Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. No to zaliczyłaś chrzest psi :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mamusie małych chłopców mają takie "atrakcje" na co dzień :diabloti:
  2. Jutro ostatni dzień bazarku, może ktoś sie jeszcze na coś skusi :) Został Franklin, dieta oczyszczająca na wiosnę, opowieści z Bliskiego Wschodu, poradnik o przyjmowaniu gości - w sam raz na święta i inne ciekawe pozycje :)
  3. No i w tym problem - młody kumpluje się z drugim młodym, któremu musimy na gwałt znaleźć dom, bo inaczej pierwszy młody go nie puści, a my będziemy robić zbiórkę na karmę :) Nie ma go nawet gdzie na stałe zakwaterować w domu, bo korytarz okupuje domownik Łatek, a siostra ma silną alergię m.in na psa i astmę na tym podłożu :(
  4. [quote name='Murka'] [IMG]http://i41.tinypic.com/bi16i0.jpg[/IMG][/QUOTE] to zdjęcie jest po prostu the best :) Pajunia gdzie Twój domek kochanie????
  5. NIE :diabloti: Chodzi o psie potwory :diabloti: [B]Temat nr 1. żarcie [/B]Jak już wcześniej pisałam, jest problem z żarciem czyli jedzeniem. Od kilku tygodni pilnuję więc potworów, żeby jeden drugiemu nie wyjadał z miski. Zacznę może od tego, że nie ma takiej siły, która by wyciągnęła Kolusię jak - no może nie człowieka ale chociaż - psa do normalnego jedzenia z miski. Pio prostu nie wyjdzie i już. Więc je w psim domku. Jak dostają suche jedzenie, to jeszcze jakoś obleci, Red zjada z miski i OK, Kolusi sypię bezpośrednio do środka do budy i też jest OK chociaż chyba zacznę sypać do miski i stawiać jak mokre. No ale jak jest jedzenie gotowane, to jest cyrk na kółkach. Red dostaje swoją porcję normalnie w garażu, ale Kolusi muszę wstawić do psiego domku. Jak Red dłuższą chwilę chlipie, to wtedy słyszę, że hrabina też wychodzi jeść. Przy czym pochlipie moment i wskakuje z powrotem do budy. Za kilka minut znów wychodzi, zje trochę i włazi do budy. I tak kilka razy. Red już dawno skończy jeść, ja wychodzę z siebie, żeby go zabawić, a w misce hrabiny jeszcze z pół porcji, choć dostaje mniej niż Red, bo jest mniejsza. Przecież nie mogę tak siedzieć w nieskończoność, więc w końcu po jakichś 15 minutach zabieram miskę, czy jest czysta czy z zawartością ( z reguły z zawartością). Nie daję tego Redowi, po prostu wyrzucam, żeby ona widziała, że Red po niej nie dojada, a on widział, że nie ma prawa do jedzenia niczego, co nie pochodzi z jego miski. Wczoraj wieczorem to już w ogóle był meksyk, Red dawno zjadł i pobiegł na dwór, a ta dalej nic, w końcu jak Red zaczął szczekać to pobiegła do niego na dwór, więc ja jej zabrałam miskę z żarciem. Ja nie wiem, czy robię dobrze czy źle, chciałabym mieć czarodziejską różdżkę i dwa psy, które normalnie obok siebie jedzą z miskę, ale tego chyba nie doczekam w obecnym wcieleniu :diabloti: [B]Temat nr 2. Zazdrość.[/B] Red jest jest okropnie o mnie zazdrosny, niestety coraz bardziej. O ile toleruje przy mnie Martę, to coraz bardziej nie toleruje Kolusi. Jak tylko ona próbuje do mnie podbiec, to on ją odgania, więc ona od razu się przestrasza i nawet nie próbuje więcej podejść. W ostatnich dniach dochodzi już do takich absurdów, że jak hrabia leży w psim domku na legowisku, a ja chcę zajrzeć, czy Kolusi jest w swojej budzie, wierci się, kręci i robi wszystko, żeby mi to uniemożliwić, włącznie z tym, że na mnie warczy i szczeka. Help me póki nie jest za późno. Dodam przy tym, że ze względu na ich temperamenty i inne takie bawię się jedynie z Redem, bo Kolusia się nadal boi, ale na Kolusię przy Redzie też się staram zwracać uwagę, mówię do niej i ją to cieszy. Przyznam się w tym miejscu bez bicia, że mój plan wstawania o 5 rano i chodzenia na spacery na razie pozostał w sferze planów.
  6. Nowe zdjęcia psitulaka: [IMG]http://i43.tinypic.com/2pt6hpe.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/2whfmvc.jpg[/IMG]
  7. No a ja nadal nie wiem, co to za domek i ciekawość mnie zżera :)
  8. Witamy [B]Ra_dunię [/B]:) Ja się jeszcze dziś odezwę w sprawie porad wychowawczych, jeśli chodzi o moje dwa potwory :) Tymczasem zmykam, bo nie dość, że mam przymusowy urlop z małą w domu, to jeszcze mamy dziś w domu planowe wyłączenie prądu dla konserwacji linii elektrycznych i zaraz mi laptop padnie :) Miłego dnia wszystkim cioteczkom!
  9. No to Fernando pokazuj się :)
  10. [quote name='fioneczka']chciałabym żeby takiego człowieczka dorwali właściciele zaginionych psów ... policja by mu nie pomogła albo błagał by żeby go zamknęli[/QUOTE] Wariantdrugi byłby bardziej adekwatny dla takiego gn....
  11. Oglądanie było baaardzo owocne :) Za co bardzo Ci dziękujemy :)
  12. Dziękuję Wam za obecność tutaj, mam nadzieję, że mały szybko znajdzie dom :)
  13. znam znam, już parę latek mam na karku :)
  14. ale imię to jednak muszę mu wymyślić lepsze, bo po pierwsze psiak nie jest tak szpetny jak Tołdi, wręcz przeciwnie :) A poza tym kto by wziął Tołdiego :) A macie pomysł na jakieś "robocze" imię dal niego?
  15. Aaaaa, a może to i Gumisie, faktycznie :) Tyle tych róznych misiów było już nie za mojej kadencji, że mi się mylą :) nasza młodsza siostra miewa w zwyczaju mówić do swojego męża "Tołdi, mój ty podnóżku :) " I faktycznie, była fanka Gumisiów :)
  16. Nie wiem, czy oglądasz bajki, zwłaszcza Troskliwe Misie, bo właśnie stamtąd przyszło skojarzenie imienia :). Moja siostra ma już psa, 1,5- rocznego niesamowicie psotnego Łatka. Wszyscy zgodnie przyznają, że ten szczeniaczek to przy nim anioł - spokojny, uległy. Wiec szwagier wpadł na pomysł, by mu dać na imię Tołdi :) Tołdi to jest taki usłużny gnom, który cały czas przytakuje we wszystkim swojemu złemu panu i się obleśnie podlizuje :) To oczywiście żart, chyba będzie lepiej jak nowy domek da mu imię.
  17. gram czasem ... ale tym razem jak zawsze nic .....
  18. Wykupiłam pakiet ogłoszeń, teraz tylko trzeba go ładnie przedstawić i ... czekać na dobry domek :)
  19. Oj eloise, skąd ja znam takie wybryki małych panienek :) Mój salon wygląda jak po przejściu tornado, w pokoju małej nie lepiej, jutro znów pół dnia "na szmacie" :) Cieszą postępy wagowe Ofika i że wszystkie chłopaki są OK. Z tymi 20 zła za zajrzenie w oczy to już przesada, naprawdę. Ja za sterylkę Reda zapłaciłam 115 zł, a że przez następne 4 tyg. byłam średnio 2-3 razy w tyg. u wetki, a ona zmieniała opatrunki, przemywała, dezynfekowała, psikała i tak dalej, nie zapłaciłam już ani złotówki. No ale stolica się ceni .... tego to Wam współczuję - cen usług. Towary, jedzenie - to w hiperach i seicówkach w całym kraju ta sama cena, ale ceny usług - kosmiczne różnicę. Ja u swojej fryzjerki za farbę, pasemka, obcięci i modelowanie pół długich włosów płacę 75 zł. Za to samo w Sz-nie zapłaciłam ponad 250 zł :) To samo u mechanika, hydraulika i tak dalej. Mój sąsiad robi meble na wymiar. Ceny ma takie, że ludziom się opłaca zapłacić dodatkowo za transport do Krakowa, a nawet Warszawy :)
  20. Karmelka cudnie wygląda w tej bandamce :) W czerwonym jej do twarzy :)
  21. Psiak był u weterynarza. Więc na oko fachowca ma 8 miesięcy. Jest zdrowy. Został odpchlony i odrobaczony. I muszę kupić mu ogłoszenia na bazarku i zrobić Allegro :)
  22. Ja mogę się zająć prowadzeniem "księgowości" skarpety, czyli wpływy, deklaracje, wydatki, ale wolałabym nie podejmowac decyzji, a przynajmniej nie sama, co do wydatków. Poza tym trzeba by się zastanowić nad opracowaniem jasnego regulaminu Skarpety im. Talcott, żeby z góry było wiadomo, na co można otrzymać pieniądze, kto może, w jaki sposób i kto podejmuje decyzje o przydziale środków. Ja wolałabym być w tym mechanizmie "siłą wykonawczą" a nie decyzyjną.
  23. Dzika Figa, ale super zdjęcie! Czy to z Photo shopa czy czegoś prostszego w obsłudze? Pytam z ciekawości, bo chciałabym się nauczyć robić takie bajery, ale Photoshop to dla mnie za wysokie progi, za tępa jestem :)
  24. [quote name='ageralion']Chodzilo o duze szanse na adopcje :) Ludzie coraz czesciej szukaja dla siebie psiaka w TOZie :)[/QUOTE] Dzięki za wyjaśnienie, ja osobiście pierwszy raz szukam domu dla psa :)
  25. [quote name='ageralion']poczekalnia TOZ obowiazkowo, bo tam wiele osob ze Szczecina zaglada :)[/QUOTE] Jak dzisiaj rozmawiałam z Panią z TOZu to powiedziała mi, że jej zdaniem możemy od razu ogłaszać pieska, że szukamy dla niego domu, oprócz tego oczywiście wysłałam dane i zdjęcia do TOZu. Czy pisząc "poczekalnia obowiązkowo" miałaś na myśli to, że daje pieskowi duże szanse na adopcję czy też to jest jakiś wymóg formalno-prawny i jednak piesek musi tam ileś czasu "powisieć" zanim będziemy go ogłaszać?
×
×
  • Create New...