-
Posts
8461 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iwna5702
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie tego Koszalina nie potwierdziłam - raczej ostatecznie będzie odpłatnie i z zaufana osoba bezpośrednio do Slupska -
Odszedł Tiram :(.... Bulik ciagle czeka na dom
iwna5702 replied to patrycja100's topic in Już w nowym domu
Biedny - ale chociaz pozyl troche na wolności i odszedl kochany.... -
Kasiu, kchana nic więcej nie poradzisz - na miejscu bedzie lekarz i zdecyduje - tak jak zyje Azunia teraz to i tak nie zycie. Mam na mysli brak laknienia, oslabienie Moze własnie ten guz nie pozwala jej jesc - jest to taka sytuacja troche bez wyjscia - zrobic operacje ryzyko, nie zrobic wiadomo, tez podobny skutek. Same pozytywne mysli od nas dla Azuni i Ciebie.
-
Ten wiersz zawsz będzie mnie wzruszal: "Psia dusza", To tylko pies, tak mówisz, tylko pies..., A ja Ci powiem, ze pies to czasem więcej niż człowiek, On nie ma duszy mówisz.... Popatrz jeszcze raz - psia dusza wieksza jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe-maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie, i kiedy się uśmiechasz do niej ona się husta na ogonie. A kiedy się pozegnac trzeba i psu czas iść do psiego nieba, to niedaleko pies wyrusza. Przeciez przy tobie jest psie niebo z toba zostaje jego dusza :(
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak jasne - ja tez mam już cos wstępnie, ale im więcej możliwości tym większa pewność, ze coś wypali.. Najgorsze, ze później jest kłopot z transportem Trojmiasto-Slupsk - ale próbować trzeba. -
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Cezarka raz lepiej raz gorzej, w upalne dni obowiazuje zakaz wyprwadzania psow z geriatrii - bo moze im zaszkodzic - tylko nie wiem co, swieze powietrze, zapach trawy, woda z kałuży? Mimo wszytsko udało sie Cezarkowi wyjśc wczoraj na spacer - ale na te 15 minut musialam uzyskać aż pisemna zgode dyrekcji ;(. Dla Cezara opuszczenie schroniska to pierwszorzedna sprawa. Wszystko zależy teraz od sytuacji u Kasi i mozliwości transportu. -
Bylam cały czas w kontakcie z Kasią, to co ona prezywa jest straszne. Odszedł jej ukochany pies, ktory dzieki jej opiece i dbałosci z worka skory i kosteczek przemienił się w pieknego owczara, ze wspanaiła puchatą sierścią. Swym wygladem zwaracał uwage i budził podziw. Odszedł spokojnie i cicho. Żegnaj Amnku [...] :( Kasiu bardzo Ci dziękuję za wspaniałą opiekę i pomoc jaką stale niesiesz tym wszystkim bidom.
-
Staruszek ON -CEZAR- odszedł za TM*]
iwna5702 replied to iwna5702's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dlugo nie było mnie na wątku - jutro wyczekiwane spotkanie - oby nie było gorzej, zebyśmy mogli trochę pospacerować. Pogoda ma być dobra -
[quote name='APSA']Ja go kojarzę tyle o ile, tzn. kojarzę go z wpisu do kącika adopcji, ale nie na żywo. Azę na odwrót, zawsze zwracała moją uwagę, jak szła na spacer, to taki "mój typ" :) Biedniutko wygląda, za to Dżekuś jakby nie do końca wiedział, czy ma w to wszystko wierzyć czy nie ;)[/QUOTE] TAk Dżekus ma lekki obłęd w oku i uszach :)
-
Moze teraz APSA skojarzy sobie "Dzekusia". :) Azunia wyraznie ma dzis wieksze oczka. Jak dobrze ze psiaczki się ułożyły . Dziś przelewam 150 zl na poczet hoteliku Dzekusia w lipcu. :)Magdzie przekazywałam na droge 100 zl - ale cos mówiła ze będzie robic z tego przelew w sobote, wejda jeszcze w gre koszty transportu z Gdyni do Kasi. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA CAŁEJ EKIPY!!!!! :)
-
Juz zamiescilam najnowsze zdjecia Dzekusia ui Azy. Dzeki od razu zaczal do rozpoznania terenu oraz kolegow - aklimatyzacja przebiega super, nawet Amon nie mial specjalnie nic przeciwko nowemu koledze, Aza słabiutka, wychudzona, cały dzień przeleżala na materacu Amonka. Jak tylko Kasia opanuje sytuację będą nowe wieści z placu boju. :)
-
[quote name='Kasia77']No nie, nie sama, chodzi w takim w sensie, że jak ją podniose z pozycji leżącej i trzymam tył, to przebiera przednimi łapami ,co kilka kroków "pada" a w najlepszym razie robimy postoje na odpoczynki po czym znowu przemieszczamy sie kilka kroków do przodu - tak to "chodzenie" wygląda. Inna sprawa, ze jak juz wyjdziemy za bramke, gdzie Fredzio mieszka, to zaraz Izie kładę na trawie w cieniu, więc tych zrobionych z moją pomocą kroków, jest niewiele,tyle, ze zmienia jej się otoczenie i zawsze jakas odmiana, ale zabrzmiało szumnie- Iga "chodzi":sad:;)[/QUOTE] No tak, smutne to ale poki lato i cieplo dzieczynka ma chociaż swieze powietrze i ciekawe zapachy :)