Napisałam się, napisałam i wykasowałam, bo nie znam sytuacji, w której Sam burczał i wymądrzać się nie będę.
Kika potrafi zaburczeć na obce dzieci i też nie umiem jej tego trwale oduczyć. Dystans z dorosłymi, którzy chcą ją pogłaskać utrzymuje odskakując i nie dając się dotknąć. Pozwalam jej na to, nie musi znosić dotyku obcych ludzi, dopóki nie oswoi ich zapachu.