-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ilon_n
-
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Jeśli przytup na wesoło i z melodyjką, to nie ma za co przepraszać ;) Schronisko wykonuje szczepienia standardowe i standardowymi szczepionkami. -
Dzięki Agato za wieści. W momencie ratowania psiaka, który wykazywał oznaki życia nie wiadomo było jaki stan osiągnie po wyjściu z tej hipotermii .. Doktor podjął się ratowania życia. Określił, że stan jego organów wewnętrznych jest dobry, nic nie szwankuje. Rokował dobrze i dawał Ediemu kilka lat życia. Takie były przesłanki. Jego obecny stan jest faktycznie smutny, ale doktor wyraźnie sugerował, że ulegnie poprawie. Ja mam taką nadzieję. Spokojny kąt, dobre i regularne odżywianie, opieka weta, pozwolą Ediemu dożyć godnie wieku jaki jest Mu pisany. I niech tak już zostanie skoro miał taką wolę i siłę życia, że nie zamarzł leżąc przez 3 dni w zaspie.
-
Manta ma domek , dług spłacony , wszystkim dziękujemy :)
ilon_n replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Manta ma się świetnie. Stała się kierowniczką podwórka ;) Ale uwaga, to akrobatka .. należy domek wybierać ze szczególną uwagą, bo Ona potrafi przechodzić przez ogrodzenia przez które innym psom nigdy wcześniej ta sztuka się nie udała. Przedostała się z korytarza w linii kojców na otwarte podwórze. Szczerze mówiąc wprawiła wszystkich w osłupienie, bo ogrodzenie jest zrobione ze specjalnej konstrukcji, na której psom trudno łapkami się zawieszać a wysokie na blisko 2m. Jest już tak przywiązana do obecnego miejsca, że na szczęście nie przyszło Jej do głowy szukać czegoś poza posesją i bawiła się w śniegu na podwórku wkurzając pozostałych patrzących zazdrośnie przez siatkę ;) -
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Wczoraj przejeżdżałam koło baru gdzie Aresko koczował zeszłej zimy .. nie pojmuję jak On to przetrwał .. cała okolica pogrążona w hałdach śniegu, bar nieczynny, bo nawet zjechać z drogi się nie da .. biedaku, obyś zaznał już swojego szczęścia .. -
[quote name='Isadora7']Może zdarzy się cud... ma dwóch obserwatorów[/QUOTE] Byłoby cudnie ;) więc nie zapeszam .. i czekam, czekam ..
-
[quote name='evelin2828']Znam to miasteczko od podszewki. I nie boję się Sławka i jego ciętego języka. Szkoda tylko, że wcześniej Mu zaufałam... Cóż. Nie doczekałam się pomocy. I ja też nie jestem tak całkiem bezbronna;) Dlatego nie odpuszczam...[/QUOTE] evelin, proponuję zapukać do służb, które przeprowadziły interwencję w Nowej Rudzie i Paździornie. Może jednak ktoś w końcu temu psu pomoże ..
-
Czyżby to nie rejony tamtejszego tozu [URL="http://picasaweb.google.com/KMGonera/Ekostraz_27112010_NowaRudaPazdziornoo?authkey=Gv1sRgCNT7wsyxpsHOTQ&feat=directlink#"]klik[/URL] ??? I czy nie podobnie wygląda sytuacja naszego wątkowego pieska?? [IMG]http://dru.website.pl/zwierzyle/interwencja_listopad/DSC08217.JPG[/IMG] dla porównania można odwiedzić ten [URL="http://www.dogomania.pl/threads/197214"]wątek[/URL] była tam interwencja w asyście policji. akcja w toku
-
[quote name='irenaka']Ale super temperatury;), żyć nie umierać. U mnie jest teraz -5:shake: Ilonko, czy ten sznupeczek jedzie do DS czy do DT? Jeszcze się chyba nie obudziłam i doczytać nie potrafię.[/QUOTE] Tak Irenko, Eduś ma zapewniony stały kąt już dożywotnio. Wyjeżdża do ludzi w Ciechanowie od razu po świętach :) Miejsce zaufane, sprawdzone, ludzie dobrze się Nim zajmą.
-
[quote name='Shania']ilon a co znaczy los przesądzony??jak możesz napisać???te psy np.maja jakiś czas na adopcję czy chodzi o pobyt w schronie???[/QUOTE] Shaniu, tym razem bez dramatyzmu, po prostu wiadomo, że nie jest to psiak błąkający się, znaleziony, odłowiony .. tylko oddany przez właścicieli, więc nie ma złudzeń co do tego, że właściciel się po Niego zgłosi .. a wiadomo jak to jest z adopcjami starszych i do tego usterkowych psiaków choćby były najkochańsze i do rany przyłóż. Jemu grozi dożywocie w schronie, a dożywocie=eutanazja za jakiś bliżej nieokreślony w tym przypadku czas. Na szczęście Krecik nie jest takim emerytem jak to było w przypadku Marcelka. Martwi mnie całkowity brak odzewu na anonse. Może to przez święta..
-
ode mnie także moc podziękowań :)
-
Agato, wybacz, ale od piątku Karolina miała wszystko w swoich rękach i ten brak kontaktu z jej strony wyszedł dopiero dziś podczas naszego spotkania. Tym bardziej byłam zła, że każdorazowo prosiłam ją o informowanie Ciebie na bieżąco. Już pogadałam z nią po drodze do Torunia. Dzięki bardzo za przygarnięcie Ediego do Jego wyjazdu.
-
[quote name='Poker']Panie Sławomirze B, nawet jeżeli pana doświadczenie mówi ,że niewiele da sie zrobić dla tego psa, to sposób w jaki pan traktuje osoby z tego wątku świadczą o pana niskiej kulturze. Być może ma pan lepszy kontakt ze zwierzętami niż z ludźmi. majga, to co piszesz nie musi być usprawiedliwieniem dla właściciela tego psa. Kierując się tym co napisałaś, to nasza działalność zupełnie jest pozbawiona sensu,[/QUOTE] Popieram w pełni. Po co się wysilać .. i tak przepisy mamy takie, że zwierzętom nie sposób pomóc w tym kraju .. można jedynie pośmiać się z przepisów, co na tym wątku właśnie uprawia SławekB. [quote name='SławekB'].... [B]Proponuję przepisać całą treść ustawy, będzie zabawniej[/B][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE]
-
[quote name='SławekB']Znęca się w jaki sposób?[/QUOTE] Jak zrozumiałam ten pies nie jest na stałe trzymany na działce, zatem nie przywykł do działkowych warunków, nie jest 'zahartowany' jak inne zwierzęta żyjące na wolnej przestrzeni przez okrągły rok, więc wpada okresowo [B]w skrajne warunki egzystencji[/B], z którymi sobie nie radzi. I to jest znęcanie się. Na razie mamy na wątku dwie sprzeczne informacje o warunkach bytowych psa, obie niczym nie poparte. Prosiłam o materiał zdjęciowy bezpośrednio z rąk osób, które były oddelegowane do miejsca pobytu psa na interwencję (czyt. p.Sławek). Nadal go oczekuję, bo słowa nie są w tej sytuacji przekonujące.
-
[quote name='SławekB']Może facet nie ma przyjaciół tylko znajomych. Może trzyma pośrodku pokoju dwa tysiące osiemset pięćdziesiąt siedem sztabek czystego złota, tudzież obawia się, że obca osoba lustrując jego mieszkanie ujawni jego preferencje seksualne albo kontakty z kosmitami- nie wnikam. [B]Ma takie prawo i cześć[/B].[/QUOTE] Witamy na dogo jak rozumiem 'legendarnego' już pana Sławka ;) Co do zarządzania swoim dobrem materialnym i dostępem do niego zgadzam się w pełni - "Ma takie prawo i cześć." Ale [B]nie ma prawa[/B] do znęcania się nad żywą istotą w postaci własnego psa i każdy inspektor toz doskonale o tym powinien wiedzieć. Jeśli zdecydował się kiedykolwiek na opiekę nad zwierzęciem, to musi wykazać się dojrzałością i odpowiedzialnością. Wyjazdy służbowe nie mogą być usprawiedliwieniem dla takiego traktowania psa. Są różne wyjścia, gdy przyjaciół i osób zaufanych brak, owszem płatne, ale skoro to wyjazdy służbowe, więc mniemam, że właściciela stać na opłatę opieki nad psem i zapewnienie przyzwoitych warunków bytowania zamiast fundować Mu cierpienie na działce w trzaskające mrozy!! W tym miejscu oczekuję wyjaśnień z niejako pierwszej ręki oraz fotografii z miejsca przetrzymywania psa, by rozwiać wszelkie wątpliwości co do warunków w jakich ten pies przebywa. W końcu inspektorzy z interwencji wracają ze stosowną dokumentacją pisemną i zdjęciową.
-
Również mam nadzieję, że evelin nie porzuci wątku i doprowadzi sprawę pomocy do końca. Ostatnio ratowaliśmy psa z hipotermii, który przez 3 dni zamarzał w podobnych warunkach pogodowych. Miał szczęście i przeżył, teraz walczy z defektami jakie hipotermia odcisnęła na jego organizmie. To po prostu jest nieakceptowalne traktowanie zwierząt. Trzeba z tym walczyć wszelkimi siłami i ratować ofiary ludzkiej idiocji.
-
[quote name='magda z.']to dlaczego załozycielka watku nie dzwoni teraz na straż miejską i nie jedzie na te działki odebrać psa? To normalny ruch - macie tymczasową przechowalnię dla psów, które jadą do schroniska, jeśli boicie się, ze zamarznie to na co czekacie tyle czasu? Dzwoni się też do lokalnej gazety czy portalu i w razie potrzeby pokazuje nieudolność instytucji do tego powołanych. A Sławka i Beaty będę bronić, bo im ufam i znam, a [B]Was[/B] nie. Nie pokazaliście do tej pory dowodu, że ten pies nie ma budy... I pewnie że jestem cool, nigdy o tym nie wątpiłam:diabloti:[/QUOTE] Atak zawsze jest najlepszą obroną. Nie rozumiem dlaczego nagle wystąpiła tu liczba mnoga. Założycielce wątku jak rozumiem zależy na poprawie bytu tego psa a nie umieszczeniu Go w przechowalni i docelowo w schronisku .. dlatego prosi o pomoc w znalezieniu DT. Tu głównymi bohaterami nie są osoby o imieniu Sławek i Beata, lecz pies, który nie powinien znajdować się na działce w takich warunkach pogodowych. Nie interesują mnie ludzie i ich dokonania, tylko los tego wołającego o pomoc psa. Więc wróćmy do tematu.
-
[quote name='evelin2828']Znam p. Sławka i wiem, że gdyby mógł to by coś zrobił. Ale nie bądźmy śmieszni. Pies na duże mrozy jest zabierany? Sprecyzujmy więc "duże mrozy". ZAZNACZAM, ŻE MIESZKAM TU NA STAŁE I CHODZĘ TAM NA CODZIENNE SPACERY Z PSAMI. Czy to zatem tylko złudzenie optyczne, że pies stoi tam i wyje przy - 17?? A akurat o policjancie, który tam był mogę powiedzieć znacznie więcej. ON NAWET TEGO PSA NIE MÓGŁ ODNALEŹĆ, a [COLOR=red][B]widać go[/B][/COLOR] i słychać ze ścieżki rowerowej obok. Byłam tam przed i po wizycie policjanta. Pies jak wył tak wył...[/QUOTE] Dlaczego policjant nie mógł psa odnaleźć, skoro Go [B]widać [/B]i słychać??
-
[quote name='magda z.']Przecież to decyzja właściciela, nie zmusisz go siłą do wzięcia psa do domu, a może to powodzianin (moje spekulacja) i nie ma warunków?[/QUOTE] Masz rację co do decyzji właściciela, należy wyłącznie do niego, ale takim właścicielom np u nas w Toruniu odbiera się zwierzęta i nakłada karę, a nie pozwala dalej biernie pastwić się nad żywą istotą, która musi 24h na dobę zmagać się z przeraźliwie niska temperaturą przy minimalnym zabezpieczeniu ze strony właściciela. Człowiek po krótkim spacerze na takim mrozie ma dość i szuka ciepła, bo wszystko drętwieje! Nie pojmuję jak można być tak ograniczonym, by sądzić, że pies może wytrzymać więcej!?!
-
[quote name='magda z.']ponownie rozmawiałam z Beatą - pies na pewno ma budę, Sławek dostał info, ze jej nie ma, ale jak pojechał na miejsce to buda stała... Była tam też policja jakies 2 tygodnie temu, na duże mrozy pies jest zabierany do domu. Prezes działek pozwolił na przebywanie psa na działkach - Sławek sam z nim rozmawiał.[/QUOTE] W takim razie przydałyby się zdjęcia na wątku. Swoją drogą szkoda, że prezes wydał tak idiotyczną zgodę. Rozumiem, że 17 stopni na minusie to jeszcze nie są dostatecznie duże mrozy, skoro pies nadal przebywa na działce a nie w domu?!?!?!?!?! Przecież to jest jakiś absurd!!
-
[quote name='magda z.']ja nic o grzałce nie napisałam.... To jednak Pani wie, że w Bogatyni jest TOZ, a za Sławka i Beatę mogę ręczyć, bo to osoby, które zgarną z ulicy dosłownie wszystko i dlatego od powodzi mają w domu na tymczasie kilkanaście kociąt, bo co wyadoptują to przychodzą nowe. Z tego, co powiedziała mi Beata pies ma właściciela i jego [B]opieka spełnia wymogi, które nie pozwalają na odebranie psa[/B]. Co do zwierzaków to chyba dobrze, ze wciąż moga tam być, bo były dziwne plany, co do ich usunięcia... [URL]http://www.e-bogatynia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4481&Itemid=490[/URL][/QUOTE] Coś tu się nie zgadza. Jak ta opieka może spełniać wymogi skoro pies nie ma żadnego schronienia?? cytuję :: [quote name='evelin2828']Zima tysiąclecia nie zraża właściciela rudego kundelka, który wyje i skamle nimiłosiernie przykuty łańcuchem na terenie ogródków działkowych. [COLOR=red][B]Pies nie ma absolutnie żadnego schronienia ,stoi na śniegu, przed miską zamarzniętej wody...[/B][/COLOR] Kilkakrotnie interweniowała już Policja. Bez skutku. W mojej małej mieścinie nie ma TOZ'u , ani schroniska. Pies jest więc skazany na pewną śmierć. To średniej wielkości, zabiedzony psiak. Zdecydowałam się zabrać go z tego obozu koncentracyjnego... ale w mieszkaniu mam już 4 przybłędy: kota i trzy psy. Gdyby znalazł się dom tymczasowy uwolnię psa nawet dziś.PROSZĘ O POMOC, bo piesek może umrzeć w każdej chwili.... .. [/QUOTE]
-
[quote name='evelin2828']Otóż do P. Beaty nie dzwoniłam ,bo kilkakrotnie rozmawiłam z p. Sławkiem, jej mężem. Był na miejscu i widział sytuację. To ja zgłosiłam temu Panu powyższą sprawę. Przechodzę tam codziennie i od zawodzenia psiaka serce się kraje. W takim mrozie miski z jedzeniem A PRZEDE WSZYSTKIM z wodą, zwyczajnie zamarzają. I o ile jeść może nawet raz dziennie, o tyle wiadomo, że dostęp do wody (nie do lodu...) musi być stały. Nic mi nie wiadomo o grzałce w misce... Jeśli zatem pies ma dobre warunki , jak stwierdzono, to mam tylko jedną wątpliwość... Od kiedy to na terenie ogródków działkowych wolno trzymać zwierzęta? Bo nawet bezpańskie koty kazano "usunąć" z tego miejsca.[/QUOTE] To oczywiste, że działka to nie [B]całoroczne[/B] miejsce dla zwierząt! Jeśli psiak jest głodny, bo nie jest karmiony, to po postawieniu Mu miski z ciepłym jedzeniem nie powinno w niej nic zamarznąć, bo On po prostu wszystko zje .. woda owszem, ale tym bym sie nie martwiła, pies w tych warunkach naliże się śniegu i odwodnienie Mu nie grozi. Problem w tym, że On potrzebuje tkanki tłuszczowej i 'paliwa' na wytwarzanie własnej energii w tych warunkach. Czy możesz Mu choć tyle zapewnić??
-
No, sznupek został wystrzyżony dość niefachowo ;) miał straszne dredy przesiąknięte wodą i zmarznięte .. do tego tony pcheł mega-wielkości, co jest nawet udokumentowane na jednym zdjęciu. Sznupcio jest pokroju małego sznaucerka, waży około 10kg. Bardzo dziękuję Aniu :loveu: sweterek przyda Mu się na wyjścia na siusiu/koopę .. bo psinka pomimo wszystko ładnie zachowuje czystość i czeka aż się Go wystawi na dwór.