Jump to content
Dogomania

iwna5702

Members
  • Posts

    8461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwna5702

  1. Dziękujemy za wizytę zapraszamy do nas jak najczęściej no dużo sie dzieje :)
  2. Smutna opowiesc o Magiku czy znajdzie ten jedyny dla niego dom? Czy tak trudno zrozumiec jego lęk ? Ludzie w wiekszości przypadków sa jednak bez wyobrazni.
  3. Bazarek już jest - zapraszam Wszystkich , proszę o podnoszenie :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247565-I-to-i-owo-dla-potrzebujacych-staruszkow-u-Kasi-do-10-10-do-g-21-30[/url]
  4. Zapraszam Wszystkich na bazarek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/247565-I-to-i-owo-dla-potrzebujacych-staruszkow-u-Kasi-do-10-10-do-g-21-30 proszę o podnoszenie :)
  5. Przekaze DONCE konto - bo chyba jeszcze poprzedni Trocxil nie zostal zaplacony
  6. Psiejsko, czrodziejsko - dziewczyny .sliczne chlopaki tez. Wpłacil juz Izrael i Gruba Berta -jutro bede robic rozliczenia teraz postnowilam zrobic - a przynajmniej zaczac bazarek :)
  7. Jednk koce beda wyslne po niedzieli we wtorek
  8. Kasiu, dzięki za te wpisy - zrobilo się sporo wszystkiego. Na razie organizujemy się w temacie kocy, zaraz się dowiem u Agnieszki - kurier miał dziś zabierać przesyłke. Kochane psiakulce rozkrecaja się plawia w dostatku - wielka szkoda ze Pan musiał wyjechać - Cezar się pewno cieszy, bo na razie wygral rywalizacje:) i ma Pania dla siebie.:)
  9. JA nie jestem tego pewna jak w skarpecie jest z plynnoscia finansowa - napisze do DONKI - ze nadal nie mamy tego konta . Do skarpety Talcott przekazałam już 30 zl za udzielone wsparcie - wiec tu jesteśmy rozliczone. Poproś ich Kasiu może przy okazji nowego zakupu o ten numer konta
  10. [quote name='Beat2010']95zł od Hani, Magdy, Ali, na Kazana, Miodka, Cezarka wg potrzeb :) - tak wpisałam w przelewie, że na trzy psy[/QUOTE] To super - czyli zasilenie pójdzie na najpilniejszy wydatek :)
  11. [quote name='Kasia77']Iwonko, ja wkleiłam zdjęcia do Cezara zanim zobaczyłam ten nowy wątek, przeniesiesz? 12.09 wpłynęło na staruszki 95 zł 13. 09 wpłynęło 99 zł Czy te łącznie 194 zł mają pokryć wydatki Miodka?, czy maja byc inaczej podzielone ? Miodzio łącznie z kastracją potrzebuje 321 żł Póxniej wkleje paragon za zabieg[/QUOTE] To są chyba pieniążki od Beaty - chyba teraz najpilniej potrzebuje Miodek -prośba o decyzję na którego psiaka kierujemy te środki:)Prawdopodobnie w poniedziałek będę miała nareszcie zasilacz do mojego domowego sprzętu i wtedy wreszcie porządniej zajmę się watkami - w pracy mam z tym na razie spore utrudnienia:( Przy okazji podpytam czy DONka dostała numer konta? Czy doszła może jakaś karma?
  12. Tu chcialam zamiescic dodatkowe opisy - ale wszystko na razie miesci sie w poscie nr.1
  13. Otworzyłam nowy wątek dla psiaków, które ostatnio przybyly do Kasi. Zaglądajcie tam proszę [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247198-Nareszcie-wolne-i-zadbane-staruszki-u-Kasi-zbieraja-na-lepsze-zycie[/URL] watek jeszcze będzie opracowywany, będą wklejone zdjęcia suniek. Uznałysmy z Kasią, ze nowe pieski będą miały bardziej przejrzsytą sytuację. Do wątku staruszków wszyscy się przywiązaliśmy, niestety psiaki, dla których został założony odeszły za TM* zamykając za sobą ten rozdział :(
  14. [B][SIZE=3]Cezar [/SIZE]- [TM*] [/B]zbój, zaliczył jeden większy atak na Mariusza, więc kiedy pracujemy na dworze, musi siedzieć zamknięty. Mnie tez czasem próbuje skubać, ale niegroźnie, natomiast Mariusza traktuje jak wroga, kiedy biega poza kojcem, śledzi jego każdy ruch, jest cały czas pół kroku za plecami, obserwuje..., pewnie najchętniej wskoczyłby na plecy, powalił na ziemie i był w tym układzie górą , to by Cezarkowi pasowało. Najśmieszniej wyglądają moje najmniejsze pędraki- Łatka i Ząbek, dla nich nie ma psa, którego nie można ustawić, jak sie Cezar pojawi za blisko, startują do niego w duecie a Cezar nic, żadnej reakcji. Kazana i Miodka za wszelką cene próbuje sprowadzić do parteru a tym dwóm maluchom pozwala sobą rządzić (odpukać, bo jak mu sie odwidzi, to będzie gorzej) [SIZE=3][B]Miodek- [/B][/SIZE] 16 wrzesień Miodzio pojechał na badania kontrolne, RTG bez zmian, czyli płuca "brudne" , nie drgnęło w żadną stronę, ani nie wygladają lepiej, ani gorzej, nowotwór to jednak chyba nie jest, bo juz by Miodka nie było wśród zywych, weterynarka mówi, że to mogą być takie przestarzałe, przechodzone, nieleczone stany zapalne, taki dają obraz i tak juz zostanie. Pobralismy krew, wyniki Miodek ma dobre, poprawiły się od pierwszego pobrania , czyli nie ma szczególnych przeciwskazań do zabiegu i za około godzinę Miodek jedzie na kastrację . Na początku wrzesnia wykupowałam Miodkowi antybiotyki, paragon wyprałam w spodniach:oops:, więc nie wkleje, antybiotyki + hepatil - 45 zł RTG kontrolne z 16go.09 - 40 zł badanie krwi- 36 zł Razem 121 zł + koszt kastracji, jeszcze nie wiem jaki A ogólnie, stan Miodka jest dobry, leki sprawiają, że Miodzio się nie dusi jak wczesniej, do ludzi radosny, z kojca wybiega w podskokach, przymiluch. Jedno w jego zachowaniu jest charakterystyczne- atakuje ,kiedy słyszy stukanie młotkiem, kiedy trzeba uzywać młotka,to go zamykam, bo na kazde stuknięcie zdziera sobie resztki głosu i biegnie do ataku, na początku nikt go nie brał poważnie, ale jak podbiega i łapie za rece stukające młotkiem, to teraz szczeka po drugiej stronie płotu. Nie widok młotka mu przeszkadza, mozna sie obwiesić młotkami i kompletnie go to nie obchodzi, przychodzi, przymila się, głaszcze, ale wystarczy stuknąć młotkiem i w Miodku budzi sie lew. [SIZE=3][B]Kazan vel Dżekuś[/B][/SIZE] [B][TM*][/B] u Kazana po staremu, wszystko dobrze. Żyją sobie panowie w przyjaźni, dzielą jedną budę, Kazan śpi głęboko we właściwej częsci a Miodek w przedsionku, który jest tak duzy , ze rzeczywiscie mógłby byc drugą budą, ale nie jest, tylko jak to psom wytłumaczyć?, kiedy one tak chcą mieszkać. Kazan przeciska sie przez Miodka, kiedy chce wejsć do środka a Miodek leży mu na drodze/w przedsionku i mimo, że mógłby Miodzio mieszkać wygodniej, to tak sobie wybrali i tak im dobrze, widać, ze lubią swoją wspólną budę, czasem drzwi od kojca sie zamkną i wejść nie można, to stoją sieroty nieszczęśliwe, ze buda została po drugiej stronie płotu.Pierwszy raz mam psy, które tak lubią swój kojec i budę,że proszą, żeby ich wpuścić do środka . [SIZE=3][B]Olcia [/B][/SIZE]- Ci co poznali Olcie wiedzą jaki z niej strachulec, ale robi duże postępy i zachowuje sie o niebo lepiej niż na początku, pomalutku przekonuje się do ludzi, nie ucieka, nie odgryza się tak jak na początku.Największy przełom nastąpił po kąpieli, może sunia przypomniała sobie jakieś dobre chwile z przeszłosci i człowiek przestał być taki zły... Żyje sobie Ciapulka powolutku, czasem wygląda tak, jakby miała 120 lat , sprawia wrażenie słabieńkiej kompletnie sklerotycznej babinki a czasem "przebudza się" i nawiązuje całkiem fajny kontakt. Wędrowniczek-wędruje i wędruje po ogrodzie, co jakis czas utknie w jakims miejscu na dłużej, zwłaszcza tam, gdzie ma na oku człowieka,wtedy wpatruje się w niego, wpatruje az czasem w końcu oczy sie zamykają, Olcia zasypia i kiwa sie na boczki. Po pierwszej wizycie u weterynarza sprzed dwóch tygodni - płuca zawalone, podejrzenie- silne zapalenie płuc,Olcia dostaje antybiotyki , do tego Theovent a na powiększone serce, enarenal. Sunia ma bardzo mocno zwężoną w dwóch miejscach tchawicę, stąd jej kaszel, nie jest to kaszel od serca na które była leczona. Po lekach przyjmowanych obecnie jest dużo lepiej , sunia kaszle znacznie mniej, sa dni, że wcale. Wyniki z krwi dobre a nawet bardzo dobre jak na starego poschroniskowca, przy badaniach, ze stresu wstąpiły w nią siły konia,do pobrania krwi trzymały ją trzy osoby. Sunia ma problemy z gryzieniem, co złapie do pyszczka, to wypada, okazało sie , ma koszmarny kamień, obklejone zęby,weter. mówi, że na pewno ją boli i trzeba wyczyscic ten brud.Cały czas zastanawiam się jak ona jadła w schronisku, ze wygląda tak przyzwoicie , bo z jedzeniem ma duże kłopoty a o gryzieniu nie ma mowy. 16go wrzesnia, Olcia przeszła badania kontrolne. Po dwóch tygodniach na w.w lekach, płuca na RTG (w porównaniu ze zdjęciem z 02 wrzesnia) wyglądają duuużo lepiej, obraz jest zdecydowanie przejrzystszy, płuca czystsze, czyli leki spełniają swoją rolę i sunia w dalszym ciągu, do odwołania, będzie je dostawać. Badanie krwi, dwa zdjęcia RTG , wykupione leki - koszt około 150 zł W tej chwili najważniejsze jest wyczyszczenie zębów, żeby sunia mogła normalnie jesć, Olcia jedzie dziś na zabieg razem z Miodkiem. Za wsparcie na opłacenie ząbków, będę wdzięczna, generalnie za każda pomoc jest nieoceniona, wydatków jak wszyscy wiedzą, przy takich staruszkach jest masa, czasem stare koszulki na szmaty są jak przysłowiowy milion dolarów, bo tez trzeba kupować. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images62.fotosik.pl/190/ae679f91ebce2d1dmed.jpg[/IMG][/URL] I jeszcze może dwa słowa o[SIZE=3][B] Natusi/Donce [/B][/SIZE], sunia jak i Olcia, nie ma wątku, ale to wszystko jedna bieda, więc....[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images63.fotosik.pl/190/3e34af4e1469d1b0med.jpg[/IMG][/URL] Natka jest bardzo grzeczna, spokojna, żarłoczek, obie panienki sikają w kocyki, chociaz zdarza się, ze jest sucho. Miałam dużo fajnych zdjęć i zginęła karta z aparatu, przewróciłam mieszkanie do góry podłogą i nie ma, ziemia sie pod nią rozstąpiła, wiec potem wkleje chociaz kilka ocalałych z telefonu. I jeszcze jedno- na ile pogoda pozwalała, przygotowywalismy teren pod nowy, lepszy dom dla psów, niestety los bywa wredny i po pierwszych pracach przyszły deszcze..... Czasu brak, bo Mariusz musi wracać do pracy, więc zaczelismy troche od tyłu , czyli stawiania konstrukcji na teren niewybetonowany , kupiliśmy drewno i wszystkie inne elementy potrzebne żeby budować szkielet , ale i tu potrzeba przychylności pogody, każdy deszcz oznaczał zwijanie kabli i chowanie maszyn i narzędzi , wiec tyle zdązyliśmy.... Tak czy inaczej psy przeprowadzą się póki co do innego domku , nie zostaną w starym , będą mieszkać w nieco większym, wyszukałam odpowiedni, wczoraj jechaliśmy go obejrzeć, dziś ma przyjechać. Cieszę się na tą zmianę, bo z Igunią odeszła zupełnie atmosfera "starego" domku , odeszło ciepło, radość, wszystko się zmieniło , zamknął się szczególny etap... Sara , Zoran , ale zwłaszcza Amcio, Tarka i Igunia - stara, wyjątkowa ekipa - to był ich domek, może duzo mniejszy niz ten który dzis przyjedzie, moze skromniejszy, ale ICH i mimo, ze mieszkają w nim nowe psy, nie ma w nim życia :-( Trzymajcie kciuki za powodzenie zabiegów Ciaputki i Miodka.
  15. [B]Oto MIODEK (25.8.2014 odszed za TM) [IMG]http://images62.fotosik.pl/4/7a698531ae810f0amed.jpg[/IMG] i DŻEKI [TM*] zbiera 250 zl stalych comiesiecznych deklaracji na wydatki zwiazane z jego pobytem u Kasi, [/B] [B][IMG]http://images48.fotosik.pl/742/1d12df4e75ea9b0amed.jpg[/IMG] Deklaracje stale dla Dżekiego od 30. czerwca 2013 ====================================== iwna5702 - 30,- zl , Alicja W - 100,- zl Lija 30,- zl Israel 20,- zl (Dorota Sz. 50,- zl - stala deklaracja od wrzesnia) =============== Razem 180,- zl Wplaty w lipcu --------------- 30 zl Iwna5702 150 zl jednorazowo od Alicji W - , 70 zl - od Doroty Sz. -------------------- Razem 250,- zl Wydatki -------------------------- 250,- zl zapłacone za hotelik Dżekusia w lipcu. Transport Gdynia Slupsk 100,- zl ==================== Na minusie 100 zl plus 37,- zl z bazarku =================== na minusie pozostaje 63,- zl plus 13,- zl z rozliczenia po bazarku - na minusie pozostaje 50,- zl Wplaty na 08.2013[/B] ================= [B]Lija 30,- zl Alicja W . 100,- zl Iwna5702 30,- zl Dorota Sz. 50,- zl =============== Razem 210,- zl Wydatki w 08.2013 ============== 250,- zl za hotelik Minus za sierpien 40,- zl wpływ z bazarku -103,- ============ zostaje plus 13,- zl, które dokładamy do minusa na kosztach transpotu wpływ z deklaracji na wrzesień =================== Lija 30,- zl , Alicja W - 100 zl Iwn5702 - 30,-zl Dorota Sz. 50,-zl =========== Razem 210,- zl poszla zaliczka za wrzesień na hotelik Dzekusia 200 zl - oraz poszlo jeszcze 50 zl czyli hotelik za wrzesień opłacony:smile:[/B] ============= minus 40,- zl [B]wplywy z deklaracji stalych na pazdziernik ================================ Dorota Sz. - 50 zl Alicja W. - 100 zl Iwna5702 30 zl Lija 30,-zl ===================== razem 210,-[/B] zl minus 40,- ==================== [B]zostaje 170,- zl[/B] [B]poszlo na hotelik za pazdziernik 250,- zl =================== zostaje roznica 80 zl pokryje ja czesciowo 53,- zl z bazarku - na minusie 27 zl :) Wplaty na listopad ============ Iwna5702 30,- zl Alicja W. - 100,- zl Lija 30,- zl Dorota Sz.- 50,- zl =========== Razem 210,-zl Poszlo 180 zl zaliczkowo za listopad + 50,- zl z bazarku ================== Razem 230,- zl brakuje jeszcze 20,- zl za listopad ======================= minus 27,- zl z pazdziernika badanie tomografem 600,- zl koszt transportu do Poznania 300,- zl --------------------------------------- na minusie 900 zl wplaty na grudzien --------------------- Alicja W. 300 zl Irena K 100 zl Iwna 5702 30 zl Skarpeta im Talcott 120 zl Dorota Sz. 100,- zl Lija 30,- zl ----------------------------- Razem 680,- zl na minusie 220 zl oraz 27 zl wpływ z bazarku 160 zl ================== zostalo minus 87,- zl przelew 30,- zl zwrot 25% za pomc ze Skarpety im. Talcott -------------------------------- zostaje na minusie 117 zl przekazane 40 zl do Skarpety Owczarkowej - za pomoc w oplaceniu ostatniego rachunku Kazana (250,- zl) [/B] [B][B]na minusie 157 zl[/B] wplywy na styczen =============== Alicja W. 150 zl - zostaje minus 7,- zl Marcowy bazarek zasilil dziadeczki kwotą 119,- zl(przelane 07.04.) ------------------- na plusie 112,- zl - zasililo wydatki na codzienne zycie psiaków [/B]
  16. Ból pozostaje - ale i dobre wspomnienia też :( Niedługo Olcia pokaze się na dogo .
  17. Kasiu - cieszymy się ze wróciłaś do nas . To co piszesz na końcu o domku bez zycia - mamy taki boks, w którym mieszkają całkiem nowe psy , a był to boks Pokera, Amonka, Blekiego, Finki i Rambo. Rambo zajął miejsce Miodka u innego psa, Finka została oddana do geriatrii, szczęśliwie udało się ja stamtąd wyciagnąc - ale zamieszkala z nowym pieskiem nie wrocila już do boksu, w którym spedzila kilka lat z Blekusiem i Amonem . Bleki odszedł w swojej budzie - szlam wlasnie po niego żeby wziąć go na spacer - a on już nie zyl :( leżał spokojnie na boku w swojej budzie. Do dziś nie mogę się z tym pogodzić. Był najmłodszy i stażem i wiekim w tym gronie - wyciagalysmy po kolei, co starsze psiaki, on miał kiedyś tez opuscic schronisko i zaznac trochę wolności - nie udało się. Jak patrze na ten nowy skład serce mi się ściska. Olcie i Donke dolacze do watku staruszkow - jak będą ich zdjęcia. Trzeba będzie zbierac jakiś pieniadz przygotujemy tez wysylke koców itp. - skontaktuje się z osobami które mogą pomoc. Watek staruszkow jest już bardzo dlugi - zastanawiam się czy go nie zakonczyc :(i rozpocząć nowy - dla Miodka, Dzekusia, Natki i Olci - przenosząc dotychczasowe wpisy z rozliczeniami, które już u Dzekiego i Miodka sa.
  18. Na pewno będzie potrzebne - trzeba będzie dokupić leków - a może Miodek będzie tez potrzebowal na zabieg?
  19. U Kasi ciągle cichutko - czekamy na wieści ale na razie Kasia musi się wzmocnić po ciosie jakim było odejście Iguni [TM*].Wklejam watek owczarków u Iwony - założony przez Joteskę http://www.dogomania.pl/forum/threads/240050-Owczarki-Iwony-watek-zbiorczy-onków-w-Chacie-Zwierzaka/page7
  20. Czekamy na wieści może dziś cos Kasia napisze ?:)
  21. Łapiemy ostatnie słoneczne i w miare cieple dni niedługo kolejna sobota - w moim przypadku (i nie tylko moim :)) przeznaczona wyłącznie dla schroniskowców - żeby jeszcze trochę słonka było, wtedy spacery sa jeszcze przyjemniejsze - chociaż myslę, że wyczekiwane przez psiaków wyjście jest dla nich szczęściem w każdą pogodę
  22. Kasiu, ja czytam to wszystko i placze - niesprawiedliwość była jest i będzie - nawet nie wiemy ile jeszcze takich dobrych psich istot siedzi po schroniskach i bez zadnej pomocy. Mnie się zdaje ze Iga czula ze z nia jesteś, bylas dla niej jedyną i najwżniejszą doczekala się Twojego powrotu. Smiertelne objawy dopadly jak już jak miałaś wracać ,wcześniej, nic nie wskazywało na najgorsze i nie możesz z tego powodu robic sobie wyrzutów - Igunia nie chodziła, ale wyglądła ślicznie zadbana i wychuchana, zadnych śladów spowodowanych długotrwałym lezeniem. Po latach spędzonych w schronisku każdy z tych starych schorowanych psiaków jest wielką niewiadomą leczone na jedno mogą nagle odejść na zupełnie inna dolegliwość. Kasiu myśl o Iguni, wspominaj ją, niech myśl o niej będzie z Tobą - w tej chwili nic nie będzie mogło Cię pocieszyć taka jest prawda. Dla mnie najpiękniej wygląda na zdjęciu z parasolką
  23. [quote name='Kasia77']Igunia umiera:-(:-(. Taka była dzielna przez te 10 m-cy , tyle przeszła a teraz zabija ją niewydolność nerek:-(:-(. W niedzielę dużo wymiotowała, była apatyczna, wczoraj od rana znikała w oczach, wyniki nerkowe wyszły tragiczne a jeszcze nie tak dawno-kontrolne robione w lipcu były w porządku. Żyjemy z minuty na minutę, na kroplówkach , Igunia leży w domku, kroplówki dostaje u siebie, ale widzę, że jest gorzej i gorzej. Jeszcze podnosi główeczkę, spogląda, ale jeśli taki stan się utrzyma.... nie chce żeby cierpiała . Nie wierze, że to sie dzieje, tyle przetrwała, taka była dzielna , pokornie przyjmowała wszystko co przynosił los, mimo, że obszedł sie z nią tak okrutnie a teraz odbiera ją w taki sposób....:-(:-(:-( Najgorsze jest to, że końcóweczka życia, przypadła na czas w którym mnie nie było przy niej, jeszcze w sobotę, kiedy byliśmy w drodze powrotnej do domu, szczekała - wołała człowieka jak chciała pić, rano ucieszyła się na widok mojej siostry, która ją wynosiła z domku na zewnatrz, my wrócilismy póxnym wieczorem,Iga spała a rano w niedzielę już na mnie nie zareagowała jak zwykle, nie ucieszyła się na mój widok tak jak zawsze się cieszyła kiedy znikałam poza domem na kilka godzin, już była apatyczna,obojętna , nie doczekała mnie tak, jak powinna:-(:-(, strasznie mnie to boli :-(:-(:-(:-([/QUOTE] Los jest taki okrutny - wyprawa która miała przynieść lepsze zycie kolejnym bidom nie udala się tak, jak myślałyśmy, a tylko biedna Igunia została na kilka dni pozbawiona swojej najukochańszej pani i opiekunki. Może jeszcze uda się odsunąć ten ostateczny moment..
  24. Tak wszystkie tak ladnie powychodzily na zdjęciach, Wplata doszla i jest wpisana w poscee rozliczeniowym - z tym, ze komputer , którego teraz tymczasowo używam ma jakiś problem i nie mogę w nim robic odstepow miedzy zdniami ani przenosić zdan od nowego wiersza, czekam na naprawę mojego osobistego i modle się żeby wyszla ta naprawa bo jak nie będę musiala zainwestować w nowy sprzet a teraz to mi nie bardzo na reke :(
×
×
  • Create New...