Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Dobra, wiem jak to jest. Wejdz na [URL]http://bb.belgi.com.pl/[/URL] w Krakowie trochę osób ma belgi, one też często mają problem z socjalizacją. Na pewno znajdziesz kogoś, kto Ci pomoże.
  2. Wczoraj na fejsie z ogłoszeniem toczyła się żywa dyskusja. Najpierw "hodowczyni" usiłowała wmówić, ze te psy można wystawiać na wystawach ZKwP, bo AKC mają podpisaną umowę z FCI, dopiero ktoś zwrócił uwagę, że ospr kennel club nie ma żadnego związku z Amerykańskim Kennel Clubem. Ludzie przytaczali dość mocne argumenty (brak dostępu do rodowodów rodziców, hodowla nie ma nawet strony internetowej i jedyne informacje o "rodzicach" miotu, jakie można uzyskać, to na jakich portalach są ogłoszenia o sprzedaży) więc dzisiaj z całej dyskusji (kilkanaście postów) nie pozostało nic, "hodowczyni" wszystko wykasowała. Żałuje, że nie zobaczę min nabywców, kiedy za jakiś czas zjawią sie w ZK, aby wystawić swojego pieska. Jakoś zawsze takiej "jelenie" są zdziwione sytuacją i co drugi uważa, że należy się im przynajmniej wpis do księgi wstępnej.
  3. [url]http://olx.pl/oferta/buldog-francuski-buldogi-francuskie-z-rodowodem-CID103-ID6UxQD.html?action=show&id=102134499&utm_source=serviceletterManageAd&utm_medium=email&utm_campaign=diplayLink#xtor=EREC-55-[/url][id1]-20140902-[diplayLink]-24871613@1-20140902092618 2600 za psa w typie i są chętni, podziwiam ludzką głupotę
  4. Czekamy więc na ostateczną diagnozę. :p Ważne za zauważyłaś, że coś jest nie tak, zrobiłaś badania. Leki, które podajesz psu naprawdę znacznie ułatwiły mu życie, przedtem się męczył, choć starał sie tego nie okazywać. Szkoda, że nie każdy pies ma takiego własciciela, twój mimo wszystko jest szczęsciarzem.
  5. [quote name='randap']Mam pytanie czy grozi cos właścicielowi kopiowanego psa jeśli kupił już takie zwierzę?[/QUOTE] Nie sądzę, z wyjątkiem tego, że go nigdzie nie wystawi. Co prawda jeszcze dużo bezpapierówek jest kopiowanych, ale za parę lat, każdy będzie chciał udawać, że ma rasowca i problem zniknie.
  6. [quote name='iskra_wroc']Dlatego nie dziwcie się że PL mamy tyle obostrzeń i zakazów wchodzenia z psami. Tu o ludzi chodzi, nie psy.[/QUOTE] Niestety, muszę się z tym zgodzić.
  7. [quote name='malafifi']Wiem, że może odpowiem inaczej niż reszta, ale miałam już trochę psów i totalnie strachliwego też, ale ja nie zatrzymywałabym się przy szczekającym terroryście. Przeszłabym obok tak spokojnie jakby krzykacz za płotem nie był niczym nadzwyczajnym. Nie zwracałabym na niego uwagi. Nasz pies reaguje przede wszystkim na nasze zachowanie. Może się na poczatku przestraszyć, ale jak zobaczy, że my sobie z tego nic nie robimy to uzna, że nic się nie stało. A stanie i wpatrywanie się w agresora nakręca strach naszego szczeniaka. Ja w ten sposób odstresowałam psiaka, kiedy bał się burzy. Luzackie nastawienie działa cuda. Pewnie nie było Ci przyjemnie stać i patrzeć jak Twój pies stresuje się coraz bardziej patrząc na ujadającego gościa obok. Ja chodziłabym często na spacery obok tego krzykacza, ale zawsze na luzie i olewająco. [/QUOTE] Dobra, ale po pierwsze - mamy tu collie, ta rasa ma dość dużo problemów z psychiką;po drugie - bardzo newralgiczny okres 8-12 tydzień, kiedy większość psów jakby cofa się psychicznie w rozwoju wykazując strach przed nowymi doznaniami (prawdopodobnie atawizm, mający na celu zabezpieczenie szczeniąt wilków i dzikich psów przed samodzielnym opuszczaniem nory, podczas nieobecności rodziców), po trzecie - gdyby np: byłby w pobliżu był właściciel szczekającego psa, mógłby go uspokoić i pokazać, ze nie taki wilk straszny jak go malują i bać się nie trzeba. Wszystko trzeba dostosować do konkretnego psa, konkretnej sytuacji, a gdy człowiek nie ma doświadczenia to może zrobić więcej szkody niż pożytku, na 8 psów luzactwo pomoże, jednemu nie ale braki się szybko nadrobi, a ostatniemu z 10 tak się to zapisze w pamięci, ze trzeba będzie taka sytuację odpracowywać przez bardzo długi czas.
  8. [quote name='LadyS'] U nas jest super sklep-hurtownia zoo, też jest zakaz wchodzenia z psem. Na pytanie, czy z psem można - jeśli nie nasika. Czyli zdarzało się, że ktoś wchodził z psem, a pies sikał w sklepie. Dla mnie to wstyd.[/QUOTE] Przyznam, że próby obsikiwania czegoś w sklepie zoologicznym przez psy, są dość częste i nie dotyczy to bynajmniej szczeniaków, a psów dorosłych. A właściciele często mają duży problem z zauważeniem, co się dzieje, mimo ze obsługa widzi wyraźnie na co się zanosi, mimo ze psa widzi po raz pierwszy w życiu, a właściciel tego nie dostrzega, aż do momentu gdy pies rozpocznie "znakowanie terenu".
  9. [quote name='evel']W Krakowie masz sporo szkółek, nie myślałaś o psim przedszkolu?[/QUOTE] Zdecydowanie pomyśl o psim przedszkolu i to takim z polecenia. I staraj się aby jeszcze w okresie 2-3 tygodni pies nie był narażony na wpadanię w panikę i przestrach nowymi doznaniami. Jest teraz w najgorszym okresie i każde złe doświadczenie wdrukowuje się dość głęboko w jego psychikę. Dobry fachowiec pokaże Ci na co zwracać uwagę, jak uczyć psa odregowywać złe doświadczenia, a stadko szczeniaków w jego wieku, bardziej odważnych wskaże mu, że nie należy się bać nieznanego, a raczej dążyć do poznania nowości w otaczającym go świecie. Co do Twoich pytań, to sprawa bardzo indywidualna. Większość osób obserwując to zdarzenie dałaby Ci wyraźne wskazówki, ale z samego opisu ciężko powiedzieć, co w danym przypadku by się sprawdziło, jaki był poziom stresu, czy pies dałby sobie z nim radę i go pokonał, czy odwrotnie dalsze przebywanie w strefie niebezpieczeństwa "szczekania" sprowadziłoby ciężkie następstwa, np: pies nie będzie chciał iść na spacer w okolice miejsca, gdzie został przestraszony lub będzie reagował strachem lub agresją na psa podobnego z wyglądu do tego, który szczekał.
  10. [quote name='vpassione']Nie do końca to rozumiem, bo ta seria zachowań/mowy ciała/zapowiedź chęci ataku powinna następować bez względu na rasę. Mój samiec nigdy nie próbował użreć innego psa, natomiast bardzo prędko dostrzega idącego w oddali psa i zawija ogon jak najwyżej żeby nikt nie miał wątpliwości, jaki on jest ważny.[/QUOTE] Ja myślę, że te ataki opisane przez dance_macabre były odpowiedzią na zachowania tamtych psów. Belg jest doskonałym obserwatorem, zwraca uwagę nawet na niewielkie niuanse, tzn. że nie musi czekać na cała gamę zachowań przeciwnika, stroszenie sierści, zmianę kroku, wystarczy jakiś niuansik niewidoczny dla innego właściciela, w rodzaju "spojrzenia głęboko w oczy przez innego psa". A ze jest rasą wysoce reaktywną, to wydaje się, że pies niemal wybucha. No i w trakcie zawodów, belg jest często tak skoncentrowany na właścicielu, że dla niego obcy pies pojawia się nagle, jakby z niebytu, stąd taka silna, gwałtowna reakcja. Gdyby był to znajomy pies to zamiast ataku mielibyśmy równie gwałtowny szał radości i całą gamę zachowań zachęcających do zabawy.
  11. Chyba w tym roku będzie mało chętnych, bo termin nakłada się z Poznaniem. Swoją drogą szkoda, ciekawe czy niechcący tak wyszło, czy też Polacy dostali w zeszłych latach za dużo nominacji na Cruftsa.
  12. Brezyl

    Pies obronny PILNE

    [quote name='Bruna']Nie chodzi mi o to. Piesek nie musi być wychowywany w takim celu użytkowania, do jakich czynów została przeznaczona rasa.[/QUOTE] A mimo to będzie wykazywał cechy charakterystyczne dla rasy, labek będzie miał problem ze spokojnym ominięciem bajorka, kaukaz bedzie odruchowo stróżował, wyżeł czy pointer zrobi stójkę wystawiając ptaka, a bc czy colak będą miały tendencję do pasienia domowników lub przypadkowo dorwanych w wakacje na pastwisku zwierząt.
  13. Czyli rozumiem, że w życiu nie wyszkoliłeś żadnego psa nawet do głupiego PT - 1, w życiu nie przebiegłeś 0 w agility, o takich cudach jak treningi IPO czy mondio nawet nie wspomnę ? Kurcze, zaczynam się bać zapytać, czy miałeś chociaż kiedykolwiek psa ?
  14. Ryss, ja mam tylko jedno pytanie - do jakiego stopnia i w jakim sporcie wyszkoliłeś jakiegokolwiek psa ? Bo naprawdę sprawiasz wrażenie jakbyś o psychice psów, szkoleniu, pracy z ich właścicielami, itp. nie miał żadnego pojęcia. O co do merytoryczności Twoich postów na tym forum, to jedynie co z nich wynika to zapędy do kłócenia się ze wszystkimi dookoła, bo o wymianie wiedzy trudno tu mówić. Czyżby w życiu prywatnym wszyscy omijali Cię szerokim łukiem i czujesz się zmuszony złość do całego świata wylewać na tym forum ?
  15. Oczywiście, ze może się trafić taki pies, ale patrząc na nasze spacery to wyraźnie jest podział na rasy szybko przemierzające puszcze i są to: wilczaki, belgi i setery, druga grupa znacznie wolniejsza to ON-ki, labki i goldeny, trzecia najwolniejsza - mastify i berneńczyki. Przy czym im dłuższy spacer tym dwie ostatnie grupy, trzymają się coraz bliżej i niemal nie odbiegają od właścicieli, a grupa pierwsza, szaleje od początku do końca. Kiedy wracamy autobusem, ON-ki i labki natychmiast padają i często zasypiają, a belgi zamiast siedzieć, co chwila stają na 4 łapach, licząc na cd spaceru.
  16. [quote name='dance_macabre']A czemu nie widzisz? [/QUOTE] Bo jest wolniejszy, dłużej zajmie mu sprawdzenie określonego rewiru. Natomiast na gruzowisku, szanse wyrównują się i wszystko zależy od konkretnego osobnika, nie rasy. Co oczywiście nie znaczy, że w na dużym terenie otwartym. konkretny lab nie będzie lepszy od konkretnego OB czy bordera, ale patrząc statystycznie to jednak różnica szybkości w pracy jest na rzecz ras "lżejszych".
  17. Brezyl

    Pies obronny PILNE

    Ogólnie, to taki właśnie powinien być amstaff. Nie powinien przejawiać nadmiernej nieufności wobec obcych, raczej powinien być bardzo pozytywnie do nich nastawiony. Natomiast wracając do postu założycielki wątku to myślę, że facet myli dwie rzeczy, psa stróżującego z obronnym i szuka dobrego, bardzo nieufnego do obcych stróża. Dla kogoś taki młody ostry pies może być problemem, więc liczy że za darmo lub za niewielka kwotę kupi sobie dobrego stróża.
  18. [quote name='Ryss']Nie wybiegaj przed szereg, kynologiczny analfabeto... [/QUOTE] Każdy sądzi po sobie, ale jak chyba już zauważyłeś nie lubię wdawać się w dyskusję z osobami, które nic do niej nie wnoszą. Nie mam czasu na siedzenie na dogo, wolę go spędzać z własnym psem lub z ludźmi od których mogę się czegoś nauczyć. Niektóre osoby na dogo sprawiają, że muszę spojrzeć na jakąś sprawę od nowej, nieznanej mi strony, niektóre zwyczajnie potrzebują pomocy. Ty pełnisz raczej na dogo rolę trolla, co niektórym się podoba, a nawet jest uznawane za zabawne.Mnie to nie bawi, od razu przypominam sobie stare powiedzenie " Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem." A już myślenie, że wydaje Ci się, że masz większą wiedzę niż Berek w interesującej nas dziedzinie, wywołuje u mnie jedynie pusty śmiech. P.S. Możesz nie odpisywać, choć wątpię czy się powstrzymasz, ale nie zamierzam brać udziału w żadnej dyskusji z Tobą.
  19. No rzeczywiście zapowiada się "dyskusja" Berek vs Ryss - fachowiec vs kynologiczny analfabeta.
  20. [quote name='crassulaovale'] Ostatnio już miałem dość tego zachowania i zacząłem specjalnie go prowokować (prowokować, czyli pogłaskać po brzuchu, chwycić lekko za nogę) i po tym gdy zaczyna warczeć i gryźć(jak nie zdążę uciec ręką to do krwi), chwycić go za kark i przytrzymać przy ziemi :mad: Jednak to tylko pogorszyło sytuacje, bo po tym jak się uspokoi nagle się wszystkich boi i chowa się w rogach, unika spojrzeń itp, ale jak się go w tym momencie dotknie to od razu warczy i gryzie. Wspomnę, że pies jest niezwykle radosny, miły (do czasu gdy się robi wszystko po jego myśli) i bardzo inteligentny ale jak widać dominujący i też wrażliwy. Nie raz myślałem, żeby psa oddać, ale za bardzo już się zżyliśmy, tylko, że jeśli się nie zmieni to będzie męka dla mnie i dla psa. Nie wiem czy te metody wychowawcze nie działają czy przesadziłem z ich intensywnością. Proszę Was o pomoc.[/QUOTE] No cóż zrobiłeś największą głupotę, nauczyłeś psa aby nie ufał człowiekowi. Jeżeli pies boi się dotyku, tym bardziej gdy nie znamy przyczyny, to nie wymuszamy na nim siłą poddania się, a nagradzamy za poddanie się nieprzyjemnej czynności. Kwestię głaskania po brzuchu pewnie przeciętny właściciel psa załatwiłby w 3 dni, głask po brzuszku i przysmak, głask i chwila ulubionej zabawy. Po trzech dniach Twój pies sam by się rozkładał, aby go głaskać po brzuszku, a przysmak powoli stawałby się coraz rzadszy. Ja tak uczę zakraplania oczu, czy czyszczenia uszu jeśli psy tego nie lubią, bo są takie, które nie zwracają na to większej uwagi, a i te nagradzam zawsze przynajmniej wygłaskaniem, za to że siedziały grzecznie i nie kombinowały, bo w razie problemów, np: rozerwane w czasie starcia z innym psem ucho, będą zachowywać się dużo spokojniej. A co do dominacji, to co wg właścicieli jest zachowaniem dominacyjnym, w ponad 70-80 % jest agresją ze strachu. Prawdziwi dominanci trafią się bardzo rzadko.
  21. [quote name='badmasi']Sheltie w ratownictwie ;) [URL]http://little-star.pl/czytelnia/szkolenie-sheltie-czytelniasheltie-47/63-pracujace-sheltie/122-sheltie-ratownik-shaggy[/URL][/QUOTE] Super pies, jednak obecnie widać wyraźnie tendencję do pójścia w stronę terierów, jeśli chodzi o psy małe (czysta proza życia - szuka się psów o silniejszej psychice, bardziej odpornych fizycznie). Na gruzowisku małe psy rzeczywiście mogą sprawować się lepiej, w terenie jednak większy pies szybciej przeszuka dany obszar. Ogólnie i tak wszystko idzie w kierunku zastępowania dużych psów mniejszymi i lżejszymi - ON-ki odejdą do lamusa zastąpią je belgi i bordery. A może ktoś zna jakis ranking ras uzytkowanych w ratownictwie na świecie i spis psów mających najwyższą klasę ?
  22. [quote name='toyota']Czy jest jakiś spis ras (czy może nawet hodowli), które są predysponowane do pracy w ratownictwie? Pewnie labki, goldeny, ON-ki, czy jakieś jeszcze ?[/QUOTE] Sugerować się rozporządzeniem nie ma po co zwłaszcza, jesli sięgniemy do wcześniej obowiązującego z 2005 r. w którym są takie rasy jak: owczarek szkocki i szetlandzki. O ile widzę laba na gruzowisku, to jako pies terenowy raczej nie dorówna belgom czy borderom. Całkiem nieżle spisują się rasy myśliwskie, które są u nas mało wykorzystywane. W Kanadzie, czy Stanach świetnie dają sobie radę w tej roli np: pudle. Wykaz ras dot. tylko Państwowej Straży Pożarnej i uwzględnia przyjęcie do służby psów spoza listy, trzeba to jednak uzasadnić. Natomiast w Ochotniczej Straży Pożarnej ludzie trenują z tym co kto ma.
  23. [quote name='Madie']Wiem, tylko że Pani doktor napisała że 30 to jest maximum, a ona 30 ma normę a czasami do 80 podczas spania dochodzi....:shake:[/QUOTE] Zgadza się, prawidłowa liczba oddechów powinna mieścić się pomiędzy 10 a 30 oddechów na minutę (psy małych ras i szczenięta szybciej oddychają od dużych i od dorosłych). Dla porównania normalne tempo oddechu u dorosłego człowieka to około 8 do 16 oddechów na minutę, podczas gdy u niemowląt sięga powyżej 44 oddechów na minutę.Zdrowy oddech powinien być równy i spokojny. Nierównomierny oddech może świadczyć o bólu. Oddech przyspieszony jest naturalnym następstwem wysiłku fizycznego bądź silnych emocji, czasem towarzyszy także gorączce, ale myślę, że wet sprawdził, że pies nie ma temperatury. Najczęstszym stanem objawiającym się przyspieszonym oddechem jest duszność, najczęściej w przebiegu chorób płuc i serca. Wet miał rację szukając problemu także w płucach. Niestety, musisz poszukać przyczyny, bo rzeczywiście coś się z psem dzieje, to za duża różnica w stosunku do normy. Czy oddech jest cały czas równy ? I kurcze, czy w tym momencie lek działa na przyczynę (usprawnia pracę serca), czy na skutek (zwalnia pracę serca, napędzanego sztucznie przez jakieś problemy z oddychaniem w płucach). Dobrze, ze zareagowałaś od razu, bo zmuszanie serca do takiej pracy po roku-dwóch źle by się skończyło, wszelkie problemy z oddychaniem, np; z tchawicą kończą się bardzo dużymi problemami sercowymi. Widzę, że poszukiwanie właściwej diagnozy jeszcze przed Tobą. Trzymam kciuki, czasem duży problem z diagnostyką, kończy się prozaicznym wynikiem i okazuje się, ze krótkie leczenie jest w stanie przywrócić psu pełna sprawność.
  24. Zawsze podczas głębokiego snu jest wolniej, no i znaczy to też, że leki dobrze działają. [URL]http://pupile.wieszjak.polki.pl/psy/269992,2,Prawidlowe-parametry-zyciowe-psa--temperatura-tetno-liczba-oddechow.html[/URL]
  25. [quote name='Panbenonium']Do Brna nie mam szans pojechać, bo za niecałe 2 tygodnie idę się wyłożyć w szpitalu gdyż jestem trochę poturbowany. [/QUOTE] Brno to połowa października, tydzień po Poznaniu, więc wykurować się zdążysz. A kupować czy sprowadzać coś w ciemno to duże ryzyko. Zawsze lepiej obejrzeć na własne oczy, to co najlepsze w Europie, zobaczyć co preferują na dzień dzisiejszy sędziowie - bo Czesi zapraszają do sędziowania rzeczywistych znawców rasy.
×
×
  • Create New...