Jump to content
Dogomania

MagdaNS

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MagdaNS

  1. [B]Eloise[/B] szczęściaro, czytałam właśnie, że byłaś na koncercie Eltona Johna... Nie będę pisać, że Ci zazdroszczę, bo to nieładnie :). Ja przy stanie naszych finansów nawet nie śmiałam pisnąć słowa, że tez bym chciała na koncert Eltona Johna... A co tam u Ani?
  2. O rany, a czemu Kostaryka taka ostrzyżona? Bardzo pociesznie wygląda i ma taką nieco zdziwioną minkę :) Jakby chciała powiedzieć :Patrzcie, to ja , nieco odmieniona :) A Casablanka cud - miód dziewczyna :) Dobrze że moja Kolusia nie ma aż tak długiego futra, bo nadal bidusia boi się czesania i rzadko kiedy udaje się choć delikatnie rozczesać futerko.
  3. Wiecie, Kolusia tak naprawdę na co dzień to ciągle się uśmiecha na mój widok, jak wracam do domu, to biega w kółko z radości, kręci kółka ogonem i śmieje się całym pysiem :). Ona po prostu nie znosi zdjęć i ucieka, jak tylko widzi aparat. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się uchwycić ten jej niesamowity uśmiech! [B]Ulka18[/B] cieszę się, że uważasz, że Kolusia nieco przytyła, jak jak ją mam na co dzień to tego nie widzę i wciąż się martwię, że ona mało je. Za to Red je zdecydowanie za dużo i też muszę go pilnować :).
  4. Najnowsze zdjęcia psitulaków, jak zawsze Red fotogeniczny, a Kolusia uciekała przed aparatem ;) [IMG]http://i47.tinypic.com/b9jb6v.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/dw9nqr.jpg[/IMG] Spróbuję później wrzucić filmik z Redem :)
  5. A czemu wpłata marcowa była po 380 zł za psiaka? Ponawiam propozycję - mogę przygotować stosowne, grzeczne, acz stanowcze pismo do Pana, skoro w inny sposób nie można się nic dowiedzieć, tylko muszę dokładnie wiedzieć, jakie były ustalenia w sprawie pobytu psiaków.
  6. Faktycznie uroczy Lizak Całusek :) Witamy w gronie mieszkańców najlepszego psiego hotelu pod słońcem!
  7. Ja też nie rozumiem poza tym, że ktoś albo się pomylił, albo chce nas naciągnąć. Od kiedy to jedno zabezpieczenie psa przed "ektopasożytami" kosztuje 140 czy 180 zł? Ja z tej faktury rozumiem tak: ta kwarantanna to ma być chyba pobyt w hotelu po 10 zł za dobę od psa i to by się zgadzało, że 3 psy x 30 dni w kwietniu to jest 90 a 3 psy x 31 dni w maju to jest 93. Tylko - jeśli mnie pamięć nie myli - to pobyt miał kosztować 300 zł miesięcznie brutto od psiaka, a teraz doliczono nam podatek VAT 7%. Poza tym nie wiem, jakie były uzgodnienia, ale chyba comiesięczne zabezpieczanie przed "ektopasożytami" w kwocie po 200 zł to raczej powinno być konsultowane z tym, kto oddał psa na pobyt. Dziewczyny pisały, że to nie jest pierwsza faktura, jaką dostały i dlatego nic z tego nie rozumieją. Wklejcie pierwszą albo wyślijcie mi na sukcesja@interia.pl, napiszcie jakie były dokładnie ustalenia co do pobytu psów i kosztów tego pobytu, a ja do Gut Farmer przygotuję stosowne pismo i odeślę odpowiedniej osobie do podpisania i wysłania tam listem poleconym. Jeśli chodzi o dopisek o tym, że faktura jest ostatecznym wezwaniem do zapłaty to chodzi o to, że występując do sądu z pozwem o zapłatę należy przedstawić dowód wezwania strony pozwanej do zapłaty zobowiązania. Na ten moment nie wiem, czy faktura może być takim wezwaniem jednocześnie, ale jeśli zajdzie taka konieczność, to ustalę u źródła czyli u sędziów z wydziału cywilnego :). Proponuję od przyszłego miesiąca w tytule przelewu pisać też, za jaki okres jest wnoszona opłata, w braku takiego zapisu wierzyciel czyli hotelik może zaliczyć to w poczet najdawniejszego długu. Należy uznać, że ta faktura jest opłacona już co najmniej do kwoty 1800 zł tj. przelewów wysłanych w kwietniu i maju, nie wiem, co z tym marcowym na 1140 zł, czy ten wcześniejszy okres był Wam zafakturowany. Nie zmienia to faktu, że na dzień wystawiania faktury pan doktor miał co najmniej zapłacone 900 zł za kwiecień i powinien to był uwzględnić wystawiając fakturę.
  8. Wczoraj późnym wieczorem i w nocy faktycznie lało, momentami prawie oberwanie chmury, moje psy omal nie umarły ze strachu, tak burza szalała. Też nam nawalał telefon, bo czekaliśmy an ważną wiadomość. Przesyłam dużo dużo uśmiechu i pogody ducha dla Biafry, ja sama już "odpadam" monetami, jak znowu zaczyna lać, a pompa wyrzuca znów tysiące litrów wody na godzinę. Teraz świeci słońce, ale ostatnio co i rusz tak jest, że świeci słońce, a za parę godzin oberwanie chmury, gradobicie, i tak dalej. Odwodnienia trzeba robić na cito! Pytałam kilku znajomych od budowlanki, czy mogliby pomóc w sprawie Baifry, ale mają w nadzorze budowlanym takie urwanie głowy, że powiedzieli, że nie mają jak się ruszyć "na lewiznę" w Sączu, a co dopiero do Lanckorony, więc niestety nie pomogę, bo porad teoretycznych, bez dokładnego obejrzenia domu, udzielić się nie da.
  9. Potwierdzam, Red i Kolusia też zdecydowanie bardziej wolą coś "na mokro" niż suchą karmę, choć ona najbardziej dla nich wartościowa, bo z witaminami, minerałami i czymś tam na stawy.
  10. [B]Radunia[/B], super jej dałaś na imię!!! Niesamowicie mi sie podoba!!! Dobrze, że te wszystkie złe rzeczy się działy, gdy Pralinka była już pod dobrą opieką. Na pewno za kilka tygodni będzie już smigac u Murki z innymi pisakami jak gdyby nigdy nic! Bardzo dziekujemy Raduni za założenie wątku tej przemiłej panience!
  11. Cioteczki, uzupełnię wszystkie dane i zrobię porządek w weekend, bo teraz urwanie głowy :)
  12. Kosmetyki to super pomysł, schodzą jak "ciepłe bułeczki" :). Postaram się na dniach założyć konto dla Skarpety, żeby ruszyć z robotą :)
  13. Trochę cicho u nas, ale celowo ja też nic nie piszę, bo teraz większość ma głowę zaprzątnięta pomaganiem powodzianom i ich rodzinom, jak się trochę uspokoi, to na pewno "ruszymy z kopyta" :) [B]Agusiazet [/B]wielkie dzięki za chęć podarowania książek na bazarek!
  14. Aprilka ślicznie się uśmiecha na swoich nowych zdjęciach i ma takie piękne Allegro :) Na pewno znajdzie się dobry domek dla niej, tylko teraz czas taki niedobry przez powodzie...
  15. Jarusiowe przygody to nieliczny promyczek na zachmurzonym od dawna niebie, dobrze że jest, mi się od razu robi weselej, jak czytam, co tam Jaruś znów przeżył ze swoimi ludziami :)
  16. Serce pęka, bo przecież można było temu zapobiec, ale to jedyna słuszna decyzja w tej sytuacji....
  17. Niestety, [B]3x [/B]i dziewczyny z miau maja rację, w mediach dużo się mówi o pomocy, ile tego faktycznie trafi do ludzi - nie wiadomo. Niech Iza na wszelki wypadek bierze na wszystko rachunki, żeby mogła tę ewentualnie otrzymaną pomoc rozliczyć. Domów takich jak Izy jest dużo, ilu gmina pomoże, a ilu będzie musiało rodzić sobie samemu, nie wiadomo. Niestety, deszcze mają zacząć padać podobno dzisiejszej nocy, nawet nie mam ochoty myśleć, co to dla nas na południu oznacza, co to oznacza dla domu Izy, [B]odwodnienia są pilnie potrzebne, żeby ta woda spływała w sposób kontrolowany, a nie żłobiąc kolejne dziury, powodując zagrożenie kolejnych osuwisk.[/B] Tu nie ma czasu czekać, czy za tydzień albo dwa Iza dostanie pomoc rządową albo z gminy.
  18. O matko, to się znów porobiło.... Ja nie jestem sponsorem, ale zdanie mam jak większość. Biedny Mariusz, wypadek, poród w drodze, on pewnie też jest wykończony. Ech....
  19. Piękne i wzruszające... Na pewno wcześniej czy później znajdzie swój domek, ostatnio sporo psów pojechało do swoich domków, niektóre czekały nawet rok. Więc i nasz Ozi na pewno znajdzie swój dom :)
  20. [quote name='Soema']Wystarczy napisać do modów, z opisem zaistniałej sytuacji i z prośbą o wyjątek. Tak właśnie zrobiła Murka i zbiera pieniądze... na wybieg dla jednego psa, Loriego. Tu sytuacja jest chyba bardziej oczywista..[/QUOTE] Dla wyjaśnienia, żeby nie było zaraz jakiś "kwasów": Lori to nie jest prywatny pies Murki, to bardzo wystraszony wielkopies wyciągnięty ze schroniska z Mielca, gdzie tak się bał wszystkich i wszystkiego, że wykopał sobie dziurę większą niż on, byle się schowac i znikał w oczach. Jest na utrzymaniu mieleckich wolontariuszek i wielkich złudzeń nie mamy: na razie bardziej ma perspektywy na dożywocie u Murki niż na adopcję. Jest naprawde wielki, nie nadaje się na spacery na smyczy, po brawurowej ucieczce z wrzesnia i 3 tygodniowej akcji łapania siedzi zamknięty w swoim kojcu, więc żeby wreszcie mógł spacerować Murka chce dla niego zrobić solidnie ogrodzony wybieg. Jest cały czas socjalizowany, oswajany, ale to mega trudna praca. To tyle tytułem wyjaśnienia, nie chce offować, ale nie chce też, żeby poszła fama, ze ktoś tu bazarki na prywatne psy sobie robi.
  21. Ech, eloise, tak to jest z chłopami, dobrze że żywe stworzenia żyją i dom stoi :) Szkoda biednego Offika, łakomczuszek mały... Ja mam to samo z Redem, nie może przytyć, a nawet przydałoby mu się schodnąć przy tej chorej łapie, ale jest taki na jedzenie, jakby go kto w domu głodził. Piszesz, że klatka za duża? Pewnie Ania ją zaraz zagospodaruje, wreszcie będzie mogła wygodnie się w niej zmieścić z ulubieńcem :) Buziaki i pozdrowienia od nas!
  22. [B]Anna33 [/B]jesteś pewna że chodzi o typowy gruz, a nie o żwir określonej grubości? Jestem świeżo po pracach drenażowych i zabezpieczających wokół mojego domu i tam kazano nam wkopać te rury drenażowe faktycznie do wykopu, którego boki od strony domu zostały zabezpieczone folią, ale zasypywaliśmy nie gruzem, tylko żwirem, najpierw grubszym (normalnie kamienie otoczaki i podobne), potem drobniejszym. Typowy gruz budowlany z połamanych cegieł, betonu mógłby pouszkadzac te rury drenażowe (podobno). Ceny za żwir mają tam ... powodziowe ale nie ma wyjścia, trzeba zbierać kasę, nie będziemy przecież wozić z daleka. My za gruby płaciliśmy 400 zł za wywrotkę a za cieńszy 800, nie mogę sobie teraz przypomnieć, jak się ten cieńszy nazywał, jakoś specjalistycznie cholercia, jak tylko sobie przypomnę, to napiszę. Pls policzcie dziewczyny, ile to kasy na cito potrzeba, 3 ciężarówki kamieni to naprawdę niewiele, wbrew pozorom :) [B]edit: [/B]ten drobniejszy żwir się nazywa grys :) tak po prostu :)
  23. Dawno mnie nie było u Oziego... Taki fajny psiak i dalej czeka na swój domek. Może spróbujcie mu zrobić jeszcze Allegro, chociaż takie zwykłe za złotówkę? Bardzo dużo psiaków znajduje dom przez Allegro. Postaram się na dniach uzupełnić swoje wpłaty na krówka :)
×
×
  • Create New...