Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brezyl
-
facet katujacy psa,wszystko na filmie a policja nic nie robi!!
Brezyl replied to wiska's topic in TV & radio
Sorry, wyrzuciło mnie z systemu, a na dodatek post wyszedł w trzech pozycjach, dorzucam jeszcze link do Biura Ochrony Zwierząt Fundacji Azylu pod psim Aniołem - [FONT=Calibri][SIZE=3][URL]http://www.boz.org.pl/[/URL] [/SIZE][/FONT] -
facet katujacy psa,wszystko na filmie a policja nic nie robi!!
Brezyl replied to wiska's topic in TV & radio
[quote name='zonia']Wiecie co.... tak mnie to wkurzyło:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: że założe wątek o tych wszystkich sprawach (wziętych do kupy) i tych debilnych karach dla gnoi....może jak nas będzie więcej(bo założę się że prawie cała dgm) to może można coś zrobić żeby ogólnie kary były ostrzejsze....:razz: Pomożecie....?!:razz:[/quote] [COLOR=black]Myślę, że mogłaby się tym zająć Koalicja dla zwierząt [/COLOR][URL="http://www.koalicja.org.pl/koalicjanci.php"][COLOR=black]http://www.koalicja.org.pl/koalicjanci.php[/COLOR][/URL] [COLOR=black]należy tam Emir, Arka - zresztą Emir ma coś podobnego na stronie - [/COLOR] [URL="http://fundacja-emir.org/aktualnosci/PARAGRAF/paragrafsprawiedliwosc.htm"][COLOR=black]http://fundacja-emir.org/aktualnosci/PARAGRAF/paragrafsprawiedliwosc.htm[/COLOR][/URL] [COLOR=black]zajmuje się tym także Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji Azylu pod psim Aniołem [/COLOR][COLOR=black][COLOR=#999] - znakomite raporty - Hycel 2004 i Hycel 2005.[/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=#999]Brak natomiast rozwiniętej działalności związanej z "naciskiem" społecznym na sądy i prokuratury podczas toczących się procesów i postepowań. [/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=#999]Trzeba robić sesje wyjazdowe na rozprawy, od czasu jakąś manifestację pod Prokuraturą - i tu przydałyby się osoby organizujace taka działalność. [/COLOR][/COLOR] [COLOR=black][COLOR=#999]O wyroku sądu lub umorzeniu postępowania dowiadujemy sie z mediów po czasie i sprawy rozmywają się. [/COLOR][/COLOR] -
Jest specjalny wortal poświęcony dogoterapi [URL="http://www.dogoterapia.pl"]www.dogoterapia.pl[/URL], a wiele ciekawych rzeczy można znależć na innych psich forach, np: tu są filmiki jak woluntariusze pracują z szczeniakami, które zostaną psami asystującymi [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=1113[/URL]
-
Szukam kontaktu z osobami "bawiącymi" się w obi w Poznaniu. Chodzi o dołączenie do treningów osoby kompletnie zielonej z równie początkującą z On-ką. Możecie polecić mi jakieś namiary na ośrodek lub grupę trenującą w wakacje ?
-
co się dzieje z psem po ukąszeniu przez żmiję, zdiagnozowanie ukąszenia, pierwsza pomoc: [URL]http://www.vetpol.org.pl/ZW2006/2006_07_ukaszenia_zmij_u_psow.pdf[/URL] w tym wątku jest o jakiejś książce na ten temat, która właśnie się ukazała na rynku [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=185[/URL]
-
[quote name='Maupa4'] Nowy dom, nowi ludzie to zawsze stres - no ale jakby mógł mieć przy sobie kogoś kogo już dobrze zna i mu wierzy to po prostu "bajka" :lol:.[/quote] Myślę, że jeżeli odpowiednio naświetlicie sprawę chętnemu "na właściciela" takiego psa, to sam raczej zdecyduje się na parkę. Wbrew pozorom dzięki "psu przewodnikowi" będzie miał znacznie mniej kłopotów z psem niepełnosprawnym, a nawet w codziennym życiu będzie to prawie niezauważalne. Dla tego psiaka "jego oczyma" jest jego pełnosprawny towarzysz i rozdzielenie ich to jakby ponowna utrata wzroku przez psa. Mają one wypracowane już sposoby porozumiewania się, w przypadku odrębnej adopcji pies musiałby wszystkiego uczyć się od początku.
-
[quote name='wiska']tylko ,ze na str glownej tvn nie ma zadnego "kontaktu z redakcja" czy tp:shake:[/quote] [URL]http://www.tvn.pl/kontakt.html[/URL]
-
[quote name='Magda25']Gayka, tak możesz podawać arhroflex do karmy. Brezyl, ja zastanawiam sie nad jedną rzeczą. Czy młody pies, doskonale chowany, z rodziny u której występują osobniki z dysplazją nawet typu C, wstępnie uznany za zdrowego w wieku 6 miesięcy, na pewno nie bedzie miał dysplazji? Uważam, że nawet jabyśmy stanęli na rzęsnach genów nie przeskoczymy. Jeśli pies jest tym z miotu ktory ma być HD C to taki bedzie, pomimo naszego działania. Natomiast pies, który bedzie miał HD A bedzie miał zdrowe biodra bez naszej ingerencji.[/quote] Nie jestem wetem, więc wolę się nie wypowiadać. Mam niestety typowe wykształcenie humanistyczne, a poważne teorie dot. występowania dysplazji pisane są tak stricte naukowym językiem, że nie jestem w stanie ocenić która grupa naukowców ma rację. Czy korzystacie także z forum dyspkazja ? Jest tam wykład dr Janickiego o podstawowych informacjach o dysplazji dla właścicieli psów [URL]http://www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=339[/URL] Co myślicie o nadmiarze wapnia w zywieniu psów obciążonych dziedzicznie ? Co do pytania, że nie przeskoczymy genetyki - który pies będzie bardziej dotkniety dysplazją:taki któremu pozwolimy szaleć na spacerach, skakać przez przeszkody i rosnąć zbyt szybko, czy taki który będzie raczej pływać niż skakać, bedziemy mu ograniczać wagę i starać się spowolić wzrost masy. Czasem zreszta stopień dysplazji "nie ma wpływu" na zdrowie zwierzaka - jeden z postów - [URL]http://www.dysplazja.com/viewtopic.php?t=412[/URL] suka ma obustronne D i szaleje i nic jej nie jest. Rozumiecie coś z tego ?
-
[quote name='Magda25']Tu sie z Tobą nie zgodze. Bardzo często z rodziców o HD A, rodzą sie szczenięta, które potem w wieku 12-15 miesięcy niestety mają biodra HD C i często B. Prawdą jest, że niestety dysplazji uniknąć sie całkowicie nie da. Nie jest dziedziczona w lini prostej. Zawsze w miocie może pojawić sie szczenie z chorobą stawów, choć rodzice i dziadkowie byli HD A. Np. u labradorów nie jest obowiązkowe badanie łokci w kierunku dysplazji zanim dopuści sie zwierze do rozrodu, a szkoda, bo dysplazja łociowa jest równie poważna i bolesna jak biodrowa. Fakt, mamy większe szanse na zdrowiego pupila z renomowanej hodowli.[/quote] Rzeczywiście dziedziczenie dysplazji jest dość skomplikowane, cyt. za art. dotyczącym dobrostanu psów w Wielkiej Brytanii, pod kątem dziedziczenia chorób: Za: [URL]http://psy24.pl/art.php?art=864[/URL] " Proste choroby powodowane są przez skutki mutacji w pojedynczych genach. Pojedynczy gen jest odpowiedzialny za chorobę oczy powodującą ślepotę, znaną jako PRA. Choroby złożone sa powodowane w mutacjach zmultiplikowanych genów lub kombinacji genów i działania środowiska. Wtedy niezwykle trudno jest rozróżnić czy taka choroba, jak dysplazja biodra spowodowana jest raczej przez przeforsowanie szczeniaka. Niektóre psie choroby są powodowane przez mutacje kilku genów, a wpływ środowiska może odmienić objawy. Takimi chorobami są dysplazja biodra i łokcia (OCD), niemożliwe do wyeliminowania. Dysplazja biodra jest wieloczynnikowa. Oznacza to, że działa tu więcej niż jeden gen, a środowisko psa odgrywa ważną rolę: sposób chowania szczeniaka, karmienia i ilość urazów rosnącego stawu biodrowego. Stwierdziłem, że szczenięta, które przysiadają na ziemi mniej narażają się na uszkodzenia, niż te, które skaczą na tylnych łapach przy wejściu do klatki lub przeskakują przez ogrodzenie kenela. Wiek sterylizacji ma także wpływ na wzrost kości i ma to znaczenie zwłaszcza przy hodowli psów asystujących. Program walki z dysplazją biodra daje rozczarowujące rezultaty. Praktyka stosowania prześwietleń bioder u psów rozpoczęła się w latach 70-ych. Centrum Hodowli Psów Przewodników ma czterdziestoletnie doświadczenie w prześwietlaniu bioder. Jednak na świecie programy eliminacji tej dysfunkcji dają rozczarowujące wyniki: pewne ograniczenie liczby chorób nastąpiło w latach 1985 – 1991 i znikły ich najcięższe postacie, jednak obecnie obserwujemy ponowny wzrost ilości przypadków łagodnej formy dysplazji biodra. Fakt ten tłumaczony jest faktem, iż choroba ta ma charakter „poligenetyczny”, ponieważ zaangażowanych jest w nią wiele genów. Badania pokazują niską dziedziczność oceniana na 1- do 60%. Jest jednak większa szansa uzyskania lepszych wyników w chorobach łokcia, gdyż tu dziedziczność wynosi 20 – 40%. Najnowsze badania norweskie kulejących owczarków niemieckich sugerują, iż zbyt wielki nacisk kładziony jest przez hodowców na stawy biodrowe, zaś niedoceniane są koligacje rodzinne psa, a zatem większa uwaga poświęcana winna być jego genotypowi, czyli znaczeniu dziedziczności. Taka polityka stosowana jest w Centrum Hodowli Psów Przewodników, gdzie hoduje się wyłącznie psy funkcjonalnie zdrowe.. Wszystkie psy wybrane do hodowli mają prześwietlane biodra i łokcie, ale brane są też pod uwagę inne czynniki, takie jak charakter oraz dokonania rodziców w rodzeniu szczeniąt nadających się na przewodniki. (patrz artykuł dr A. Indrebo z Norweskiego Klubu Kennelowego (2005) w European Journal of Companion Animal Practice, 15, 17-21) Tak więc wielka szkoda, że brak w ZKwP osób potrafiących "czytać" rodowody, pod tym kątem, a także brak rejestrów psów chorych. W wielu państwach europejskich prowadzi się rejestry psów dotkniętych, np: padaczką, dysplazją, chorobami nerek, u nas jest to tajemnicą wielu hodowli, więcej często psy chore są nadal rozmnażane.
-
Cieszę, się. Jeżeli będzie dobrze działać to nie przechodź za szybko na leki, które weszły dopiero do użytku. Zawsze bezpieczniej poczekać, jak lek się przyjmnie na rynku, czy nie wystapią jakieś powikłania. Nie wszystko mozna sprawdzić w warunkach laboratoryjnych. Pewne leki wycofuje się przy leczeniu ludzi a co dopiero zwierząt.
-
Ja ładuję tabletkę w mięsko i daję dwa kawałki, w pierwszym jest tabletka, w drugim samo mięsko, (lub kawałki kiełbasy, wiem, że nie nalezy dawać psu, ale 2 małe kawałki przy jego 30 kg to tyle co nic). Jest tak zafascynowany drugim kawałkiem w ręce, ze pierwszy pożera nie zwracając uwagi na tabletkę. Kiedy dawałam tabletkę tylko z jednym kawałkiem, kombinował - mięsko (kiełbasę) zjadał a tabletkę wypluwał.
-
[quote name='Polna']Startujemy ;) Ostatnio strasznie się snuje po domu jakby miała psią depresje hm...[/quote] Pytam się dlatego, ze często po luminalu psy są bardzo osowiałe. Natomiast psy na convulexie zachowują się w większości zupełnie normalnie.
-
[quote name='Polna']Fanta jest juz na luminalu od drugiego ataku.(od lutego) A czy ty z Fantą nie startujecie w agility ?
-
[quote name='Polna']Fanta jest juz na luminalu od drugiego ataku.(od lutego) Brezyl, a znasz moze jeszcze jakies rodowodowe beagle z padaczą, może rzeczywiscie warto porównać przodków.[/quote] Ponieważ siedzę w tym temacie (mam gronka z padaczką), już parokrotnie na różnych forach spotkałam się z padaczką u beagli. Problem jest w tym, że podobnie jak u belgów, również w innych rasach nie są prowadzone rejestry psów z padaczką. Hodowcy nie przyznają się, że chorobę przenoszą ich psy, a możliwość wystąpienia ataków drgawek niepadaczkowych wynikających z innych schorzeń jest mnóstwo. Weź poprawkę, że pies moze przenosić padaczkę na potomstwo sam nie mając ataków. Jeżeli masz w rodowodzie psy spoza Polski spróbuj znaleźć rejest beagli z padaczką z tego kraju, może dojdziesz w ten sposób. W razie czego dam ci linki do rejestrów belgów z padaczką, abyś mogła się zorientować jak to wygląda i jak szukać.
-
[quote name='Polna'] Ostatnio miała serię czterech ataków w odstepie paru godzi. Mam tylko nadzieje, że to było spowodowane przegrzaniem organizmu, a nie dalszym rozwojem "choroby". :([/quote] Przy tak częstych atakach rozpoczełabym juz podawanie leków antypadaczkowych. Pamiętaj, że atak może się zakończyć śpiączką bądz poważnymii urazami psa, z drugiej strony ataki mogą świadczyć, np: o zatruciu organizmu toksynami, cukrzycy, chorobach watroby, nowotworze, zapaleniu mózgu (np: odkleszczowym). Swoją drogą w tej rasie to coraz częstsze przypadki - należałoby przejrzeć rodowody polskich beagli w poszukiwaniu sprawcy tej "epidemii".
-
[quote name='Chefrenek']Podepnę się pod temat. Wczoraj mój pies miał dziwne ataki. Rano leżał sobie i nagle wygięło mu główkę do tyłu. Gdy go zawołałam przyszedł do mnie i wszystko było ok. Po godzinie to samo. Pies był cały czas przytomny, miał kontakt z otoczeniem. Oczywiście poszłam z nim do weterynarza, jednak ten stwierdził że to nie padaczka. Czy ktoś miał doczynienia z czymś takim?[/quote] Wygląda to na typowy "petit mal" ? A co zasugerował wet ? Czy kazał psu zrobic wyniki ?
-
[quote name='ma_ruda']Na jakiej podstawie weterynarz wykluczył padaczkę? Czy podejrzewa inne schorzenie? Natomiast, z tego co mi wiadomo, ewentualne leczenie podejmuje się jeżeli atak się powtórzy. Myślę, że na razie powinnaś obserwować swojego pieska.[/quote] Część wetów boi sie zdiagnozowania padaczki. Spójrzcie tu: [URL]http://www.vetserwis.pl/padaczka.html[/URL] jak wiele może być przyczyn drgawek niepadaczkowych. Leczenie padaczki podejmuje się dopiero po powtórzeniu ataku, gdyż przy padaczce idiopatycznej często po pierwszym ataku jest bardzo długa przerwa do następnego (z reguły przy następnym zaczynają się napady seryjne). U mojego psa po pierwszym pojedynczym ataku przerwa trwała ponad 2 lata. Nie ma więc sensu szpikować psa lekami antypadaczkowymi przez ten czas. Odsyłam do ostatniego wątku dot. padaczki z przed kilku dni (niestety zakończina odejściem psa), w którym znajdują się linki do wątków na różnych forach: [URL]http://forum.dogs.pl/viewthread.php?tid=33588[/URL]
-
Agresja w stosunku do innych psów, dzieci, obcych ludzi...
Brezyl replied to Karolcia_i_Ptyś's topic in Agresja
[quote name='ANKA_89']oczywiście,że mu się chowam jak głuchnie:diabloti: czasem nawet mnie minie a potem wielka radość,ale za pierwszym razem był tak zdziwiony,że chciał pobiec do domu;[/quote] A od kiedy go masz? Widzę że się zaczynacie dogadywać, więc nie wierzę, że miałaś go od szczeniaka i tak rozpuściłaś ? -
Agresja w stosunku do innych psów, dzieci, obcych ludzi...
Brezyl replied to Karolcia_i_Ptyś's topic in Agresja
z posłuszeństwem też troche kombinuje, czasem przybiega od razu,a czasem niby biegnie, ale w połowie drogi niby coś wącha,tarza się; gdzieś czytałam, że dobermany tak mają, że próbuje ominąć wykonanie komendy,ale jednocześnie niby ją wykonują... A spróbuj taki numer, wołasz go a gdy on rozpoczyna kombinowanie, spróbuj nie czekać, ale odwróc się (o ile oczywiście nie ma w poblizu psów i ludzi) i uciekaj. Kiedy cię dogoni nagradzaj. Staraj sie takze podczas spacerów chowac sie przed psem, aby musiał cię szukać. Wieki temu wziełam z schroniska mix ON-ka, pies w strasznym stanie, pobity, lękliwy. Zwiał mi pierwszego dnia, na szczęście miałam przy sobie jedzenie i udała mi się go złapać. Na następne dwa spacery wziełam dla towarzystwa sukę sąsiadów, a przed wyjściem wyłożyłam przed budą żarcie. Podejrzewam, że wracał dla jedzenia. Na trzeci spacer poszłam juz tylko z psem i zaczełam się chować. Szukał mnie, cieszył się, gdy znalazł choć jeszcze bał się wyciągniętej ręki. Jego zachowanie uległo diametralnej zmianie, o ile dotąd nie zwracał zbytniej uwagi na moje wołania, to gdy parę razy musiał mnie poszukać, sam zaczął się pllnować, szybko podbiegał, choc miał jeszcze trochę obaw przed podejściem do pogłaskania. Co do nabytków, dysk Fishera może zastąpić parę blaszek na drucie, lub dużym kółku do kluczy, albo puszka wypełniona gwoździami lub śrubami (wtedy raczej nie rzucasz tylko trzęsiesz puszką). Aport "gappy" zastąpi stara podkolanówka lub rękawica (z twojm zapachem), czymś wypełniona i zaszyta. Jeżeli macie własny ogród lub podwórze można pomysśec nad jakimiś przeszkódkami, skok z aportem przez niewielką stacjonatkę na pewno doskonale wpłynie na psa. I pozostaje jeszcze praca węchowa. Zajrzyj na blog Zofii [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/URL] poświęcony jest co prawda wychowaniu szczeniaka, ale wiele pomysłów możesz zastosować także przy nauce i socjalizacji dorosłego psa. -
Agresja w stosunku do innych psów, dzieci, obcych ludzi...
Brezyl replied to Karolcia_i_Ptyś's topic in Agresja
[quote name='ANKA_89']próbowałam rower,ale ciągnie do przodu z prędkością światła, a jak zobaczy psa koniecznie musi podbiec:cool1: a gdy próbowałam z nim biegać ciągnął mnie jak szmatę, a na kolczatce przecież nie będzie biegał do roweru mozesz kupic springel [URL]http://www.canisfortuna.istore.pl/cgi-bin/shop.pl?id=1114&sid=&pin=&mod=03&towar=410488&pt=&lang=pl-pln&pdo=01&psz=11274&pcz[/URL]= któru ułatwi ci zachowanie równowagi, kiedy pies pociągnie (osobiście poszukałabym na internecie bardziej masywnego, ale ten link pokazuje o jakie urzadzenie chodzi) jego aportowanie polega na wyniesieniu aportu i obgryzanie,odda tylko za smakołyk,a potem ignoruje aport i sępi ,wtedy już każe mu siadać i leżeć na zmianę; chciałbym z nim iść na jakiś kurs,ale odlegość(40km),brak transportu i kasy:shake: na jakiś nagły dźwięk,np.rzucone klucze,szybko odwraca się zapominając o tym co robił,może dałoby się to jakos wykorzystać:hmmmm:[/quote] rzeczywiście, zaczniemy od tego jako punktu zaczepienia. zapytałam o reakcje psa na dzwięki tego typu, bo są psy które to nie rusza (z kolei dla innych to niemal terapia szokowa). Masz link do [URL]http://karusek.com.pl/index.php?search_full_name=dyski&action=search&search_maker=&search_category[/URL]= dysków treningowych Fishera z broszurą do szkolenia psa (niestety nie wiem na jakim broszura jest poziomie, ale w razie problemów od czego jest forum). Do odwracania uwagi nie używaj głaskania psa, wykorzystaj bądz piłkę [URL]http://karusek.com.pl/index.php?search_full_name=pi%B3ka&szukaj=szukaj&action=search&search_maker=&search_category=17[/URL] ze sznurkiem, lub z pętlą - pies nie da radę jej ci wyrwać, zachęcasz go do jej chwycenia i pies nie ma wyboru, albo puszcza piłkę, albo szczeka. Ponieważ lubi uciekać z aportem, raczej wybierze piłkę niż oszczekiwanie. Na dodatek piłka jest cały czas na uwięzi, więc bez problemu odbierzesz ją psu, gdy osoba lub pies znikną z pola widzenia, możesz także wykorzystać wyroby firmy gappay [URL]http://www.dethyse.com/gappay_schutzhund_obedience_tugs.html[/URL] najwiekszy wybór jest na wystawach psów - są psy, ktore to wolą niż piłkę, myslę że znajdziesz te wyroby bez większego problemu w jakims polskim sklepie internetowym , zasada ta sama. Nie czekasz kiedy pies skoncentruje uwagę, na jakimś człowieku, rowerze czy psie, tylko zachęcasz do chwycenia - waźne jest, abyś wyprzedzała zachowanie psa. Pamiętaj abyś po odebraniu piłki czy "gappay", nagradzała go, za to że ci oddaje aport oraz za to że był cicho. Zwróc uwagę, czy ktoś na tych łąkach oprócz spacerów, na serio ćwiczy z psem. Poproś o pomoc. Ktoś na miejscu łatwiej oceni zachowanie twojego psa, zwłaszcza mając trochę doświadczenia. Z jednej strony psy dużo się uczą także przez obserwację, z drugiej obcy czlowiek z psem będzie rozpraszał twojego, co uczyni warunki treningowe zbliżonymi do rzeczywistości. Oczywiscie jeżeli twój pies jest mocno agresywny do innych psów, to szukaj takiej osoby z suką. Naprawdę, aż ciężko mi wyobrazić sobie sytuację, gdy pies nie wraca natychmiast na rozkaz do nogi, bądz nie przynosi aportu. Musisz przed treningami lekko zmęczyc psa i zadbać aby był głodny - to najlepszy sposób aby starał się zasłużyć na nagrodę. Może w pobliżu masz jakies wzniesienie, górkę - wnoszenie do góry ciężkich aportów takze spuściłoby z niego trochę pary, a z góry łatwiej obserwować, czy nie zbliża się ktoś obcy. -
Agresja w stosunku do innych psów, dzieci, obcych ludzi...
Brezyl replied to Karolcia_i_Ptyś's topic in Agresja
[quote name='ANKA_89'] ze smyczy nie jest w stanie się wyrwać, źle sie wyraziłam, wtedy trzymałam go jedną ręką za obroże, drugą głaskałam; Głaskałaś go kiedy szczekał i wyrywał się - przecież on sądzi , że za to zachowanie jest nagradzany. Znalazłaś się trochę w zamkniętym kręgu, pies powinien być bardziej wybiegany, a nie możesz go spuścić bo nie masz nad nim pełnej kontroli. W przypadku dobka dobry pies to zmęczony pies. A może udałoby się go wybiegać przy rowerze. Na kilka dobermanów które znałam, jedynie dwa były super wychowane i to chyba nie przypadek, że oba robiły kilka km dziennie przy rowerze. Obaj właściciele twierdzili też, że z psami nigdy nie mieli żadnych problemów. Z drugiej strony wkładali w psy dużo pracy, na spacerach zawsze starali się, aby psy były zajęte: aportowanie, tropienie, itp. Naprawdę nie masz możliwości zapisania się z psiakiem na jakiś kurs ? Napisz czy pies lubi aportować ? Może to wykorzystamy aby nie "darł" pyska ? I możesz sprawdzić , jak reaguje na nieprzyjemne dla psa dzwięki (np; trochę gwożdzi w pustej puszce po powie) ? Na część psów to działa. -
Martens gratuluję świetnego pomysłu na ankietę. Muszę przyznać, że wynik jest dla mnie niespodzianką. Liczyłam, że najwięcej ludzi zagłosuje na pkt. 2. Mówią, że wiara czyni cuda, ale liczenie na cud w rodzaju odpowiedzialnych włascicieli psów (zwłaszcza na wsiach) równy jest wygranej kilku milionów w TOLOTKA przy pierwszej wizycie w Totalizatorze. Problem w Polsce dotyczy nie tylko rozmnażania tzw. kundli, ale samej ilości psów (wyprzedza nas ponoć tylko Rumunia), braku odpowiedzialności ich właścicieli , o braku wiedzy kynologicznej juz nie mówię. Traktowania zwierząt jako zabawki dla dzieci, której w każdej chwili mozna pozbyć się bez problemu, brak ostracyzmu społecznego wobec ludzi znęcających się nad zwierzętami (bo zawsze są jeszcze biedne dzieci i to nimi nalezy najpierw się zająć), brak przestrzegania prawa. Zajrzyjcie na inne psie fora, niewiedza ludzi jest przerażająca, przy pełnej dostępności literatury w księgarniach i bibliotekach. Ostatnio mam psy rasowe, ale zaczynałam od psów ze schroniska. W czasach gdzie w księgarniach królował Lisiecki, Smyczyński, Lorenz (spod lady), o internecie nikt jeszcze nie słyszał, a prasa kynologiczna praktycznie nie istniała starałam się, aby przeczytać wszystko co tylko miało związek z psami. Dziś wielu ludzi kupuje "rasowe", a nawet rodowodowe psiaki po czym wyraża zdziwienie, że: 1) pies zalatwia się w domu, 2) szczeniak gryzie i niszczy, 3) pies szczeka, 4) weterynarz kosztuje, 5) dlaczego nie wystarcza mu 15 minutowy spacer ( zwłaszcza w kontekście ras zaprzęgowych lub beagli). Powiem szczerze jedyną możliwością ograniczenia liczby psów jest "uderzenie" ich włascicieli "po kieszeni" Znaczne podwyższenie podatku od psów (wraz z wyegzekwowaniem tych kwot od właścicieli i dofinansowania schronisk i lecznic dla ludzi ubogich, którzy mimo to przyjeli pod swój dach psy ze schroniska), przy zwolnieniu od opłat tylko psów wykastrowanych (wysterylizowanych). Odpowiedzialność materialna właścicieli za szkody wyrządzone przez psy (koszty leczenia pogryzień), przymusowane oznakowanie wszystkich zwierząt. Dopiero przy tych założeniach można liczyć za kilka lat na zmniejszenie populacji zwierząt. Na Zachodzie też nie zmniejszono populacji psów za pomocą uświadamiana, wystarczy przypomnieć hekatombę psów w Angli po wprowadzeniu zakazu wykorzystywania psów jako zwierzęta pociągowe, zakazy trzymania psów w dużej części budynków mieszkalnych czy zakres odpowiedzialności właścicieli psów np: w Niemczech czy w krajach Beneluxu. Gdyby koszt rocznego podatku za psa równy był cenie sterylizacji dużego psa, większość ludzi zdecydowałaby się na ten zabieg. A pewna część, zrezygnowałaby z kupna psa lub przynajmniej starannie przemyślała sprawę jego nabycia. A tak mamy schroniska pełne: kundelków rozmnażanych nie wiadomo w jakim celu, psów w typie rasy, z którymi właściciele nie dali sobie rady (husky, AM, dalmatyńczyki, amstaffy) przy okazji psując, często bezpowrotnie ich psychikę oraz to chyba jest najgorsze starych psów, na które skończyła się moda (kilkuletnie rottki, dogi de Bordeaux).
-
Widzieliście dzisiejszą(13.07.)"Uwagę"?Znowu o "psie-mordercy":/
Brezyl replied to Dobermania's topic in TV & radio
[quote name='ewatonieja']z ciasnego balkonu do ciasnego boksu, bedzie tylko gorzej :-([/quote] Oczywiście, ze będzie tylko gorzej. Ale jeżeli po zapadnięciu wyroku przez Sąd Karny, ktoś z prawników pomógłby rodzicom pogryzionych dzieci poprowadzić sprawę cywilna przeciw byłym wlaścicielom i ogłoszono by publicznie, ile taki "idiota" musi zapłacić, to wielu innych, dziesięć razy przemyślałoby sprawę zanim kupiłoby synkowi psa. Zresztą, w tym przypadku mamy tylko jakiegoś "lekko ograniczonego" faceta z rodziną, nie mającego pojęcia o psach. A jak się Wam podobała Paulina Holz (Agnieszka z Klaniu), która w programie "Mój pies i inne zwierzaki" TVP 3 propagowała "cygańskie" wychowanie swojej amstafki. "Ona uwielbia cały świat, wszystki ludzi" mówiła o latającej luzem, bez kagańca suce, która dosłownie ją "olewała". Nie mam nic przeciw psom biegającym bez smyczy i kagańca, pod jednym warunkiem, pies musi być całkowicie pod kontrolą właściciela. Jeżeli pies robi "łaskę" z przyniesieniem aportu lub przyjściem na przywołanie, to właściciel po prostu tej kontroli nie ma. I jakoś nie wierzę w jej zapewnienia, że pies jest na najniższej pozycji w stadzie, bo po zachowaniu jej psa nie było tego widać. -
[quote name='Juta']Ehh... Pomażyć dobra rzecz:roll:[/quote] Naprawdę? Większość z Was należy przecież do związku. Bierzecie udział w wyborze jego władz. Przeraża mnie brak działań związku - brak współpracy np. z miejscowym TOZ-em, brak działań na giełdach zwierząt: często wystarczyłby punkt "konsultacyjny" w takim miejscu w weekend, aby wyjaśnić ludziom, zagrożenia zdrowotne w danej rasie, np: koszty zabiegu, gdy okaże się że zakupiony "po rodowodowych" rodzicach szczeniaczek na dysplazję, albo wyjaśnić rodzicom zakochanego w puszystej kulce dziecka, że z małego puszystego alaskana wyrośnie zwierzę potrzebujące minimum kilkunastokilometrowego "spacerku". To przecież właśnie związkowi (w domyśle jego członkom) powinno zależeć, aby ludzie kupowali psy rodowodowe i aby te psy trafiały w ręce ludzi już przygotowanych do opieki nad daną rasą (np: psami z ras, w których występuje tzw. pracoholizm).
-
[quote name='bzuma'] Przeciez wlasciciele reproduktorow doskonale wiedza, czym groza takie krycia :shake:[/quote] Czyżby ? A możecie podać przykłady właścicieli reproduktorów ukaranych za lewe krycia ? Bo ja jakoś sobie nie mogę przypomnieć o podobnych wypadkach ? Nie oszukujmy się, gdyby podstawione osoby z związku udając potencjalnych klientów, zaczeły czyścić akcje allegro, to liczba członków ZKwP uległa by gwałtownemu zmniejszeniu.