-
Posts
4019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by MagdaNS
-
[B]Ancia[/B] obśmiałam się po pachy, czytając opis wybryków Agrafki!!! Niestety, kotki tak chyba mają :) Miałam kiedyś taką Zuzię, najlepsza zabawa to było wskakiwanie na szafki wiszące w kuchni i skakanie z wysokości np. na naczynia na suszarce :) Musiałam zrobić zamykaną w szafce :). Tak, 6 rado to zupełnie świetna pora do grandzenia :).
-
NIEŚMIAŁA SUCZKA W TYPIE COLLIE - Puma zamieszkała w Wałczu!!!!
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dobrze że jest nieco lepiej. Walcz psineczko, my trzymamy za Ciebie kciuki! -
Dawno mnie tu nie było, a tu takie oszałamiające zdjęcia!!! I Karmelek i Agrafka są po prostu cudni!
-
Ozi wyrwany z psiego piekła - krówek jedyny w swoim rodzaju MA DOM!
MagdaNS replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Ozi, Słoneczko, czas na domek dla Ciebie :) Może tym razem z Allegro się uda? -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
O rany, małe dziewczynki są naprawdę super!!!! Moja Martusia ma też dużo energii, ale w porównaniu z Anią odpada w przedbiegach ( na szczęście hihihihi). Wczoraj wieczorem - o dziwo - sama pozbierała swoje zabawki. Wchodzę do pokoju, a tam miła niespodzianka. Mówię "ślicznie posprzątałaś córeczko" , na co Marta "to teraz powiedz, że jesteś zachwycona" :) Ewunia, biedna coś ostatnio jesteś, jak nie kręgosłup to ząb, a na etacie mamy nie ma niestety zwolnień ani taryfy ulgowej... Buziaki od nas! -
Karmelcia słodziaku, w górę po domek!
-
NIEŚMIAŁA SUCZKA W TYPIE COLLIE - Puma zamieszkała w Wałczu!!!!
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No ja sobie inaczej nie wyobrażam, jak co roku komplet szczepień.... Puma - zdrowiej dziewczynko.... Oby to nie była jednak ta nosówka.... -
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
MagdaNS replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
[B]Ra_dunia[/B], rozwaliłaś mnie tym tekstem na łopatki... Kobietko, super super super tekst!!!! :Rose: to w imieniu Łatusia dla Ciebie :) -
Cześć słodziaku, fajnie że się tak adaptujesz w nowym domku :) Ja też bym go nie puszczała bez smyczy na nieogrodzonym terenie i adresówka OBOWIĄZKOWO No i trenuj dzielnie, nie daj plamy w nowym fajnym domku :)
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wszystko to prawda co pisze [B]Ra_dunia[/B], kleszcze te wszystkie syfy mają w ślinie.Najlepsze do wyciągania kleszczy jest takie fajne urządzonko, wygląda jak ołówek plastikowy, tyle że na końcu jest pętelka z żyłki, łapie się delikwenta między odwłokiem i szczękami i wtedy w czasie wykręcania nie ma już nawet jak coś wpuścić do krwiobiegu. Jako "posiadaczka" neuroboreliozy i odkleszczowego zapalenia opon mózgowych sporo o tym wiem :) Oj Jaruś, widzę, że Ty jesteś "zbieracz kleszczy" jak moja Emi [']. Uważaj chłopie na siebie, to nie są fajne stworzonka.... Dobrze że Twoja Pani tak dobrze Cię sprawdza. -
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
MagdaNS replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
o tak, ja też chcę zobaczyć Pepe w bajecznym ogrodzie :) Pepciu jak fajnie że u Ciebie wszystko OK!!! -
NIEŚMIAŁA SUCZKA W TYPIE COLLIE - Puma zamieszkała w Wałczu!!!!
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
O cholera, nosówka w postaci nerwowej to najgorsza z możliwych... Ale skoro Puma była szczepiona na nosówkę to jakim cudem ją złapała? To te szczepienia, które robimy psom nie chronią ich przed zachorowaniem? Kiedyś pies mojej koleżanki dorosły ONek złapał parwowirozę i ledwie go z tego wyciągnęli, choć był szczepiony, ale potem była jakaś afera, że w tej lecznicy coś było nie tak ze szczepionkami, jakieś lewe czy przeterminowane były, nie pamiętam już. Kurde, szczepi człowiek psa, myśli sobie, że go zabezpieczył, a tu .... -
NIEŚMIAŁA SUCZKA W TYPIE COLLIE - Puma zamieszkała w Wałczu!!!!
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
O rany... paskudztwo ta nosówka.... oby się Pumie poprawiło, przecież teraz miało być już tylko lepiej .... -
Sama się zastanawiam, czy im jakiejś kamerki nie podrzucić hihihihi
-
[B]Ulka[/B], wielkie dzięki za radę, jest zdecydowanie tańsza niż mój desperacki pomysł kupienia czarnej folii :) A co do Reda i Kolusi to pomyśleć, że pół roku temu, jak Red przyjechał, to on się bał nawet pół kroku zrobić :). Wiecie, on jest na swój sposób naprawdę niesamowity, tak jak on się potrafi bezpardonowo dopominać o pieszczoty to szok :). Nawet jak coś robię to co chwilę do mnie podchodzi, trąca mi rękę nosem, żebym rzuciła łopatę czy haczkę i go pogłaskała :). A Kolusia nic, twardzielka :). Minęło właśnie 8 miesięcy jak jest u nas i zaczynam powoli przyzwyczajać się do myśli, że ona nigdy - tak jak Red - nie przyjdzie się głaskać :).
-
NIEŚMIAŁA SUCZKA W TYPIE COLLIE - Puma zamieszkała w Wałczu!!!!
MagdaNS replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A czy ta choroba Cushinga u psów to jest to samo co zespół Cushinga u ludzi? U mnie to podejrzewali 2 lata temu, ale na szczęście się nie potwierdziło. To jakieś zaburzenia hormonalne, chyba w kortyzolu, których powodem jest guz (nowotwór) nadnerczy. Będziemy czekać na wieści o Pumie.... -
To fakt, gdybym tylko miała taką możliwość, to codziennie miałabym co robić przez kilka godzin :) Na całe szczęście na większości terenu jest trawa, którą co tydzień kosi TZ :diabloti:. Jak się uporam z thujami, a może nawet w przerwie, np. dzisiaj, w kolejce czekają do wypielenia truskawki i poziomki, bo jak zawsze chwasty rosną szybciej niż normalne rośliny, no a potem jeszcze "prezent" od TZa i ekipy remontowej - podnieśli poziom chodnika wokół domu, więc tulipany i żonkile w grządce wzdłuż chodnika się "zapadły". Prosiłam tego :diabloti: żeby poczekał kilka tygodni, jak tulipany przekwitną to będę je wykopywać, dosypie się ziemi i będę sadzić od nowa. Ale nie, on musiał już teraz i natychmiast dosypać mi tam z 20 cm ziemi. Więc czekają mnie wykopki i przekopki w poszukiwaniu dziesiątek cebulek, bo teraz będą zdecydowanie za głęboko, żeby się wybić. Brak słów normalnie. Kolusia z Redem na razie nieco odpuścili wykopki, ale nie mam wątpliwości, że na pewno wymyślą coś innego :). Wczoraj Red zakopał pod różą swojego misia :) Efekt mojego dyscyplinowania Reda jest taki, że Koluśka znowu się mnie boi, ja chyba z nimi osiwieję :)
-
Jestem po super przeszkoleniu w hodowli iglaków, więc wiem, że generalnie thuje nie przemarzają i nie ma ich co okrywać na zimę, ale ta wyjątkowo długa zima dała takie efekty, o których pisze [B]Reno[/B]. Mogłabym nie wycinać uschniętych martwych części, ale wtedy znacznie dłużej (podobno) będą się odbudowywać, a ja jestem zmęczona marudzeniem wiecie kogo, więc chcę im dać szansę na jak najszybsze dojście do siebie. Podlewczkę 10 l mam, ale naprawdę nie jestem w stanie fizycznie czegoś takiego podnieść, nie wiem co się dzieje, bo ja mam problem, żeby nosić swoją teczkę, normalnie mdleją mi ręce, po takiej sesji bieganej z 5 litrową butelką nie mam siły wykąpać wieczorem małej, jakiś żeń-szeń muszę kupić czy co, bo ja padam nawet przy pisaniu na kompie.
-
U nas dzisiaj wyjątkowo nie leje, ale jest zimno, w nocy temperatura spada do zera, na dodatek w ogóle już nie rozumiem, co się dzieje między Redem a Kolusią, ona śpi w dzień w psim domku, jak on jest na dworze, a w nocy ona śpi pod świerkami zamiast w cieple - nie wiem, czy to jej wybór, czy się go już tak boi, czy on jej nie wpuszcza, nic nie rozumiem... Ilekroć obserwuje ich z ukrycia, jak biegają razem, wydaje się, że jest OK, a potem ona przy mnie boi się wejść nawet do garażu, jak on jest... z jedzeniem też brak postępów, jak ja stoję, to Red nie wyjada z miski Kolusi, bo wie, że dostałby w przysłowiowy łeb, ale Kolusia za nic w świecie nie wyjdzie do jedzenia, więc w końcu wstawiam jej do domku psiego, a Reda zabieram na 10 min na dwór... jego staram się utemperować, żeby wiedział, że to nie on tu rządzi.
-
Od 2 tygodni każdego dnia obcinam choć jedną thuję... Bardzo żmudna robota, żeby wyciąć wszystko zniszczone, a jednocześnie nie uszkodzić tych gałązek, które widać, że puszczają nowe pędy... Ścinam, płaczę, drętwieją mi ręce i nogi od siedzenia w tej samej pozycji po 40-50 min przy jednym drzewku... końca nie widać, a ja już nie mam siły... Byłam u specjalistów ze szkółki iglaków - po prostu wykopałam jedno całe i zawiozłam, bo każdy stawiał inną diagnozę i każdy radził co innego, co z nimi zrobić... Zapytałam wprost co to jest i co ja mam teraz robić… sprawdzili... to nie był grzyb sadzakowy... Red który sikał i ja, która je ugotowałam... Kazali wyciąć wszystkie uszkodzone gałązki i nawozić… Kupiłam nawóz interwencyjny do iglaków, SUBSTRAL Magiczna Siła, taki jak mówiłaś, dużo magnezu, samo ich podlanie raz w tygodniu zabiera mi 2 godziny biegania z butelką 5 litrową…. To jest taka robota, jakby każda z nas chciała sobie pincetą wyrwać z głowy siwe włosy, ale wszystkie siwe i tylko siwe, żadnego zdrowego… Jedna z nas straciłaby 30% inna 70% no i tak wyglądają te thuje… Jedyna dobra wiadomość jest taka, że jak na razie każde drzewko, które obcinam, puszcza nowe pędy, żadne nie uschło…. 2 lata minimum potrwa, zanim się odbudują… Poza tym na nic nie mam siły ani czasu, nie wiem, co się dzieje, słońca mi brakuje, bo u nas wciąż leje deszcz …
-
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
MagdaNS replied to kaa's topic in Już w nowym domu
kaa, wiszę z deklaracjami od lutego, ale naprawdę nie mam z czego zapłacić... Miałam cały czas nadzieję, że coś się poprawi, ale jest coraz gorzej, wywalczyłam obniżkę czynszu za biuro, choć tyle, jestem zadłużona po pas i mam co jeść tylko dlatego, że od dawna TZ robi zakupy... Bardzo proszę na razie zawiesić moje deklaracje, bo choćby nie wiem co, to nie mam z czego zapłacić... Bardzo przepraszam, naprawdę miałam nadzieję, że z wiosną moja branża ruszy, ale nic się nie rusza.... uroki pracy na swoim, nawet nie wiem od miesięcy co to wypłata i własne pieniądze, na wszystko muszę prosić TZa... :(