-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaNS
-
[B]Energy[/B], ja tak naprawdę to zwariowałabym po wypadku Emi, gdyby nie możliwość gadania i płakania... Pierwsze dwie noce w ogóle nie spałam, mimo tabletek nasennych, przez tydzień nic nie mogłam jeść, bo nawet jak TZ coś we mnie wcisnął to natychmiast wymiotowałam... Dopiero nocna rozmowa z Ivon, kochaną Ivon która mi 6 lat wcześniej (niemal dokładnie co do dnia) powierzyła to czarno - białe stworzonko, jakoś przywróciła mnie do świata żywych... Niby wiem, że nie da się wszystkiemu zapobiec, niby wiem, że Bordery to szaleńce, że Emi kochała być wolna i nienawidziła chodzić na smyczy, ale ból po jej śmierci do dziś jest taki, że do dziś mnie ściska i beczę jak tylko o niej myślę czy patrzę na jej zdjęcie.... Ciągle się wtedy zastanawiam, czy można było tego uniknąć... Więc jak po 6 tygodniach do naszego domu zawitała Kolusia, która po 3 godzinach pobytu u nas zwiała w nieznane, to ja naprawdę byłam już strzępkiem nerwów i rozpaczy, zapłakana jeździłam po okolicy, wieszając ogłoszenia z jej zdjęciem i licząc na cud... No i cud się stał, rano dzieci ją znalazły i zadzwoniły, a że poszła do kogoś na podwórko, to dało się ją złapać - ona do dziś nie podchodzi na taką odległość, bym mogła ją złapać, zresztą nawet nie próbuję tego robić, czekam, aż sama będzie chciała się miziac i przytulać :) A Red i Kolusia mają adresówki niemal nie do zdarcia i na wszelki wypadek w szafie leżą zapasowe :) A co do widoków - takie mieliśmy, jak przez 1,5 roku prowadziliśmy pensjonat w Zakopcu, teraz mamy zupełnie inne, choć też na góry. Poluję już dwa lata, żeby strzelić ładne panoramki, ale tak rzadko jest odpowiednia przejrzystość powietrza i do tego słońce po odpowiedniej stronie, że jeszcze mi się nie udało,
-
A żebyście wiedzieli, jakich paparazzich sztuczek muszę używać, by zrobić zdjęcia Kolusi, poniżej próbka możliwości mojego aparatu - Giewont zdjęcie bez zoomu i z maksymalnym zoomem :) Zdjęcia Kolusi robię z reguły na maksymalnym zoomie :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2dcgy2f.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/9zn5v6.jpg[/IMG]
-
Emi była psem mojego życia, pojawiła się w nim, gdy było bardzo do d... i nigdy sobie nie wybaczę, że przez ułamek sekundy mojego wahania zginęła.... Była moim najlepszym przyjacielem i choć bardzo kocham Kolusię i Reda, to Emi nikt nigdy nie zastąpi... Miała dopiero 6 lat, mogła żyć drugie tyle.... Była rasowym Border Collie z najlepszej hodowli w Polsce Alderaan. Gdy już podjęłam decyzję, że chcę uratować jakiegos psiaka ze schroniska i godzinami przeglądałam Allegro, to prosiłam Emiśkę, żeby mi pomogła podjąć decyzję. Wymiękłam, jak zobaczyłam Kolusię. I choć Ulka18 pisała, że czeka mnie ogrom pracy, to zupełnie nieświadoma problemów mnie czekających, po wymianie kilometrów maili, wzięłam Kolusię... Są postępy z tą moją panienką, są, ale droga nadal daleka - nie wiem, czy kiedyś będzie zupełnie "normalnym" psem. Ja nie potrafię rozgryźć jej relacji z Redem. Jak tak, to razem biegają po ogrodzie, ale kiedy indziej ona boi się wejść do psiego domku, bo on leży. Nie wspomnę o tym, że karmienie ich to koszmar, bo Red od razu idzie do jej miski i choć go odganiam i pilnuję, żeby jadł ze swojej, to Kolusia ucieka do swojej budki i boi się wyjść do jedzenia. Muszę albo wyrzucać Reda na dwór, jak już zje, albo wkładać Kolusi miskę do budy, bo inaczej on zeżre jej i swoje żarcie. Kolusia bardzo boi się podniesionego głosu, więc nawet za bardzo nie mam jak skarcić Reda, bo jak tylko jego karcę, to ona ze strachem ucieka do siebie. Ech, dobrze że idzie wiosna.
-
[B]Majuska[/B] odpowiadając na Twoje pytanie w sprawie "samoistnych krokusów" powiem Ci, że takie rzeczy też się zdarzają i wyglądają jak np. ta łąka krokusów przy drodze pod reglami w Zakopcu... A na niej moja Emi ['].... [IMG]http://i44.tinypic.com/1zzlyix.jpg[/IMG]
-
O, to ja muszę swojej tez kupić deskę do prasowania, bo żelazko ma, ale chce prasować razem ze mną na mojej :)
-
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
MagdaNS replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, to niekoniecznie muszą być złe wspomnienia ze smyczy - może on po prostu w ogóle nie znał smyczy, jak moja Kolusia. Naprawdę, raz po raz traciłam nadzieję - aż wreszcie coś w niej "pękło", teraz ładnie chodzi. Ale tylko jak z nią ćwiczyłam chodzenie na smyczy. Nie znam się na psich psychikach, nie wiem, czy lepiej, żeby co chwilę ktoś inny brał go na spacer czy może lepiej, żeby z nim pracowała jedna osoba, ale nie można się poddawać. Naprawdę wiem, co mówię, przeszłyśmy koszmarny koszmar z Kolusią, bo ona w ogóle jest strachliwcem, i na dodatek u niej strach jest silniejszy nawet od łakomstwa czy głodu. -
O matko, [B]eloise[/B], kiedy Ty masz czas trzaskać tyle ogłoszeń ????? Super, jesteś po prostu niesamowita!!!!!
-
No najgorsze, że jutro znów muszę włączyć dopalacze, bo poniedziałek, a ja ledwie włóczę nogami :) Niestety, tylko w weekendy mogę coś konkretnie porobić w domu, bo w tygodniu o 17 odbieram małą od niani, muszę się coś z nią pobawić, o 19.30 już zaczyna się procedura kąpanie, usypianie, kończy koło 22, a wtedy to na nic nie mam siły :).
-
Co do psiaka to masz [B]Halciu[/B] 100% racji, niezłe, też się właśnie obśmiałam :) Ale co do sadzenia kwiatów w doniczkach pisałam świadomie do Murki, bo Murka pisze, że dzięki psiakom może mieć tylko skalniak - może w jakiejś części przy domu mogłaby sobie postawić doniczki, gdzie psie towarzystwo nie włazi :) Wczoraj miałam turbo dopalacz, dzisiaj byłam turbo zmęczona. Skonczyłam o 2w ocy prasowanie firan, reszta została na dzisiejszy wieczór czyli ciuchy, ale poległam :). Mój ex mawiał "co masz zrobić dzisiaj, zrób pojutrze, będziesz miała 2 dni wolnego"
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
MagdaNS replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Oj Łatuniu kochany, a bazarek dla Ciebie tak kiepsko idzie.... Buziaczki, idzie wiosna, może ktoś pokocha taką słodziznę :) -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise'] dla faceta obrus to obrus, miał dać- to dał, a że do białego prania-czemu miałby pokojarzyć ;)[/QUOTE] :megagrin::megagrin::megagrin: Taaa, są niesamowitymi daltonistami, a sztuka nastawiana pralki automatycznej przerasta ich możliwości i wyobraźnię :). -
Haluś, do twarzy ci w tym jasnym fiolecie :)
-
U nas latem jest morze kwiatów :) Kocham kwiaty. Setki godzin rękami wyrwałam trawę i nosiłam kamienie... Jeden kwietnik, który jest wzdłuż drogi wjazdowej i ma 1 m szerokości i z 10 m długości, to tydzień czasu przesypywała ziemię, bo tu było więcej żwiru niż ziemi i wynosiłam te kamyczki. A potem TZ, w dobrej wierze, myśląc, że kolega nawiózł nam dobrej ziemi, wrzucił mi tam na wierzch jakieś "g... no" - gdy padał deszcz było tam istne bagno, gdy piekło słonce - jedna wielka skorupa... Znowu kopałam , przesiewałam ziemię i mieszałam z piaskiem i setkami litrów torfu i ziemi ogrodniczej. Zobaczymy, jaki będzie efekt. W miejscu drugiego kwietnika poprzednia właścicielka zrobiła sobie trawnik dodatkowy :). Kawałek po kawałku wyciągałam murawę, czyściłam ziemię i mieszałam z torfem. Tam teraz rośnie najmniej chwastów. A na kwietniku przed domem do dzisiaj wykopuję kawałki cegieł z czasów przebudowy domu sprzed 6 lat ;). Wydaję na razie co roku fortunę na cebulki kwiatów i same kwiaty i krzewy kwitnące. Sporo dostałam od sąsiadek. Murko, może np. w dużych wysokich doniczkach spróbuj sobie coś posadzić? Na pewno dobrze tak rosną kany, hortensje, pelargonie, myślę że w odpowiednio dużej dobrze by też rosła forsycja - "złoto przedwiośnia", azalie. Ja dwa lata temu wsadziłam sadzonkę tego, dosłownie jeden badylek. Obiecuję wrzucić Wam zdjęcia, jak zakwitnie. A najbardziej zadziwiająca jest dla mnie pewna azalia. Kupiłam ją dwa lata temu i wsadziłam. Rok temu na wiosnę szczeniaki zżarły mi ją praktycznie cała, został tylko malutki kawałek głównego kijka. TZ mówi "wyrzuć ją, nic z niej nie będzie". Ale ja kupiłam na jej miejsce nową, a tamtą wsadziłam w inne, osłonięte. I wyobraźcie sobie, że pięknie odbiła, wyrosły jej nowe gałązki, dobrze przetrwała zimę (oczywiście zapakowana w chochołek) i będzie tej wiosny kwitnąć!
-
[quote name='majuska'] chyba nie trafiłam z menu:mad:[/QUOTE] Niezłe, niezłe, na przyszłość lepiej się postaraj :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jak się będziesz zupełnie poważnie przymierzać do kupna domu, to służę pomocą w charakterze konsultanta, mój telefon masz, wczoraj jedna z moich koleżanek doświadczyła na własnej skórze, że nawet bycie pośrednikiem co poniektórych do niczego nie zobowiązuje. Pan pośrednik "zapomniał" jej powiedzieć, że co do nieruchomości, którą chce kupić, ANR przysługuje ustawowy pierwokup. Ba, nawet nie wiedział, że dom stoi na działce rolnej i nie ma miejscowego planu :). A jak już kupisz, to ja Ci chętnie poradzę, co posadzić, żeby się samo chowało :)
-
Tak, krokusy trzeba sobie w ogródku posadzić, są i takie miejsca, gdzie rosną same, ale kiedyś tam musiały się pojawić jakieś cebulki i się rozmnażają :). Mi bardzo dużo cebulek kwiatów (30 - 40%) po prostu zgniło, bo od zeszłego lata buło cały czas bardzo moro, ciągle padały deszcze, a jak nie deszcze to duże ilości śniegu. Tylko w minionym październiku posadziłam 250 cebulek krokusów, ciekawe, ile z tego wyjdzie, a było tez 200 z poprzednich lat. Możesz mieć krokusy w domu, trzeba by było wsadzić do doniczki koło połowy stycznia, postawić na oknie, podlewać i powinny w marcu zakwitnąć :). Podobnie narcyzy czy tulipany, ale one mają nieco dłuższy okres wegetacji :)
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise'] bardzo mnie dzis zadziwiła, bo Paweł się z nią bawił i wzięła w rękę jakąś płyte i... przyszła mi ją wsadzić do laptopa, i próbowała po stronie cd-roma. Nie wiem jak to rozumieć- do komputera się pcha, i-phone potrafi odblokować, ale zawołać, że kupa, to nie potrafi! :)[/QUOTE] No to jest prawdziwa młodzież XXI wieku hihihi :) Moja już dawno woła siku i kupa, ale jak się zna na obsłudze pilotów do sprzętu to szok :) Na laptopik mamusi też lubi sobie zaglądać, a co :). Ofkorsik, fajnie że sprawiasz coraz mnie kłopotów Twojej i tak zmartwionej Panci, bądź grzeczny, to nie potrwa długo :) Tylko się za bardzo nie przyzwyczajaj do tej obsługi jak w hotelu pięciogwiazdkowym, bo przyjdzie znów dzień, że trza będzie samemu zasuwać na siku i do miski i to pewnie szybciej niż myslisz :) -
[B][COLOR=DarkOrange]A na dobre zakończenie wiosna, jaka w 24 godziny zrobiła się nam w ogródku :)[/COLOR][/B] [IMG]http://i39.tinypic.com/2uyt6wm.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/ek2qs2.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2evyk4o.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2ch3j82.jpg[/IMG] No i wracam do rzeczywistości czyli idę prasować firany, bo jutro niedziela i "nie wypada" nie mieć na wsi firanek w niedzielę. Co do całej reszty to nie wiem, czy dam radę, bo mi się z 2 tyg. cały kosz uzbierał :) Ale przynajmniej mogę się dorwać do pilota i pooglądać to, co chcę, może jest jakaś noc zbrodni na Dicovery albo domy, które straszą :)
-
[B][COLOR=Magenta]No to teraz Kolusia. Zdjęcia zrobione wyłącznie dzięki uprzejmości mojego mega zoomu, przysięgam, że przeciętny paparazzi ma łatwiejszą robotę niż ja, gdy chcę jej zrobić zdjęcia :[/COLOR][/B]) [IMG]http://i43.tinypic.com/6j39yx.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/demer9.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/4g108w.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/sfgsye.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/24mgy88.jpg[/IMG]
-
Halusiu, wieczorne całuski
-
[quote name='Energy'] Redzik wcale nie kuleje, prawda?[/QUOTE] Z Redzikiem to jest tak, że jak biegnie szybko, to nie kuleje, a jak idzie powoli to utyka na tę nóżkę, niestety... Nie wiem, na czym to polega :) Obiecane zdjęcia kawalera : [B][COLOR=SeaGreen]Uwielbiam się tarzać :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2eyj707.jpg[/IMG] pies bez głowy :) [IMG]http://i41.tinypic.com/1oa8gh.jpg[/IMG] przysypiam na tym słoneczku :) [IMG]http://i44.tinypic.com/2zyihis.jpg[/IMG] Czasem też czuwam :) [IMG]http://i42.tinypic.com/34o2dds.jpg[/IMG] A poza tym to ja bardzo przystojny jestem, prawda że łapię za serce? [IMG]http://i43.tinypic.com/2wel16s.jpg[/IMG] [/COLOR][/B]
-
Za każdym razem, jak tu wchodzę, to obiecuję sobie nie beczeć... ale się nie udaje, łzy same płyną... nie mogę się otrząsnąć cały czas z szoku... Nie "znałyśmy" się długo, ale jak czytam i wspominam jej wypowiedzi, to myślę żebyśmy nie przekombinowali - pierwszy pomysł ze Skarpetą Tacott był i jest najlepszy. Skarbonka jest już Kundelkowa, a fundusz jest zbyt pompatyczny.... A poza tym do Jej ukochanych jamników to najbardziej pasują skarpety :) Talcott, wymiziaj tam w niebie moją Emisię i szepnij do uszka, że była psem mojego życia i że nigdy sobie nie wybaczę tamtego ułamka sekundy.....
-
Tarasu nie umyłam, bo przez godzinę polowałam z aparatem na Reda i Kolusię :) [B][COLOR=Green]Oto wiosenny Red tarzający się w trawie - wprawdzie z Reda widać tu głównie ogon, ale i tak fajne zobaczyć: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lWdKXz2KBGw[/URL] Bardzo chciałam Wam nagrać, jak Kolusia szczeka, bo w życiu byście nie uwierzyły, jaki jest wielki potężny głos w takim małym ciałku, ale nie bardzo mi się udało, to co słychać na kolejnych filmikach to 40% jej możliwości (ten cichszy to Red, głośniejszy - i z reguły drugi - Kolusia ) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=V1sV_Tzc25U[/URL] i następny [URL]http://www.youtube.com/watch?v=L0AGUNWTQo8[/URL] i ostatni - nic dziwnego, że nie miałam czasu na mycie tarasu :) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=Zo2OinxTaec[/URL] Później wrzucę jeszcze dzisiejsze zdjęcia, muszę wracać do prasowania firan, bo moje dziecko się boi że "światła nam wjadą do domu" - jak nie ma firan, to widzi nadjeżdżające z drogi auta i się boi, że nam wjadą do domu :) edit: nie wiem, dlaczego zamiast okienek z filmikami są tu tylko link do YouTube, jak poprzednio wgrywałam film Reda to było takie cuś :kody forów i witryn, a teraz jest tylko udostępnij adres.... [/COLOR][/B]