-
Posts
3321 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ilon_n
-
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Aresko nadal pod obserwacją, wszystko wygląda pozytywnie, ale profilaktycznie kierowniczka nie zaleca wycieczek do około 3 tygodni. W schronie smutek z powodu nagłego zejścia Krecika .. pechowego jamniczka bez ogonka .. - .. chciałam Go wyciągnąć i nie zdążyłam .. odszedł po cichuteńku, bez żadnych objawów chorobowych .. chyba po prostu tak się załamał .. przygnębiło mnie to. -
Trzeba nakręcać już jakiś transport. Do piątku bardzo blisko. Na szczęście odległość nie jest zbyt wielka. Czy masz salo jakieś możliwości transportowe?? I pytanie nr 2, czy ta sunia da się złapać na linkę?? Bo rozumiem, że maluchy bez problemu możesz wyłapać .. tak?
-
Według informacji jakie otrzymałam Edi przebywa w domu, klatka (typu wystawowego) jest w ciepłym pomieszczeniu i jest to rozwiązanie doraźne pierwszego kontaktu. Mnie także to oburzyło, ale Karolina zapewniała, że Edi będzie traktowany jak kolejny członek stada po zapoznaniu z nowym otoczeniem. Ma być wprowadzony do stada i będzie miał dostęp do całego domu. Kontakt postaram się uzyskać, jak nie uda mi się od Karoliny, to spróbuję poprzez kierowniczkę schronu, która raczej powinna być zorientowana, jako, że to ona powierzyła Karolinie Ediego. Dziewczyny, dziękuję Wam bardzo za zaangażowanie i jednocześnie błagam, nie dobijajcie mnie .. wiem, że sametezż wszystko przeżywacie .. ostatnio wszystko wychodzi na opak .. Krecik, Saba, Edi .. łapię doła .. do tego zobaczyłam wczoraj to [URL="http://www.youtube.com/user/Sharki175#p/a/u/0/v1Qb9YIAtRw"]video[/URL] (koleś już je usunął, ale na szczęście zawiadomione portale wykonały już [URL="http://wiadomosci.onet.pl/wideo/bulwersujacy-film-malego-sadysty,8356193,1,klip.html#"]kopię[/URL]) i nie przespałam całej nocy .. pisałam zawiadomienia do różnych organów, by dorwać zwyrodnialca ..
-
[quote name='kaja69']Agata,prosiła,żeby Karolina przekazała jej nr tel.tym nowym opiekunom,chciała przekazac im swoje spostrzezenia co do Ediego,myslę,że by im te informacje pomogły w opiece nad nim... Tak mi zal tego biedaka...[/QUOTE] Postaram się wyciągnąć jakoś ich numer od Karoliny lub namówić ją, by przekazała numer Agaty tej rodzinie.
-
uwierz mi, koty, które odławiam z moją mamą i leczymy wyglądają o wiele gorzej .. kilka tych, które mama ma w domu aktualnie jest już chronicznie chorych i żaden wet nie potrafi znaleźć medykamentu na ten problem .. żyją z tym od długiego czasu, rosną, starzeją się .. choć mają trudności z oddychaniem .. ale nie jest to śmiertelne .. jedynie okresowo dostają domięśniowo antybiotyk, gdy choroba ma ostrzejszy przebieg .. no ok. zrobiłam co mogłam. zawiozłam zbędną chyba klatkę, parę folii i "szmatek", no i co najgorsze niefortunnego weta..
-
[quote name='kaja69']Ilonko,czy masz jakies wieści o Edim ,dotarł już do ds ?[/QUOTE] Aniu, z relacji Karoliny wynika, że Edi jest już w swoim domu w Ciechanowie. Chwilowo przebywa w klatce, by oswoić się z zapachami. Zapewniała mnie, że Edi będzie miał dostęp do domu a klatka jest rozwiązaniem na pierwszy kontakt. Dom prowadzi hodowlę bassetów, więc bukiet zapachów pewnie jest spory. Edi wczorajszej nocy sporo wymiotował. Dzisiaj miało być już lepiej. Mogę mieć tylko nadzieję, że jest tak jak to opisuje Karolina, która odpowiada za jego losy.
-
Lidko, uściślijmy, to nie jest _mój_wet_ i nie odpowiadam za jego podejście do zwierząt. Był to jeden z wetów, którego prosiłam o wsparcie i jedyny, który zgodził się na wyjazd. _Mój_wet_ jest zbyt zajęty pracą w Toruniu, do niego ludzie sami przyjeżdżają z odległych regionów Polski. Po rozmowie w drodze powrotnej przekazałam na wątku opinie weta, bo to on ma dyplom lekarza weterynarii, nie ja. I na pewno wiele razy spotkał się z podobnymi sytuacjami, by wyrazić taki pogląd. A powodem rzucawki jest niedobór wapnia w organizmie, który należy niwelować stosowną karmą. Niedobór taki można stwierdzić jedynie poprzez badania krwi. Nadmienię, że tężyczka poporodowa objawia się w 3 tygodniu od porodu. Więc sugeruję wykonać badania. Szkoda Lidko, że wraz z Twoją szczerością w wyrażaniu opinii idzie w parze duża wybiórczość w dostrzeganiu czyjegoś zaangażowania i pomocy. Mniejsza już o to. Zawaliłam swoje zdrowie, pora zacząć się kurować.
-
Salo, trzeba zacząć zbiórkę pieniędzy na wątku .. psiaki muszą gdzieś trafić, albo do DT albo do hoteliku .. wszystko niestety kosztuje .. znane mi rozwiązania dostępne na już są płatne
-
Wróciłam od Lidzi .. ze spokojem, bo po dłuższej wymianie opinii z wetem wiem, że ani sunia, ani malec, ani też charczący kociak nie są zagrożone. Saba faktycznie nie jest okazem pulchności, w odróżnieniu od jej synka, który wygląda jak prawdziwy baton ;) Saba musi przybrać, ale co nagle to niezdrowo .. Lidzia na pewno sukcesywnie doprowadzi ją do właściwej formy gotując ryż z marchewką i wkładkami oraz dodając odrobinę tej suchej karmy dla suk karmiących, by stopniowo Sabę przyzwyczaić do niej bez takich sensacji jak ostatnio. Za 3 tygodnie można będzie Sabę odrobaczyć. To na pewno wpłynie korzystnie na jej wygląd, ale przede wszystkim na jej zdrowie. Lidziu, czarny kociak będzie miał pewne problemy tego typu przez resztę życia .. ma już na stałe obniżoną odporność, lecz przy zapewnieniu mu odpowiednich warunków bytowych można zaleczyć problem, by się nie nasilał a nawet nie nawracał. Zrobimy mu ogłoszenia i może uda się ulokować go w DS bez kontaktu z innymi kotami. Dzisiaj dźwięczy we mnie jedno zdanie: "You cannot do a kindness too soon .. because you never how soon it will be too late" tej nocy po wielkiemu cichu w schronisku odszedł Krecik .. któremu nie zdążyłam pomóc .. .. mam nadzieję, że tym pieskom ze stacji pomoc przyjdzie na czas ..
-
Pamięci Krecika: "[COLOR=darkred][B]You cannot do a kindness too soon .. because you never know how soon it will be too late[/B][/COLOR]" I ku pamięci dla nas!!
-
Garść wieści z toruńskiego frontu .. Dudu bardzo dzielnie znosi swojego nowego pana ;) i pobyt w nowym domu .. Przespał grzeczniutko całą noc, w swoim kojo, w żadnej tam pościeli. Nawet nie próbował negocjować miejscówki w łóżku. Rano dopiero, gdy pańcio powstał, zaczął się kręcić z myślą o spacerku. Jak to Dudu, wyrywał do przodu przyprawiając pana o zadyszkę .. a to bardzo cenna funkcja Dudu, bo pan szukał pieska, który pomoże podciągnąć mu kondycję ;) Inna ciekawa funkcja wykryta u Dudu - łapany za wilcze pazurki Dudu warczy :) Działa to podobnie jak w niektórych zabawkach dla dzieci z przyciskami, które uruchamiają różne dźwięki ;) Dudu marudzi na suchą karmę, ale za to asystuje panu przy talerzu gotowanej strawy ;) Test na pozostawanie w domu zdał na medal .. po stosownych wyjaśnieniach i wyjściu pana, Dudu drapnął raz w drzwi, pewnie kontrolnie czy na pewno dobrze zamknięte ;) .. i cierpliwie czekał. Imię jeszcze się wykluwa .. jak tylko zamysł się skrystalizuje na pewno dowiemy się czy to mały Piernik, czy może nadal Dudu, czy jednak całkiem inny Ktoś :) Wybaczcie, dzisiaj nie mam polotu, tej nocy po cichuteńku odszedł w schronisku "mój" [URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/40"]Krecik[/URL] - załamany pechowy jamniczek bez ogonka - nie zdążyłam .. jestem tym przygnębiona. "You cannot do a kindness too soon .. because you never know how soon it will be too late" Ku pamięci!
-
[B]Krecik nie przeżył!![/B] Jestem zdruzgotana!! Nie było żadnych oznak choroby, On najprawdopodobniej był tak załamany, że odszedł po cichutku dzisiejszej nocy!! Już nie chce się nic .. w takim dniu .. przepraszam Kreciku..
-
Odwodnienie na pewno ma wpływ na produkcję pokarmu .. poza tym potrzebuje dużo wapnia do produkcji mleka .. stan odżywienia suni sprzed ciąży na pewno nie był rewelacyjny, 7 maluchów wyssało z niej większość minerałów .. Jutro około południa odbieram klatkę z lecznicy i ruszam z wetem do Strzelna .. obejrzy sunię i malucha, mam nadzieję, że coś poradzi.
-
Agato, bardzo Tobie i Twoim bliskim dziękuję za cały wkład w opiekę nad Edim, poświęcony czas, pracę, cierpliwość w znoszeniu całego dyskomfortu wokół tego szczególnie w świątecznym czasie. Jestem zawiedziona postawą Karoliny-opiekunki. Jej deklaracje wyraźnie nie szły w parze z czynami. Cóż, reprezentuje odmienne poczucie odpowiedzialności, bywa i tak. To lekcja i wnioski także dla mnie. Jeszcze raz dziękuję. Jedno się liczy - robimy to dla Nich, dla takich jak Edi i wielu innych. Wróciłam dziś z trasy z innymi psiakami i gdyby nie to, że miałam już 2 psiaki w aucie, to sama bym odebrała Edusia wiedząc już jak się sprawy kontaktów mają.
-
[quote name='Ellig']Ilo , ze tez ja Was nie moglam usciskac.....................Kolejnym razem, koniecznie przez Jolie Bord prosze jechac!:)[/QUOTE] Eluś, szukaliśmy pomysłu na alternatywną trasę powrotną :) żeby nie jechać tą samą drogą .. ehhh .. szkoda, że nie wiem gdzie to jest .. ale kolejnym razem postaram się zahaczyć na ściskacze dla Ciebie ;)
-
Najpierw mała fotorelacja :) [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/1601/img5039n.jpg[/IMG] mocny przytulas na drogę i resztę życia Przystanek na siusiu pańcia .. [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/8774/img5042m.jpg[/IMG] "No i gdzie polazłeś beze mnie?!?" [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/72/img5045u.jpg[/IMG] To ja sobie pokieruję .. nosem ;) [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/6074/26122010030.jpg[/IMG] A teraz przystanek na siusiu moje i Trollika [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/6311/26122010029.jpg[/IMG] Duży ten pańcio, a ja taki malutki .. za to jak wyrywam do przodu. A co do Dudu w nowym miejscu cytuję (bez oficjalnego zezwolenia ;) ):: "nie obchodzą mnie wasze procedury weryfikacje itd itp juz go nie oddam !!!!!!!! mimo że wygladam z nim na smyczy............yyyyyyyyyyyyy lepiej nie mówić jest zaje..sty" to wszystko już mówi :) Dudu obszedł mieszkanie, zjadł, napił się, zbadał czy łózko dość miękkie, połozył się na chwilę w swoim kojo, dla porównania ;) po czym usiadł przy nodze p. Wojtka klepiącego w klawiaturę i odpoczywa ;) edit [quote name='gameta']Dudu, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!!! Ilion, czekamy na foto i wiesci z frontu. [I]Oraz na zawiadomienie o ślubie - gdyby takowy się szykował[/I] [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] A tej krowie, która dalej podczytuje wątek życzę wiadra inteligencji i empatii - może wtedy zrozumie, co zrobiła. I niech będzie jasne - to pozytywne życzenia, bo nadszedł czas przebaczenia, a i tak z trudem mi to przyszło...[/QUOTE] gameto :) o czyim ślubie myślisz?? Dudusiowym?? ;) [COLOR=silver]oj .. bo ja chyba tego nie doczekam .. ale gdyby co nie powiem nie ;) [/COLOR]
-
Łooo matko, Mika31!! dzięki bardzo za życzenia i jak to mawiam z angielska every good wish in return to you!! ściskacz wielki i oczywiście wszystkim zaglądającym na nasz wątek posyłam moc życzeń świąteczno-noworocznych!! jak też psinkom wszelkim domków ciepłych i kochających!! ale nie ukrywam, że poczułam się jak "ciotka Matylda" ;)
-
[quote name='Tattoi']Ilon_n- masz pw.[/QUOTE] to się nazywa mieć nosa :) właśnie wlogowałam się jak PW wbijało mi się na skrzynkę ;)
-
ARES. Koczował pół roku przy ruchliwej drodze. Szuka domu.
ilon_n replied to ilon_n's topic in Już w nowym domu
Dzięki Kochane w imieniu Aresko, ja też tego Mu życzę .. -
Lidko, proszę opisz dokładniej jak to wygląda, kolor biegunki, zapach .. kiedy ostatnio jadła, czy ma apetyt, czy pije wodę .. dzwoniłam do Ciebie, ale niestety bez skutecznego połączenia. rozmawiam właśnie z wetem, to może być wirusówka .. !! Oby nie!!
-
Mam klatkę (dzięki głównej inspektor weterynaryjnej) .. udostępniona będzie do połowy lutego, potem trzeba szukać innego źródła lub innego rozwiązania. najprawdopodobniej w poniedziałek zawiozę klatkę i lek.wet. ;) do Lidzi. Maluch zgodnie z instrukcjami weta musi być w 3 tygodniu odrobaczony, powtórka w 5 tygodniu, w 6 tygodniu szczepienie i może zmykać do swojego nowego domu.