym miejscu z kochającymi Cię ludziami :)
  11. O matko, dlaczego teraz ???? [FONT=Garamond]Romusiu biedaku, nie doczekałeś się swojego człowieka po tej stronie tęczy, może po drugiej stronie Tęczowego Mostu ktoś na Ciebie czekał - oby tak.... Bądź szczęśliwy i kochany w psim raju....[/FONT] :candle: Ja Wam powiem, że zabiegi kastracji jak najbardziej tzeba robić, ale to wcale nie jest takie hop siup, to co ja przeszłam z Redem, ile stresów, to wcale nie jest taki lekki zabieg. Niby Red miał tylko nacięcie z jednej strony, kilka szwów, szybki zabieg, ale jak on biedy odchorowywał tę narkozę... A potem rana nie chciała się zrastać, przplatał się jakiś niweielki stan zapalny i to w 10 dni po zabiegu, a przecież miał czysto, codziennie świeży podkład, kołnierz na szyi... Przecież ja z nim 2 -3 razy w tyg. byłam u weta, a to maści, a to spraye, a to antybiotyk, nawet nie o wszystkich wizytach pisałam na wątku - a on biedak 4 bite tygodnie chodził ze szwami, zanim się wszystko wygoiło ...
  12. Dokładnie tak - w takich momentach aż chce się śpiewać z radości, że jednak to wszystko, co robimy - ma sens!!!
  13. [B]Ulka18 [/B]jak fajnie, że masz taką wiedzę ogrodniczą, ja się cały czas dopiero uczę :). Też myślę, że nawozy do gleby są lepsze, bo zmuszają rośliny do lepszego rozwijania korzeni. Czy mogłabyś mi jeszcze dać znać jakie ilości procentowe to jest dużo magnezu i mało azotu? Bardzo bardzo będę wdzięczna. Dziękuję Wam za gratulacje, ja najpierw dostałam tętna 300 na minutę jak zobaczyłam, że jest już lista, a potem się popłakałam, jak zobaczyłam na niej swoje nazwisko. Zdało 127 osób na ponad 300 zdających.
  14. Właśnie opublikowali listę osób, które zdały egzamin w Ministerstwie 22 lutego... [CENTER][COLOR=Green][SIZE=6]:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:ZDAŁAM!!!!!!!![/SIZE][/COLOR]:bigcool::bigcool::bigcool: [/CENTER]
  15. Jestem i ja. Na razie niewiele mogę pomóc, ale mocno wierzę, że jednak ktoś go zauważy i dostanie nowy domek - ostatnio kilka piesków z dogo, niezupełnie sprawnych, znalazło domki, może i ten słodziak doczeka się swojego ludzia.
  16. [B]Halciu,[/B] a możesz się dowiedzieć czym? Nam w ogrodniczym polecali jakiś nawóz dolistny - czyli faktycznie "psikany", z kolei Tata Ulki18 polecił taki co ma mało azotu i dużo magnezu, może takie są do psikania faktycznie, bo w granulkach na pewno. Wiadomo, nie ma co przesadzić z nawozem, bo dopiero padną, ale lepiej użyć czegoś sprawdzonego. Teraz mamy miesiąc na opryski grzyba, ale za miesiąc trzeba je poczęstować nawozem.
  17. Oj Halciu, oby nie... na razie omijają z daleka, bo część leży jeszcze na ziemi i źle się po tym chodzi :) Dobrze że nie zrobiliśmy pod wieczór oprysku, bo w nocy było minus 7 stopni. Szlag by to, nie mógł się ten grzyb przypałętać kiedy indziej albo w ogóle gdzie indziej... Muszę poczytać w necie, skąd się to dziadostwo w ogóle bierze.
  18. Buziaki dla Halusia, zaglądamy do Ciebie - oby jak najszybciej zajrzał do Ciebie fajny domek :)
  19. Pepe kochany, nareszcie jesteś u swojego człowieka!!! Życzymy Wam dużo radości i miłości i mamy nadzieję, że kto jak kto, ale Pepe żadnych pazurków nie pokaże, jak poczuje się pewniej :). Niemniej po moich doświadczeniach z pieseczekami polecam koniecznie przyczepić mu dobrą adresówkę - tak na wszelki wypadek, jakby się wybrał zwiedzić okolicę :). [B]Darkus,[/B] wielkie dzięki za to, że podarowałeś dom temu kochanemu psiakowi! :loveu:
  20. [B]Energy,[/B] bardzo mnie pocieszyłaś i przepraszam, że od razu nie uwierzyłam, że to jakieś choróbsko - ale stan drzewek był wprost adekwatny do ilości obsikań Reda :). My będzimey pryskac, ale temperatura musi sie jednak trochę podnieść. Założyliśmy siatkę, oddzielającą dzrewka od eszty ogrodu z takim zapasem odległości, że te opryski nie zaszkodzą psiakom. No a w czasie samego oprysku, żeby gdzieś nie podbiegły, to je zamkniemy.
  21. Dziury połatałam :). Muszę Kolusi załatwić gdzieś robotę na stanowisku specjalisty ds. zabezpieczeń - ile razy mi się wydaje, że wszystkie "słabe" punkty ogrodzenia są zabezpieczone, ona mi pokazuje, że byłam w błędzie :). Była sąsiadka - potwierdziła, że to może być ten grzyb i że sikanie Reda mogło co najwyżej zadziałać jak katalizator - najbardziej porażone są te drzewka, na które on najczęściej sika, na jednej bardzo ostrej skrapce są czarne tylko od tej strony, z której sikał, z drugiej są "czyste". Im rzadziej gdzieś łaził, tym lepiej ma się krzaczek :). No ale siatki już są zrobione, dzisiaj TZ zrobi pierwszy oprysk z miedzianu, a w odstępach tygodniowych jeszcze dwa - trzy. Na przełomie marca i kwietnia sąsiadka (podobnie jak Tata Ulki18 ) kazała je zasilić nawozem. Pozostaje się modlić o tak :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla: żeby to wszystko pomogło... Czy coś pomogło będzie wiadomo nie wcześniej niż w połowie lata :roll: Posprzątałam też dzisiaj wreszcie zwłoki gołębia to znaczy w zasadzie same pióra mniejsze i większe, bo nic więcej z niego nie zostało - nie mogę wprost uwierzyć, że on (oni) go naprawdę zżarli. Mam nadzieję, że to był jednorazowy wyskok, bo Kolusia cały czas podkopy robi właśnie do moich najlepszych sąsiadów, co mają kury. Jeszcze opowiem Wam "anegdotkę" z Urzędu Skarbowego. Źle w zeszłym rok wystawiałam faktury - zamiast ze stawką VAT zwolnioną, to na 22%, w efekcie czego zapłaciłam ponad 900 zł za dużo VAT-u do Urzędu Skarbowego. No więc kazali mi złożyć korekty deklaracji. Ponieważ - jak się okazało - część moich usług jest objęta podatkiem VAT, a część zwolniona, to ja nie mogę od kosztów odliczać całego VATu, tylko proporcjonalnie do tej sprzedaży opodatkowanej. No i teraz "hicior" wszystkiego. Otóż zgodnie z naszymi przepisami podatkowymi mam za każdy miesiąc zeszłego roku złożyć deklarację, w której do zapłaty mam cały podatek, tak jak wystawiałam faktury wszystkie ze stawką 22%, a odliczać mogę tylko połowę VATu, w efekcie czego wychodzi mi do dopłaty jeszcze ponad 1100 zł za VAT za ubiegły rok. Od każdej deklaracji naliczą mi odsetki od różnicy, którą zapłaciłam, a która wychodzi z tych korekt, no bo nie mogę - w ramach korekt - odjąć całego VATu zapłaconego. Natomiast to, co zapłaciłam za dużo od moich faktur, mam sobie ująć w deklaracji za luty i oni oddadzą mi w marcu. Bez odsetek. Podsumowując: gdybym dobrze wystawiała faktury, to miałabym w kieszeni ponad 900 zł wpłacone niepotrzebnie na VAT, ale że się pomyliłam na swoją niekorzyść i zapłaciłam do US za dużo VATu, to w ramach korekty zapłacę jeszcze odsetki - bo przepisy podatkowe interpretuje się na korzyść Urzędu Skarbowego. Żyć nie umierać.
  22. Grubciu, łobuziak z Ciebie :) Wysłałam Ci deklaracje z marzec i kwiecień :)
  23. Oj Buba, wesoła z Ciebie dziewczyna :) Fajnie się do Ciebie zagląda :)
  24. Wysłałam deklarację dla Rudusia, na razie za jeden miesiąc, następne będą w kolejnych miesiącach.
  25. Właśnie dzwoniła sąsiadka - Kolusia wykopała prawie tunel pod ogrodzeniem.... Matko, z nimi więcej problemów niż z małymi dziećmi :). Ja jestem nieprzytomna ze zmęczenia, moja Marta chora, już trzecią noc prawie nie spałam... Wrócę wcześniej z pracy i będę zakopywać, drutować, no nie wiem, co jeszcze, bo tam nawet jest podmurówka, fakt, że w nie najlepszym stanie, ale nawet pod tym się podkopała... Małpiszon - podkopywacz :)
×
×
  • Create New...