Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brezyl
-
Ile pies powinniwn miec zeby go dopuscisc pierwqszy raz musi skonczyc rok
Brezyl replied to WEST's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Domka_Czika']Może i pozwala zmądrzeć- ale dlaczego kosztem zwierząt?[/quote] A masz na to jakiś wpływ ? Na razie rozmnażanie psów nierasowych nie jest zabronione. I obawiam się, że znajdzie się wielu chętnych na te psiaki. Większość z nich nie będzie znała nawet nazwy "swojej rasy", nie mówiąc o pochodzeniu czy użykowości takiego psa (czy fizjologi jak West), a kiedy moda na nie minie zapełnią schroniska, jak wcześniej: dalmatyńczyki, rottki czy asty. I dopóki nie wprowadzi się obowiązku znakowania psów i taki "pseudohodowca" nie zapłaci państwu parę tysięcy za "opiekę" nad jego "produktem" to nic się nie zmieni. -
Ile pies powinniwn miec zeby go dopuscisc pierwqszy raz musi skonczyc rok
Brezyl replied to WEST's topic in Cieczka i krycie
[quote name='Domka_Czika']WEST'a nie da się już naprowadzić na właściwą drogę[/quote] Nie przejmujcie się tak. Sądząc po poziomie postów to małolata, która nie ma nic do powiedzenia w domu. A jak jakis idiota będzie chciał pokryć jej psem swoją sukę, to i tak pokryje jak nie jej kundelkiem, to innym. :shake: A że małolata nie ma pojęcia że wśród psów też występują choroby u ludzi zwane wenerycznymi, to być może dołoży do interesu. Niektórym to pozwala zmądrzec. :diabloti: -
Ile pies powinniwn miec zeby go dopuscisc pierwqszy raz musi skonczyc rok
Brezyl replied to WEST's topic in Cieczka i krycie
[quote name='WEST']jaki amstaf to nie jest mój watek ja mam westa teriera a nie amstafa !!!!!!!!!!!!!![/quote] Co gorsza nie masz też ani trochę mądrości w tej małej główce. Liczę, że po prostu jesteś dzieckiem i rodzice skutecznie wybija Ci te popmysły z głowy. [quote name='WEST'] a po pierwsze ja mam pieska nie suczkę i nie muszę mieć uprawnień!!!tyle jest nielegalnych hodowli [/quote] To szukaj informacji na jakimś forum dla pseudohodowców a nie na forum miłośników psów. -
Ile pies powinniwn miec zeby go dopuscisc pierwqszy raz musi skonczyc rok
Brezyl replied to WEST's topic in Cieczka i krycie
[quote name='WEST']pieska mam po rasowych rodzicach rasy west terier[/quote] 1) Chyba raczej west terrier (West Highland White Terrier), bo w przeciwieństwie np: do teriera walijskiego czy szkockiego nazwa rasy nie jest jeszcze spolszczona, 2) czy pies ma przynajmniej metryczkę umożliwiajacą wyrobienie rodowodu i uprawnień do hodowlanki, bo "po rasowych rodzicach" to jest 99% psów z pseudohodowli, -
SZCZECIN Briard zagryzł jamniczkę króliczą KONWALIĘ [']['][']
Brezyl replied to AMIŚKA's topic in Pogryzienia
[quote name='Frotka']Możecie cytować na wątku książkowe frazesy typu "dorosłe psy nie gryzą psów ani szczeniąt" ale prawda jest taka że dopóki sami nie będzie mieć bardzo małego psa nie wiecie o czym piszecie. Nie ma spaceru, żeby moje jamniki albo chihuhahua nie były atakowane przez inne psy, przy czym zawsze wychodza na spcaer na smyczy i nie są typem psów histerycznych (bo poza jednym przypadkiem, jak dotąd potrafiłam je skutecznie obronić).[/quote] To nie są książkowe frazesy. Jeżeli moje psy mają kontakt z małymi psami (wzrostem) to jedynie muszę uważać aby je niechcąco nie załatwiły łapami lub ciężarem ciała - podczas zabawy. Zapewniam Cię , że normalnie wychowany pies (bez niewiadomo jakiej nauki czy socjalizacji) ma opory przed rzuceniem sie na sukę lub szczeniaka. A także duża część samczej populacji na małego (wzrostem) psa. Jak sobie przypomnę mojego doga niemieckiego sprzed ponad 20-tu lat, który dosłownie bał się aby coś takiego szczekającego mu pod nogasmi niechcąco nie nadepnąć i komentarze włascicieli dumnych, ze swojego psa, ze pogonił :-o takiego olbrzyma. Piszesz o problemach z włascicielami duzych psów, zapewniam Cię że my własciciele dużych mamy taki sam kłopot z małymi. Ile razy musiałam prosić, aby właściciel odwołał szczekające, a raczej ujadające "maleństwo" próbujace wbic się kłami moim psom w łapę. "Bo ono nic nie zrobi, ono się tylko chce bawić." Ale że mój pies moze je zabić łapą, bo takiego ujadającego świństwa w zęby nie weźmie, a mały dosłownie rzuca się pod mojego psa to już nie są w stanie zrozumieć. No ale odchodzimy od głównego tematu. Przez chwilę myslałam, że jesteś lekko "nawiedzona". Ale po przejrzeniu Twoich postów widzę, że tak wiele robisz dla psów. Boję się jednak, że przeceniasz swoje możliwości. Zdajesz sobie sprawę, że z tym psem nigdy nie wyjdziesz w teren bez smyczy i kagańca. Nigdy nie będziesz pewna jego reakcji, bo zaatakuje bez ostrzeżenia. Nie masz pewności czy agesja tego psa dotyczy tylko psów, czy także ludzi ? Ja mimo dużego doświadczenia z psami nie zaryzykowałabym opieki nad tym zwierzęciem w sytuacji, gdy wiele innych znacznie bardziej poszkodowanych przez los nie ma domów. -
[quote name='WŁADCZYNI']A da się ją kupić w Polsce? Sprowadzić? E-booka zamówić? Bo brzmi zachęcająco![/quote] Wydaje mi się, że można zamówić, daję linka na Amazon [url=http://www.amazon.co.uk/Dog-Behaviour-Genetic-JP-Scott/dp/0226743381]Dog Behaviour: The Genetic Basis: JP Scott: Amazon.co.uk: Books[/url] - to już klasyka, badania były prowadzone w latach 1946-1965 w projekcie Bar Harbor- tu masz parę zdań o autorach i ich badaniach [url=http://www.bgsu.edu/departments/nmb/page28619.html]BGSU :: Departments :: Center for Neuroscience, Mind & Behavior[/url]
-
A wystarczyłoby trochę poobserwować dużą sforę gończych, np: beagli. Myślę, że już po paru minutach można wyraźnie zaobserować brak w stadzie hierarchii tak typowej dla psów z I i II grupy FCI. Co oczywiście przekłada się na trudności w szkoleniu psa, jezeli próbujemy na nich korzystać z patentów sprawdzajacych się na ON-kach, bokserach czy dobermanach. Cięzko mi polecić coś w języku polskim na ten temat, ale może ktoś coś czytał i poleci na forum. Porówniania hierarchii socjalnej kilku ras, w tym beagli, foksterierów, cocker spanieli dokonali w wydanej w 1965 r. książce "Dog behavior. The genetic basis" J. Scott i J. Fuller - szkoda, ze mimo upływu lat brak tłumaczenia na język polski. A ludzie jak ludzie, coś przeczytaja, coś usłyszą i próbują stosować nie patrząc na róznice w przeznaczeniu ras i ich użytkowosci. Tymczasem każdą teorię należy modyfikować pod konkretny przypadek. To jak ze szkoleniem psa czy wychowywaniem dzieci - nie ma gotowych patentów, metody trzeba dobierać pod konkretną jednostkę.
-
[quote name='Greven']Ja bym nie kupiła szczeniaka po rodziach, u których występuje dysplazja. Nie rozumiem w ogóle, czemu osobniki obciążone są dopuszczane do hodowli. Wg mnie jeśli pies nie jest "czysty", to nie powinien być rozmnażany.[/quote] Na pierwszy rzut oka masz rację, ale.... gdyby tak robiono wkrótce większość ras zanikłaby lub zdegenerowała się z uwagi na brak odpowiedniej puli genetycznej. W hodowli psów niezwykle ważne jest zróznicowanie genetyczne osobników, bo jesli wywalimy wszystkie psy z B i C zawężając pulę genetyczną, to co jakiś czas i tak się dysplazja trafi (obecnie przyjmuje się, że w 70% decydują o niej geny, a w 30% środowisko, jej występowanie jest uwarunkowane wieloma parami genów, co powoduje, że odziedziczalność skłonności do dysplazji jest stosunkowo niska). Poligeniczne dziedziczenie dysplazji powoduje to, że nawet po obu rodzicach obciążonych dysplazją mogą urodzić się osobniki wolne od tego schorzenia, a po rodzicach zdrowych może ono wystąpić nawet u około 25% potomstwa. Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie niemożliwe. Można natomiast ograniczyć częstość występowania choroby. Jeżli więc suka ta w poprzednich miotach dała potomstwo z dysplazją A (a nawet trafiły się jeden czy 2 szczeniaki z B), ma bardzo dobrą budowę i super charakter i temperament nie widzę nic złego w dopuszczeniu jej (o ile przysli nabywcy znają prawdę - a jak wynika z postu inicjującego wątek - znają). Dla mnie jest to bardziej etyczne niz rozmnażanie psa z HD A, superchampiona ale z fatalnym charakterem i bez popędów charakterystycznych dla danej rasy.
-
No cóż, na pewno nie jest to jej pierwszy miot. Może warto prześledzić, jakie ta suka daje potomstwo, bo może się okazać że wszystkie szczeniaki po niej nie miały dysplazji, a są bardzo wyrównane i piękne. Podoba mi się, że hodowca nie ukrywa że suka ma problem z dysplazją (warto sprawdzić na ile wynik prześwietlenia ma wpłw na codzinne jej życie). Warto także prześledzić jej rodzeństwo i przodków. Genetyka to dość kapryśna pani, a koncentracja tylko na jednym szczególe budowy (nie przeczę bardzo ważnym) bez spojrzenia na całość i na to co suka wnosi do puli genetycznej rasy może okazać się błędem.
-
[quote name='MedioN']Ale wczoraj weszłam na strone ze ślicznymi amstaffkami do adopcji:) i jeśli wy macie juz pieski ze schronisk to wiecie jak sie z poczatku zachowuja i takie tam???I ogólnie co jest potrzebne do adopcji takiego pieska???[/quote] A zwróć się do "an1a" ona ma małe bullowate na tymczasie, choć po Twoich występach na dogo nie wiem czy będzie pozytywnie nastawiona. Ja osobiście przy poziomie twojej wiedzy, a raczej ogromie niewiedzy, nie poleciłabym Cię nikomu do adopcji zwłaszcza psów tego rodzaju. I nawet nie chodzi tu o umiejętości, bo psy tego typu są proste w szkoleniu jak budowa cepa, ale z powodu Twojego charakteru. Ten pies powinien lądować w rekach ludzi opanowanych, nie unoszących się z byle powodu, zrównoważonych. Nie chciałabym mijac takiej osoby jak Ty z AST-em na smyczy, bo jesteś mniej przewidywalna niż ten pies. A tu trzeba panować nie tylko nad sobą, ale i nad psem. Mimo wszystko, życzę chęci do pracy aby poprawić swój "charakterek" i stan wiedzy powiedzmy "kynologicznej", a może po pewnym czasie zmienię zdanie na Twój temat. Ostatecznie nikt nie jest doskonały, a praca i doświadczenie zmieniają ludzi, oby na lepsze.
-
[quote name='badmasi'] że jest to rasa eksperymentalna w WB, przeznaczona do pracy, dąży się też do pozostawienia najwięcej cech haszczaka[/quote] Jakiej pracy ? Domieszka teriera ma pomóc haszczakowi w sile uciągu czy szybkości, a może domieszka haszczaka, w norowaniu terriera ? :evil_lol: Obie koncepcje wydają się kompletną bzdurą. Ani nie wyjdzie z tego jakaś użytkowość, a i o urodzie trudno mówić.
-
[quote name='badmasi']A "północny pies druidów", słyszał ktoś o takiej rasie? Spotkałam sąsiadkę na spacerze z psem podobnym do husky. Wyglądał mniej więcej -sierść biała, ogon i wzrost haszczaka, błękitne oczy i terierowa głowa. Oświeciła mnie, że jest to pies "rasowy"-mieszanka husky i teriera, hodowany w Wielkiej Brytanii.[/quote] :evil_lol: Ha, ha, ha miała niezły ubaw, że Cię wkręciła. Takich ras można wymyślać na pęczki. Rewelacyjny import :evil_lol:
-
[quote name='Bzikowa']Na zawodach ich niestety nie widać , a szkoda :shake:[/quote] Za to niestety coraz ich więcej w damkich torbach, brrrrrr....:crazyeye:
-
[quote name='MedioN']I jeszcze jedno pytanie...czym sie różni pies z rodowodem od tego bez???że nie uzyskam tu odpowiedzi???[/quote] Tym, że nie masz amstaffa, ale psa w typie amstaffa. Hodowla to także ocena co niesie za sobą genotyp psa, znajomość danej linii hodowlanej, znajomość psychiki przodków (testy psychiczne, szkolenia). A co ty wiesz o własnym psie ? Nie masz nawet podstawowej wiedzy, którego dnia nalezy pokryć sukę. A te bajki, że psy pójdą w odpowiednie ręce. :shake: Czyżbyś była jasnowidzem ? Nawet u rasowego psa przy rozmnażaniu liczą się uprawnienia hodowlane, bo rodowód to zaledwie podstawa. Być może Twoja suka nawet mając rodowód miałaby małe szanse na uzyskanie uprawnień. Czy naprawdę trzeba zaspokajać swoje chore zachcianki kosztem psa. Obudz się dziewczyno, poczytaj trochę fachowej literatury, a nie opieraj się na teorii sprzed ...-dziestu lat, że suka musi mieć małe. Myślenie naprawdę nie szkodzi, a AST-ów w schroniskach full.
-
[quote name='marruda']niestety nie ma mozliwosci zeby psa zobaczyl psi behawiorysta... dlatego tez pytam sie tutaj, jak reagowac na jego warczenie w przyszlosci karcic glosniejszym "nie" czy ignorowac? kontynowac "nielubiana" czynnosc czy odpuscic? [/quote] Niechodzi o behawiorystę, a o normalnego w miarę obytego z psami człowieka, np: jakiegos wolontariusza ze schroniska. Albo chociaż nagraj filmik nawet na komórkę, zobaczymy chociaż czy to agresja ze strachu czy dominacyjna (postawa psa, ułożenie uszu ,ogona, głowy - potrafi wiele powiedzieć). Nie można odpwiedzieć na Twoje pytanie, nie znając psa. Jeżeli to jakiś paniczny strach, a skarcimy psa czy "na siłę" będziemy dalej kontynuować niechcianą przed niego czynność może to doprowadzić tylko do zaostrzenia problemu. Należałoby pewne czynności odczulać, brać na ręce i nagradzać, aby kojarzył tę czynność pozytywnie, dużo karmić z ręki. Nagradzac spokojne zachowania. Zwiększyć ilość ruchu, nauczyc psiaka paru sztuczek - zmęczony fizycznie i psychicznie pies to spokojny pies.
-
Maruda, a nie mogłabyś poprosić kogoś z zewnątrz, ko ma dużą wiedzę o psach, aby zobaczyła Wasze wzajemne ludzko-psie układy. Odnoszę jakieś wrażenie, że zachowanie Twojego psa to objaw jakiegoś panicznego strachu, a nie dominacji. Może Twoje zachowanie ruchy ciała, głos wywołują w psie obawę. A sprawę należałoby jak najszybciej rozwiązać, bo jak nic z tym nie zobicie to będzie tylko gorzej.
-
[quote name='basset1975']syn ma 12 lat a co chce robić po prostu chce mieć psa,zastanawiamy się nad bassetem,co to za pies czy nadaje się dla dzieci[/quote] Mówiąc szczerze odradzam Państwu psa. Pomysł z bassetem, jako psem dla początkującego, lenistwo - bo jeśli coś mnie intersesuje to najpierw wyrabiam sobie własne zdanie, ściągam z neta wszystko co się da, jeżeli jeszcze jestem zainteresowana tematem to idę do biblioteki i przekopuję się przez informacje, a dopiero na końcu zadaję pytanie na forum (no i jeżeli chodzi mi o konkretną rasę to specjalistycznym). Dzieckiem się nie przejmować, jeżeli nie ma empatii i nie ściąga do domu bezdomnych kundli, to i basetem szybko się znudzi. Jakoś Państwa nie widzę podczas pracy z tropowcem, dłuższa i niewdzięczna w porównaniu z innymi z tej grupy, bo bassety to psy użytkowe, duże i ciężkie (sprawa schodów), załatwiające się często w mieszkaniu przez kilka miesięcy, a zdarzają się wypadki, że i dłużej, a w celu już zupełnego zniechęcenia wrzucam wątek: [URL="http://www.forum.bassety.pl/viewtopic.php?t=729"]forum.bassety.pl :: Zobacz temat - Pies do oddania ...[/URL] Resztę poczytacie Państwo na tym forum. Ostatnio był do sprzedania za symboliczną kwotę dorastający pies lubiący dzieci, oddany z powodu stresu separacyjnego. Ogólnie pies trudny, wymagający pracy i odpowiedzialności od właściciela. Pomysł z takim psem dla nastolatka to kompletna bzdura. Swoją drogą gdyby mu rzeczywiście zależało na psie, a nie była to kolejna zachcianka, to jego wiedza na temat rasy, na pewno przerastałaby przeciętnego dogomaniaka (chyba, że ktoś z Nas jest miłośnikiem tej konkretnej grupy).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Martens']A z kolei moja ewolucja wyboru ras po kolejnej ocenie miesięcznej wydolności finansowej zaczęła skłaniać się ku mniejszym rasom... Powoli ewoluuję od BOSa w stronę staffika :diabloti:[/quote] Martens, kurcze ja Cię widzę z jakimś psiem z którym można popracować na trochę wyższym poziomie. Może jakiś rasowiec z odzysku, a może nierasowy z predyspozycjami. P.S. Zawsze wydawało mi się, ze staffiki są dość drogą (cena szczenięcia) rasą.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='tico']a ja widze i cos zlego i cos dziwnego krotko mowiac jak sie nie ma osiagniec w sporcie lub szkoleniu dla sluzb to mozna takie swiadectwo ukonczenia kursu powiesic po lewej stronie muszli klozetowej w szalecie miejskim i dalej biegac sobie z pieskiem i byc szczesliwym ze piesek siada i merda ogonkiem przy tym i nazywac to jednoczesnie metodami pozytwnymi [/quote] Tico, ale nie każdy chce startować w zawodach, czy szkolić psa do sportów obronnych. Większość ludzi chce aby pies przychodził na zawołanie, ładnie chodził na smyczy, znał parę sztuczek. Tacy trenerzy też są potrzebni. I lepiej tacy po "wesołej łapce" niż pracujący metodami sprzed 50 lat, nie widzący różnicy między ON-kiem, beaglem a owczarkiem belgijskim.
-
[quote name='Agnisia =)'] Niestety ludzi znających się na rzeczy w okolicy nie mam. Może kiedys jak sie przeprowadzę...[/quote] Wiesz jest tyle seminariów, szkoleń dla początkujących prowadzonych przez fachowców nawet z zagranicy, ostatnie najciekawsze seminaria [URL="http://psisport.com/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=0&Itemid=66"]PsiSport.com - Seminaria[/URL] kursy wakacyjne tzw. obozy z psem - niemal we wszystkich dyscyplinach, tak więc dla chcącego nic trudnego. Wiele rzeczy można podpatrzeć i poczytać w internecie, do startu w zerówkach obi czy agility mozna przygotować się samemu i na własnych błędach pouczyć się (albo zorganizowac w swojej miejscowości grupkę zapaleńców i robić to razem). P.S. Można mieszkać w ośrodku, gdzie pełno dobrych trenerów i nie mieć do tego zdolności, wyczucia, "serca", czy jak to nazwiemy i nigdy nie być w pracy z psem dobrym.
-
Bardzo mi przykro, :-( dodałabyś 200-300 zł i miałabyś rodowodowego psa, albo nawet za darmo [url=http://www.bokserywpotrzebie.pl/]Boksery w potrzebie - strona adopcyjna Jeżeli nadal myślisz o szczeniaczku to odczekaj parę miesięcy, zlikwidowanie "śadów" parwo w mieszkaniu jest prawie niemożliwe 6 m-cy to minimum.
-
[COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='Saint']Brezyl - jak masz tak radzić, to lepiej nie radź wcale. Od kiedy zachowania zwierząt bada się w warunkach laboratoryjnych?! Poza tym - schronisko się do takich badań absolutnie nie nadaje z powodu przenoszenia zachowań od sąsiednich osobników..[/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od kiedy, naukowo od czasów Pawłowa, tego od eksperymentu Pawłowa. Wcześniejszych ludzkich „dokonań” nie chcę wspominać, gdyż były mało humanitarne a jednocześnie nie wniosły do nauki nic takiego, co uzasadniałoby fatalne traktowanie zwierząt. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Stosowanie analizy behawioralnej czyli upraszczając stosowanie bodźców i reakcji na nie zawsze lepiej sprawdzi się w warunkach laboratoryjnych, zresztą odsyłam do badań, np.: B. Skinnera.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co do tego, że schronisko nie nadaje się do takich badań – akurat parę lat temu jakiś chłopak (nie wiem czy nie chodziło o ten sam konkurs) przeprowadził na terenie schroniska dla psów badania dot. wpływu muzyki na zachowania psów. Praca ta zdaje się, że wygrała konkurs, a jej poziom został przez jury oceniony jako świetny pod kątem przyjętej metodologii i o wysokim stopniu merytoryczności. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W przypadku stresu jakim podlegają zwierzęta w schronisku wystarczyłby sprawdzić występujące zachowania tzw. stereotypie. Już z prostego % udziału poszczególnych form [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana]stereotypii: oralnych, motorycznych, opartych o agresję, wokalizacyjnych można byłoby wysnuć ciekawe wnioski (mówimy tu oczywiście o poziomie tego konkursu adresowanego do określonej grupy wiekowej uczestników). [/FONT][/COLOR]
-
[quote name='xxxRxCxxx']( ehh cieszę się że jednak trafił do mnie bo próbuje go ratować..[/quote] Nie masz się z czego cieszyć, będę brutalna - ponieważ temu "hodowcy" znów udało się zarobic na szczeniakach to za parę miesięcy, będzie powtórka z rozrywki. :shake: To popyt tworzy podaż. Uratujesz swojego, zapłacą za to następne. :-(
-
[quote name='ayshe']czyli:wg ciebie gryzienie lapy do zlamania nie jest kwestia ze pies chce zagryzc drugiego. jedna osoba mowi ze tak. powiedz dlaczego nie. zamiast poruszac kwestie personalne.po co? mialam kiedys onke ktora byla skrajnie agresywna,z kenneloza,po prostu psia masakra.ona gryzla po lapach.rzucala sie z furia i atakowala przednie lapy.inne moje ony tak nie robia.w zapasaniu podcinaja przednie lapy zeby zablokowac owce.robia to bezkrwawo i bez urazowo.to normalne dla rasy.zacchowania z techniki pasienia onow. [/quote] Kiedyś czytałam statystykę obrażen jakie miały psy (głównie "pity") zabrane przez "policję dla zwierząt" z pseudohodowli przygotowujacych psy do walk. Większość obrazeń dot. głowy, pyska, uszu, fafli, na drugim miejscu były kończyny, głównie przednie, od zerwanej skóry przez złamania, aż po zmiażdzenia. Czyli jednak coś w tym jest. Natomiast ayshe, mam pytanie co do pasienia przez ON-ki, zetknełam się z opinią, że często tej rasie piłowano kły, gdyż zbyt raniły owce. Czarna legenda czy też jest w tym ziarno prawdy, a może to dawniej było stosowane na porządku dziennym ?