Jump to content
Dogomania

keria

Members
  • Posts

    1186
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keria

  1. [QUOTE]a gdzie sunia będzie po sterylce? w lecznicy, czy Tobie uda się gdzieś ją przetrzymać? [/QUOTE] U mnie to będzie raczej ciężko ją przetrzymać. Ja pracuję i nie ma mnie 9 godzin. Sunia musiałaby być cały ten czas w klatce. Dla wolno żyjącej suni klatka przez tyle godzin może być szokiem. Poza tym ja mam 3 małe suczki ( w tym jedną bardzo dominującą) i 4 kotki nie wiem czy one by to zniosły. Na razie nie ma co gdybać, muszę najpierw w urzędzie sprawę załatwić a potem się zobaczy. Ela nie wiesz co tam u naszego Szczęściarza słychać? Czy dałoby się namówić domek tymczasowy na jakieś fotki. Mogłabym zacząć psiaka ogłaszać. Zdjęcia najlepiej w różnych ujęciach, z psami domownikami i dziećmi byłyby wskazane.
  2. Najlepiej wysterylizować i żeby wróciła na swój teren. Można by ją potem tylko od czasu do czasu wspomóc czymś na odrobaczenie i przeciwpchelnym. Dwie sympatyczne klientki tego sklepiku mówią, że jak urząd nie da na sterylkę to się trochę dołożą. Ja będę w urzędzie w przyszłym tygodniu to się wszystkiego dowiem. Może będzie mi potrzebna nieco większa klatka kennelowa do przewiezienia Ilony , do mojej może nie wejść.
  3. Już chyba szczeniakami się ktoś zajął. Jacyś ludzie ze wsi mówili że "już po nich". Właściciel jeszcze wczoraj był w sklepie i mówił że szczeniaki są ale że on ich nie zabije bo ich szkoda. Jakby ktoś się znalazł kto go wyręczy....:shake: Będę pytać jaki rozwój sprawy, jeśli nie będzie szczeniaczków to trzeba będzie przyspieszyć sterylkę. Sunia ma właściciela alkoholika, według mnie zabieranie jej do hotelu nie ma sensu. Bo na jej miejsce znalazł by gość nowego psa. Ta sunia sobie tam całkiem nieźle radzi. Chodzi tylko o to żeby nie było już szczeniaczków. Sunia jest łagodna, panie ze sklepu nazwały ją Ilona. Podchodzi do ludzi i daje się głaskać. Mimo to może być problem ze złapaniem i dowiezieniem na sterylkę, lekka nie jest a smyczy nie widziała na oczy, może spanikować i chcieć się bronić.
  4. Reaktywacja!!! Szczeniaczek został dziś przeze mnie złapany i dzięki wsparciu Elaji przewieziony do domku tymczasowego. Pomogła mi również pani ze sklepu, bo nie było łatwo psiaka zapakować. Bał się bardzo i przeżył pierwszy wielki stres swojego życia. Teraz będą potrzebne ogłoszenia i wsparcie dla młodziaka. Podobno jego mamusia znów ma 6 czy 7 szczeniaczków :placz: za jakiś miesiąc lub dwa będzie powtórka z rozrywki i psiaki zaczną biegać po ruchliwej drodze za mamą. Jeśli nie uda mi się zdobyć w urzędzie kasy na sterylkę, to będę żebrać chociaż na zastrzyk dla suni.
  5. Trusiu :-( Biedne te wszystkie schroniskowe i bezdomne dziadeczki, tylko niewielu z nich znajdzie dom na te ostatnie chwile swojego życia.
  6. :roll: niezłe zdjęcia. Szczególnie te na tle kamieniołomu. Spacerek był fajny, spotkanie z "chłopem też jakaś atrakcja , no nie :diabloti: ? Mam nadzieję, że pogoda dopisze i za tydzień spotkamy się w Paryżu na nieco dłuższej trasie.... A tak w ogóle, to nie wiedziałam Aga, że masz wątek na dogo :cool3: Ja o moich też bym mogła się rozpisać ale nawet skrótowy opis troszkę by mi zajął ;) Zatem zamiast tworzyć własny wątek, którego i tak by nikt nie odwiedzał poszwędam się po cudzych.
  7. Szukam kogoś z okolic Krzeszowic, Ostrężnicy, Miękini kto chciałby pospacerować w towarzystwie dwóch małych suń, bardzo ruchliwych i szczekliwych. Najbardziej odpowiadałoby mi towarzystwo z psami ( mało, która sunia zniesie natrętne zachowanie moich małych bestii), lub tolerancyjnej suni. Ja mam czas późnymi popołudniami koło 17 w tygodniu lub niedziele:roll:.
  8. Przez zmiany godzin mojej pracy niestety nie spotykam już psiaków pod sklepem. one bywają tam przede mną. Jeśli uda mi się powrócić do poprzedniego systemu pracy to będę mogła więcej zrobić. Póki co zapytam kobiet w sklepie o psiaki,może uda mi się chociaż tą sunię na sterylizacje zabrać. Nie wiem tylko czy ona pozwoli się zapakować do auta, ona jest nieco mniejsza od ONka, nie wiem czy sama jako kierowca zapanuje nad nią podczas drogi.... Muszę do urzędu podjechać i zapytać o sterylkę. Tylko we wtorki mogę bo wtedy jest urząd dłużej otwarty.
  9. Przepraszam, że mało tu zaglądam ale ostatnio mam urwanie głowy. Pozmieniali mi pracę, teraz siedzę do 15 :shake: nijak się nie urwę. Co do psiaka nie miałam kiedy dzwonić do urzędu w sprawie sterylki, może uda mi się we środę, bo wtedy jest dłużej czynne. Ja dziś przejechałam koło sklepu ale psiaków nie było. Podobno jest jakiś tymczas dla szczeniaka, więc jak go zastanę przy sklepie to zgarnę, pogadam z paniami ze sklepu i zobaczymy co się da zrobić. Z transportem na tymczas w okolice Olkusza nie ma problemu. Zawiozę jak złapię. Jeśli chodzi o sunię to sterylka przydałaby się szybko bo ona chyba znów w ciąży. Ja sama nie podejmę się jej złapania bo to średnio większy psiak. Na razie popytam się w urzędzie co i jak. Jakby ktoś mógł dać jej tymczas na kilka dni po zabiegu :oops: no i ewentualnie pomóc w złapaniu....
  10. Zapomniałam dodać, że szczeniorek to piesek, docelowo będzie średni taki nad kolano. Jest lekko szorstkowłosy. Ja dałabym mu ze 4 miesiące. Boi się nieco ludzi ale daje się pogłaskać (nieco nieufny). Zdjęcia z komórki więc jakość średnia.
  11. Czy ktoś ma pomysł jak pomóc psiakowi?:placz: Pod sklep w miejscowości Wola Filipowska przychodzi sunia, już podobno od dawna. Dokarmiają ją panie ze sklepu. Ponoć sunia ma właściciela który "nie wylewa za kołnierz" w ogóle się nią nie zajmuje. Nie karmi, nie pilnuje. Sunia biega samopas po dużym terenie, nauczyła się już funkcjonować przy bardzo ruchliwej drodze (Kraków-Trzebinia- w dzień powszedni jedzie tu tir za tirem). Co dzień przechodzi ją kilkakrotnie. Najgorsze w tej całej sprawie, że sunie dwa razy do roku ma szczeniaczki, które jak tylko są już nieco sprawniejsze biegają za nią przez tą drogę do sklepu aby się posilić. Podobno ostatnio miała ich siedem i wszystkie przyprowadzała pod sklep co dzień psiaki biegły przez drogę. Większość dzieciaczków ginie w kilka dni na tej drodze.:shake: Psiaki zagrażają nie tylko sobie, mogą też spowodować wypadek. Od tygodnia sunia przychodzi ze szczeniaczkiem, już podrośniętym. :placz: Ja tylko zamykam oczy kiedy idą w stronę drogi ... W przyszłym tygodniu spróbuję zadzwonić do urzędu miasta, zapytać czy nie dali by na sterylkę suni? Ale sama nie dam rady, ponieważ finansowo i logistycznie nie podołam. Pracuję teraz od 7-15 i nie dam rady podjechać gdy psiak się pojawi. Mogę pogadać z paniami w sklepie, żeby dały znać jak psiaki przyjdą na obiadek. Potrzebny byłby tymczas (kilkudniowy) dla suni na czas rekonwalescencji po ew. zabiegu. No i oczywiście stały domek dla szczeniaczka. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł to proszę o pomoc. [IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/692042/00000001.JPG[/IMG][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/692042/00000002.JPG[/IMG][IMG]http://pl.fotoalbum.eu/images1/201106/183375/692042/00000003.JPG[/IMG]
  12. :-( biedny psiaczek, czy zdąży znaleźć jeszcze swojego człowieka?
  13. Trzymam kciuki za Trusia. Musi być lepiej !:kciuki:
  14. Biedaczek :-( Szkoda mi tych starowinek. Gdybym miała więcej kasy z chęcią przygarnęłabym Trusia ale niestety nie mogę sobie pozwolić. Mam już trzy psiaki w tym jedną przygarniętą po zmarłym panu seniorkę 17- letnią. Jeśli Trusik ma infekcję to przede wszystkim trzeba ją najpierw zwalczyć, pewnie jakimś ogólnym antybiotykiem i czymś przeciwzapalnym, potem myśleć o dalszym wzmocnieniu wątroby. Nie sądzę, żeby od zębów były takie objawy. Mycie zębów psią pastą w tym wieku (podejrzewam że ma już sporo kamienia) raczej nic nie zmieni. Pastę stosuje się zapobiegawczo.
  15. Straszne co człowiek potrafi zdziałać :shake: Trzeba koniecznie znaleźć sprawców, nawet jeśli wyrok nie będzie zadośćczyniący, to może samo włóczenie się po sądach (jako oskarżony) będzie mogło komuś uprzykrzyć życie. Co do szukania sprawców. Może by mailami do lecznic Krakowskich porozsyłać zdjęcia psiaka? Jeśli był pacjentem jakiejś krakowskiej to weci poznają że to ich pacjent? Większość lecznic przecież ma swoje stronki a jeśli nie to przynajmniej maila...
  16. To są kpiny z tym schronem. Gość łapie i wypuszcza psy i nie ma żadnej kontroli. Nie wiem czy gminy nie mogą mu narzucić w tej kasie, którą dostaje zaczipowanie psa? Jeśli tego nie zrobi pies nie powinien zostać opłacony przez gminę. Przecież to kosztuje ok. 50 zł. W niektórych gminach nie kosztuje nic (w gminie Krzeszowice czipowanie psów jest darmowe).
  17. Widziałam dziś waszego Korka na żywo :cool3: Mieszka na terenie, który mam w pracy.;) Fajnie trafił psinek :loveu:
  18. Dziewczyny czy wiecie coś o tym wyżełku w Olkuszu? On tam jeszcze jest? Na stronce schroniska Racławickiego jest ogłoszenie o zgubionym wyżełku. [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/404780_3451394168440_1378344333_3468236_649341130_n.jpg[/IMG]
  19. Wkleję bo macie rozeznanie w olkuszu. ogłoszenie KTOZu Zagineła 27.02.2012 około godziny 12.30 w miejscowości Szyce gmina Wielka Wieś 10 km za Krakowem w stronę Olkusza. Suczka ma na imię Luna reaguje na swoje imię ma rok jest bojaźliwa ale strasznie ufna uwielbia się bawić. Ma biała plamę na Krawatce orzechowe oczy jest średniego wzrostu. waga ok 20 kg [B]Kontakt: Aleksandra Salawa 693969626 lub Joanna Salawa 666026642 [IMG]http://zagubioneznalezione.blox.pl/resource/luna_mniejsze_1.jpg[/IMG] [/B]
  20. Jak się czuje Trusik? Oby znalazł się domek dla psiaka.
  21. Nie pyta ale wiesz, pytają najczęściej o szczeniaczki, tyle że to niekoniecznie dobre domy. Kiedy już ktoś zdecyduje się na seniorka to będzie raczej dobry domek. Przynajmniej taką mam nadzieję :lol:, w końcu zadzwoni ten jeden jedyny właściwy. ;) Trzymamy kciuki za zabieg! W dzienniku był może ogłaszany? Tam jak widać po Pikusiu, zaglądają starsze osoby chcące przygarnąć dziadeczki.
  22. Jak się miewa kajtek? Czy były jakieś zapytania o jego adopcję?
  23. Hop do góry ! Co u Kajtka?
  24. Trusik oby wszystko było dobrze! Kroplówki go nawodnią i oczyszczą organizm z resztek leków po zabiegu. Trzymam kciuki!
×
×
  • Create New...