Aysel
Members-
Posts
1382 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Aysel
-
Niekoniecznie. Jej, przecież psy bawią się (czytaj rozładowują napięcie) także i w taki sposób ;) To są zwierzęta, one nie traktują kopulacji w sposób taki jak ludzie. Fakt ten potęguje, że obydwojgu skoczyły hormony bo suczka sąsiada cieczkuje. Jeśli cieczki nie widać to nie ma co ich rozdzielać. Na upartego to można zrobić progesteron - wtedy będzie wiadomo. Może to być i dominacja - jeśli suka póki co dominuje to psu może być głupio i próbuje się jej podlizywać a później zdominować (no bo przeciez nie przyciśnie suki do ziemi). Ale jak sobie dobrze przypominam to po urojonej moja sucz też skakała po drugiej. Nie zagłębiałam się w to aż tak ale prawdopodobnie po urojonej następuje jakiś skok hormonów, stąd te zachowania. Spytaj weta.
-
Co mam zrobić, żeby sucz mi nie uciekała przed termometrem? ;) Zawsze była bardzo spokojna, i choć tego nie lubi, dała zmierzyć sobie temperaturę. Jutro powinnam zacząć mierzyć. Chciałam sprawdzić dziś, bo podejrzanie spokojna jest, ale się nie dała...
-
Jest w trakcie urojonej? To dlaczego jej nie przerywasz? To znaczy - wszystkie zabawki które podstawia pod cyce out, wszystkie szmatki itp. out i w końcu - zakaz głaskania bezpośrednio po brzuchu. Jak to nie pomoże to trzeba farmakologicznie u weta, bo niby to proces fizjologiczny, ale możesz nie zauważyć, jak sucz zacznie gromadzić mleko w sutkach - pójdzie zapalenie i bieda. Jeśli miała cieczki regularnie co 5-6 miesięcy to raczej nic nie powinno się zmienić tak diametralnie. Chyba, że ostatnio była w ciąży i urodziła przez cesarkę - wtedy cieczki się przesuwają niestety. Ja mam przykładowo suczkę która ZAWSZE miała cieczki jak w zegarku, z dokładnością co do tygodnia. A po cesarce dostała cieczkę 2 MIESIĄCE później. Jesli nie ma obrzmienia sromu, krwi i jeśli sucz nie odstawia ogona to spoko - cieczki nie ma. Niby zdarzają sie jakieś wyjątkowe przypadki, że suczka ma cieczkę bez obrzmienia sromu nawet (bo bezkrwawe to norma u małych ras zwłaszcza), ale to raczej rzadkość. Ja myślę, że to raczej normalne zachowanie. Nie zawsze jest tak, że kopulowanie suki 'na psie' oznacza chęć do rozmnażania. Moje suki potrafią ot tak po sobie skakać, bez żadnego wyraźnego powodu. A to z tym większym zwracaniem uwagi psa na suczkę - hmm, moze cieczka dopiero BĘDZIE? Za wcześnie co prawda, ale to niewykluczone przecież. W takim wypadku pies rzeczywiście może coś wyczuwać, a suka udaje jeszcze niedostępną, choć już zaczyna 'kopulować' (kopulowanie to pierwszy objaw cieczki). Chociaż równie dobrze to rzeczywiście może być objaw dominacji. Obserwuj po prostu psy i patrz codziennie na ten srom - jak zacznie się powiększać a pies zacznie być bardziej chętny to je rozdziel. Trudno tak coś powiedzieć przez internet ;)
-
Tylko że wina nie lezy po stronie tych 'małych kundli' a ich bezmyślnych właścicieli. I nie rozumiem dlaczego pies ma cierpieć przez idiotyzm właściciela - tu trzeba pańcię obstawić, a nie psa.
-
U nas już pokaźny bębenek - mimo, że 'dopiero' 42 dzień. Ale korzysta dziewczyna ze spacerów, jakoś odżyła, bo wcześniej to była wiecznie zmęczona. Teraz szaleje. Tylko muszę pilnować, bo zbiega po schodach, a już raz mieliśmy powikłania po takich skocznych zabawach.;/ Za tydzień RTG. Trzymajcie za nas kciuki! Naprawdę się przydadzą. Chyba denerwuję się bardziej od Eni... ;)
-
[quote name='panbazyl']moje psy maja jednak swoje zalety. dziś na przyklad upolowaly sobie same gołębia....[/QUOTE] Moje psy pewnie też by zjadły :P Gdyby tylko te gołębie nie były większe od nich ;)
-
U nas już też po USG. Dzień 34. Tylko powiedzcie mi - czy to jest kurczę normalne, że suczce odwaliło i NIC nie chce jeść? (tak od dwóch dni). Przy poprzedniej ciąży też tak było, ale ja durna, po ostatnich przebojach boję się, że coś jest nie tak... I taka strasznie senna jest... Może dzieciaki już jej dają do wiwatu?
-
No tak :D I tak chyba zostało powiedziane ;) hihi. Białko ma antybiotynę. Żółtko ma biotynę.
-
Aha, to dobrze. Bo ja w sumie nie wgłębiałam się w to ile tego dawać, nie przeliczałam. Bo wychodziłam z założenia, że jak coś zostanie podane w lekkim nadmiarze to najwyżej pies to z siebie wydali... A siemię lniane to daję raz na jakiś czas i zalane wrzątkiem (w ziarnach) - bo ona nie chce jeść zmielonego, nie wiem dlaczego...
-
Nie no, ona dostaje stałą dawkę - 30g - tyle co przed ciążą, póki co nie zwiększam jej dawki, tylko w środku dnia daję jakieś kurze łapki, jajka itp. A jak ona wchłania jajka przepiórcze to też je ograniczyć? (wchłania... W sumie to ona po prostu je lubi, ale też daję je raz na parę dni). Bo ona zjada białko i żółtko razem ze skorupką nawet. A przecież białko ma antywitaminę B, więc w sumie powinno się to jakoś neutralizować co? Kurczę, aż się boję, bo przez jakiś czas rzeczywiście dawałam jej Rumen Tabs (jak coś jej odbiło i nie chciała jeść żwaczy a miała zatwardzenia), a tam w sumie jest wit. B12... No mam nadzieję, że jeszcze nic straconego i nie przesadziłam...
-
[quote name='nykea']Nie jestem teraz w 100% pewna, bo my na watrobke mamy zakaz niestety, ale uwazaj z wit A. ?[/QUOTE] Nawet jak je ją raz na tydzień? Czasem raz na dwa tygodnie? Oczywiście ja głupia nie jestem, nie daje non stop tej wątróbki bo wiem co powodują podroby w nadmiarze. Ale wcześniej nie ruszała wątróbki W OGÓLE, więc jestem zadowolona, że zaczęła ją tykać ;)
-
[quote name='Martens']Aysel, ja bym spróbowała tak - z kości podawać głównie kurczaka, ale tylko jeśli masz dostęp do takiego swojskiego, ekologicznego, bo fermowych w ogóle nie powinny dostawać sunie hodowlane, szczególnie w ciąży; do tego zastąpiła część kości nabiałem, natomiast codziennie podawała małą porcję papki warzywnej z podrobami, żeby popchnąć to dalej. Nabiał nie działa pod tym względem tak dobrze jak papka; on raczej po prostu nie zapycha, ale i nie odtyka specjalnie. [/QUOTE] U nas babcia hoduje kurczaki i gęsi, więc dostęp do ekologicznego mięsa mamy. Zresztą ja w ogóle staram się unikać kurczaka, bo ona ma uczulenie, prawdopodobnie (!) na antybiotyki, ale niewiadomo czy na białko przypadkiem też. Więc daję głównie indyka, królika jak coś kupnego. Bo tak to karmię primexowym żarciem, oni ponoć te mięso mają ekologiczne (PONOĆ). Najgorzej, że w nią wepchnąć papkę to jest czyn graniczący z cudem, ona akurat zaczyna 5ty tydzień ciąży i zaczęły się już humorki i wybrzydzanie. Podroby też tylko niektóre - tfu tfu, ostatnio spodobała jej się wątróbka z czego niesamowicie się cieszę, bo to dobre źródło wszystkiego przecież. Jak nie da się już tej papki w nią wepchnąć to daję po prostu olej albo siemię. Dobrze robię? Jedna z hodowczyń mówiła, że dawać jej tyle ile zechce zjeść. Ale ona w sumie nie je więcej niż jadła normalnie - bardzo często zostawia. Nie wiem czy to ma związek z tym jej wybrzydzaniem, czy dziewczynie po prostu się w brzuchu żarcie nie mieści (niby dwa szczeniory, ale bęben to już ma dość duży), choć daję jej 3 razy dziennie zmniejszone porcje? Ktoś mi kiedyś powiedział, ze moja suka nie powinna mieć szczeniaków, bo suka hodowlana MUSI jeść suche żarcie :D Ależ ona je - Acanę albo Orijena - tyle, ze... kociego kradnie... :P
-
Ale ona tak wlaśnie dostaje ;) Z rana dostaje mięso + kości a wieczorem papki/podroby/twaróg. Póki co jest dobrze, bo staram się podawać codziennie oleje. Ale była sytuacja, że jelita jej stanęły... I dawaliśmy zastrzyk na rozkurcz. Ogólnie to ona nigdy nie miała zatwardzeń, ale na ciąży zdaje się stała się na nie jakoś bardziej podatna... Czyli zwiększyć o połowę tą dawkę?
-
Ale chodzi mi o dawkę. Bo to, że częściej to wiem ;) No i jak poradzić sobie z kośćmi, skoro ma być nie zatwardzające? Tu jest największy problem - bo przecież stosunek wapń-fosfor musi byc zachowany, inaczej będzie tężyczka...
-
ja zadam kolejne głupie pytanie. Czy sukę w ciąży (4 tydzień) mam karmić tak jak szczeniaka, czyli podawać 10 % m.c? Bo ja tak stopniowo zwiększam, zwiększam te dawki... I zgłupiałam, bo jedni piszą, że tak, inni że inaczej...
-
Jeśli ktoś kto nie ma zbytnio pojęcia na temat żywienia psiaków pyta mnie czym karmię psy to odpowiadam: mięsem i kośćmi. To znacznie lepsze sformułowanie od mięsnych kości. Bo kości generalnie wywołują wśród ludzi strach :D
-
Bo jakby nie było to mi te mięsne kości jakoś tak kojarzą się z mięsem. No bo trudno powiedzieć, że skrzydełko to kość, to jest też mięso. Zresztą ja nie stosuje się ślepo do diety Bilinghursta - ja w ogóle nie podaję resztek ze swojego stołu. Jedyną rzeczą którą zachowuję są proporcje między składnikami. Karmienie samymi tylko i wyłącznie koścmi też nie jest zdrowe, bo pies naprawdę nie potrzebuje aż tyle tego wapnia. Ja widzę po swoich, że nawet w dawce którą podaję jest za dużo kości, bo psiaki wydalają ten wapń z kupą po prostu. Nie wiem, ja nie stosuję się jakoś bardzo szczegółowo i do wszystkich reguł barfu. Moja sucz ostatnio przykładowo się przytyka po kościach, choć je BARF od niespełna roku i nigdy czegoś takiego nie było, to jednak w ciąży najwyraźniej taka ilość kości nie jest jej potrzebna (choć to trochę dziwne i paradoksalne). Dlatego staram się dawać ich troszkę mniej ale za to podaję nabiał, skorupki zmielone itp. w zwiększonej ilości. Wet powiedziała (a moja wet nie jest anty-barfowa), że możliwe, że w późniejszym stadium ciąży w ogóle będę musiała zacząć podawać znikome ilości kości a zastąpić to innymi składnikami bogatymi w wapń. Dlatego też nie można tak do tego wszystkiego restrekcyjnie podchodzić. Ja karmię psy primexem i wyniki na nim były super. I będę nazywać to, co podaję barfem, bo nie potrafię znaleźć innej nazwy na to ;)
-
Moja się ostatnio bez większego powodu przytkała jajkiem przepiórczym ze skorupką. Tak w ogóle to nie wiem co mam robic, bo im głębiej w ciążę tym coś ją bardziej zapiera. Mam zastąpić kości skorupkami albo nabiałem? Kurczę, ale ona nie wytrzyma jak czegoś sobie nie pogryzie ;/
-
Tak tak, tylko ja najpierw chcę się zorientować czy w ogóle jest sens zawracać ludziom gitarę. :) Może ktoś tam studiuje? Poczekamy, może ktoś się zgłosi :) Zresztą kogokolwiek studiującego za granicą proszę o jakieś informacje. To znaczy jak wygląda rekrutacja, czy potrzebna jest matura międzynarodowa czy też moze być nasza polska + certyfikat języka?
-
Mam na myśli głównie RVC. Ktoś stąd tam studiuje? Czy wiecie może, czy potrzebna jest międzynarodowa matura, czy wystarczy nasza polska + certfikat z angielskiego? Jakie są zasady rekrutacji? Od ilu mniej więcej (tak w przeliczeniu na nasze realia) przyjmują, co trzeba zdawać? Dzięki z góry jeśli ktoś będzie w stanie odpowiedzieć, Bardzo tej odpowiedzi potrzebuję, a niestety nigdzie nie mogę jej uzyskać :/
-
[quote name='Journey'] Olu, odpowiedziałaś, ale pomyliłaś Alisię z Wikiem ;) [/QUOTE] Dobre sobie :P Nie zauważyłam siusiaka :P Super. Ale zmężniała ta Alisia... Serio, nawet nie patrzyłam na podwozie, stwierdziłam, że taki mocny to pewnie pies :D
-
Buzia jest z Short While a Wik z Michilinek ;) No i odpowiedziałam za Justynę haha ;) Wstawiaj zdjęcie maluchów ;) Jak mała? Zostawiacie u siebie? :)
-
Ja skorupkę ścieram w moździerzu. Dodaję do mięsa i jajka i zjadają ;)
-
Moja sucz przyjechała z krycia i rzuciła się na wątróbkę! A na pierwszy dzień w domku zżarła szyję kurczęcą, kawałek nogi króliczej (no taki malutki kawałek) i skrzepy z serc kaczych. Myślałam, że mi się pies nie naje. A dlaczego? Ano dlatego, że właścicielka repa nie zgodziła się jej karmić barfem, bo stwierdziła, że wygląda jak potłuczone szkło :P Sucz jadła suche. Jak zobaczyła surowe mięso była przeszczęśliwa :P Dawać jej więcej jak chce? Czy pozostać przy normalnych dawkach? Teoretycznie to dopiero od połowy ciąży powinnam zwiększać... (znając życie za miesiac nie będzie w nią można NIC wepchnąć). A, no i co jeszcze powinnam podawać, może jakieś zioła dodatkowo? Ona za Chiny ludowe nie chce mi jeść warzyw i owoców innych niż jabłko i marchew, i to nie mogą być zmielone, tylko takie odłamane, żeby dało się pogryźć. Nie wiem, coś jej tak w trakcie cieczki odwalilo, wcześniej jakoś te papki w nią wpychałam. Od pół roku z uporem maniaka szukam pulsatilli - nie ma jej. Czy ktoś wie coś o jakichś ziołach wspomagających ciążę?
-
To jest żałosne... Metryka jest świadectwem pochodzenia psa. Nieważne czy są tam tylko rodzice czy reszta przodków również... Rodowody rodziców ZAWSZE są do wglądu. Ja do umowy prócz xero rodowodów mam też dopięte xero ich wszystkich badań. Zkwp daje najpierw metrykę, a później rodowód dlatego, że w rodowodzie wpisane jest imię i nazwisko właściciela psa. Ja nie widzę w tym żadnego zabiegu ZK ku zbieraniu większej ilości członków - oni po prostu wydają metryki a później rodowody hodowlom z nim zrzeszonym. Dlaczego mieliby wydawać metryki urodzenia a później wszystkie możliwe organizacje mogłyby wyrobić na ich podstawie SWÓJ rodowód? To już jest naprawdę nienormalny krok. ZKwP ma różne grzeszki, ale akurat o metryki to bym się nie czepiała...