Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. Bernardyn z powyższego ogłoszenia niestety jest całkiem inny i jeśli dobrze czytam zaginął 10km od Tarnowa. Przeglądam inne ogłoszenia o bernardynach, jest ich nawet sporo, ale na razie nie widzę takiego jak nasz Benio ..
  2. Krótki przebieg akcji i słów kilka o Beniusiu:: Tak jak już pisał Cajus i Majqa .. Benio jest już bezpieczny .. powoli wraca do siebie .. po prostu HURRA, bo o mały włos mogło się nie udać .. Benio dobrze zareagował na preparat choć trwało to chyba wieki .. Beniuś na szczęście zaufał mi i pozwolił podejść na wyciągnięcie ręki, połknął swoje śniadanie w mig i pozwolił mi zostać nieco dłużej w swoim otoczeniu .. potem nawet oczętami prosił o towarzystwo .. odprowadzał mnie wzrokiem, gdy odchodziłam po dodatkową porcję pysznej kaszany .. widać, że tęsknił za człowiekiem, choć dotychczas lęk był silniejszy .. po pewnym czasie ułożył się przy mnie dość ufnie na boku i dawał sygnały "pogłaszcz mnie tu i ówdzie, dawno tego nie czułem" .. jest łagodnym psem, choć kilka razy, gdy zbliżałam się do niego, by przytulić, zrywał się i popiskiwał znacząco "nie zbliżaj się aż tak, bo się zlęknę" .. Jak przyszłam do niego z drugą kaszaną (Cajus dygał do sklepu po dokładkę) po prostu szedł już sam w moją stronę i wyraźnie nie chciał czuć się opuszczony .. Długo zmagał się z ociężałością i nie dawał za wygraną, ale preparat zrobił swoje i położył go w końcu .. zdołałam zarzucić mu smycz, potem kaganiec aż w końcu padł po kilku krokach w śniegu i wtedy załadowaliśmy go (chyba cudem) na koc, który ciągnęliśmy po śniegu .. bo Benio to kawał chłopa .. uff .. zapadaliśmy się w zaspach z ważącym chyba tonę bezwładnym już psem .. na finale pomógł nam pracownik okolicznego sklepu .. i nagle niespodzianka .. tuż przed autem Benio zerwał się nagle i jakby wiedząc o co nam chodzi sam zapakował się na bagażnik :) .. sam pomógł w załadunku, zupełnie jakby na co dzień jeździł na pace ;) Pierwsza wizyta lekarska w klinice już zakończona; łapka, na którą kulał jest w niezłym stanie, pogryziona obrzękła i doszło do stanu zapalnego, ale już podawany jest antybiotyk i środki przeciwbólowe, niedługo powinno być dobrze. Poza tym jest głęboka ranka na pyszczku, pewnie po bitwie z innym psem, ale to też niegroźne. Wiek Benia oceniono na 3-6 lat choć możliwa jest pomyłka i pies może być młodszy. Niestety nie był chipowany a tatuażu i tak byśmy nie doszukali się w tym jego futrze. Stan ogólny niezły, na chudzinę nie wygląda i jest przepiękny. Bardzo fotogeniczny chłopak i nieźle pozuje. Fotki po przeróbce załaduję wieczorkiem. Teraz Benuś jest pod opieką lekarza w schronisku miejskim w Toruniu i czeka na zakończenie leczenia. Niestety nie znalazło się lepsze miejsce dla Niego. Po wyleczeniu ma zostać stąd odebrany przez Fundację, więc liczymy bardzo, że szybko się podniesie, będzie zdrów i prędko trafi w lepsze miejsce. A teraz łykam Febrisan, żeby zatrzymać przeziębienie, bo w czwartek rano planujemy odwiedzić Benia w schronie.
  3. Bico, możemy liczyć wyłącznie na skuteczność uśpienia, inaczej nie da się jej złapać :(
  4. Przy okazji można jeszcze dopytać weta w kwestii podwyższenia dawki i ewentualnego zachowania psa w czasie działania preparatu .. bo tu akurat mam ogromne obawy ..
  5. O ile mnie pamięć nie myli ta "na miejscu" jest czynna dopiero od godz. 15 i na dodatek dość odległa .. lepiej już to mieć ze sobą ..
  6. Sunia - potrzebująca pomocy bernardynka z okolic Torunia - ma już swój własny wątek :: [URL="http://www.dogomania.pl/../179109-Bernardyn-Ranny-BA-AE-ka-siAE-Okolice-Torunia"]http://www.dogomania.pl/threads/1791...kolice-Torunia [/URL] zajrzyjcie tam .. podpowiedzcie co robić??!! sytuacja jest naprawdę trudna, mimo wszelkich naszych starań ..
  7. To może z rańca dokupimy jeszcze zapas, bo na akcji już nie będzie czasu na szukanie weta i dorzutki tabletek? Czy można podać tego ciut więcej zachowując bezpieczeństwo dla psa? - by mieć jednocześnie pewność, że zadziała w warunkach stresu i wyższej adrenaliny?
  8. Dziś kolejny telefon z Chełmży, znów widziano suczkę bardzo podobną do Kairy, tym razem za torowiskiem przy Dworcu Kolejowym. Znajomy, który bardzo dobrze zna Kairę przejeżdżał akurat w pobliżu i na moją prośbę zjechał z trasy na wskazane miejsce. Widział sunię, ale z daleka, gdyż nie dawała się podejść .. była przerażona, pokiereszowana, wycieńczona, kulała na tylną łapkę .. i brnąc w głębokim śniegu uciekała przed ludźmi .. tylko karma mogła ją zachęcić do bliższego kontaktu, ale na większe zbliżenie i tak nie pozwalała. Znajomy stwierdził, że sunia jest niezwykle podobna, ale to nie jest Kaira .. niestety nie mógł jej złapać a musiał jechać dalej, więc przekazał mi telefonicznie namiary na psa. Pojechaliśmy tam czym prędzej w trzyosobowym składzie, by złapać biedną sunię i zawieźć ją do lekarza .. ale warunki na drodze sprawiały, że dotarliśmy z godzinę za późno, bo według relacji portierów sunia powędrowała gdzieś wzdłuż torów kolejowych .. :( szukaliśmy jej .. niestety ślady zasypał wiatr .. wszystko na marne .. a ona przecież potrzebuje pomocy!! Choć sunia błąka się w tej okolicy od ponad tygodnia nikt dotąd nie zainteresował się nią na tyle, by pomóc trafić jej chociażby do schroniska .. policja odmówiła dziś pomocy - "brak auta, linki do złapania itp"!! - schronisko w Toruniu nie wyjeżdża na interwencje poza miasto .. wygląda na to, że psy z miasteczek naszego województwa są skazane na tułaczkę, bo nikt z urzędu im nie pomaga!! Szukam więc osób z Chełmży, które pomogłyby w odłowieniu tej suńki, bym mogła zawieźć ją do schroniska, gdzie znajdzie przynajmniej opiekę weterynaryjną!! Pomóżmy tej suni zanim przyjdzie kolejna fala arktycznych mrozów .. ona już teraz jest bardzo słaba i okaleczona .. mój tel. 515 778 043
  9. Dzięki Esiag za wskazówki, naturalnie byłam tam dziś, pytałam miejscowych pokazując fotkę, ani śladu psa .. rozwiesiłam kilka plakatów na okolicznych sklepach, może będzie jeszcze jakiś odzew .. przypuszczam, że po miesiącu sunia może już nieco inaczej wyglądać, wiele zależy w jakich warunkach dane jest jej żyć .. nie odpuściłabym sobie, gdybym nie sprawdziła a to byłaby ona .. będę badać wszystkie tropy .. na razie niepomyślnie ..
  10. Swoją drogą Baltik, bo tak nazwano uratowanego z kry pieska, wypłynął właśnie z Torunia, a na jednej fotce z mordki bardzo przypomina Kairę. W pierwszej chwili pomyślałam, że to moja sunia tak płynęła z lodem - dopiero dokładniejsza analiza fotek przekonała mnie, że to inny psiak. Grunt, że Baltik przeżył i ma się dobrze, kolejne szczęśliwe zakończenie choć przebieg "akcji ratowniczej", a właściwie jej brak, nie wskazywał na taki finał!!
  11. Dziś miałam telefon z Chełmży: w okolicach Grzywny i ul. Toruńskiej pewna Pani już dwukrotnie widziała psa przypominającego Kairę .. dzisiaj tam jadę i może natknę się na tego pieska .. z opisu tej Pani wydaje mi się za duży, ale jest szansa ..
  12. Aga-taa, ode mnie i córci również podziękowania. Dziś w Zatoce Gdańskiej uratowano psinę dryfującą od kilku dni na krze po Wiśle, przemierzyła co najmniej długość rzeki od Grudziądza, gdzie widziano ją w minioną sobotę, psina miała ogromne szczęście! Jak pomyślę, jakie szanse miała na przeżycie w takich warunkach, to nie wątpię, że Kairę też "odratujemy"!
  13. Mojej sunieczki z tego grona zaginionych nie ma najkrócej, ale rozpacz jest przeogromna i z upływem czasu nie ubywa jej ani grama .. czytam różne historie zaginięć, choć czasem nieprędko, ale bywają z happy-endem i żywię nadzieję, że żadne z naszych podopiecznych nie będzie bić rekordów długości poszukiwań. Podobnie jak WY czekam na ocieplenie i jakoś podświadomie wiążę z nim ogromne nadzieje .. Pocieszam się myślą, że psy mają jakoś naturalnie wszytą mapę swojego miejsca i jak tylko złapią właściwy trop, to kierują się w stronę domu .. a swoją drogą wiosną zrobi się spacerowo, może psiunie znajdą okazję na wyzwolenie się z uwięzi .. i strzała do domu .. a do tego wszystkie nasze pupile są znakowane, co działa na ich korzyść .. trzymam kciuki za całe towarzystwo .. Dagę, Sarę, Fiodora i Kairę .. no i za wszystkie tęskniące pańcie, pańciów i dzieciaczki .. Pozdrawiam serdecznie z Torunia [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177180-ZaginAE-A-a-suczka-ToruA[/URL]
  14. Dziękuję Cajus!! czekam na jakiś odzew .. Wetka z Chełmży wspomniała, że w zeszłym tygodniu była na jakimś zebraniu wetów z kujawsko-pomorskiego w sprawie "smalcowego procederu", który rozprzestrzenia się w naszym kraju! - średniowieczne wierzenia są wciąż żywe w tym społeczeństwie!! Ja nie pogodzę się z myślą, że Kairę zamknięto w słoiku jako miksturę na choroby płuc itp!! Wciąż liczę na to, że ktoś ją wypatrzy i zadzwoni .. niedługo ..
  15. Plakaty o Kairze w dwóch namierzonych przez internet weterynariach w Chełmży już wiszą, na Kościuszki i na Przedmieściu Chełmińskim .. nie wiem czy są jeszcze jakieś, ale może warto powiesić je równiez w innych miejscach publicznych. Będę wdzięczna za wsparcie.
  16. Sytuacja bez zmian - ani śladu!! Szukamy jej nadal!! Ale pewien weterynarz sugerował mi przeszukiwanie Chełmży, podobno psiaki skradzione w Toruniu są tam sprzedawane!! Co to za chory proceder??!! Proszę gorąco osoby z Chełmży o pomoc .. czy mogę liczyć na powieszenie ogłoszenia koniecznie w trzech tamtejszych weterynariach i poinformowanie słowne lekarzy o tym, że pies jest zachipowany? i jak się uda, to może jeszcze w jakichś masowych punktach? plakat jest dostępny pod adresem:: [url]www.mat.umk.pl/~ilon/kaira.pdf[/url] Dla znalazcy Kairy nagroda!
  17. Mimo, iż znajomi stwierdzili, że "narobiłam hałasu wokół zaginięcia Kairy i chyba już co druga osoba jest w tej sprawie zorientowana", poszukiwania nadal bez echa .. Czy to możliwe, żeby duży pies przepadł jak kamień w wodę i znikąd nie ma wieści? Codziennie sprawdzam schronisko, bywam w MPO, sprawdzam czy wiszą plakaty, a jak już zdarte, to wieszam kolejne .. ostatnio sunia śni mi się co noc .. ale mijają już 3 tygodnie!! Czy ją jeszcze zobaczę, zawołam, przytulę??
  18. wpłata poszła, ale niestety dopiero dziś. A jak aktualnie wygląda sytuacja Śpiocha? został zoperowany? stan stabilny?
  19. niestety żadnych nowych wieści, wciąż jej szukam i wciąż mam nadzieję, że może w końcu ktoś dotrze do jej aktualnego miejsca pobytu i skojarzy z ogłoszeniem. Po takim czasie od zaginięcia mogę liczyć już tylko na zainteresowanie losem mojej suni wszystkich wokół oraz szczęśliwy zbieg okoliczności. Tracę już wiarę .. a moja córeczka nadal czeka i wierzy, że Kaira wróci niedługo z zimowych wakacji .. bo miałam nadzieję, że odnajdzie się w niedługim czasie, ale wkrótce będę musiała powiedzieć Małej-Mi, że jej piesek zaginął ..
  20. Nowe wieści w sprawie Kairy:: możliwe, że właśnie Kairę 9sty2010 widział syn pewnej Pani. Tak napisała: "syn widział taka sunie z jakąś starszą kobietą przy sklepie polomarketu na Bażyńskich wczoraj"
  21. Poruszyłam już chyba wszystkie struktury i organizacje, by odnaleźć moją sunię, ale najbardziej wierzę, że od ludzi żyjących wokół nas zależy czy uda mi się ją odszukać. Dlatego proszę Was bardzo, rozglądajcie się, może właśnie Wasz sąsiad/przyjaciel/znajomy całkiem nieoczekiwanie ma nowego dorosłego psa, który przypomina moją sunię. Może widzieliście taką psinę gdzieś na Waszym osiedlu, gdzie ja mogę nigdy nie dotrzeć i nigdy nie dowiem się, że ona tam właśnie tęskni. Dziękuję za banerek, dziękuję za wątek i dziękuję wszystkim, którzy poświęcają czas i uwagę mojej sprawie-mojej suni. Tu jest jeszcze strona z ogłoszeniem: [url]http://pisdzwarszawa.dbv.pl/news.php?readmore=8[/url]
×
×
  • Create New...