-
Posts
8461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwna5702
-
[quote name='Kasia77']Amon tradycyjnie lezy sobie przed domkiem w czasie kiedy ja sprzątam w środku i robię wokoł domku porządki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1865/a5c41d417bc93353med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images33.fotosik.pl/693/3e6fcb64f33b01dcmed.jpg[/IMG][/URL] Izia podsypia...dobrze, że nie brakuje cienia, jak za mocno zaczyna męczyć Ige słońce, przeprowadzamy się pod inne drzewa. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1851/8ad161e3d5ce7d82med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/2085/150685433b24729bmed.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] ONE WYGRAŁY LOS NA LOTERII!!!! Kasiu jesteśmy Ci wszyscy bardzo wdzięczni za tak wielkie Twoje starania i zapewninie swoim psim domownikom wszystkiego co najlepsze .Psiaki maja u Ciebie raj, jedzonko, zielen, swobodę. Zebym miala chociaz kawalek balkonu - o ogrodku nie wspomne, dla zwierzakow, jeszcze takich co z trudem chodzą kontakt z przestrzenia nawet najmniejsza to podstawa...
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']onkowaty- tak chodzi luzem- chyba Cezar, chociaż na zdjęciu wygląda trochę inaczej niż na żywo ;)[/QUOTE] Tzn, na zywo jest zdecydowanie ladniejszy :) -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasia77']Straszna noc i nie lepszy dzień... strasznie mi przykro, że się nie udało uratować Balbinki , choćby na chwilę, na kilka dni, żeby mogła odejść godnie, czyjaś, chciana, potrzebna Może gdyby próbować od razu jak tylko magdyska ją pokazała, zanim zaczęli doszukiwać się chorób do leczenia, to by ją jeszcze wydali i nie odeszłaby tak , jak odeszła. Czas, odległość, wszystko nie tak ...:placz:[/QUOTE] Dzieki przypadkowym rozmowom deyzja o zabraniu Balbinki do adopcji byla szybka - moze gora tydzien od pokazania sie jej zdjecia - ale mysle ze to i tak byllo juz za pozno., gdyby to bylo 2.3 mce temu... Lekarze chyba maja powiedziane nie wydawc zle wygladajacych psow - zeby to nie zaszkodzilo wizerunkowi schroniska, Przeciez w takich przypadkach to jest tylko i wylacznie ich dobra a raczej zla wola ze zatrzymuja biednego zwierzaka, ktory wiadomo ze potrzebuje chyba cudu zeby wyjsc z choroby - a moze wlasnie takim cudem byloby dla niego zabranie go do domu. -
[quote name='Kasia77']Są jakieś wieści o Kazanie? , niech ma więcej szczęścia niż Balbinka... Magdyska pisała, że żaden wolontariusz za Balbinką na geriatrie nie przyszedł a to znaczy że pewnie nie miała żadnego, nie wychodziła na spacery,nikogo nie obchodziła, była zupełnie niczyja :( . Wynika z tego, że dopiero na geriatrii dostała odrobinę zainteresowania...- i to jest straszne :( i wszystko za późno:(, nikt wcześniej, tam gdzie była, nie widział jej stanu.... Strasznie, strasznie mi przykro ...:placz: IGA: U Igi nie najlepiej, w zeszłym tygodniu były dni, kiedy zanosiłam ją na rękach do domku, bo juz nawet nie mogła stać, myślałam ze to juz koniec, ale przychodził kolejny dzień i Iga znowu robiła parę kroków przed siebie i czuła sie lepiej. Trzy razy w ostatnim czasie zdarzały się Nam "ataki"- Ige naprężało, wyginało całą, oczy odpływały, za każdym trzymałam ją na rękach i myślałam - umiera, ale wracała - Sara tez miała takie ataki padaczkowe. W niedzielę cały dzień spała a nawet jak nie spała to leżała z zamkniętymi oczami, wydawała sie bardzo słaba, znów myslałam, ze to koniec, żegnałam sie z nią za każdym razem kiedy odchodziłam od niej i znów rano w poniedziałek Igunia z nowymi siłami rozpoczynała dzień i dzielnie przebierała łapami do przodu. Podziwiam ją, podziwiam jej siłę do życia i wolę walki o każdy dzień, żegnam się z nią każdego dnia , czasem po kilka razy dziennie bo boję się, że jak przyjde do niej za chwilę, to już nie otworzy oczu , ale cały czas jest, moja Igunia kochana. AMON: Amon troszkę podupadł, ma ostatnio gorszy apetyt, zwłaszcza ciężko wcisnąc w niego kolację. Kiedyś pochłaniał całą michę a od jakiegos czasu ganiam z miską za Amonem, na szczęście w ciągu dnia podjada chętniej, więc jeszcze nie ma sie o co martwić. On w ogóle wieczorami funkcjonuje na zwolnionych obrotach, informacje docierają do niego z opóźnieniem, myśli dwa razy dłużej nad wszystkim co się dzieje- to widać , np. w ciągu dnia po schodach schodzi bez trudu , przybiega na zawołanie-reaguje od razu a wieczorami zanim zejdzie ze schodów, myśli dłuuugo, jakby je pierwszy raz widział, kiedy wołam to namierza mnie trzy razy wolniej - niby zwykłe przypadłości starczego wieku, ale fakt, ze wyszły z Amona w ostatnim czasie wyraźniej. A poza tym ? poza tym to cały czas taki sam "zbój" , na ostatniej wizycie u weter. chciał pożreć małego pieska, który wychodził akurat z gabinetu. Ludzie zwracają na niego uwagę, podziwiają , widać, ze się podoba a jeszcze niedawno, przy pierwszych wizytach po przyjeździe,Ci sami ludzie niemal wybuchali krzykiem i kazali podać schronisko do sądu za jego wygląd.... a takie to przecież proste- wystarczy zabrać wrak, zadbać o niego i każdy co wtedy wybałuszał oczy z politowaniem a teraz nie może sie napatrzeć tyle, ze z innej przyczyny, mógłby mieć takiego "Amona", całe schroniska takich skazańców, tylko, że ludzie, to ludzie, niestety.[/QUOTE] Iga nie chce sie poddac ma wreszcie swoja ukochana Pania i swoj dom - tak latwo nie zrezygnuje:) Teraz po deszczach przewiduja upaly - to dla dziadków bedzie meczące Amon faktycznie na wszystkich zdjeciach wzorcowo - pieknie wygląda, zadbany, wyczesany. Co do Balbinki nadal w schronisku sa psy, ktore bardzo rzadko wychodza , ale wydaje mi sie ze ona od razu trafila na geriatrie. Jej numer swiadczy o przyjeciu gdzies tak w polowie ub. roku - bede rozmawiac pewnie z opiekunka to spytam, chociaz to juz nic nie zmieni - serce peka na mysl o tych wszystkich biedach.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']Magda wychodzi z tą salą, także ja już nie dubluje bo spacer mają i biorę za to inne sale, które nie mają spacerów- tzn. teraz mają. W sumie w dwie osoby to nie można sobie zbytnio pozwolić na "szaleństwa". Jedna pilnuje psiaków na wybiegu, a druga bierze po kolei, jeden chodzi wolniutko, drugi szybko, trzeci zatrzymuje się, czwarty opiera i tak max mogę wziąć 2-3 psy na raz a że w klatce siedzi po 5/6 to kilka razy chodzę a te 1,5 godz. mija strasznie szybko. Właśnie przeczytałam sms....Balbinki już nie ma, biedaczka nie doczekała lepszego życia[/QUOTE] Nie udalo sie nam jej wyrwac - nie zgodzili sie wydac starowinki zeby odeszla w normalnych warunkach - w szpitalu schroniksowym na pewno nie miala lepiej. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Jednak wiadomosc o tym, ze Balbinka w szpitalu potwierdzila sie - byla dzis u niej MAgda i suni nie bylo w geriatrii -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']dopiero teraz odczytałam i nie zajrzałam do Balbiny (najlepiej wysłać mi sms). Zdjęcie z przyjęcia aż tak bardzo się nie różni. Możliwe, że jak jest leczona- wzięli ją do szpitala dlatego jej nie widziałaś. Dzisiaj też nie było opiekunki. między jedną a drugą ulewą wyszły z nami standardowo sala 5 i 12 (w 12 jest nowa suczka, starsza ale dziarsko szła, Kędzior niestety nie- najpierw nie mógł wstać potem jako tako ale tylne łapy odmawiają posłuszeństwa).[/QUOTE] Troche zle zrozumialam - czyli nie ma pewnosci, ze jest w szpitalu bo Ty do niej nie zaglądałaś - myślałam, ze będziesz u niej - odpisywałas mi w ub. tygodniu na sms-a ze bedziesz w niedzielę i myślałam, ze u Balbinki tez. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Podli, podli, podli, jak taki drobiazg moze przeszkadzac. Usiłwałam wczoraj dotrzeć do Balbinki - niestety nie bylo opiekunki tylko zastepstwo. WIdzialam na scianie w przedsionku jej wizytówke i numer ale nie moglam jakos jej odnalezc - pewnie zdjecie z przyjecia rozni sie od stanu faktycznego . Rozmawialam z lekarzami - tym razem byly to dwie panie. Sunia ponoć jest leczona - prawdopodobnie na swiezbowiec - ale jakos tak mgliscie odpowiadały i jej adopcja na razie niemozliwa. Przewiduja ze leczenie potrwa 2-3 mce . Gdybys ja dzis widziala napisz prosze jaki jej stan, moze da rade fotke jej zrobic? -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bylam wczoraj na spacerach, poniewaz w południe lunal straszny deszcz , a potem zrobil sie upał, wedrowalismy w duchocie i w towarzystwie stada komarów. Geriatria moze wychodzic od 14.00 bo wczesniej sa zabiegi lekarskie ipsiaki i musza byc na swoich miejscach, natomiast powrot ze spaceru - przed godz. 16.00 . W zw. z tym Cezar ma bardzo okrojony czas na lezakowanie - ale starmy sie to maksymalnie wykorzystac. Wczoraj bylo bardzo przyjemnie , zeilona mloda trawka, zapach koniczyny - po spacerku Cezarek zaraz sie polozyl na swoim kocyku i zasnal - potem niestety musielismy wrocic na stare smieci. -
POGRYZIONY, ślepnacy Staruszek Bruno-JUŻ W DOMKU
iwna5702 replied to Pianka's topic in Już w nowym domu
Zagladam do psiaka - z deklaracjami niestety bywa róznie .... -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ok, oczywiscie . Dziekujże za pamięć - jak tylko cos bardziej realnego sie zarysuje zaraz dam znać i będziemy dalej kombinować. -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cezarek na razie jak zwykle siedzi u wrot geriatrii. W sobote nareszcie udala nam sie plaza z lezakowaniem na kocu. Bylo tez do rozdania sporo bardzo dobrej karmy no i piesio dostal rowniez cos gotowanego. To byl nareszcie spacer bez deszczu -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
iwna5702 replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']Syla, pogadaj z Asią, do której już dzwoniłaś :) Nowy stary owczarek na geriatrii, przeniesiony z rejonu - Ceazr: [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/2576/cezar1y.jpg[/IMG] Zamienił się miejscami ze zdrowszym owczarkiem, mam podejrzenia, z którym, ale bez pewności. Widziałam też coś w typie labradora - tzn. na żywo przypomina, ale już zdjęciu z przyjęcia do schr. w ogóle. O sale po lewej muszę spytać tę nie-wolontariuszkę, która z nimi kiedyś wychodziła.[/QUOTE] Cezar opuscil boks za zielonym domkiem - ale teraz siedzi tam taki maly przegubowy - pdobno agresor? Owczarek, o ktorym pisze APSA siedzi obecnie w dosc duzym samodzielnym boksie , ostatnim za szafa ubraniowa - w pierwszym rzedzie pojedynczych boksów po lewej stronie zielonego domku, dzis do niego zagladalam niestety nie mialam juz mzoliwsci wyjsc - ma strasznie zaropiale oczy - nie wiem czy ma jakies leczenie jeszcze z geriatrii czy juz opieke nad nim sprawuje piekun rej. 6 -
ZAgladam - Bursztynek wygrzewa sie na wolnosci - ale ciągle domu brak . Nasza znajoma,ktora sie wstepnie zapalila do jeg adpcji - chyba juz wyjechala z Warszawy, zmienila miejsce zamieszkania, kiedys mowila ze jak sobie juz wszystko ulozy to niewyklucza zabrania jakiegos psa ze sba mialam nadziejż, ze wzmie ze soba Bursztynka....
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystko do kupki. Transport praktycznie jest do zalatwienia na juz - ale odplatnie za koszty benzyny - i to tez ew. gdybys mogla tak jak ostatnio tzn. z dowozem do Gdanska . Ten koszt to ok. 500 zl. Mialam nadzieje ze dziewczyny się zdecydują wyciągać swojego psiaka - wtedy byloby taniej bo pojechalby jeden pies z ich deklaracja no i któryś z "moich" a koszty transportu bylyby na pół.Niestey one na razie tez ze wzgledow finansowych nie zdecydowaly sie. Osoba, która moglaby dowiezc ma samochod osobowy - nie tak duzy jak Agnieszki i wtedy moglyby pojechac max 2 psy, no moze jakis maluszek wcisnąby się jeszcze. O wrzesniu mysle glownie pod katem swoich mozliwosci finansowych - deklaracje na razie to jest gora 150 zl (licząc tą o której rozmawiałyśmy) - a to tylko samo hotelikowanie, przy dodatkowych kosztach leczenia, ktore sa nieuniknione przy starszych psiakach widzę, ze po prostu nie dam rady przynajmniej na razie. :(