Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Przyko mi, że wyleję kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy, ale: 1) kto chcąc adoptować psa pojedzie taki kawał do miejsca, gdzie mam powstać schronisko, niemal pod samą granicę ? Największym autem obecnego jest bowiem jego dostępność komunikacyjna (niemal obok centrum miasta - kilka linii autobusowych i tramwajowych). 2) wielkość schroniska - na terenie tak rozległym jak Szczecin (nie mówiąc o sąsiednich gminach) powinny być dwa schroniska - na lewo i prawobrzeżu. Miejsza ilość psów i kotów na terenie każdego ze schronów daję mniejsze zagrożenie epidemiologiczne i możliwość pracy większej liczby woluntariuszy. 3) jest mało adopcji, brak wolontariuszy. Nikt nie zadaje pytań dlaczego ? Jak jednak ktoś ma adoptować psa, gdy schronisko jest czynne od 9-16. Gdzie znależć wolontariuszy niepracujących i nie uczących się, którzy są zdolni pracować w tych godzinach ? Dla mnie podstawą są zmiany godzin urzędowania schroniska. O poprawie stron internetowych (małe, nijakie zdjęcia, brak opisów poszczególnych psów, itp.) nie będę nawet wspominać.
  2. Mrka, nie gniewaj się, ale dlaczego mam uwierzyć osobie, o której nic nie wiem. Pojawiasz się na forum i od razu w pierwszym poście wylewasz jakieś żale. Zresztą nawet dokładnie nie raczysz opisać sprawy. Mając do wyboru takie informacje www.uwandy.schronisko.net i Twój pojedyńczy głos - jak myślisz komu uwierzy większość. Więc napisz o co Ci chodzi, a na pewno odezwie się jakiś woluntariusz z tego schronu i przedstawi wersję schroniska.
  3. [quote name='Karmi']Wzorzec beaucerona prezentowany na stronie ZKwP jest nieaktualny. Od [B][FONT=&quot]09. 11. 2006[/FONT][/B] obowiązuje nowy wzorzec FCI. Wg regulaminu wystaw ZKwP sędziowanie odbywa się na podstawie wzorców FCI. Sędzia powinien więc widziec psy niezgodne z wzorcem. :razz: Ewolucja wyglądu psów to nie tylko kwestia mody ale również... zmian w prawie. Według wzorca FCI beauceron ma uszy NATURALNE.[/quote] Masz rację [URL]http://www.scc.asso.fr/mediatheque/standards/044.pdf[/URL] choć smutne, że przez niemal 3 lata ZKwP "nie znalazł czasu i chęci" i nie zmienił wzorca dostępnego na necie. :shake: Mea culpa :-( muszę się przyznać, że do głowy by mi nie przyszło sprawdzać, czy zamieszczony przez ZKwP wzorzec jest nadal aktualny. Jednak w tym wątku chodziło mi o coś innego, pokazanie, że nawet mając wzorzec przed nosem laik i tak nie jest w stanie ocenić psa. A niestety ja osobiście nie spotkałam sie na wystawie z uzasadnieniem przez sędziego dlaczego na zwycięstwo zasłużył właśnie dany pies.
  4. [quote name='dog&i']Na wystawie pytałem sie sprzedającego czy jest książka z wzorcami ras, on powiedział ze nie wie...A jest ?? Bo chciałbym sobie taką kupić :0 przydałaby mi sie do wystaw....Może być tylko z samymi wzorcami i po polsku :) Z góry dzięki[/quote] Chyba wydanej po polsku nie ma. Zreszta po co - przecież wzorce mozna sobie wydrukować z neta. No i po co Ci wzorzec na wystawie ? Masz, np: wzorzec baucerona [URL]http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/44.pdf[/URL] i co - da Ci to pojęcie o tym co widzi w danej stawce sędzia ? Raczej nie. Troszkę pomagaja wzorce wydawane przez kluby rasy dla sędziów, ale częściej robia to za oceanem niż w Europie [URL]http://www.beauce.org/General/ABCIllustratedStandard2007-08-12-1.pdf[/URL] a róznice w standardach, mniejsze lub większe są. Czasem trafia się komentarz do standardu rasy ukazujący kierunki w jakiej idzie ocena rasy [URL]http://www.beauce.org/General/Comments-Standard.pdf[/URL] bo często standard nie ulega zmianie, a wygląd psów ewoluuje zgodnie z różnymi modami.
  5. Wejdźcie na strony poszczególnych schronisk i zobaczcie, które są najbardziej dla Was przydatne, zawsze łatwiej coś dopisać niż stworzyć od nowa - np: w Bydgoszczy "papiery" wyglądają tak - [url=http://www.schronisko.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=67]WOLONTARIUSZE W AKCJI - Schronisko dla Zwierz
  6. No właśnie. Brać psa świeżo ze schroniska w tak stresujące miejsce (upał, woda, dużo ludzi). Psa, o którym nic sie nie wie. Najprawdopodobniej został przekroczony poziom stresu u biednego zwierzaka. Jeśli tak, jak musiał byc przerażony otoczeniem, że zachował się w ten sposób. :-(
  7. Zgadzając się całkowicie z ulvhedinn, jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Nie wiemy jak dawno pies został wzięty ze schroniska i czy był już odpowiednio zsocjalizowany i sprawdzony w "róznych środowiskach" życiowych. Dodajmy do tego możliwość udaru (pies z krótką kufą na plaży, byc może w słońcu przez dłuższy czas) i często występujące w tej rasie nowotwory (np: umiejscowione w mózgu). Jak zwykle w takich opisach wiecej w tym bełkotu i poszukiwania sensacji niż informacji o stanie faktycznym sprawy.
  8. [quote name='karjo2']Bo dziecko ma dopiero jakies 12 lat, ale moze nabedzie obycia, empatii, zmieni sposob postrzegania, przynajmniej po czasie spedzonym na forum:roll:?[/quote] Kajro, jeżeli 12-latka daje takie rady na forum: " Napisał [B]Zita[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f30/prosze-o-pomoc-problem-z-7miesiecznym-szczeniakiem-140670/#post12512867"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/styles/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] Ja mam kilka porad :lol: Skacze? Jakiej jest wielkości ? Możesz zastosować dwie taktyki wojenne. 1. Taktyka Johna Grogana : Wchodzisz do domu. [B]Wyżeł skacze, wtedy kopnij ją kolanem w klatkę piersiową. Gdy pies przestanie kasłać[/B], wydaj mu komendę siad. Jak usiądzie - pochwal/kliknij i przywitaj się. [B]Poproś o inne osoby by zrobiły to samo. Nie ograniczaj się do rodziny! Pies w końcu przestanie.[/B] Mam nadzieję że w większośći pomogłam niż zaszkodziłam :lol:" to raczej skierowałabym to dziecko do dobrego psychologa, niż liczyła że to samo się "naprawi".:mad: A swoją drogą klikania na przemian z kopaniem psa nikt jeszcze na tym forum nie propagował, może rzeczywiście rośnie nam geniusz.
  9. [quote name='Zita']Jednym słowem - trzeba zacząć uczyć się angielskiego i zbierać kasę, żeby pojechać do W. Brytanii..[/quote] Nie chcę być źle zrozumiana, ale nie widzę Cię w tym zawodzie.:angryy: Po przeczytaniu Twoich niektórych postów nie dopuściłabym Cię do pracy z żadnym psem, a na pewno nie w pobliże moich. :shake: Łańcuch, kolczatka w zestawieniu z klikierem, kompletny brak wyczucia zarówno w stosunku do zwierząt, jak i ludzi. Radzę pomyśleć o innym zawodzie.
  10. Akurat w weekend byłam w szczecińskim schronisku i żadnego psa "briardopodobnego" nie zauważyłam. A chyba ta "sprawa" jest najbardziej znana własnie w Szczecinie. Walery czyżbyś sugerował, że to belgomaniacy po przeczytaniu tego wątku na dogo, zaczeli masowo oddawać swoje psy do schronu ? :evil_lol: A może sądzisz, że dogo jest bardziej popularne od "M jak miłość" czy innego "Klanu" i znaczny odsetek Polaków rozpoczyna dzień od przejrzenia nowych postów na dogo ? :multi:
  11. [quote name='Martens']Nie podoba mi się pomysł skandynawski, że rodowód jest wydawany tylko na podstawie rodowodu rodziców - takie pośrednie rozwiązanie o jakim pisałam, bardziej mi się podoba. Ewentualnie rodowód wydawany wszystkim psom po rodowodowych rodzicach, ale przegląd miotu i wpisywanie adnotacji o wadach, cechach nietypowych dla rasy. Myślę że lepsza jakakolwiek piecza ze strony ZK niż totalna samowolka.[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zgodzę się o tyle, że w warunkach polskich to by nie przeszło. Ale w krajach o dużej kulturze kynologicznej (nie tylko skandynawskich jest to możliwe). Bo w Polsce nawet znając wyniki wystaw, bez sprawdzenia stawki psów i jacy sędziowie dali psom trzy noty doskonałe (lub bardzo dobre) wcale człowiek się za dużo o psie się nie wie. Musi mieć rzeczywiście jakieś błędy budowy, aby ich na jakiś wystawach nie zdobył, bo zwyciężyć na polskich ringach potrafi np: pies agresywny. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pozwolę sobie tu na małą dygresję: „jak czytać ogłoszenia kynologiczne”[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana] Doskonała suka hodowlana - brzydka jak noc, ale daje duże mioty, Dwukrotny zwycięzca grupy - za każdym razem tak lało, że nikt inny nie dotrwał, Doświadczeni hodowcy udzielają porad - mają psy od 2 lat, wyhodowali już jeden miot, Harmonijnie zbudowany - stromy jak stół z przodu i z tyłu, Jest klasą sam dla siebie - nigdy nie był wystawiony w konkurencji większej niż jeden pies, Krycie na dogodnych warunkach - właściciel gotów dopłacić, byle tylko jego pies coś wreszcie pokrył, Obiecujące szczenię wystawowe - ma cztery nogi, oczy, uszy i ogon, Reproduktor czeka na partnerki - jest tak szkaradny, że jak do tej pory nikt go nie chciał wykorzystać do krycia, Silnie przekazuje swój typ - niestety!!! Sprawdzony reproduktor, daje liczne mioty - Dzięki za ostrzeżenie! W drodze do interchampionatu dostał juz jeden CACIB - na Białorusi, a ma dopiero 7 lat, Wice zwycięzca świata - na wystawie światowej był drugi na dwa, z oceną bardzo dobrą, Wielki sukces w Pcimiu Dolnym - nikt inny na szczęście nie dojechał, Wspaniały charakter - w domu, w klatce, W rodowodzie wybitne amerykańskie linie - w piątym pokoleniu jest jeden champion USA, Zawsze lokatowy - nigdy nie było więcej niż cztery, Zwyciężył w silnej konkurencji - były jeszcze trzy szczeniaki i jeden weteran, Znakomity sędzia - nasz pies u niego wygrał, Wybitny sędzia - nasz pies wygrał u niego dwa razy, Sędzia specjalista - wybiera tylko psy w takim typie, jaki sam hoduje.... [/FONT][COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I to by było tyle na temat, co może się nam zdarzyć przy zakupie psa, gdy nie podchodzimy do tego z głową, a tylko patrzymy na dane przedstawione nam przez hodowcę, powinno być raczej „hodowcę”. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]O tyle w Skandynawii mogę prześledzić testy psychiczne rodziców, często dziadków, a i pozostałych miotów po danych rodzicach, mam dojścia do prowadzonych oficjalnie rejestrów chorób charakterystycznych dla rasy, np: padaczki, no i obejrzeć psy w trakcie zawodów, bo tak w niedużej mieścinie jest ich więcej niż w polskich miastach wojewódzkich. A i po wystawach, nie tylko po kraju, ale także po całej Europie masę Skandynawów jeździ, choć preferują raczej klubówki, gdzie oceniają specjaliści danej rasy, a nie sędziowie mający uprawnienia na wszystkie grupy. [/FONT][/COLOR]
  12. [quote name='magda_f']a mozecie opsac typowe sytuacje padaczkowe...? z tego co wiem do tej pory to ataki moze wywolywac np stres, ostre swiatlo, huk. co jeszcze?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Oprócz dźwięków i ostrego światła, sprawy hormonalne czyli cieczka u suk i nadwrażliwość na nią u samców, stąd zalecana sterylizacja takich zwierząt. Niestety są przypadki, gdy przy padaczce występuje nadwrażliwość na narkozę. Czasami ataki zdarzają się podczas snu psa, ciężko jednak powiedzieć czy wywołane są jakąś sytuację stresową (psy śnią jak ludzie i chyba każdemu psiarzowi zdarzało się obudzić psa, gdy skomlał czy skowyczał przez sen i w pierwszej chwili po obudzeniu nie wiedział gdzie jest - chyba tez każdy miał sen z którego budził się zlany potem, czyli nasz organizm, jak i organizm psa reaguje na sytuacje stresowe nierzeczywiste). [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Są ataki typu petit mal, niemal niezauważalne dla właściciela, trwające parę sekund, nieraz pies zdąży się tylko zachwiać lub tylko "odpłynie" jakby na moment stracił słuch i wzrok, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL]http://www.youtube.com/watch?v=xqINF8EPtMg&feature=related[/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]są ataki średnie różnego typu, w których pies wygląda jakby sparaliżowało mu np: tylną cześć ciała, praktycznie bez większych drgawek, są takie w których pies wygląda jakby został otruty, [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL]http://www.youtube.com/watch?v=98X7b6_Z_wQ&feature=related[/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]są typu grand mal, w których psa ostro telepie i mocno uderza całym ciałem o podłoże. Tu już często po ataku mogą "zostać" na stałe lub do długiej rehabilitacji pozostałości związane z czasowym niedotlenieniem mózgu. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=sho3T9GiyW8&feature=related[/URL] [COLOR=black][FONT=Verdana]Często u psów po ataku lub przed obserwuje się czasową utratę wzroku, stad ważne jest zachowanie kontaktu przez mówienie do psa podaczas ataku i po. Jak tutaj, wyłaczenie ostrego światła i cały czas kontakt z psem [URL]http://www.youtube.com/watch?v=iEMh7bIxtB8&feature=related[/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Duża część zwierząt stosunkowo szybko po ataku ma potrzebę jedzenia i picia (uzupełnienie braków energetycznych). [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeżeli pies jest rasowy przy padaczce idiopatycznej można doszukać się chorych przodków lub rodzeństwa. W krajach zachodnich prowadzone są rejestry takich psów, aby nie łączyć dwóch linii w których występuje padaczka. Jeżeli chodzi o Polskę to rejestr prowadzony jest amatorsko jedynie dla owczarków belgijskich przez wielbicieli tej rasy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zresztą w linkach, które znajdziesz w wątku, który Ci podałam znajdziesz conajmniej kilkanaście jak nie kilkadziesiat opisów różnych ataków,czesto nawet u tego samego psa wystepują ataki bardzo rózniące się od siebie. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Przykłady ataków podczas snu - [URL="http://www.youtube.com/watch?v=z2BgjH_CtIA&feature=channel"]YouTube - Bizkit the Sleep Walking Dog[/URL] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][URL="http://www.youtube.com/watch?v=cCUWrD74D04&feature=channel_page"]YouTube - Bizkit the Sleep Walking Dog horror movie[/URL] [/FONT][/COLOR] [URL]http://www.youtube.com/watch?v=h-0dzKH1Rfs&feature=channel[/URL] i inne [URL]http://www.youtube.com/watch?v=w0ykiQVDZZs[/URL] P.S. Atakowi padaczki mogą (choć nie muszą) towarzyszyć formy agresji skierowane na właściciela.
  13. [quote name='RocknRolla']Słyszałem, że jeśli duży pies ma padaczkę średnio raz na tydzień to nie ma się czym przejmować, po prostu już tak mają. Co innego jeśli ma 5 razy dziennie, prędzej czy później padnie z zmęczenia, czyż nie? Nie ma co ukrywać, że takie leczenie kosztuje parę set złotych miesięcznie i nie każdego na tak owe stać.[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nie wprowadzaj ludzi w błąd. W internecie jest masę bzdur, ale to nie powód, aby przenosić je na dogo. Każdy atak padaczki jest niebezpieczny, ale nie każdy świadczy, że pies ma padaczkę idiopatyczną (wrodzoną uwarunkowaną genetycznie). Drgawki mogą wystąpić przy wielu schorzeniach (cukrzyca, nowotwory mózgu, choroby wątroby, zatrucia metalami ciężkimi, pozostałość po nosówce). Czasami wystarczy zacząć leczyć psa na cukrzycę czy choroby wątroby a ataki mijają.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Z drugiej strony wiele ataków petit mal jest kompletnie niezauważalnych przez właścicieli.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co do kosztów, mnie leczenie kosztowało zaledwie 30-40 złotych miesięcznie, a pies łykał trzy tabletki dziennie. Jest masa tanich lekarstw na padaczkę, które dają świetne efekty. Wiele zależy natomiast od weta, a padaczka niestety wielu weterynarzy przeraża i kompletnie nie dają sobie rady z leczeniem.[/FONT][/COLOR]
  14. [quote name='Ailatan']Mogę się oczywiście zgodzić, że mogą to być błędy wychowawcze, ale on zaczął gryźć już w wieku 3/4 miesięcy, więc za bardzo go wtedy źle wychować nie mogliśmy. Jak tylko widziałam jakieś sygnały agresji, to starałam jakoś odwrócić jego uwagę i td. [/quote] I wszystko się zgadza, tylko zamiast odwracać uwagę powinnaś zachęcać psa do zabawy z obcymi. Odwracając jedynie jego uwagę, zbyt podzieliłaś jego świat - obcy to zagrożenie, "nie wiadomo jak to sie je", zauważ, ze jest on tak zestresowany obcą osoba, że aż wstępuje agresja przeniesiona, zamiast atakować obcego, atakuje Was. Ten 3-4 miesiąc w wychowaniu a raczej socjalizacji służy właśnie nauczeniu psa kontaktu z otoczeniem, to właściwie taki okres newralgiczny zwany fazą "[FONT=Swiss721PL-Black]tworzenia hierarchii stada". Pare słów na ten temat znajdziesz tutaj: [URL="http://www.vetpol.org.pl/ZW%20maj%202004.pdf"]http://www.vetpol.org.pl/ZW%20maj%202004.pdf[/URL] choć artykuł poświęcony jest raczej młodszym szczeniakom.[/FONT] Najbardziej pomoże wam szkoleniowiec lub behawiorysta, ale możesz sobie np: poczytać blog Zofii - [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] i zastanowić się czego z psem nie przerobiłaś w odpowiednim czasie, wrócić do prostych sztuczej jak te kilkutygodniowe szczeniaki przygotowane do asystowania niepełnosprawnym [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=1113[/URL]
  15. [quote name='magda_f']juz po wizycie. wet stwierdzil ze zacznie podawac leki w momencie gdy w ciagu miesiaca ataki powtorza sie min 3 razy. Zastanawiam sie czy teraz moze byc gorzej?tzn jak szybko postepuje choroba?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Od czego zacząć ? Musisz sprawdzić, co jest powodem ataków, gdyż padaczka to nie choroba, a bardziej wynik pewnych schorzeń (np: wątroby, cukrzycy, nowotworu mózgu, pozostałość po nosówce w wieku szczenięcym) lub genetyki. Być może w przypadku twojego psa mamy doczynienia z jakąś chorobą, czy choćby zatruciem toksynami, jeżeli pies nie był odrobaczany przez długi czas. Niestety, dalmatyńczyki są rasą, w której często występuje padaczka idiopatyczna, choć z drugiej strony to rzadkość, aby pierwszy atak wystąpił dopiero u psa 5-letniego. Jak twój pies reagował na głośne dźwięki, wystrzały, trząśnięcia drzwiami? Czy czasami jakby odpływał, chwiał się na spacerze, ale po paru sekundach wszystko wracało do normy, czy miał dziwne agresywne zachowania (warczenie bez powodu)? ··W każdym razie na początek powinnaś zrobić psu wyniki i wykluczyć choroby, które mogą powodować ataki. Być może wystarczy podawać psu leki - w przypadku schorzeń wątroby, czy cukrzycy, czasami wystarcza odrobaczenie psa i odtrucie organizmu i ataki mijają. [/FONT][/COLOR]
  16. [quote name='Daga & Maks']nie powinno się pocieszać ani tulić i głaskać psa kiedy się czegoś boi bo dla niego to jest nagroda za strach przed jakąś rzeczą i to jeszcze bardziej nasila lęk.[/quote] Oczywiscie Daga masz rację. Jedno ale... wpływ na paniczny lęk psa przed hałasem miała niemal na 100 % padaczka. Nadwraźliwość na dźwięki jest charakterystyczna dla psów mających ataki padaczkowe, niezależnie od przyczyny tych ataków.
  17. Brezyl

    Warczy!!

    [quote name='katza']... szczeniak ma 8 tygodni. Wiem że nie powinno sie zabierac psu jedzenia kiedy nie potrzeba i warczenie jest normalne u psa z tym że na "przywódce stada" nie powinien, wyuczony powinien oddac bez zajekniecia. Wole wyeliminować próbę dominacji przed czasem bo potem bedzie kłopot.[/quote] Dominacja u 8-tygodniowego szczeniaka ? Warczenie na "przywódcę stada" ? Pokaż mi "przywódcę stada", który zabiera coś takiemu szczylowi, najczęściej sam mu odda, a raczej zwróci częściowo przetrawione, aby małemu dobrze się jadło. Zacznij od tego [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url] a później poczytaj trochę opisów problemów jakie inni mają z psami, po zamiast pisać ten post, mogłaś przejrzeć odpowiedzi na takie samo pytanie jak twoje. Pada ono na tym forum tak często, że odpowiadanie jest już nudne.
  18. [quote name='toyota']Pamiętam ogromne zdziwienie tej dziewczyny , kiedy zaprosiłam ją do siebie . Przyjechałyśmy do mojego domu razem i mój podhalan jak zwykle cieszył się bardzo na mój widok . Ona była tym zdumiona i powiedziała mi wtedy , że jej suka nie okazuje radości kiedy ona lub jej mąż przychodzą do domu . Owszem wychodzi do przedpokoju zobaczyć kto przyszedł i to wszystko . Czy to jest typowe zachowanie tej rasy ?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wg mnie nie, ale chyba wiem czego to było wynikiem. Kaukaz z przyjścia właścicieli cieszy się równie żywiołowo jak, np: bokser. Czyli bardzo często u młodego psa są to skoki na właściciela (co przy masie psa nie jest ciekawe), jezeli zamiast spokojnie go tego oduczyć, ktoś zareagował "mocnej", klapsem a zwłaszcza krzykiem, pies oduczył się wtedy witania bardzo szybko. Moim zdaniem przy tej rasie nie można bawic się w ignorowanie psa, stawiać go poza nawiasem rodziny (stada). Mój przebywał na wybiegu - o ile latem lubił przebywać w domu (chłód) o tyle zimą wytrzymywał tylko krótką chwilkę. Otwarcie wybiegu w celu założenia psu obroży skutkowało: skokami w górę przy obrocie 180-360 stopni dookoła własnej osi, szalonymi galopadami dookoła wybiegu, wtulaniem się w człowieka, przynoszeniem aportu, tyłek chodził jak u boksera, a ogon latał dookoła zadu. Jeżeli w ten sposób ma wyglądać olewanie właściciela to dziękuję. A, ha pies również, choć nie tak żywiołowo cieszył się z odwiedzin osób, które znał. Raz jeszcze jednak podkreślę, że w przypadku tych 3-4 sztuk, które dobrze znałam wbrew pozorom i wymiarom, były psy bardzo wrażliwe na sygnały ze strony właściciela. Kiedy moja siostra nie chciała aby pies wchodził do jednego z pokoi (projekty porozkładane na podłodze) wystarczyło, że zapiszczała raz na flecie, gdy pies chciał przekroczyć próg (nie cierpiał tego dźwięku). Pies nigdy, bez specjalnego zaproszenia kogokolwiek z domowników nie przekroczył progu tego pokoju, stawał w progu lub siadał, nie wbiegał tam nawet podczas zabawy za kotem czekając, aż kot sam wyjdzie. No i ten pies musi dla komfortu psychicznego mieć przestrzeń - trzymany w bloku musi mieć min. 3-4 godz. spaceru, dość spokojnego ale połączonego z robieniem czegoś, np: pracą węchowa. A węch mają znakomity. Ale wydaje mi się, ze praca z psem dot. każdej rasy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]No i jeszcze jedno, nalezy pamietać, ze ten pies nie ostrzega przed atakiem, w sposób typowy dla niektórych ras: szczekanie, warczenie, stawianie sierści. Po pewnym czasie wyczuwa się zmianę zachowania psa i można pewne rzeczy przewidzieć, ale jednak zajmuje to trochę czasu, zwłaszcza przy pierwszym psie tej rasy.[/FONT][/COLOR]
  19. Tak naprawdę, to rasa miała pecha. W większości psy przebywające całe życie na własnym terenie, bez spacerów, socjalizacji. Specjalnie rozdrażniane od szczeniaka, zresztą spójrz na rady niektórych specjalistów, typu "bez kija nie podchodź" [url=http://free4web.pl/3/2,90590,217972,6766858,Thread.html;jsessionid=7u4f6me7du9j]Owczarek kaukaski[/url] [url=http://free4web.pl/3/2,90590,217972,6593681,Thread.html;jsessionid=7u4f6me7du9j]Owczarek kaukaski[/url] Kaukaz wbrew pozorom jest bardzo wrażliwy i jest typem psa, którego należy prowadzić silną ręką ale w jedwabnej rękawiczce. Jest bardzo czuły na ton głosu. Z uwagi na samodzielność w działaniu trzeba mieć cały czas kontakt z psem, zanim ktoś dziwnie zachowujacy się nas minie musi być hasło "nie rusz", podobnie jak podbiega pies na terenie uznawanym przez kaukaza za swój, a jest to teren codziennych sopacerów i może sięgać kilkuset metrów od domu. Poza "swoim" terenem prawidłowy wychowany kaukaz jest dość zrównoważony, choć rzeczywiście wystarczy niewiele aby pies podjął decyzję o ataku. Myślę, że problem jest większy w ludziach niż w psach. Zobacz jużaki, jeszcze nie tak dawno, zabijano dorosłe kilkuletnie psy uznając, że są zbyt niebezpieczne. W rękach hodowców na Zachodzie, często pełnią rolę psa domowego, mieszkają z rodzinami z dziećmi i jakoś nikogo nie zagryzają. To jak w kazdej rasie, co włożysz w psa, to masz.
  20. [COLOR=black][FONT=Verdana][quote name='prittstick']To tak aporpos porównania kaukaza do podhalana... mnie sie wydaje, ze to zupełnie różne psy.[/quote][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nigdzie nie pisałam, że są bardzo podobne, ale bliżej podhalanowi do kaukaza niż ON-ka, dobermana czy rottka. Oczywiście najbliżej do azjaty, szarplańca czy anatoliana - ale tych z wyjątkiem pierwszej rasy jest w Polsce mało. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Co do tej hodowli mnie akurat te psy się nie podobają, w psie cenię nie futro ale użytkowość. Mój psiak kłopotów z aportem nie miał żadnych, chodziliśmy na normalne grupowe PT, uczył się szybciej niż reszta ON-ków, lepsza na egzaminie okazała się jedynie rosyjska terierka. Szkolenie obronne do niczego nie było mi potrzebne, psa mogłam odwołać nawet w momencie ataku. Osobiście radzę nie kupować linii rosyjskich, a rozejrzeć się za psami z linii niemieckich (hodowcy kładli większy nacisk na psychikę, a nie bezsensowną agresywność). [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mój pies był z tej hodowli - [URL="http://www.kaukazy.pl/orasie.html"]www.kaukazy.pl[/URL] i taki typ kaukaza będę preferowała w przyszłości. Bo za 2,3 lata planuję nabycie malucha. [/FONT][/COLOR] Trochę o odmianach i użytkowości kaukaza tutaj - [URL]http://psy.olpw.com/viewtopic.php?t=215[/URL]
  21. Tusia, o co Ci chodzi ? W hodowli zwierząt rasowych liczą się niestety papiery. Może za kilkadziesiąt lat miarodajny będzie test DNA. Na razie jednak, aby mieć pewność, że mamy doczynienia z zwierzęciem danej rasy wymagane są papiery. Tak jest nie tylko z psami, kotami, ale też końmi i z bydłem i z trzodą chlewną. Bo tak naprawdę wygląd zwierzęcia nie jest ważny, ważne jest jakie da potomstwo. W polskiej kynologii ocena psa opiera się na jego sukcesach wystawowych, francuska selekcja hodowlana opiera się przede wszystkim na ocenie potomstwa danego psa, w Czechach dopuszcza się psy wybitne użytkowo, mimo pewnych braków eksterieru - u nas miałyby problem z dopuszczeniem do rozrodu. Wszystko jest kwestią uznaniową. Dla mnie pies rasowy, to pies z udokumentowanym pochodzeniem, którego przodków mogą sprawdzić kilkanaście pokoleń wstecz. Pewnie wkrótce będzie nasz czekać przed wydaniem rodowodu test DNA celem sprawdzenia, że rzeczywiscie psiak jest po rodzicach wpisanych do metryki. Tak jest już z końmi - [URL]http://www.pkwk.pl/docs/ks/REGULAMIN%20PROWADZENIA%20KSIEGI%20PASB.pdf[/URL] P.S. A tak szczerze, to trochę mi Cię żal, masz dziwnych znajomych i rodzinę. No cóż rodziny się nie wybiera...
  22. [quote name='mucha__']Niezapomnijcie rowniez że dzięki tym duzym hodowlom rasa moze się rozwijac. Oczywiscie mowie tutaj o hodowlach ktore przemyslą kazde krycie i kazdego nowego psa.[/quote] Ależ ja się z tym zgadzam. Jeżeli ktoś ma hodowlę np: 250 beagli, to jest możliwe, ze te psy są szcześliwe. To akurat rasa świetnie czująca się w dużych grupach, mogąca mieszkać w psiarniach. Tak dużą ilośc psów mozna podzielić na kilka mniejszych stad i dac im odpowiednią liczbę ruchu. Można mieć 30-40 zaprzęgowców, znowu rasy nie potrzebujące tak bliskiego kontaktu z człowiekiem, jezeli mają zapewniony trening - to wszystko w porządku. Ale co do tego czy hodowla mająca ponad 20 ras tak różnych: charty, mopsy, husky, chińskie grzywacze, itd. itd. rozwija daną rasę mam duże wątpliwości. I wracam do sprawy weteranów - ile ich powinno być w hodowli o 30-letniej tradycji ? No i sprawa rozwoju rasy. Policzcie jaki procent psów w tej hodowli ma pochodzenie od powiedzmy III pokolenia z linii z przydomkiem "S". Jestem bardzo ciekawa wyliczeń.
  23. [quote name='toyota']a jak suczka kaukaz w rodzinie z dzieckiem kilkuletnim ?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana]Problemem jest tu tylko masa psa i jego szybkość. Mój nie był wychowywany z dziećmi, ale hodowcy twierdzą, ze są to psy bardzo opiekuńcze. Mój wychowywał się z kotami i małymi kociakami, wchodzącymi mu notorycznie do miski z żarciem, ze szczeniakiem ras średnich.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Muszę jednak przyznać, że niechcący może zrobić krzywdę, np: domagając się pieszczot. Nieraz dostałam głową psa w brzuch, bo chciał się przytulić, podanie łapy (oj ciężka, ciężka) też może dla małego kilkuletniego dziecka skończyć się wywrotką. Bo kaukaz w zabawie jest strasznie szybki i żywiołowy. Ale takie same niebezpieczeństwa grożą dziecku ze strony nowofundlanda, dużego goldena, rottka czy podhalańczyka. Jeżeli więc myślisz o agresji względem dziecka to jest to jedna z bezpieczniejszych ras psów. Mówimy oczywiście cały czas o psie socjalizowanym, przyjaźnie nastawionym do świata i o przebywaniu psa z dzieckiem pod bezpośrednim nadzorem osoby dorosłej.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Pewne niebezpieczeństwo może powstać na styku pies-dziecko, a osoba obca. Tu pies musi być pod szczególną kontrolą, bo zbliżenie się osoby nieznanej do dziecka (a nawet znanej z widzenia, na którą normalnie pies nie zareagował by agresją) może zakończy się atakiem w „obronie” dziecka. [/FONT][/COLOR]
  24. Ależ zgadzam się w zupełności, więcej gdyby w naszej drogiej ojczyźne powstała jakaś podyplomówka dotycząca psychologii zwierząt domowych (psy, koty, konie :evil_lol:) łacząca teorię z praktyką, a nie rozważania o psychologii pszczół, termitów i wielorybów to z chęcią jechałabym na zajęcia na drugi koniec Polski. A co do zajęć z agresji to może Grzegorz Firlit, jest na miejscu i sadząc po artykułach na swojej stronie i radiowych pogadankach jest całkiem niezły - [url=http://www.dobrypies.eu/article.html]Behawiorysta: psi psycholog[/url]
  25. [quote name='toyota']Czy wychowywanie kaukaza bardzo się różni od wychowywania podhalana ? [/quote] Zła opinia o kaukazach spowodowana jest tym, ze trafiały w ręce "dziwnych" ludzi. Jeżeli pies będzie socjalizowany od małego i będziesz go wyprowadzać na normalne spacery (kontakt z ludźmi i innymi psami) to nie bedziesz miała problemów. Podhalan jako poprzedni pies jest wystarczajacy, jest tak samo pobudliwy jak kaukaz i też ma skłonnosci do samodzielnego podejmoania decyzji. :evil_lol:
×
×
  • Create New...