Aniu, słowo pisane... Nie przyszło mi nawet do głowy zarzucanie Ci, że nie starałaś się znaleźć dla Sama możliwie najlepszego miejsca. A tam mnie chyba zrozumiałaś, niestety. Chodzi mi tylko o to, że musi być więcej dobrych szkoleniowców, albo przynajmniej w miarę dobrych w tym kraju. A Sam wymaga pracy z mądrym człowiekiem. Może Monika ma namiary na kogoś, kto może pomóc. Trzymam mocno kciuki, bo tylko tyle mogę. A MagdaBologna z molosów nie zna nikogo? Ona była w sprawę Sama jakoś zaangażowana, prawda?