Jaki smutny poniedzialek.
Popros zeby na chwile piesa gdzies zamknac (moze jest jakis skladzik na narzedzia) i niche przyjedzie straz miejska jeski to jeszcze rejon warszawy
lub sprobuj skontaktowac sie ze straza dla zwierzat - ale piesek musi byc
dopilnowany, zeby nigdzie nie odszedl .
Teraz nie moge znalezc telefonu - moze uda Cie sie znalezc w internecie -
wejdz na strone wolontariatu Palucha -www.psy.warszawa.pl a moze z Palucha by dojechali maja wlasny transport - jesli jestes od tej strony Warszawy.
Pozdrawiam, trzymam kciuki