Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. To bardzo dziękuję przyczajonym ciotkom :) Niesamowicie się cieszę z postępów Kolusi. U nas od dzisiaj roztopy, w powietrzu wiosna i słońce, mam nadzieję, że kolejny postęp będzie polegał na tym, że Kolusia przestanie uciekać nawet, gdy się już da podkopać pod płotem :)
  2. Marcelku drogi - trzymamy cały czas kciuki, żebyś już nie rozrabiał i został w domku na zawsze - i na szczęście wszystko wskazuje na to, że Twoja nowa Pani wie jak z Ciebie zrobić fajnego psiaka :)
  3. To jest oczywista oczywistość, że Kolusia też dostała swojego pluszaczka, fajnego misia w stonowanych kolorkach, ale ją to w ogóle nie kręci na razie, obwąchała go i zostawiła, więc leży teraz u niej w budce, może go jednak polubi :)
  4. Faktycznie Karelka jest niesamowita debeściara, bez żadnych zahamowań pakuje się facetowi do budy i zjada co tylko ma ochotę. A Lori, jak na dżentelmena przystało, znosi to ze stoickim spokojem :) Śliczny jesteś wielkopsie i jeszcze będą z Ciebie psy :) No bo nie ludzie, lepiej nie :)
  5. Wiem, że do nas już rzadko kto zagląda, ale i tak napiszę o tym, co się dzisiaj stało, a kto nie przeczyta, niech żałuje. Bo u nas stał się dzisiaj CUD :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Poszłam pod wieczór do piesków, zanieść im ciepłą wodę, dać jeść i wymiziać. Kolusia, jak usłyszała, że idę, sama wybiegła mi na spotkanie, podbiegła do mnie i zaczęła domagać się głasków i miziania!!!! W pierwszej chwili nawet nie załapałam, o co chodzi, przecież zawsze uciekała, jak próbowałam ją głaskać. A tu łepek sam się podstawiał do miziania, kręciła sie w kółko, cały czas podstawiając do głaskania i nawet jej nie przeszkadzało, że Red robił to samo obok niej!!! Matko, jakie ona ma mięciutkie futerko na głowie :loveu::loveu::loveu: Z wrażenia to mnie normalnie aż w gadle ścisnęło, tak się wzruszyłam. Wiem, że jeszcze pewnie wrócą się chwile, gdy sie będzie bała głasakania, że może być znów gorzej, ale jestem i tak niesamowicie SZCZĘŚLIWA :loveu::loveu::loveu::loveu: Moja kochana mała dziewczynka po 5 miesiącach wreszcie odważyła się podejść i chciała być głaskana :loveu::loveu::loveu: Chciałabym, żeby już tak było zawsze :loveu::loveu::loveu: No a Redzik dostał dzisiaj nową porcję maskotek na pożarcie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pierwszego pluszowego króliczka załatwił w 10 minut :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A był taki "bezpieczny", nawet oczka miał naszyte i a nie plastikowe koraliki :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kolusią na razie pluszaki nie kręcą, ale myślę, że tylko na razie :)
  6. Śledzę wątek od dawna i też przyłączę się do głosów, żeby grzecznie podziękować znajomemu za propozycję i jej nie przyjąć - z powodów wymienionych jak wyżej przez dziewczyny i Ciebie samą. 2 tysiące nagrody to jest ogromna kwota, 20 tysięcy raczej sprowadziłoby Wam kłopoty na głowę, o których piszesz - strach przed napadami i uprowadzeniami kolejnych psów dla okupu. Cały czas trzymam kciuki, że Sara i Fiodor się odnajdą. Pozdrawiam serdecznie i cały czas jestem z Wami myślami (bo ciałem od 4 lat w Szczecinie już mnie nie ma ).
  7. Karmelko kochana, jesteś słodka!!! Dooomki, Karmelka czeka!
  8. Na Kolusiwo - Redowym wątku chciałam uprzejmie donieść, że w poniedziałek 22 lutego o godz. 11 mam w Warszawie poprawkowy egzamin z certyfikatów energetycznych i bardzo uprzejmie proszę o kciuki, czary i wszystko inne, cobym wreszcie zdała... Już nawet nie mam siły uczyc się tego wszystkiego od nowa, znowu przede mną upojne noce z kalkulatorem w ręku.... Problem jedzeniowy nadal nie rozwiązany. Scenka z wczoraj: Marta nie zjadła swojego rosołu, ponieważ to było za mało, by dzielic na dwoje, podgrzałam i zaniosłam z myślą o Kolusi. Wlałam do miski i wstawiłam jej do psiego domku, Red biegał po garażu. Leżała, powarkiwała, ale nie jadła. Red wsadził tam swój pysk, nawarczał na Kolusią i zabrał się do żarcia, więc ja go zabrałam znowu na garaż, a potem na dwór. Nie wiem, czy Kolusia w końcu zjadła, bo na dworze dopadło mnie wycie Marty, która już chciała iść się kąpać. No ale tego nie rozumiem -myślę, że Kolusia była głodna, ale nie jadła. Ona np. w ogóle nie chce jeść w mojej obecności, jeszcze chrupki z ręki zjada, ale z miski nie, no ale trudno z garści dawać rosół. No i jak je z ręki to też tylko jak jest schowana w psim domku w swojej budce. Chociaż "postęp" polega na tym, że od kilku dni wbiega do garażu nawet jak ja w nim jestem, do nie dawna bała się wejść, gdy byłam. Oczywiście jak widzi TZa czy kogokolwiek innego to w ogóle zmiata gdzie pieprz rośnie, no chyba że ten ktoś jest za płotem, to ujada jak najgroźniejszy pies świata. Ja nie wiem, czy to wszystko zmierza w dobrym kierunku?
  9. A domek się nie rozmyśli, jak będzie trzeba czekać na zabieg?
  10. Fajnie, że sytuacja z kuwetą się ustabilizowała :) Czasu ciągle mało, staramy się do Was zaglądać w miarę wolnych chwil i cieszą nas wszystkie dobre wieści!!!
  11. [quote name='koosiek']O, a mogłabyś napisać, na jakiej zasadzie działa taka karma? Czy to po prostu karma niskoenergetyczna, czy jeszcze coś innego?[/QUOTE] Nie, to nie jest karama niskoenergetyczna, to karma zawierająca składniki, któe powodują zmniejszenie lęków i stresów u psów. Najtańsza jest w Krakvecie, 114 zł za 4 kg, mi to starcza na 3 tygodnie. Kolusia jest teraz weselsza, bardziej chętnie podchodzi do mnie, ale wielkiego przełomu nie ma, to ewolucja, nie rewolucja, nie wiem, na ile to efekt mojej pracy, a na ile karmy. Za 2 tyg. będę ją odstawiała, to zobaczymy, czy zachowanie Kolusi się zmieni (oby nie, bo jestem bankrutem :) )
  12. Na wątku innej biedy osoba o nicku Igiełka pisała, że oferuje DT domowy dla psiaków nie za dużych. Wysłałam jej link do wątku Rudusia, może zajrzy i będzie miała coś fajnego do zaoferowania.
  13. Zaglądamy do Nutki, zaglądamy :)
  14. Nie sami, my też zaglądamy tylko rzadko coś piszemy :). Ozi kochany,żeby znalazł się dla Ciebie dobry szczęśliwy domek!!! Ja moją strachliwą Kolusię karmię teraz karmą Royal Canin Calm, tyle że to jest dla psów do 15. Mijają właśnie dwa miesiące i jest mniej płochliwa. Nie powiem, żeby były jakieś rewelacyjne postępy, no ale do przodu cały czas... Dawałam też przez miesiąc Serene UM, też dobrze działa na lękliwe psy. Tylko wszystko strasznie drogie, niestety...
  15. Emi, ja mam kontakt z Talcott, ona ma bana do 8 czy 18 marca. Kurczę, faktycznie trza ją powiadomić, że Buba na wyspy się szykuje ;)
  16. Fajnie że tak ładnie obrasta :)
  17. [quote name='CARMEN1']O 17.00 mam sie skontaktować z terserem także będę walczyc o Carmen[/QUOTE] My też trzymamy kciuki :kciuki:
  18. [quote name='Ulka18'] Odkad MagdaNS chodzi z Kolusia na spacery, ucieczki ustaly. [/QUOTE] Muszę sprostować, że niestety niekoniecznie... Owszem, możliwość robienia koopy poza działką to dla niej super luksus i się bardzo cieszy, ale zdarzyło się jej mimo tego zwiać. Teraz ziemia jest bardzo zamarznięta, więc od ładnych kilku tygodni nie uciekała, ale nie mam żadnej pewności, że jak przyjdzie wiosna, to problem nie powróci... Staram się z nią lecieć z samego rana, żeby była wykoopana na cały dzień, a przynajmniej do popołudnia :). To fakt, czasem naprawdę trudno zgadnąć, co siedzi w psim łebku i jak pomóc :)
  19. Hmmm, ja znam taką jedną Radunię, która pisze takie teksty, że człowiek od razu by adoptował wszystkie psiaki z jej ogłoszeń :) :) :)
  20. Jeśli ktoś mieszka w Warszawie lub okolicy albo ma jeszcze jak pomóc - zapraszamy na stronę Kundel Polski [url]http://kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=27&Itemid=38[/url]
  21. Szczerze aż do bólu i sama prawda. Jesli Warszawa i okolice ma mieć pogotowie dla zwierząt, to trzeba temu pomóc. Macie znajomych w stolicy i okolicy? A może i dalej? To ślijcie link mailami, może to coś pomoże. Jestesmy pokoleniem, które nie patrzy na ranne zwierzę jak na worek śmieci. To nasz przyjaciel i członek rodziny! Jest tu na dogo wątek psa szczęściarza. Pies został znaleziony ranny w rowie przy drodze, obok niego leżał drugi, już martwy. Wolontariuszki z dogo zabrały psa do domu, zapewniły mu operację, która mu uratowała życie, którą sfinansowali dogomaniacy, pies cudem ją przeżył, bo 4 razy zatrzymywało się jego serduszko... Po 2 miesiącach pies cudem wrócił do swoich właścicieli, którzy nie posiadają się z radości! Twój pies tez może kiedyś uciec, tez może kiedyś zabłądzić, ktoś go może ukraść albo bezmyślnie wypuścić z posesji - będziesz wściekły i zrozpaczoony, jęsli coś mu sie stanie i nikt mu nie pomoże. Będziesz szczęsliwy, jeśli ktoś życzliwie się nim zaopiekuje. Więc nie przejdźmy obojętnie wobec apelu Pana Janusza - mieszkańców aglomeracji warszawskiej dotyczy on osobiście :). Takie jest moje zdanie.
  22. I co tam u naszego chłopaka słychać?
  23. [quote name='Emigrantka']Ja dalej czekam na Nikusia I Livke jak w pletwach odsniezaja przed domem - mial wyslac, obiecallllllllllllllllllllllllll a nie wyslala hehehe[/QUOTE] To ja bym też chętnie obejrzała :). To nieźle musiało ich zasypać :)
×
×
  • Create New...